mb_tusia
24.05.05, 10:01
Zostal mi jeszcze jakis miesiac, im blizej tym strach mnie tak paralizuje
ze.. Spac po nocach nie moge, mysli ciagle wracaja, boje sie wszystkiego,
komplikacji, tego ze sobie nie poradze, ze sie nie nadaje, ze cos bedzie nie
tak, ciagle mam koszmary. najgorsza jest nie wiedza kiedy to dokladnie
nastapi; czy zdaze dojechac? czy bede wiedziala ze to juz odpowiedni moment
zeby zebrac sie do szpitala? Nie wiem jak to wszystko sie odbywa po kolei,
boje sie zasypiania do szycia, doslownie wszystkiego. Nie spodziewalam sie ze
strach mnie tak zaatakuje pod koniec ciazy, pewnie bede tam histeryzowac a
polozna i pielegniarki beda zle na mnie, kurcze tyle osob rodzi a wlasnie ja
tak sie boje.