rady na mdłości?

13.03.05, 21:58
czy znacie jakies sposoby na mdłości? czy każdy je ma podczas ciązy? Bo dla
mnie mdłości uniemożliwiają normalne funkcjonowanie...( nie potrafie
wymiotować..) jak znosicie podróże autobusem? Martwie się..bo moja praca
wymaga ciągłego siedzenia na zebraniach..konferencjach..które trwają czasem 2-
3 godziny i nie mozna z nich sobie tak poprostu wyjść.Mam wrażenie że
bardziej się ich boję niż porodu!!pozdrawiamsmile
    • marzena75 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 09:46
      W pierwszej ciąży ani razu mnie nie zemdliło, teraz odpukać nic się też nie
      dzieje.
      U mojej kuzynki i siostry sprawdziły się winogrona. Gdzieś, kiedyś przeczytałam
      o ich dobroczynnym działaniu i zadziałały. Podobno zaraz po obudzeniu (i
      pożądnym przeciąnięciu się smile)) trzeba zjeść z 4-5 kulek i poleżeć jeszcze z 5
      minut.
      Dziwnie to brzmi, ale im naprawdę przeszło, skończyły się poranne nudności.
      Może i u Ciebie się sprawdzą???
    • zonka5 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 10:04
      dzięki...wypróbujesmile
    • pimpek_sadelko Re: rady na mdłości? 14.03.05, 10:06
      na mnie nic nie dziala. najgorszy jest pusty zoladek, wtedy te mendy sie
      nasilaja
    • esse1 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 10:44
      A na mnie nic nie dziala sad Tez nie wymiotuje, ale mdli mnie bez przerwy, nawet
      w nocy. Prawie nic nie jem, bo na widok kazdego jedzenia robi mi sie slabo.
      Martwie sie o dzidzie, staram sie wmuszac w siebie jakies owoce, bulke z
      maslem, cokolwiek, ale kiepsko to idzie sad W autobusie i tramwaju musze
      siedziec, inaczej po kilku minutach wysiadam, bo boje sie,ze zemdleje.To
      dopiero 9 tc, mam nadzieje,ze w drugim trymestrze mi przejdzie...
      Pociesz sie,ze niektore kobiety swietnie znosza ciaze i nic im nie dolega.
    • klubiale1 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 10:59
      W pierwszej ciąży nic mi nie dolegało, nie mdliło, nie wymiotowałam.
      A teraz mdli mnie 24 h na dobę. Nawet w nocy się budzę, bo mi niedobrze. Nie
      wymiotuję, ale mdli strasznie. Nie pomagają drobne przekąski, jedzenie
      krakersów i migdałów. Staram się unikać zapachów - gotowania i chemicznych typu
      mydło, proszek, bo bardzo mocno na nie reaguję. Jeszcze nie odkryłam specyfiku
      czy produktu, który by ógł na mdłości. Ale mam nadzieję,że niedługo się skończą
      (9tc).
      pozdr
    • izzunia Re: rady na mdłości? 14.03.05, 11:32
      ech mnie ciagle mdli i tez nie wymiotuje, bo boje sie, ze jak zaczne, to nie
      bede mogla skonczyc.
      Chwilowo pomaga mi zjedzenie banana (swoja droga, podobna w obie strony smakuje
      tak samosmile) - ale nie probowalam), picie gorzkiej herbaty, i wypicie cocacoli
      (lepiej dziala taka mala butelkowa)
      czasem jakas buleczka z maslem (zwyklym, po masmiksie mnie mdli) ewentualnie
      chleb tostowy ale tez z maslem.
      aaa i jeszcze jedno syrop pomaranczowy albo grapefruitowy owocowa spizarnia
      herbapolu, zalany gazowana woda mineralna... przez dobra chwilke jest mi lepiej
      jak sobie lykne.
      i nie moge sie doczekac, kiedy te ch... mdlosci mina.
      Iza
    • sofi84 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 12:23
      polecila mi tesciowa wiec podeszlam z przymruzeniem oka ale o dziewo
      zadzialalowink)))
      raniutko po przebudzeniu nawet jesli nie chce sie jesc trzeba zjesc chociaz
      jedna kromke suchego chleba. pimpek ma racje pusty brzuch to katastrofa. ale
      chleb suchy na dziendobry pomaga. sprobójcie
      • pimpek_sadelko Re: rady na mdłości? 14.03.05, 12:28
        ja od razu jem po przebudzeniu. ledwo oczy otwieram. budze sie z glodem ( ok 6
        rano!), i "jem" tyle co kot naplakal, po kilku kesach odpadam.
        na poczatku pomagala mi coca cola, ale szybko gazowane mi zaczelo szkodzic, po
        lyku coli moglam pol dnia bekac ( przepraszam za wyrazenie) cola, to byl
        horror. herbata? nie pije jej od ok 6-7 tc, kawa odpada w przedbiegach, dlugo
        mialam wstret do wody i do picia w ogole, od 8 tc tylko soki.
        • izzunia Re: rady na mdłości? 14.03.05, 12:51
          dlaczego nie pijesz herbaty? mi doktorka powiedziala tylko, ze nie mam pic
          mocnej kawy ani herbaty - z kawy zrezygnowalam, bo mialam mdlosci, ale herbata
          mi troche pomaga na mdlosci, wiec jakas taka pije, gorzka niezbyt mocna.

          Iza
          • pimpek_sadelko Re: rady na mdłości? 15.03.05, 07:37
            izzunia napisała:

            > dlaczego nie pijesz herbaty? mi doktorka powiedziala tylko, ze nie mam pic
            > mocnej kawy ani herbaty - z kawy zrezygnowalam, bo mialam mdlosci, ale
            herbata
            > mi troche pomaga na mdlosci, wiec jakas taka pije, gorzka niezbyt mocna.
            >
            > Iza
            odrzuca mnie od herbaty. dlatego nie daje rady jej pic. z plynow jedynie soki
            toleruje.
    • atlantis75 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 12:26
      Zanim wstałam z łóżka jadłam 2 kromki suchego chleba. Pomagało smile
    • justakr Re: rady na mdłości? 14.03.05, 12:39
      miałam mdłości i wymioty od 6tc do 14 włącznie. Mnie pomagały o dziwo słone
      paluszki-dosłownie kilka sztuk ( chociaż na ich widok robiło mi sie słabo, to
      wmuszałam i było zaraz lepiej-ponoć to zasługa soli w paluszkach ). Generalnie
      jednak ciężko zwalczyć to cholerstwo, a najlepszym na nie lekarswem jest być w
      4-5 miesiącu ciąży, co w 100% potwierdzam - u mnie przeszło z dnia na dzien w
      15 tyg i teraz jest całkiem oki! Pozdrawiam!
    • ann99 Re: rady na mdłości? 14.03.05, 22:32
      Ja jestem w 12 tc i od mniej wiecej 6 tyg mecza mnie mdlosci...
      I tak najpierw pomagaly tic taki...Ale po tygodniu na sam zapach miety mialam
      mdlosci...
      Rano pomaga mi banan - jem zaraz po przebudzeniu i jeszcze chwilke leze...W
      tramwaju,autobusie i "w warunkach polowych" pomagaja cukierki zozole (sa kwasne
      dosc). Poza tym na krotko pomaga herbatka imbirowa z herbapolu (kupilam w
      sklepie zielarskim)...
      Mam nadzieje, że już niedlugo to przejdzie, bo na razie wchodzenie do kuchni i
      otwieranie lodowki to koszmar...Nie mowiac juz o wieczornym wyplukaniu zebow po
      umyciu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja