18.05.05, 22:48
Czuje sie wstrętnie, jestem w 30 tc i nadal nie potrafie zrezygnowac z nałogu
palenia papierosów, palę mniej ale jednak palę, co robić? Proszę was tylko
nie wyzywajcie mnie, sprobujcie zrozumiec i cos sensownie doradzic,
zachpwajmy przy tym kulturę
Obserwuj wątek
    • akrusz Re: Palenie 18.05.05, 22:51
      mnie akurat od papierosow odrzuca, choc wczesniej palilam. to chyba nie jest
      jednak koniec swiata - w wielu opracowaniach pisze sie o szkodliwosci palenia i
      doradza sie "ograniczenie" lub "porzucenie". no wiec nie jest to od razu wyrok
      smierci (przepraszam!) na dziecko. ale z doswiadczenia mowie - naprawde warto,
      przy okazji siebie pooczyszczac.
    • ninyanna Re: Palenie 18.05.05, 22:57
      Nie musisz czuc sie wstretnie!!, moglabys sie tak czuc, gdybyc palila z
      premedytacja, nie interesujac sie zupelnie dzieckiem, a tak przeciez nie jest.
      Oczywiscie , ze najlepiej i najbezpieczniej dla dzieciatka byloby rzucic.
      Sprobuj sie zmotywowac smile) Trzymam kciuki smile
      pozdro
    • agadiaz Re: Palenie 18.05.05, 23:03
      Hmm, nie wiem czy znajdzie sie cos sensownego do doradzenia, jezeli jeszcze
      palisz.Ale fakt, ze palisz mniej daje cien szansy. Ja palilam przed ciaza i w
      pierwszych paru tygodniach, jednak mi pomogly mdlosci no i po prostu
      stwierdzilam, ze nie bede palic tylko ze wzgledu na moja glupia zachcianke. W
      tym momencie (25tc), dym papierosowy mnie bardzo drazni (zwlaszcza, ze wokol
      duzo palacych). Moze sproboj podzialac jakos na swoja psychike, bo chyba tam
      tkwi uzaleznienie. Przetlumacz sobie, ze trujesz swoja dzidzie, zwlaszcza teraz
      kiedy ja/jego majbardziej czujesz jak sie rusza, jak kopie, a ty po prostu
      dmuchasz jej w twarz. Sorki za te slowa, ale moze Ci sie uda, powodzenia, bo
      warto!!!!!
    • wieczna-gosia Re: Palenie 18.05.05, 23:34
      nowinko, ale moment czego ty konkretnie oczekujesz?
      palisz i pytac sie co robic?
      no rzucic.
      nie palic, nie kupowac, nie sepic.
      Nie palac dajesz dziecku wieksza szanse nie tylko na zdrowie jako niemowleciu,
      ale astma potrafi walnac i po 20 latach. Sobie szkodz jak lubisz i musisz ale
      rzucenie palenia dla dziecka to chyba niewielka rzecz? szczegolnie ze kazda
      matka za dziecko odda zycie... tu dobra wiadomosc- zycia oddawac nie musisz-
      oddaj paczke wink
    • szaramysz2 Re: Palenie 19.05.05, 05:32
      nowinka1 napisała:

      > Czuje sie wstrętnie, jestem w 30 tc i nadal nie potrafie zrezygnowac z nałogu
      > palenia papierosów, palę mniej ale jednak palę, co robić?

      za kazdym razem jak zachce Ci sie palic wyobraz sobie, ze stoisz nad lozeczkiem
      i dmuchasz swojej spiacej dzidzi prosto w twarz.
    • amwaw Re: Palenie 19.05.05, 07:06
      Przeczytaj jakis artykul o wplywie palenia na dziecko. Od razu Cie sie odechce
      brrr.
    • feema-to-ja Re: Palenie 19.05.05, 07:17
      Nie wiem co mozna doradzic kobiecie, ktora z premedytacja truje wlasne dziecko.
      Sorki, ale ja nie mam zrozumienia dla ciezarnych palaczek.
      • bujanna Re: Palenie 19.05.05, 09:24
        Tylko raz widzialam kobiete w zaawansowanej ciazy z papierosem w ustach
        powiem jedno mialam ochote jej nawsadzac,to wygladalo okropnie, ale ona chyba
        tez czula sie okropnie kiedy wszyscy ludzie pod sklepem sie nania gapili jak na
        jakas tredowata.
    • emilka82 Re: Palenie 19.05.05, 09:45
      Ja paliłam, jak tylko zrobiłam test nie wypaliłam ani jednego papierosa i
      szczególnie mnie nie ciągnie, ponieważ mam silną motywację. Nie mogłabym
      świadomi robić krzywdy temu mojemu maleństwu. Tymbardziej, że wiem, iż moja
      mama paliła ze mną w ciąży. Niby się tłumaczy, że nie dużo. Ale ona nie zdaje
      sobie sprawy, że mimo iż dzieko urodziło się zdrowe to przez lata wyszło wiele
      problemów. Nie mam pewności co do jej winy, ale możliwe. Problemy z układem
      oddechowym, alergie, cera, wrażliwość jelit..no i przedewszystkim poddatność
      dużo większa na nałóg nikotynowy.
      Nie wiem jak mogłabym to kiedyś wytłumaczyć mojemu dziecku, żeby nie paliło,
      bo to szkodzi jego zdrowiu, a to że przez pierwsze miesiące życie mamusia
      świadomie w dziecko dym ładuje to nie ma znaczenia?
      Rzuć rzuć koniecznie rzuć palenie.
      Mam koleżankę, która też pali w ciąży, ręce opadają jak widzę ją z papierosem
      • ninyanna Re: Palenie 19.05.05, 09:52
        Nom przyznaje Ci emilko racje, widok kobiety w ciazy z papierosem nie nalezy do
        pochlebiajacych jej;/Udowodniono, ze dzieci takich kobiet rodza sie z duza
        mniejsza masa urodzeniowa i czesto maja problemy zdrowotne (glownie z
        oddychaniem) i czesto choruja.Ja nie pale papierosow, ale gdybym palila, takze
        rzucilabym od razu smile

        Pozdrawiam!
    • agawa79 Re: Palenie 19.05.05, 09:50
      A ja nie rozumiem, co to znaczy "nie mogę zrezygnować z nałogu".
      Jestem palaczką, ale w ciąży nie palę i już, nawet jeśli mam ochotę.
      Nowinka, no nie bądź dziecinna, naprawdę. Tu Ci nic nie można doradzić poza NIE
      PAL.
    • michalina761 Re: Palenie 19.05.05, 09:58
      16tc.
      Nowinka nie wiem czego od nas oczekujesz, ale chyba rozgrzeszenia.
      Ode mnie otrzymasz jedną dobrą radę: rzuć, chociaż już za późno. Nie oszukuj
      się, trujesz swoje dzieciątko. Moja dobra koleżanka kopciła w ciąży i urodziła
      dziecko z wodogłowiem, lekarze najpierw zapytali czy paliła, a potem zrobili
      badania poszukując przyczyny. Nie znalaźli. Wiecie jak ona się teraz czuje?
      Winna. Tak. To nie jest straszak, ale reczywistość. Piszę o tym, żeby
      przestrzec matki przed głupotą własną.
      Ja rzuciłam przed zajściem, dlatego wiem że można.

      Pozdrawiam i zyczę palaczkom silnej woli.
    • mala.ela Re: Palenie 19.05.05, 10:13
      Trudno doradzić ci coś innego jak: rzuć palenie. Chociaż 30 tc to i tak późno.
      Moja teściowa paliła przez całą ostatnią ciążę i teraz mój 12-letni szwagier ma
      astmę i wiecznie problemy z zatokami. Ona twierdzi że to absolutnie nie przez
      papierosy ale jakoś nie przekonuje mnie. Więc zastanów się czy warto
      przechodzić później tragiczne chwile (kilka razy zdarzyło się juz że flegma z
      zatok zalała mu płuca i chłopak w stanie ciężkim był odwożony do szpitala).
      • kaja32 Re: Palenie 19.05.05, 10:44
        Ja sobie wyobrażałam,że jak palę papierosa to moje dziecko jest całe w tym
        dymie i nie może oddychać .Ja wiem że to głupie ale mi pomogło. Wyobrażenie
        sobie dyskomfortu dziecka w czasie gdy ja palę papierosa.
        • alex_cz Re: Palenie 19.05.05, 11:45
          Kaja to wcale nie głupie. Ja również rzuciłam palenie jak tylko dowiedziałam się
          o ciąży i nie palę od października. I wystarczyło mi do rzucenia to wyobrażenie
          wędzącego się w dymie dziecka.W sumie nie ma się czym chwalić. Lepiej jednak
          późno, niż wcale. Novinko myślę, że jednak musisz przestać myśleć o sobie a
          pomyśleć o dziecku. Przestań myśleć o tym jakie to trudne itp a pomyśl jak
          wygląda twoje dziecię kiedy palisz. Po prostu przestań palić, kup sobie dużo
          jabłek, wodę mineralną, paluszki i tego typu przegryzacze i jak tylko zachce ci
          się palić zjedz to. Mi pomagało w pierwszych tygodniach. Przejdzie ci ochota
          szybciej niż myślisz. I za każdym razem kiedy najdzie cię ochota na fajkę mów
          głośno - nie będę truła dziecka - powtarzaj to do znudzenia. Ten ostry etap trwa
          krótko a potem przychodzi ulga. Uwierz mi przechodziłam przez to. Zobaczysz jak
          potem będziesz się cieszyć.
    • magdulka26 Re: Palenie 19.05.05, 11:59
      Też paliłam przed ciąża i wiem co to znaczy byc palaczką.Ale jak tylko zrobiłam
      test i zobaczyłam II koniec z fajkami.Mój mąż nie pali w domu ,tylko na
      balkonie żebym ja tego nie wdychała.Nie wyobrażam sobie truć własne
      dziecko.Zamiast kupowac fajki wrzucam pieniądze do skarboki i uzbierałam juz
      450 zł.Łączę przyjemne z pożytecznym.Nie zyczę Ci źle ,ale zobaczysz jak
      będzisz sie czuć wstretnie jak Twoje dziecko będzie chorowac przez mamusi
      głupotę.
    • martys_85r moja znajoma 19.05.05, 13:03
      moja znajoma jest w ciazy, bardzo duzo palila, a teraz non-stop zuje gumy do
      zucia, ma ich mnostwo i ciagle cos "miEdli" w tej buzi, ze ja szczeka nie
      boli..smile moze to ci pomożebig_grin
    • viki-v Re: Palenie 19.05.05, 20:01
      Czy ktoras z Was miala tak, ze odkad podejrzewala u siebie ciaze stracila
      ochote na palenie? Od ok. 3 tygodni mam bole podbrzusza, bolace piersi i
      jakby "wiecej" sliny. Podejrzewam ciaze (ale test chce zrobic jesli nie dostane
      miesiaczki).No i co jest niesamowite NIE MAM OCHOTY NA PALENIE. Odrzuca mnie
      wrecz. Czy ktoras z Was tak miala?
    • ruda773 Re: Palenie 19.05.05, 20:34
      JA niestety nie należałam do tych, których odrzuciło i nie moge sie pochwalic
      że jak zobaczyłam 2 kreski to... Ale dałam rade rzucic.Nie kupuj papierosów to
      podstawa, nie kaz żeby ktos przy Tobie palił, mówił o paleniu itd. Kiedys ktos
      tu napisał że jak sie zapali to żeby palic przezd lustrem, patrząc na swój
      brzuch i papieroska. Nie wypalisz całego, na pewno. Mnie sie udało rzucic w
      pierwszym trymestrze, ale i tak sie cały zcas boję. Każdy zapalony papieros to
      okropny wyrzut sumienia, prawda? DAsz rade, na pewno
    • marlena15 Re: Palenie 19.05.05, 21:50
      Nowinka !
      My z koleżankami możemy tylko trzymać za ciebie kciuki, że w końcu rzucisz ten
      śmierdzący naług. Ja też pliłam ale jak tylko dowiedziałam się że jestem w
      ciąży to rzuciłam. Sama świadomość tego, że mogę zadymiać maleństwo dała mi
      dużo do myślenia. Powiedz sobie nie nie palę i pomyśl wreszcie o dziecku a nie
      o sobie.
      Pozdrawiam
      Marlena (32tc)
    • esterka8 Re: Palenie 20.05.05, 00:18
      mnie na początku odrzuciło, tzn. przestały mi papierosy smakować, więc nie
      miałam problemu, potem niestety miałam coraz większą ochotę zapalić, ale wtedy
      wyobrażałam sobie, jak to maleństwo tam ma mało miejsca i jeszcze mam mu
      wpuscić dym... brr... przecież nie miałby czym oddychać! teraz jestem w 37 tc i
      nawet jak mam ochotę to potrafię to przezwyciężyć. Kiedyś znajoma mi
      powiedziała, jak ona rzuciła palenie- po prosru powiedziała sobie, że taki mały
      papieros nie będzie rządzić jej ciałem. No i mi to pomaga- po pierwsze, że moje
      dziecko nie miałoby czym oddychać, a po drugie, że to ja rządzę swoim ciałem a
      nie jakaś fajka!
      pozdrawiam i życzę powodzenia!
    • madee Re: Palenie 20.05.05, 09:53
      Witaj,

      wprawdzie ja dopiero będę się starała o dziecko, ale palenie rzuciłam 5
      miesięcy temu. Przyczyniła się do tego, w bardzo dużej mierze, moja koleżanka z
      podstawówki, której ani w pierwszej, ani w drugiej ciąży nie widziałam inaczej
      niż z papierosem. I powiem Ci, że była to dla mnie najbardziej obrzydliwa rzecz
      jaką widziałam... jak sobie do tego wyobraziłam koleżankę wydmuchującą dym nad
      główką dziecka, to... rzuciłam. Czego i Tobie z całego serca życzę, bo naprawdę
      nie ma chyba bardziej obrzydliwej rzeczy niż kobieta w ciąży albo z dzieckiem z
      papierosem. Zaznaczam, że kiedyś paliłam duuuużo i wcale nie byłam aż tak
      wielka zwolenniczką rzucenia palenia po zajściu w ciąże, bo myślałam, a co tam
      jeden papierosek dziecku nie zaszkodzi...
    • kaira2 Re: Palenie 23.05.05, 19:15
      Bardzo dobrze Cię rozumiem.Jestem w 16 tyg. i nadal bardzo trudno jest mi sie
      rozstać z papierosem.Pale już prawie 16 lat w ilościach hurtowych.Moja ginka
      poleciła mi zebym rzucała stopniowo. I całkiem nieźle mi szło.Dała mi na to 2
      tyg.Każdego dnia o 1 paperosa mniej. Było super do 3 fajek dziennie. Nie moge
      zejść do zera.Trafia mnie szlag i z kazdym papierosem zżeraja wyrzuty
      sumienia.Wiem co chciałabyś usłyszeć,że ta cała historia ze szkodzeniem dziecku
      jest bardzo przesadzona i lepiej palić niż się denerwowac itd.ale to
      nieprawda.Musimy obie zdac sobie sprawe,ze to jest TRUDNE!!!!! i spróbować
      rzucić. Trzymam za ciebie kciuki.Ja radze sobie juz 2 dzień.pozdrawiam.k.
    • monia.jarotka Re: Palenie 24.05.05, 18:04
      Czytam wszystkie wasze wypowiedzi i mam doła. W rzadnej ciąży nie potrafiłam
      zrezygnować z nałogu.Teraz jestem w 34 tygodniu (trzecia ciąża)staram się
      ograniczac , ale ciężko.Zreszta powiem szczerze,że bardzo dużo kobiet pali w
      ciąży ,ale nie mają odwagi się przyznać, ta (niestety niemiła)prawda wychodzi
      dopiero póżniej
      • falka32 Re: Palenie 24.05.05, 19:42
        Ja tez walczę cały czas z nałogiem, bezskutecznie. W tej chwili jestem w 20 tc
        i nadal nie udało mi się rzucić palenia definitywnie, choć cały czas się
        staram. Zakładałam zresztą tutaj topik wcześniej na ten temat. Mam wrażenie, ze
        są ludzie, którzy palą, ale mogą przestać bo nie są tak naprawdę uzależnieni i
        tacy, którzy cierpią na prawdziwy nałóg, taki jak alkoholowy - a ja należę do
        tych drugich. Udaje mi się zejść do 3-5 fajek dziennie, trzymam tak dwa dni po
        czym tak jestem tym zmęczona, ze przestaję liczyć i po 3 dniach łapię się na
        tym, ze wypaliłam dziś prawie paczkę. Chwila otrzezwienia, znowu kilkudniowa
        walka o ograniczenie i znowu "płynę" jak rasowy alkoholik. Gdyby jeszcze mój
        facet nie palił i nie przynosił fajek do domu! On pracuje na doby, więc jezeli
        go nie ma i nie zostawi mi papierosów, jestem w stanie czasem wytrzymac cały
        dzień bez fajka (starcza mi rozsądku, zeby nie pójść do sklepu, bo boję sie
        miec w domu całą paczkę - gdyby sprzedawali fajki na sztuki, to co innego). Ale
        jak przyjdzie do domu - albo wpadnie ktoś znajomy, chocby moja matka z fajkami -
        juz siedze po uszy w jego paczce.
        Strasznie boje sie konsekwencji tego, ale ten strach jak widać nie jest
        silniejszy od nałogu.
        Jedyne osiągnięcia w walce z fajkami to:
        - palenie wyłącznie na dworzu (mamy taras z ogródkiem) i nie przebywanie w
        zadymionych pomieszczeniach (wmawiam sobie, ze to zmniejszy niedotlenienie krwi)
        - z wyjątkiem tych kilku "popłynięć" znaczne ograniczenie liczby wypalanych
        fajek - przed ciążą i zanim się dowiedziałam, potrafiłam spalić dziennie ponad
        dwie paczki - teraz rzadko przekraczam pół paczki, dzis np wypaliłam 4 fajki i
        nie zapalę więcej, bo nie mam w domu po prostu.
        • ruda773 Re: Palenie 24.05.05, 21:06
          Słuchajcie, wiekszość nie kupuje papierosów. Ja tez jestem nałogowiec i nie ma
          dnia żebym nie pomyslała o papierosq. Ale jedyna rada jesli sie nie ma silnej
          woli to po prostu unikac palaczy jak ognia. Wszytsko jest w porzadq dopóki ktos
          przy mnie nie pali, jak pali to zawsze wezme macha. Na szczeście mój mąż,który
          też pali, nie pali juz w domu. Walczyłam z nim i sie udało. Pewnie w pracy
          popala, ale przede mną ma udawac że nie pali. Tyle mógł dla mnie zrobic! Mnie
          sie udało rzucić w pierwszym trymestrze, ale i tak mam straszne wyrzuty
          sumienia. DAMY RADE NIE PALIĆ!
        • monia0011 Re: Palenie 24.05.05, 22:41
          Mam dokładnie tak samo,czyli nałogowcy z nas jak nic niestety dla mnie na
          żucenie jest już za póżno 34tc,chociaż pod koniec ciąży ograniczam sie jeszcze
          bardziej,niestety chociaz tego jednego zapalę.Boję się konsekwencji panicznie
          już śni mi się to po nocach.Jutro mam usg i mam nadzieje że wszystko będzie
          dobrze.
    • agwinna Re: Palenie 05.09.05, 23:43
      Ten wątek jest potrzebny, ale gdy czytam że niektóre z ciężarnych palą nawet w
      37 tyg. to przez chwile mam myśl na swoje usprawiedliwienie, czyli "inne też
      palą". Najgorsze jest gdy ktoś najbliższy pali, np. w moim przypadku mąż i w
      domu widzę papierosy. Wtedy zaczynam się łamać. Tak łatwo mu przecież podebrać.
      Ale nie da on sobie przetłumaczyć że dla dobra mnie i dzidziusia też powinien
      rzucić.
      • elennara Re: Palenie 06.09.05, 00:03
        Nigdy nie paliłam dużo, to dopiero pierwsze tygodnie i mimo iż myślę, że
        mogłabym przestać palić w ogóle to jest to bardzo trudne jak wszystcy dookoła
        mnie palą, dymią i częstują. Bo co zaszkodzi 1 papieros w tą czy w tą? Tak to
        tłumaczą. Też mam wyrzuty sumienia, bo jakby ojciec dziecka rzucił palenie to
        ja nie zapaliłabym pewnie ani jednego fajka, sama paczek nie kupuję. Ale jak on
        mi zaproponuje 1, 2 fajki dziennie to wezmę, nie potrafię odmówićsad.
    • tomekiela Re: Palenie 06.09.05, 09:39
      A czy wiesz, ile będzie płakało Twoje dziecko? Noworodek na odwyku nikotynowym
      (bo teraz jest nalogowcem tak jak i Ty) moż płakać bez przerwy. Jeśli nie
      jesteś w stanie zrezygnować z palenia ze względu na dziecko, to może uda Ci się
      zrobić to dla siebie, aby mieć choć trochę spokoju z dzieckiem. Widziałam
      dzieci palaczek, słyszałam ich historie, nie życzę Tobie takich problemów,
      bezsennych nocy i ciągłego wrzasku.
      • kwiatek-21 Re: Palenie 06.09.05, 09:49
        poprostu dla mnie jest nie odpowiedzialna i tyle jeżeli siebie chce truc to
        droga wolna ale nietaką kruszynke i zgadzam sie w 100% z tomekielą
    • goodbyekitty Re: Palenie 06.09.05, 09:57
      ja rzuciłam dzień przed zrobieniem testu, bo już czułam, że jestem w ciąży.
      mimo, że paliłam 14 lat z paroma krótkimi przerwami wcale nie było trudno.
      przede wszystkim nowinko i inne palące mamy, przestańcie szukać usprawiedliwień
      (bo wszyscy dookoła palą!). zastanówcie się, czy teraz narażając zdrowie
      swojego dziecka nie dajecie sobie zielonego światła do tego typu praktyk na
      przyszłość? a jeśli to mało, wyobraźcie sobie, że podchodzicie do leżącego w
      łóżeczku dzidziusia i wtykacie mu w usta dymiącego peta. naprawdę, fizycznie i
      chemicznie nie ma wielkiej różnicy między tym, a tym co robicie teraz. od kiedy
      wiadomo jak bardzo fajki szkodzą w ciąży palenie ich jest dla mnie tylko i
      wyłącznie patologią. ostatnio siedziałam na ławce obok kobiety w zaawansowanej
      ciąży. paliła jednego za drugim. miała brzydką cerę, całą w syfach. wyglądała
      obrzydliwie. całkowite przeciwieństwo kochającej mamy.
    • o_tuska Re: Palenie 06.09.05, 10:14
      ja też miałam ten problem - moja ciąża jest bardzo wczesna 5 tydz.
      Mąż mi powiedzał chcesz to pal jaeśli pety sa dla Ciebie ważniejsze niż nasze
      dziecko - sama zdecyduj co dla Ciebie ważniejsze
      no i nie palę!!! - bo już raz poroniłam i bardzo chcę zostać mamą smile
      A tak wogóle to jak ostatnio policzyłam ile miesięcznie wydaję na fajki to
      wyszła miniezła sumka - lepiej zrobić sobie albo najbliższym jakiś prezent !!!
      Policz a ama się przekonasz
      Pozdrawiam i tzrymam kciuki i nie daj się bo to Ty decydujesz a nie śmierdzący
      pecior!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka