anibag
20.05.05, 14:03
Sluchajcie ja mam to juz za soba ale wiele z was to czeka.
Rodzisz w bólach swoje wymarzone pierwsze i wyczekane dzieciatko, czekasz na
cud a tu .... no cóz. Po urodzeniu córki bylam zalamana , moja kruszynka byla
cala czerwona, z wybroczynami i w dodatku lysa. Naprawde mi sie nie podobala,
strasznie cierpialam z tego powodu wydawalo mi sie ze jestem nienormalna bo
jak mozna tak ocenic wlasne dziecko.
Dzis opowiadalam o tym kolezankom w pracy i powiedzialy ze pierwszy raz
slysza o matce ktora by o tym glosno mowila, czy o takich uczuciach powinno
sie milczec?
P.S.Corka ma juz 6 lat i jest sliczna ,ale znowu o tym nie mowie ,bo nie
wypada sie przechwalac wlasnym dzieckiem wiec mowic czy nie o urodzie i
brzydocie swoich dzieci