Dodaj do ulubionych

ciśnienie

20.04.05, 15:35
Powiedzcie mi proszę jak wygląda wasze ciśnienie - bo ja trochę się
zdenerwowałam 19 tydzień ciśnienie 150/80 (podobno za wysoke wg lekarza) ale
co ja w związku z tym mam robić...
Obserwuj wątek
    • magdulka26 Re: ciśnienie 20.04.05, 15:36
      U mnie od samego początku 120/80.Lekarz powinien podjąć chyba leczenie w ziązku
      z tym wysokim ciśnieniem.
    • aleksandra32 Re: ciśnienie 20.04.05, 15:52
      Musisz przez jakiś czas regularnie mierzyć ciśnienie. Najlepiej w domu o
      różnych porach dnia. Może to był tylko jednorazowy przypadek z tym wysokim
      ciśnieniem. To sie często zdarza np. po wysiłku lub po jakimś stresie, albo po
      prostu czasem bez konkretnej przyczyny. Narazie sie nie martw. Ja mam problemy
      z wysokim ciśnieniem od początku ciąży. Zwykle miewałam graniczny pomiar czyli
      140/90 ale na wizytach u gina zwykle dużo wyższe (to też częste przypadki).
      Lekarz kazał mi właśnie mierzyc ciśnienie ok. 4 razy dziennie i dopiero w 32tc
      przepisał mi bardzo populany w takich przypadkach lek o nazwie Dopegyt. Można
      brać rózne dawki tego leku (zależy od ciśnienia). Ja przy takim granicznym
      ciśnieniu biorę 1 tabletkę. Poza tym zwracaj uwage na opuchliznę nóg, rąk,
      twarzy i na obecność białka w moczu. W momencie jak te objawy wystepują
      pojedyńczo zwykle nie oznacza to nic złego, alejeśli jednocześnie, to może być
      objaw gestozy (zatrucie ciążowe). Ale to chyba w późniejszej ciąży...
      Pamiętaj, że nerwy nie pomoga w obniżeniu ciśnienia...
      Najwyżej dostaniesz odpowiednie leki i nie powinno być problemu. Tylko pamiętaj
      o mierzeniu ciśnienia!!! Warto zainwestować w dobry ciśnieniomierz.
      PZDR
      • niusiasz Re: ciśnienie 20.04.05, 15:57
        Bardzo dziękuję za odpowiedź
        • lara82 Re: ciśnienie 20.04.05, 16:08
          witaj .Po pierwsze niedenerwuj się ,ja na początku ciąży miałam podwyższone
          ciśnienie z powodu podniecania się wizytą u lekarzasmileBardzo się cieszyłam ,że
          zobacze moje maleństwo na USG i troszkę się martwiłam ,czy wszystko ok.Ale tak
          jak napisała moja przedmówczyni mierz sobie ciśnienie i jeszcze jedno bym Ci
          doradziła ,musisz rzucić sol najlepiej jakbyś nic sobie nie soliła ,oczywiście
          nie popadajmy w skrajność ,możesz jeść słone zupy,ziemniaki ,mięso i co tam się
          jeszcze soli ,ale sama sobie niedosalaj .Sól zatrzymuje wodę w organiżmie i od
          tego mogą ci zacząć puchnąć nogi ,ręce i twarz .
          Zyczę wytrwałości i powodzenia
          Mama 6 miesięcznej Laury
          pozdrawiam cieplutko

          bez Laury życie by nie miało sensu
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=21799544
          • karotka11 Re: ciśnienie 20.04.05, 17:31
            Oczywiscie dziewczyny dały Ci już najważniejsze wskazówki. Ja mogę tylko od
            siebie dodać (a powtarzam to już kolejny raz) konieczne jest badanie przepływów
            w czasie USG.
            • szept_ciszy Re: ciśnienie 20.04.05, 17:45
              Gdy mierze sobie ciśnienie w domu- wynosi ono za zwyczaj 120\80. Przed wizytą,
              gdy robi to położna mam zawsze sporo podwyższone (z nerwów). Ostatnio miałam 145
              \85 przy czym puls 130 sad((
              Zawsze tak się denerwuje przed wizytą u lekarza i nie tylko. Nerwus ze mnie
              nieprzeciętny.
      • agnieszkaj10 Re: ciśnienie 21.04.05, 12:17
        nie panikuj za wczasu, masz podwyższone tylko to 1 norma to 140/80, ale 1
        ciśnienie nie jest jeszcze tak groźne jak to 2. Ja przez całą ciąże miałam
        podwyższnone cińienie, zwłaszcza przed wizytami u lekarza raz buło nawet
        180/120 i mimo, że miałam zapisany dopegyt nigdy go nie wzięłam, bo nie ma tak
        dokońca uzasadnienia,że nie szkodzi dziecku. Regularnie mierzyłam ciśnienie
        nawet co 3 godziny, co 2 tygodnie badałam mocz pod kontem białka - na szczęście
        nigdy go nie było, i urodziłam zdrowego dużego synusia (4500g) obecnie 6
        miesięcznego. Dużo odpoczywaju, przede wszystkim na lewym boczku.
        Pozdrawiam Agnieszka z Pawełkiem
        • jakw Re: ciśnienie 21.04.05, 14:50
          A mi wszyscy mówią, że norma jest do 140/90. I wystarczy przekraczanie
          (oczywiście regularne, a nie na widok lekarza) 1-go (skurczowgo lub
          rozkurczowgo), żeby mówić o nadciśnieniu.
    • jakw Re: ciśnienie 20.04.05, 17:47
      Rzadko kiedy schodzę u lekarza poniżej 140/90. Dziewczyny dobrze radzą:
      zainwestować w ciśnieniomierz i mierzyć regularnie w domu. Jak będziesz miała
      zbyt wysokie , najwyżej dostaniesz leki.
      Ja ponadto robiłam tzw holtera - zakładają ci ciśnieniomierz na 24 h i z
      automatu mierzy ci ciśnienie przez całą dobę co 1/2 h czy co 15 min (w nocy
      rzadziej).
      Aha , ciśnienie zbyt wysokie oznacza powyżej 140/90 czyli np
      145/80 lub 130/95.
    • mola16 Re: ciśnienie 20.04.05, 18:09
      Możliwe, że kontrolowanie w domu jest sposobem na obserwacje poziomu ciśnienia
      ale nie każdy ma w domu taki sprzęt, tym bardziej, że zawsze miałąm ciśnienie
      ksiązkowe i nigdy nie był mi potrzebny. Jak byłam na ostatniej wizycie miałąm
      140/85 i lekarz przepisał mi Dopegyt. Stwierdził, że jest to bardzo minimalna
      dawka i biorę 2x1. Nie wiem jak teraz wygląda ten poziom dopiero dowiem się na
      następnej wizycie w maju.
      • aleksandra32 Re: ciśnienie 21.04.05, 08:54
        Wydaje mi się, że w takiej sytuacji inwestycja w ciśnieniomierz nie jest jakims
        ogromnym wydatkiem i nieadekwatnym do problemu. To koszt około 100 zł. Nie musi
        być przecież najnowoczesniejszy na świecie. Wystarczy zwykły.
        Chyba spokój i pewność, że dziecku nic nie grozi jest tyle wart?
        A poza tym mierzenie ciśnienia tylko na wizytach u lekarza to zdecydowanie zbyt
        mało. Tymbardziej, że większość dziewczyn w takiej sytuacji ma prawie zawsze
        podwyższone ciśnienie (tzw. syndrom białego fartuchawink
        PZDR
        • niusiasz Re: ciśnienie 21.04.05, 09:30
          Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Zrobiłam jak mi radziłyście -
          kupiłam ciśnieniomierz. No i wyszło szydło z worka - albo ciśnieniomierz jest
          do bani albo właśnie mam "syndrom białego fartucha" (podwyższa mi się na
          wizycie u lekarza). W domu mam ok np 120/80 a kontrolnie wczoraj pojechałam do
          przychodni żeby sprawdził mi fachowiec i 150/80 - więc o co chodzi??? Tak
          reaguję na pielęgniarkę czy mój ciśnieniomierz jest wadliwy (powinien być ok -
          całkiem dobry, elektroniczny firmy Samsung)
          • badarka Re: ciśnienie 21.04.05, 09:51
            Mi się wydaje, że ciśnieniomierz jest dobry smile
            Ja miałam rekordowo wysokie ciśnienie po badaniu przezierności w 11tc.
            Panicznie się go bałam, zresztą w ogóle miałam wtedy jakieś głupie czarne
            myśli. I od razu wyszło smile
            Zresztą wystarczy, że pójdę do lekarza i na przykład okaże się, że jest obsuwa
            i trzeba czekać. Albo korek po drodze. I od razu 125 zamiast 115 smile

            A może znasz kogoś, kto ma ciśnieniomierz w domu? Nie wiem, babcia, ciocia,
            koleżanka. Wtedy można pożyczyć albo pójść ze swoim porównać, czy wskazują
            podobnie. Będziesz mieć pewność smile
            • niusiasz Re: ciśnienie 21.04.05, 10:02
              125 to bardzo dobre ciśnienie - ja miałam 150! A po przezierności to chyba z
              200 wink na szczęście przezierność wyszła ok. Matko po co się tak denerwować???
          • aleksandra32 Re: ciśnienie 21.04.05, 10:27
            Ciśnieniomierz jest na pewno dobry. No chyba że to jakis ekstremalny
            przypadek wink))
            Ja mam dokładnie tak samo. U lekarza pomiar ok. 150/90 albo więcej a w domu
            sporo mnie - prawie normalnie. Lek dostałam tylko profilaktycznie i to w
            najmniejszej możliwej dawce, tak że skutek jest prawie nieoczuwalny...
            Także przestań się już zadręczać. Wszysko jest ok. Tylko pamiętaj o regularnym
            mierzeniu ciśnienia. Czasem potrafi skoczyć...
            PZDR
          • jakw Re: ciśnienie 21.04.05, 14:34
            > W domu mam ok np 120/80 a kontrolnie wczoraj pojechałam do
            > przychodni żeby sprawdził mi fachowiec i 150/80 - więc o co chodzi???
            A fachowiec mierzył swoim czy Twoim? Może weź swój ciśnieniomierz do fachowca.
      • jakw Re: ciśnienie 21.04.05, 14:52
        Może jednak lepiej zainwestować w ten ciśnieniomierz. W końcu nie jest
        powiedziane, że ten dopegyt łykasz potrzebnie...
    • blizniaczka1 Re: ciśnienie 21.04.05, 10:41
      Coś w tym jest, bo ja też mam u gina wzorcowe 120/80, czyli jak na mnie to
      podwyższone, bo zwykle mam bardzo niskie ciśnienie, np: 88/46, 112/42, 80/43
      itp. jeśli mój ciśnieniomierz domowy jest ok.
      Ale ostatnio (23 i 24 tc) zauważyłam, że po południu dostaję wypieków i po
      zmierzeniu ciśnienia okazuje się np. : 131/59, 91/44, 108/56, 104/43... Czyli
      chyba jednak skacze mi to górne, zwykle parę godzin po wysiłku, czy stresie...
      Też chciałabym poznać sposób na jego obniżenie, bo to, że się tym denerwuję też
      mi nie pomaga. Może nie jest to ciśnienie na granicy prawidłowego, ale biorąc
      pod uwagę, to że zwykle mam baaaaardzo niskie, może świadczyć o
      nieprawidłowościach?
      Do lekarza idę za tydzień i przedstawię mu te moje zapiski, bo jest w nich
      jakaś prawidłowość.
      • jakw Re: ciśnienie 21.04.05, 14:43
        Ciśnienie może mieć różne wartości o różnych porach dnia. Ja jednego dnia rano
        mam 90/60, a 2-go 105/70. Po południu podobnie, tylko zwykle ciut wyższe niż z
        samego rana. I wszystko jest ok. Więc nie bardzo wiem, czym się martwisz (chyba,
        że się martwisz zbyt niskim dolnym ciśnieniem). Gdyby nagle i stale skoczyło Ci
        z 90/60 na 130/80 to możnaby się martwić, ale tak...
    • aniarad1 Re: ciśnienie 21.04.05, 14:52
      Hej, jeśli czujesz się dobrze, to nic narazie nie przeszkadza. Ale lepiej
      kontroluj często ciśnienie, nie pij kawy, coli, nie jedz słonych potraw. uważaj
      na siebie!
      JA mam znowu strasznie niskie - i też to narazie niby nie przeszkadza ( zwylke
      80/60) Nic mi się nie chce, tylko spać. Mąż trochę marudzi smile

      Pozdrawiam,
      Ania
      Oliwka ( ur. 2002r)
      Dzidzia w brzuszku :
      src="lilypie.com/days/051014/3/0/1/+10" alt="Lilypie Baby Ticker"
      border="0" /></a>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka