Dodaj do ulubionych

Witajcie Hashimotki to mój debiut

23.03.05, 23:31
Do tej pory śledziłam forum dla starających się ( o dziecko oczywście )ale
moje miejsce jest też tutaj wśród was.Zaczęło sie od poronienia ponad rok
temu a potem kłopoty z zajściem w ciążę. W międzyczasie ciąża biochemiczna
czyli bez oznak życia zarodka( ale dodatni test ciążowy ) , która eliminuje
się w terminie miesiączki. Teraz powoli po kilku waszych wątkach wszystko
zaczyna mi się wyjasniać.
Na własną rękę zrobiłam badania tarczycy , ale mówiono ,że są w normie ( TSH
było 4,2 )dorobiłam jednak USG , gdzie były cechy dla autoimmunologicznego
zapalenia tarczycy i oczywiście przeciwciała TPO były dodatnie (+) 500.
Nie miałam dużych zaburzeń cyklu , tylko plamienia przed miesiaczką trwające
kilka dni ( miesiączki raczej skąpe )Poza tym miałam poziom prolaktyny na
górnej granicy normy ok 15 a po teście z MTC 184.
Internista endokrynolog rozpoznał chorobę Hashimoto jako utajoną postać
niedoczynności tarczycy ( nie miałam żadnych objawów ) i dał mi Euthyrox 25 i
od tej pory tj 3 miesiące mam TSH 1,5. Nie kazał natomiast zbijać
prolaktyny , bo najpierw trzeba wyrównać tarczycę a prolaktyna sama sie
unormuje.
Ginekolog z kolei natychmiast kazał mi brać coś na zbicie prolaktyny ( bo z
taką to ja w ciążę nie zajdę )No i dodatkowo od 2 miesięcy biorę Norprolac.
Nie czuję się na nim dobrze i nie wiem czy dobrze robię .
Komu mam zaufać. Poradźcie
A ciąży ani widu ani słychu...
Obserwuj wątek
    • nefretete8 Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 23.03.05, 23:45
      Witaj Miśku :dziewczyny Ci napewno doradzą---strasznie mi przykro --a
      próbowałaś CASTANGUS na zbicie prolaktyny?Niektórym to pomaga,serdecznie
      pozdrawiam ,z pewnością to wszystko jest stresujące ale wierzę że z pomoca
      dziewczyn ,swoim zaangażowaniem oraz lekarzem[dobry ]uda się
    • erendira Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 24.03.05, 17:42
      Witaj Laura !!!
      Jakbym przeczytała o sobie...
      Moja gina też zaleciła zbić prolaktynę - castangus 2 tabl rano (bez recepty) -
      lek naturalny Herbapolu. Może więc być Tobie b. sprzyjający i parlodel.
      TSH masz na poziomie zalecanym do zaciążenia, więc pewnie zostało tylko zbić
      prolaktynę smile
      Pozdrawiam
      • aada1 Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 25.03.05, 12:41
        Witaj Laura
        Miło Cię poznaćsmile))
        Oj jak zawsze- co lekarz to inne zalecenia. Ja nigdy nie zbijałam prolaktyny.
        Jeśli unormujesz hormony tarczycy to prolaktyna też wróci do normy...smile To są
        właśnie zaburzenia hormonalne. Dobrze radził Ci Twój endo.
        Laura jeśli nie czujesz się za dobrze po leku to go odstaw, daj sobie trochę
        czasu. TSH masz modelowe, prolaktynka też powinna wkrótce wrócić do normy.
        Pozdrawiam Ada
    • aagata4 Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 25.03.05, 20:03
      laura... wyglada ze trafilas na całkiem dobrego interniste...

      mam pytanie.. czy po zbiciu TSH sprawdzałas czy prolaktyna nie opadła sama?
      jezeli nie to wg mnie warto ja zbic (nie bardzo moge ci polecic czym najlepiej
      ja zbijac...-skoro sei czjesz źle po nim to moze pogadaj z ginka o zmianieleku)-
      ale dopiero po badaniu czy prolaktyna nie opadła po euthyroksie... a jak Twoje
      FT4? czy jest w górnej granicy normy? - tak powinno być i ma to znaczenie dla
      ciazy...

      co do Twoich staran o dziecko to wg mne warto zrobic p-ciala antykardiolipidowe
      przed staraniami i natychmiast jak sie dowiesz o ciazy w laboratorium gdzie
      bedziesz miala w miare szyblo wyniki...-tylko trudno o lekarza ktory zrobi z
      tego uzytek po pierwszym poronieniu...

      jezeli chodzi własnie o te p-ciala antykardiolipidowe to one lubia sie pojawiac
      w ciazy i powodowac poronienia - u mnie prawdopodobnie tak było...

      pisałas ze poronilas - jezeli raz to bardzo mozliwe ze to byl przypadek o
      ktorym mowia lekarze....

      pozdrawiam i zycze wszyskiego naj z okazji Świąt zarówno Ttobie jak i Wam
      wszystkim co czytaja to forum


      agata
      • laura73 Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 26.03.05, 11:58
        Bardzo wam dziewczyny dziękuję za zainteresowanie. Po świętach idę do mojego
        endo i sprawa się rozstrzygnie. Nie sprawdzałam już potem prolaktyny , bo
        miałam ją zbadać po 3 miesiącach brania norprolacu. To jest lek najbardziej
        oczyszczony syntetyczny i podobno powoduje najmniej powikłań dlatego się na
        niego zdecydowałam. Myślałam już wielokrotnie o Castagnusie ale on tez wcale
        nie jest taki obojętny i w razieewentualnej ciązy trzeba go natychmiast
        odstawić. Podobno starożytne egipcjanki stosowały go jako środek
        wczesnoporonny.Badania fT4 miałam w granicach 15 ( bliżej górnej normy). Gin
        też chciał robić badania jak w zespole antyfosfolipidowym , ale uznał , że przy
        prawidłowym krzepnięciu krwi ( APTT ) to mało prawdopodobne , natomiast może to
        być obecność przeciwciał w śluzie szyjkowym ( zespół wrogiego śluzu ) i będzie
        chciał zrobić jakiś test PCT ? Czy wiecie coś na temat tego wrogiego śluzu a
        Hashimoto czy to może iść w parze ?.
        Pozdrowienia i buziaczki świąteczne.
    • to-ja-007 Re: Witajcie Hashimotki to mój debiut 31.03.05, 12:04
      Witaj
      Jesli chodzi o castagnus to masz racje. Jesli sie go bierze to bezpieczniej go
      brac do owulacji.
      Na pewno lek ktory bierzesz jest skueczniejszy od castagnusa.

      Jesli chodzi o inne przeciwciala i Hashimoto to nie jest to dobrze zbadany
      temat. Moga wystepowac inne przeciwciala ale z takim samym (nie zawsze ale
      czesto) prawdopodobienstwem jak u kobiet ktore nie maja Hashimoto.
    • no_sense Re: A czy mozna wiedziec... 31.03.05, 14:45
      ile tabletek Euthyroxu bierzesz? Bo tak ładnie spadlo Ci tsh. U mnie na razie
      żadnych smian samopoczucia sad Za tydzien znowu do kontroli, biore 1 Letrox25.
      prl mam dwukrotnie ponad najw norme, to tez trzeba bedzie sprawdzic. szkoda, ze
      te badania sa takie drogie sad
      • no_sense Re: A tsh mam podobne do Twojego wyjsciowego /4,94 31.03.05, 14:48
        waze 44,5 kg
        • laura73 Re: A tsh mam podobne do Twojego wyjsciowego /4,9 31.03.05, 21:47
          Do dziś brałam Euthyrox 25 , ale endo zwiększył mi od jutra do 37,5 , bo
          uwaza ,że TSH powinno sie utrzymywać okolo 1,0 . Wazny jest poziom fT3 , który
          ma być na górnej granicy normy
        • ojka1 Re: A tsh mam podobne do Twojego wyjsciowego /4,9 31.03.05, 21:54
          o kurczę, to a propo twojej wagi, nie chciałabyś może pożyczyć z 5 kg ode mnie.
          W sumie nawet chyba byś nie musiała oddawać.smile Czy to twoja waga sprzed choroby?
        • no_sense Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana.. 01.04.05, 00:41
          dawke. wiec bierzesz póltorej tabletki.

          Ojka1 - A co do wagi... niewiele jem. Chetnie wzielabym od Ciebie kilka kilo smile
          Ale wolałabym żeby poszły w ciało, tylko nie twarz! Zawsze bylam szczupla,
          chociaz w pewnym okresie [kiedy nie kontrolowalam wagi] przytylam. odchudzam
          sie tylko przez ta nieszczesna twarz. zawsze chcialam miec kobieca sylwetke.
          ale chyba nigdy nie bede takiej miala sad
          • malgoska182 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 02.04.05, 14:56
            Opisze Wam moja historie.W styczniu poprosilam lekarke zeby dala mi skierowanie
            na krew w kierunku tarczycy. Dodam ,ze od jakiegos czasu nie mieszkam w Polsce.
            Tutaj lekarze nie spiesza sie z daaniem skierowan jezli wedlug nich nie ma
            uzasadnienia. Powiedzialam ,ze w czasie wybuchu w Czernobylu bylam w Polsce i
            to bardzo blisko szybciutko wypisala skierowanie.Nastepnie dostalam telefon od
            niej ,ze krew wykazala lekka nadczynnosc i zebym przyszla po skierowanie do
            endokrynologa. Umowolam sie na wizyte . Dotarlam do gainetu i znalazlam
            polskobrzmiace nazwisko . Uznalam ,ze bedzie komfortowo sie dogadywac i
            wybralam ta lekarke , ktora rzeczywiscie mowila po polsku. Wyslala mnie na usg,
            po nim dowiedzialam sie ,ze mam na tarczycy guzki, nastepnie zostalam wyslana
            na scynografie( tabletka w jeden dzien ,a odczyt w drugi). Jeden z wielu guzkow
            byl chlodny. Oczywiscie biopsja, ktora wykluczyla nowotwor( na szczescie) .
            Podczas nastepnej wizyty lekarka wreczyla mi skierowanie na nastepne usg ,
            ktore mam zrobic w lipcu(ale dala mi konkretne laboratorium i konkretnego
            technika.19 marca mialam wizyte u endo zeby sie w koncu dowiedziec na co
            cierpie.
            Mam zapalenie tarczycy. Tego okreslenia uzyla lekarka i nic na ten temat nie
            powiedziala. Zapytalam , jak dlugo sie leczy taka chorobe i czy dostane jakies
            tabletki odpowiedziala,ze o nie zadnych tabletek , po prostu bedziemy
            obserwowac te guzki. Za pol roku nastepny sonogram . W tym tygodniu dostalam
            kopie kompletu badan , ktore przeszlam (usg, wyniki po polknieciu tabletek ,
            biopsji ) i na koncy opisu z biopsji zalecenie ,ze nalezy wykonac biopsje w
            przyszlosci. Tylko o tym juz moja endo nie powiedziala. Na wizycie , ktora
            trwala 10 minut (z pobraniem krwi wlacznie), ktore to pobranie zalecila endo w
            celu zorientowania sie czy mam zaczac przyjmowac leki na obnizenie poziomu
            chormonow.cos musiala zalecic ,zeby nie wypasc glupio(to moja opinia).Wrocilam
            do domu i zaczelam grzebac na necie i znalazlam info. na temat zapalenia
            tarczycy typu Hasimoto. Zadzwonilam do mojej endo i zapytalam - Pani DR.
            jakiego rodzaju jest to moje zapalenie? A ona zaczela sie usuwac i mowi , no
            przeciez ma pani lekka nadczynnosc , dostala lekarstwa , wezmiemy krew i
            zobaczymy czy nadczynnosc sie zmniejszyla. Zdenerwowalam sie i powiedzialam ,ze
            przeciez na ostatniej wizycie dowiedzialam sie ,ze mam zapalenie i czy to jest
            Hoshimoto. Odpowiedz byla krotka-tak . Poprosilam o wyjasnienia i
            poeiedziala ,ze zapalenie tarczycy spowodowalo guzki. Dodala zebym przestala
            czytac te artykuly w internecie. Chyba boi sie zebym za bardzo sie nie
            wyedukowala i zebyscie mi czegos nie podpowiedzieli. Pytanie do Was . Czy przy
            Hashi moze byc nadczynnosc i odwrotnie. Czy jezeli mam i to i to mam brac
            lekarstwa tylko na nadczynnosc,bo podpbno Hashi sie nnie leczy tylko obserwuje.
            Dziekuje za wszelka pomoc.,Mam zapisane propylthouracil 3 razy dziennie .Nie
            wiem jaki jest polski odpowiednik tego lekarstwa. Pozdrawiam i zycze bardziej
            konkretnych lekarzy
            Malgoska
            • tess-hashi Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 02.04.05, 15:29
              Piszesz, że maszkopie wyników badań.
              Jakie to są badania i wyniki. Miałaś TPO i TG?
              Pzdr Tess
              • malgoska182 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 03.04.05, 12:58
                tess-hashi napisała:

                > Piszesz, że maszkopie wyników badań.
                > Jakie to są badania i wyniki. Miałaś TPO i TG?
                > Pzdr Tess
                Po rozmowie z endo w czwartek , kiedy zaczelam zadawac
                jej "niepotrzebne "wedlug niej pytania(oczywiscie wczesniej bylam przez Was na
                tym Forum podszkolonasmile)) w sobote dostalam skierowanie na krew -TPO I TG .
                Jestescie lepsi niz lekarze ,dziekuje Wam za to
                • janka111 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 04.04.05, 09:46
                  W jakim kraju sie leczysz ?
                  W Polsce w Warszawie nie chca dawać skierowan na żadne badanie. Nawet jesli
                  dostaniesz Letrox to bez USG i bez badań krwi. Na macanego badanie tarczycy i
                  to koniec. Jesli poprosisz o skierowanie to lekarka pokazuje mape co ma na
                  ścianie powieszoną i mowi ze z tej mapy wynika ze tyle a tyle % ludzi ma
                  niedoczynność i już.Ma płacone od pacjenta a badanie obciąza jej budżet wiec
                  sie nie robi badań. .
                  W jakim jesteś kraju ? Gdzie tak sie opiekuja pacjentami? Napisz.

                  Pozdrawiam
                  • to-ja-007 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 04.04.05, 17:37
                    Przy Hashimoto na poczatku moga wystepowac okresy niedoczynnosci.
                    Z kolei choroba, w ktorej nadczynnosc wystepuje stale to choroba Graves-Basedowa.



                    • malgoska182 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 06.04.05, 12:49
                      Czesc Wszystkim. Janko mieszkam w Nowym Jorku. Tutaj z kolei mam wrazenie ,ze
                      jak masz w miare dobre ubezpieczenie ,ktore pokrywa badania , wydaje
                      autoryzacje na te badania to lekarze zbadaja Ciebie , wymysla nowe choroby i
                      oczywiscie zawsze polecaja najlepszych(ich zdaniem)specjalistow od usg"zrobi
                      to dokladnie", biopsji"nie musisz czekac 2 -3 tygodni na badanie, po co sie
                      denerwowac Dr.M. zrobi to juz w poniedzialek i bedziesz oddychala po wszystkim
                      swobodnie". Rozumiesz reka reke myje , tylko tak jak w moim przypadku mam
                      leczona nadczynnosc i mam Hashimoto z ktorym nic sie nie robi ,tylko obserwuje
                      i tak lekarz zamiast co pol roku zarabia co 6 tyg. usg mam zalecone co pol
                      roku i co pol roku biopsje. Czy myslisz ,ze od tego bede zdrowsza? czy dzieki
                      temu jestem bezpieczniejsza? pozdrawiam
                      • janka111 Re: Kazda z nas i tak ma indywidualnie dobierana. 06.04.05, 14:45
                        Witaj Małgosiu182!
                        Mam zwykłe ubezpieczenie, pracuje w państwowym zakładzie. I też bym chciala
                        raz na pół roku mieć szansę na USG a nie macanie tarczycy i oglądanie mapy. Na
                        USG czekałam rok! Co pół roku wizyta, przed nastepną miało byc zrobione USG ale
                        pani rejestratorka nie zarejestrowała bo ... twierdzi ze to rejestratorka z USG
                        nie zapisała bo ona zgłosiła..(czyli tak zwane ble, ble ble siede i nic nie
                        robię bo to nie moja choroba).........i pierwszy wolny termin był za następne
                        pół roku. Zatem od zlecenie USG do wykonania minął cały rok. badanie z krwi też
                        nie jest potrzebne częściej niż 1 x na 3 lata (nie mylisz sie 3 lata), reszte
                        załatwia lekarz za pomocą macania tarczycy i mapy POLSKI Z REJONAMI NIEDOBORU
                        JODU. TAKA JESZCZE Z SOCJALIZMU, NIEBIESKA (w niektórych przychodniach jeszcze
                        wisi).
                        Jednym słowem masz szczęście ze twoja kasa chorych jest zdrowa i robi badania.
                        A zreszą kazdy może tu sie wyżalić ale nie o to chodzi. Musimy sie wspierać bo
                        to nasz zdrowie i życie.

                        Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka