Dodaj do ulubionych

Szew na szyjce.

22.05.05, 20:54
Czy któraś z was ma założony szew? Czy z takim szwem można choć trochę
chodzić? Czy do zabiego usypiają? Ja jestem w 20 tc i w ciągu 3 tygodni
szyjka skróciła mi się z 3,4cm do 2,5cm. Mam nakaz leżenia, a perspektywa
leżenia do końca ciąży mnie przeraża.
pozdr ewa
Obserwuj wątek
    • pola801 Re: Szew na szyjce. 22.05.05, 21:39
      Mnie prawdopodobnie to czeka, ale bede wiedziała za dwa tygodnie co i jak. Na
      razie Pani dr stwerdziła, że mam b.krótką szyjke, ale konkrety po USG - na
      początku czerwca. Może nie będzie to konieczne.Jestem obecnie w 12 tc. Moja
      ginekolog powiedziała, że własnie po to sie zakłada szew, żeby było bezpiecznie
      i generalnie nie trzeba było leżeć cały czas.p.s. znieczula sie przed zabiegiem
      i leży w szpitalu koło 7,8 dni. Na razie tyle wiem. Pozdr.smile

    • asia06 Re: Szew na szyjce. 22.05.05, 21:50
      zorientuj się jeszcze co do tzw. "krążka". Ponoć rola jego jest taka sama, a
      założenie trwa chwilę i nie trzeba leżeć w szpitalu i obchodzi się bez
      znieczuleń
      • agnieszka10012 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 06:48
        witam
        Ja miałam zakladany szew na szyjce w 21 tyg.ciązy - tak nagle lekarz stwierdził
        ze tak trzeba. Szew zakłada sie w narkozie wszystko trwało z zegrakiem w reku
        około 20 min-25 min. Po 25 min. obudziłam sie jak przywiezli mnie na moja sale
        z sali operacyjnej i sama wgramoliłam sie na łózko . Wiecej już nie spałam nie
        wymiotowałam tylko jesć mi sie chciało bo przed tym zabiegem nie wolno niczego
        jesć. W trzecim dniu rano po zabiegu opuściłam szpital. Tylko przed zabiegem 1
        tydz. czekałam w szpitalu ale to ze względu na to że miałam plamienia w środku
        ( nie na zewnątrz) a to jest przeciwskazaniem do zakładania szwu. Lekarze
        kazali tydzien leżec w szpitalu brać Duphaston i po tygodniu zostałam
        zakwalifikowana do zabiegu. Zabiegu nie czujesz ani w trakcie - bo śpisz ani
        potem. Ja mam szwy chodze do pracy ( dostałam L-4 ) do sklepu ostatnio lekarz
        pozwolił od czasu do czasu na seks. Przeciwskazaniem do założonego szwu jest
        chodzenie po schodach . To tyle.
        pozdrawiam Agnieszka
        • lenifer Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 14:20
          Witam! Ja też mam założony szew już po raz drugi. Przy pierwszej ciąży
          wspominam podobnie (szew był zakładany w 7 miesiącu). Też nic nie bolało przy
          zakładaniu, za to pod koniec ciąży jak już dziecko było duże to główką mocno
          napierało na szyjkę powodując dość nieznośny ból. W tej ciąży miałam zakładany
          szew w 5 miesiącu i niestety tym razem bardzo bolało. Trafiłam na innego
          lekarza który nie należy do najdelikatniejszych a wręcz przeciwnie. W dodatku
          chyba źle obliczył dawkę znieczulenia. Nie była to narkoza a tzw. "głupi jaś"
          (dolargan). Po zabiegu wymiotowałam parę razy mimo że też nic nie jadłam, a
          szyjka pobolewa mnie cały ten czas, i będzie coraz ciekawiej bo dzidzia rośnie :
          ( Mam zalecone leżeć cały czas, ale ileż można... o seksie to lekarz kazał
          kompletnie zapomnieć, ale czasem sobie na ciut pozwalam. W tych całych zakazach
          i nakazach kieruję się przede wszystkim własną intuicją smile Wyjść czasem trzeba
          zwłaszcza że mam jeszcze w domku 20-miesięcznego bobasa i ciężko żeby on
          siedział ciągle w domu. Problemem faktycznie są schody a u mnie akurat jest ich
          dość sporo bo mieszkam na trzecim piętrze i po każdym wejściu obowiązkowo biorę
          fenoterol.
    • agutek76 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 08:12
      ja tez sie tego boje mam krotka szyjke- siedze w domu, duzo leze mam nadzieje
      ze nie bedzie sie skracala- bo jak tak czeka mnie to samosad((
    • kubusia1 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 10:13
      Dziewczyny dzięki z odpowiedzi. Mój gin powiedział, że krążek zakłada się przy
      troche późniejszej ciąży. Sama nie wiem co mam myśleć na ten temat.
      pozdr ewa
      • k1w0 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 12:17
        Krążek jest gorszym zabezpieczeniem niż szew, który jest dużo pewniejszy i
        mozna po jego założeniu prowadzić w miarę normalne życie.
        Nie bójcie się szwu bo to nic strasznego. W pierwszej ciąży skracała mi się
        szyjka i pod koniec bardzo bałam się, że nie wytrzyma. Każdemu lekkiemu bólowi
        czy twardnieniu brzucha towarzyszył strach. W drugiej ciąży sytuacja się
        powtarzała i aby pozbyć się tego niepokoju zdecydowaliśmy (z lekarzem) o
        założeniu szwu w 23 tyg. Zabieg trwał 20 min w narkozie, po narkozie czułam się
        rewelacyjnie (w przeszłości miałam jedną złą reakcje na narkozę). Szew założyli
        mi o godz. 8.00 rano, a o godz. 17.00 tego samego dnia byłam juz w domu.
        Po zdjeciu szwu okazało się, że mam ponad 1,5 cm rozwarcia tak więc szew nieźle
        trzymał i bez niego byłoby krucho.

        Pozdrawiam Ania z dzieczynami
        Kasia (09.2000) i Maja (10.2004)
    • lolinka2 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 12:28
      Witaj, ja już szwu nie mam ale 4 lata temu zanim urodziłam córeczkę, owszem miałam.
      Sam zabieg trwa niedługo- usypiają Cię na mniej więcej kwadrans i jeśli fachowo
      przeprowadzony nie ma żadnych konsekwencji, czasami w charakterze powikłań
      zdarzają się infekcje szyjki, wody odchodzą i trzeba zakończyć ciążę. Ale w
      dobrym szpitalu (higiena!!!) przy dobrym lekarzu z pewnością Ci to nie grozi. Po
      samym zabiegu nie zdziw się że zauważysz odrobinę rdzawokrwawej wydzieliny, to
      fizjologiczne po naciąganiu szyjki kulociągami.
      Co do leżenia- ja leżałam już wcześniej ale nie aż tak restrykcyjnie, mogłam
      pójść do kuchni na posiłek, i do łazienku na kąpiel lub siusiu. Potem jest
      zalecany oszczędzający tryb życia, chociaż znam dziewczynę która pracowała w
      spożywczym w tydzień po zabiegu wróciła do pracy i urodziła terminowo... więc aż
      tak kruche chyba nie jesteśmy smile) Więc generalnie podróze nie zalecane,
      siedzenie długo też nie, stanie etc wykluczone, z ćwiczeń głównie oddechowe i
      p-wzakrzepowe, ale po domu poruszać się można. A co z seksem to zależy od
      lekarza. Nasz nam pozwolił, ale inne dziewczyny w tej samej sytuacji miały
      zakaz. Wszystkie rodziłyśmy w terminie.
      Nie taki Diabeł straszny...

      Karolina
    • agutek76 Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 13:27
      o kurcze dla mnie wstawanie tylko na siusiu i posilek jest juz bardzo
      restrykcyjnym lezeniem, ja staram sie lezec ale nie leze plackiem kurcze moze
      powinnam- mam krotka szyjke ale jeszcze nie bardzo krotka...ech.. no nic
      zobaczymy co bedzie na wizycie kontrolnej
    • mamaestery Re: Szew na szyjce. 23.05.05, 13:44
      mialam zakladany w marcu a teraz jestem 34 /35 tyg i za 2 tygodnie ide
      juz na sciagniecie szwusmilezabieg byl pod narkoza ,mam zakaz wspolzycia
      oszczedny tryb zycia ale nic w tym stylu ze mam lezec i sie nie ruszacsmile
      zwlaszcza ze majac juz 4 letnia corke to jest niemozliwesmileteraz bardzo
      mnie interesuje czy faktycznie po sciagnieciu szwu zaczne rodzic?..
      pozdrawiamsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka