Dodaj do ulubionych

DIETA W CIĄŻY A POKARM.

22.04.05, 09:26
Jestem w pierwszym dniu drugiego trymestru i ciągle zastanawiam się, czy
dobierając odpowiednią dietę mogę zwiększyć szanse na to, że po porodzie będę
miała pokarm. Bardzo chciałabym karmić piersią. Od czego to w ogóle zależy,
że niektóre kobiety mimo, że też tego bardzo chcą, mają z tym spore problemy?
Obserwuj wątek
    • kapoosta Re: DIETA W CIĄŻY A POKARM. 22.04.05, 09:32
      Dieta w ciąży nie ma wpływu na pokarm. Pod koniec ciąży pojawia się siara i za
      to odpowiedzialne są hormony, więc nie mamy na to wpływu. Po porodzie jak
      zaczniesz karmić, to pojawi się pokarm. Tutaj wszystko jest tak, jak chciała
      matka natura i tak jest najlepiej. Jeżeli chcesz się nauczyć jak prawidłowo
      przystawiać dziecko, to poczytaj na ten temat, albo dowiesz się w szkole
      rodzenia. Są też poradnie laktacyjne.
    • kocianna Re: DIETA W CIĄŻY A POKARM. 22.04.05, 09:38
      Są herbatki laktacyjne - ale to dopiero po porodzie smile Trzeba bardzo dużo pić -
      i bardzo chce się pić, przez kilka pierwszych tygodni mąż nie nadążał kupować mi
      wody - schodziła zgrzewka półtoralitrowych butelek wody i zgrzewka soku
      jabłkowego na tydzień, nie licząć niezliczonych herbat smile No i w szpitalu byłam
      48h i jakieś 6 litrów wody wypiłam, mimo, że mleko pojawiło się tak naprawdę
      dopiero po wyjściu ze szpitala - wcześniej była siara.
      Pić, przystawiać dziecko, pić i przystawiać dziecko, mimo iz to na początku
      zawsze boli (a czasem nie tylko na początku). A w razie problemów do poradni
      laktacyjnej.
      A zależy to... chyba głównie od psychiki. I podejrzewam, że jak się będziesz
      stresować, że masz za mało mleczka, to będziesz miała za mało mleczka sad
      Samospełniająca się przepowiednia... Lepiej myslec, że jest OK i co najwyżej
      częściej dawać cycusia. Na pewno się naje!
    • gukinga Re: DIETA W CIĄŻY A POKARM. 22.04.05, 10:39
      Polecam herbatkę laktacyjna firmy HIPP
      • czarrrna Re: DIETA W CIĄŻY A POKARM. 22.04.05, 10:59
        Karmienia po porodzie zależy głównie od nastawienia kobiety do samego karmienia
        piersią. Wszystkie myślimy,że to żaden problem, trzeba przystawić i już.
        Tymczasem sama nauka karmienia po porodzie to ciężka praca, wymagająca od mamy i
        dziecka wiele cierpliwości i nauki, to nie jest kwestia dwóch, trzech dni.
        Nastawiamy się,że od razu będziemy to potrafiły-to czasem tygodnie wzajemnej
        nauki.Dopiero potem to przyjemność.Nie da sie tego nauczyć przed porodem.Jaka
        jest moja rada-męczcie do bólu pielęgniarki laktacyjne jeszcze w szpitalu, nie
        słuchajcie dobrych rad mam czy teściowych typu "karm co 3 godziny, dookarm bo
        pewnie jest głodne, inaczej przystaw itd...". Bardzo potrzebne jest wsparcie
        męża. Dziecko je na żądanie a to żądanie czasem jest co 2h i pierwsze tygodnie
        to właściwie pojedynek cycuś kontra dziecko.I nie złąmać się podaniem butelki-to
        początek końca karmienia-nawet z najlepszej butelki mleko znacznie łatwiej
        płynie niż z cycusia,dziecko używa innego mechanizmu do ssania niż przy ssaniu
        piersi a po za tym mały cwaniak b.szybko nauczy się,że jak trochę popłacze mama
        da mu butelkę i nie bedzie musiał się męczyć ze ssaniem. sztuczne mleko jest też
        słodsze, ale niestety nie zawiera tego co najcennniejsze-immunoglobulin, które
        zapobiegają alergii, chorobom.
        Po za tym warto do szpitala zaopatrzyć się w maść na popękane brodawki-ma taką
        np. Medela, Avent, może być zwykły krem Bepanthen lub Alantan.Ja przez 6 tyg.
        karmiłam mlekiem z krwią (brodawki popękały mi jeszcze w szpitalu), co 2h Mała
        otwierała mi ranę-to był koszmar-łzy,ciągłe zapalenia piersi z 39 st gorączką,
        nerwy, ale zacisnęłam zeby. Warto było, bo potem z przyjemnością karmiłam do 11
        miesiąca a moja córeczka dziś już czteroletnia nie ma alergii, jest zdrowa,
        pogodna i bardzo mądra (np. już czyta!).
        Zachecam wszystkie mamy do karmienia piersią! I nastawcie się,że w końcu się
        uda-nie od razu Kraków zbudowano.
    • isia_50 Re: DIETA W CIĄŻY A POKARM. 22.04.05, 11:28
      Dieta w ciąży nie wpływa na ilość pokarmu po porodzie. Ważne jest i nastawienie
      i pomoc w nauce przystawiania piersią, a przede wszystkim puszczanie bokiem
      ucha "dobrych rad" teściowych, mam, cioć, że masz za mało pokarmu, że masz za
      chudy pokarm, że powinnaś dokarmić itd. To stresuje, a m.in. stres wpływa na
      trudności w laktacji. Też miałam problemy na początku, jak chyba większość
      młodych mam. Córa jadła co 15 minut, byłam pod opieką poradni laktacyjnej gdzie
      mogłam zadzwonić i skonsultować każdy problem. Gdy pojawił się kryzys
      laktacyjny zalecenie było jedno: żona do łóżka i karmić ile dziecko chce i
      kiedy chce, a do męża: a pan pilnuje, żeby żona się nie stresowała.
      Karmiłam córę 3,5 roku (ostatnie 1,5 roku raz dziennie) i mogę powiedzieć, że
      jest to dla mnie jedna z najpiękniejszych chwil macierzyństwa.
      Iza
      22 tc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka