Dodaj do ulubionych

co myslicie o wywolywaniu porodu??

25.04.05, 15:21
Pierwszy porod mialam wywolywany ( 16 dni po terminie), kroplowka z
oksytocyna. Drugi ruszyl sam ale przebito mi pecherz plodowy, mimo iz moim
zdaniem nie bylo takiej potrzeby (na porodowce bylam 3 godzinki i mialam juz
prawie pelne rozwarcie). A jak bylo u was?? czy zawsze konsultowano z wami
stosowanie metod przyspieszajacych porod?
Obserwuj wątek
    • merich Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 25.04.05, 16:00
      Ja byłam tylko trzy dni po terminie. Mój lekarz nie jest zwolennikiem długiego
      czekania, ale sam mnie zapytał czy mam ochotę jeszcze czekać, czy wywołujemy
      poród. Wybrałam to drugie, bo martwiłam się czy u mojego maleństwa jest
      wszystko ok. Następnego dnia rano znalazłam się w szpitalu, dostałam kroplówkę,
      ale poród słabo się rozwijał, miałam silne skurcze i bardzo małe rozwarcie,
      przebito mi worek płodowy, dostałam kolejne zastrzyki, tabletki inic. Tak
      przemęczyłam prawie 12 godzin. Niestety okazalo się, że synkowi spada tętno,
      miał wtedy tylko 40/min, owinął się pępowiną wokół nóżki i nie mógł zejść
      niżej. Lekarze natychmiast zdecydowali o cc, ja oczywiście podpisałam zgodę. I
      po 10 minutach Maciek spotkał się ze swoim tatusiem:. Lekarze potem mi
      powiedzieli, że w naszej sytuacji poród naturalny nie był możliwy.
      Najważniejsze że wszystko dobrze się skończyło.
    • nchyb Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 25.04.05, 17:59
      Co myślimy? Że czasami jest niezbędny. Miałam dwa razy wywoływany - raz w
      okolicach terminu, ale łożysko gwałtownie się starzało i poród był niezędny.
      Ból niesamowity, a właściwie bóle krzyżowe. Ponoć większa bolesność właśnie
      przy wywoływaniu bywa. A drugi poród - też wywoływany - ale w dniu terminu,
      gdyż później przez dwa dni nie byłoby anestezjologa w szpitalu, a ja miałam
      umówiony poród ze znieczuleniem. To już był pełen komfort. Tak toja bym mogła
      rodzić częściej smile
      • mzn1 Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 25.04.05, 18:17
        wlasnie slyszalam, ze wywolywany porod jest bardziej bolesny ale u mnie bylo
        wrec odwrotnie smile).
        • bielaniki Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 26.04.05, 08:59
          Ja rodzilam po raz pierwszy wiec nie mam porownania ale skurcze odczuwalam od
          14, a o 17 Natalia byla na swiecie wiec chyba nie najgorzej. Chyba po prostu
          mialam duzo szczescia bo rozne historie kraza o porodach na kroplowkach. A mnie
          fajnie sie spacerowalo po szpitalnym korytarzu z patykiem z podwieszona
          oksytocyna, skladalam sie ze smiechu wink)))
    • jagandra Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 27.05.05, 22:21
      Dostałam kroplówę 4 godziny po tym, jak pękł pęcherz płodowy, bo miałam słabe
      skurcze. Nikt tego ze mną nie konsultował. Szczerze mówiąc jestem zła o tą
      oksytocynę, wydaje mi się, że skurcze by się pojawiły, gdyby mnie po prostu
      zostawiono w spokoju. W samochodzie miałam już całkiem mocne, a potem, jak mnie
      na izbie przyjęć wypytano gdzie i kiedy ostatnio byłam u dentysty i fryzjera
      itp., to z wrażenia mi wszystko przeszło. A potem ciągle jakieś KTG, badania...
      Następnym razem w takiej sytuacji się nie zgodzę wink
      Też słyszałam, że skurcze są bardziej bolesne po kroplówie, po przebijaniu
      pęcherza zresztą też. Poza tym w sytuacji, gdy poda się oksytocynę za wcześnie,
      czyli gdy po prostu w ogóle nie ma akcji porodowej (no bo po co czekać, skoro
      już jest termin), częściej dochodzi do powikłań typu wolny postęp rozwarcia,
      zbyt szybko pojawiają się skurcze parte, no i czasem kończy się to cesarką.
      Rozumiem, że oksytocyna bywa potrzebna. Ale wydaje mi się, że jest zbyt często
      podawana.
      U mnie było ogólnie OK, ale wolałabym poczekać, aż skurcze same się rozhulają smile
    • radowinkaala Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 16.06.05, 22:11
      Mój pierszy też 16 dni po terminie, ale podana 12 dnia oksytocyna nie
      zadziałała. Ruszył mnie dopiero wykonany 15 dnia masaż szyjki. Podczas porodu
      przebito mi pęcherz płodowy - akcja wolno postępowała - po przebiciu urodziłam
      córeczkę po 6 godzinach. Wszystko ze mną konsultowano i tłumaczono czemu
      potrzebne są kolejne zabiegi.
    • lolinka2 Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 06.08.05, 01:15
      Zawsze. Co do szczegółu.

      Miałam wywoływany. Data i metoda omówiona wcześniej. Okazało się na izbie
      przyjęć że mnie skurcze same łapnęly z wrażenia, więc "porodziliśmy sobie"
      naturalnie przez 4 godziny, a potem z braku efektów (0.5cm) kroplówka -
      propozycja, nie narzucanie. Kilka godzin później pęcherz - propozycja.
      Fajnie było...
    • malpolid Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 14.10.05, 15:16
      Uważam , ze jest to praktyka nadużywana w większości szpitali. Położna lub
      lekarz, chcą "szybciej urodzić" więc stosują wszelkie środki aby "urodzić
      dziecko" na swoim dyżurze. Co to za stwierdzenie: "To co, jutro rodzimy?".
      Przecież poród zależy od wielu czynników i jednym z najważniejszych jest
      dojrzałość dziecka- to ono wysyła sygnały hormonalne aby poród się rozpoczął.
      Oczywiście są sytuacje patologiczne, ale ja mam na myśli większość
      przypadków.Pierwsze dziecko rodziłam w szpitalu z pełną obstawą i wszystkimi
      możliwymi środkami przyspieszającymi poród. Przeżyłam to jak koszmar. Drugie
      dziecko urodziłam świadomie, spokojnie , bez znieczulenia i w domu. Kolejne też
      jak będzie mi dane - urodzę w domu.
    • figrut Re: co myslicie o wywolywaniu porodu?? 18.01.06, 11:23
      Dwa porody z oksytocyna, jeden bez. Gdyby kiedys przyszlo mi jeszcze rodzic, to
      za zadne skarby [jesli oczywiscie nie bedzie jakiegos zagrozenia z powodu
      przedluzajacego sie porodu] nie pozwole sobie podac oksytocyny.
    • rodzacy_tata samodzielność dziecka 19.01.06, 09:12
      jestem za samodzielnością dziecka.
      niech ono samo zdecyduje, kiedy ma przyjść na świat smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka