czesc dziewczyny. Mam czasami straszne bóle głowy. Ale takie naprawde nie do
wytrzymania. Zawsze pobierałam jakis mocny lek (albo 2) i pomagalo. na
początku przyszłego tygodnia poczynię pierwsze kroki, żeby sprawdzić czy tym
razem fasola zasadzona

Dziś w nocy miałam ten silny ból. Wtedy sie nie
mysli.. Sięgnęłam po Migeę... Po godzinie ból ustąpił a ja sie teraz obawiam
czy nie zaszkodziłam... A nawet jak tym razem jeszcze nie (bo: a)nikt w moim
brzuchu jeszcze nie śpi, b)ktoś sobie śpi, ale jeszcze to wytrzymał), to co
robić na przyszłość? Czy jest jakiś lek nieszkodzący dziecku? Co wy
stosujecie?