Dodaj do ulubionych

BOJE SIE PORODU

24.05.05, 10:01
Zostal mi jeszcze jakis miesiac, im blizej tym strach mnie tak paralizuje
ze.. Spac po nocach nie moge, mysli ciagle wracaja, boje sie wszystkiego,
komplikacji, tego ze sobie nie poradze, ze sie nie nadaje, ze cos bedzie nie
tak, ciagle mam koszmary. najgorsza jest nie wiedza kiedy to dokladnie
nastapi; czy zdaze dojechac? czy bede wiedziala ze to juz odpowiedni moment
zeby zebrac sie do szpitala? Nie wiem jak to wszystko sie odbywa po kolei,
boje sie zasypiania do szycia, doslownie wszystkiego. Nie spodziewalam sie ze
strach mnie tak zaatakuje pod koniec ciazy, pewnie bede tam histeryzowac a
polozna i pielegniarki beda zle na mnie, kurcze tyle osob rodzi a wlasnie ja
tak sie boje.
Obserwuj wątek
    • monias3 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 10:20
      Każda się go boi...Ty tez masz prawo czuc strach , to naturalna reakcja na
      nieznane .Jak ktoś się w ogóle nie boi porodu ani na krztynkę, a tym bardziej
      pierwszego, to nie dam wiary.
      Trzymaaj się, tyle już urodziło to dlaczego Ty masz nie sprostać?
      Poczytaj sobie o tokofobii (lęk przed porodem oczywista).
    • budzik11 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 10:21
      Nie bój się, napewno sobie poradzisz, napewno sie nadajesz do rodzenia dzieci
      (przecież jesteś kobietą!) a jak będa kłopoty, to będziesz pod opieka medyczną!
      Poród to nie bułka z masłem, ale nie ty pierwsza i nie ostania to przeżyjesz,
      zobaczysz, jak już się zacznie, to będziesz tylko marzyć, żeby dostać wreszcie
      dzidziusia do rąk!
      • anielka25 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 10:45
        Ja też bardzo się bałam (urodziłam 3 miesiące temu ślicznego chłopca). Przez 9
        miesięcy odganiałam od siebie myśli o porodzie a im bliżej było końca chciałam
        prosić lekarza o cesarkę. Poród mnie zaskoczył 2,5 tygodnia wcześniej, zaczęło
        się wieczorem odchodzeniem wód płodowych a ja głupia jeszcze sobie tłumaczyłam
        że to może nie to. Na porodówce już o bólu tak się nie myśli, trzeba wierzyć
        tylko że wszystko będzie dobrze, a to prawda że poród się zapomina jak tylko
        maleństwo znajdzie się na woim brzuchu. Nacięcie do przeżycia, szycie w
        znieczuleniu też a potem jest tylko nieodparta duma i radość oraz chęć
        wykrzyczenia całemu światu o swoim szczęściu. To wspaniałe uczucie i ani przez
        chwile nie żałuje że nie wyprosiłam lekarza o tę cesarkę. A jeszcze bardziej
        byłam z siebie dumna jak 2 godziny po porodzie się zebrałam i mogłam normalnie
        funkcjonować.
        Podejrzewam co czujesz ale wierz mi wszystko będzie dobrze. Będziesz z siebie
        dumna. Życze ci tego z całego serca. Pozdrawiam!
        • paulinawk Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 11:05
          Ja tez sie boję.U mnie 34 tydzień.Wiem jednak ,ze musimy dać radę.Dobrze,ze
          wypowiedzialy sie tu dziewczyny które juz rodziły.Dodały mi otuchy ich
          wypowiedzi.


          Musi byc dobrzesmile

          Paulina i Kubuś w brzuszku.
    • beata9923 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 10:39
      strach jest normalną rzeczą zwłaszcza przy pierwszym porodzie,ale nie musisz się
      martić o to czy sobie poradzisz bo to jest pewne że dasz radę,i napewno będziesz
      wiedziała kiedy to już i zdążysz do szpitala,a najdziwniejsze jest to że jak
      tylko położą Ci dzidzię na brzuchu zapominasz o całym bólu-uwierz mi,poród też
      może być piękny!!!
    • werrap Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 11:28
      mb_tusia napisała:

      > Zostal mi jeszcze jakis miesiac, im blizej tym strach mnie tak paralizuje
      > ze.. Spac po nocach nie moge, mysli ciagle wracaja, boje sie wszystkiego,
      > komplikacji, tego ze sobie nie poradze, ze sie nie nadaje, ze cos bedzie nie
      > tak, ciagle mam koszmary. najgorsza jest nie wiedza kiedy to dokladnie
      > nastapi; czy zdaze dojechac? czy bede wiedziala ze to juz odpowiedni moment
      > zeby zebrac sie do szpitala? Nie wiem jak to wszystko sie odbywa po kolei

      właśnie boisz się bo nie wiesz jak to jest... nieznane straszy najbardziej...
      może porozmawiaj z kimś kto rodził (ja np raz już rodziłam jeślibyś chciała nie
      widzę problemów mogę się podzielić szczegółami smile - jak sądzisz że to ci pomoże
      możemy pogadać...), wiadomo że może się ułożyć inaczej że są różne sytuacje,
      życie zawsze zaskakuje...
      ale tu ktoś pisał o dumie i radości - tak ból się zapomina nawet jak jestś
      wyczerpana po porodzie to nie jest ważne
      trzymaj się
      ps ja też się bałam smile
    • ealmond Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 11:34
      też się trochę boję, a najbardziej tego, że nie rozpoznam na czas objawów
      porodu i nie zdążę dojechać do szpitala; jestem w 34 tc, więc to też juz
      niedługosmile moje lęki trochę rozwiały się po obejrzeniu filmiku - z serii ciąża
      dla opornych; co prawda trochę zamerykanizowany ale za to zrobiony z humorem i
      rozwiewa wiele wątpliwości; film jest załącznikem do tego numeru shape - mama -
      polecam; a tak w ogóle to trzeba myśleć pozytywnie; trzymajmy za siebie
      kciukismile pzdr Inka
    • kotka.szrotka Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 11:43
      A ja jak się boję, bo co z tego, że tyle kobiet urodziło, ileś tam procent to
      powikłania, bo mogę trafić na kiepskiego lekarza, kiepską ekipę, bo może być
      długi weekend i mogą się spieszyć do domu, bo mogą nie zuważyć, że coś złego
      się dzieje, to rutyniarze, a ja jestem pechowa i zawsze coś jest nie tak i się
      pieprzy, bo mogą użyć kleszczy, bo może być za późno, bo mogą mnie zszyć tak,
      że będę to czuła do końca życia, bo mogę wyć jak zwierz i każą mi się męczyć
      godzinami bo nie będzie anestezjologa albo wskazań, bo mogą pomylić dziecko
      (pamietam sprawę, ze przy ustalaniu ojcostwa wyszło, że matka nie jest matką),
      BO NIE UMIEM NAD TYM ZAPANOWAĆ i cholernie wam zazdroszczę, że umiecie odsunąć
      takie myśli, u mnie hormony spokoju i pewności, że wszystko będzie dobrze nie
      działają sad((
      • magda270519761 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 12:25
        urodziłam 2 dzieci i zawsze jak wchodzilam na porodówke cały strach , ktory był
        zresztą mały odchodził natychmiast , ogarniał mnie ogromny spokój , bo
        wiedziałam , ze to już , bo najbardziej męczy oczekiwanie i wszystko da się
        przeżyć , jeszcze tylko połóg , karmienie i wszysko się normuje i o wszystkim
        się zapomina
        pozdrowienia
        • magdulka26 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 12:42
          Ja tez się troszkę boję.Boję sie tego bólu i cierpnienia ,nie wiem jak długo mi
          przyjdzie się męczyć .O to czy zdażę na czas się nie boję bo szpital mam po
          nosem smile Mnie przeraza jak ktoś pisze " poród boli cholernie ,ale da się
          przezyć" mam wtedy gęsia skórkę bo nie potrafię sobie tego bólu wyobrazić.
          Wiem jedno ,że urodzić muszę i nie ja pierwsza i nie ostatnia.Wiem ,że ten ból
          będzie miał swój cel i na końcu tej długiej drogi zobaczę swojego synka smile
    • ruda773 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 12:46
      TEz tak mam. Należe jeszcze do typów asportowych i myslę że może byc mi cięzko.
      Może zajęcia w szkole rodzenia pomogą.
    • wlekliczka błędne wyobrażenie porodu 24.05.05, 12:53
      mb_tusia napisała:

      najgorsza jest nie wiedza kiedy to dokladnie
      > nastapi; czy zdaze dojechac? czy bede wiedziala ze to juz odpowiedni moment
      > zeby zebrac sie do szpitala? Nie wiem jak to wszystko sie odbywa po kolei,
      > boje sie zasypiania do szycia, doslownie wszystkiego. Nie spodziewalam sie ze
      > strach mnie tak zaatakuje pod koniec ciazy, pewnie bede tam histeryzowac a
      > polozna i pielegniarki beda zle na mnie, kurcze tyle osob rodzi a wlasnie ja
      > tak sie boje.

      To nie jest tak, że tylko ty się boisz. Każda z nas się boi, bo to normalne bać
      się nieznanego. Pomyślałabym, że masz fioła, jakbyś się nie bała.
      Rzadko zdaża się, aby położne czy pielęgniarki były nieprzyjemne. Jeśli
      zaczynasz histeryzować, uspokajają cię, nie śmieją się. One spotykają się na
      codzień z histeryzującymi kobietami.

      Oglądałaś szpital, w którym będziesz rodzić? Jedziesz, wchodzisz na oddział i
      prosisz położną o rozmowę. Taka wizyta dodaje pewności siebie. Czy będziesz
      rodzić sama? Jakbym miała sama jechać rodzić, bałabym się bardziej. Gdyby mój
      mąż nie był przy porodzie, poprosiłabym mamę lub przyjaciółkę, która już
      rodziła.
      Położna jest bardzo ważna - może postaraj się zebrać pieniądze i wykup usługi
      położnej. Bardzo pomaga przyspieszyć poród. To nie są pieniądze wyrzucone w
      błoto, wierz mi. Rodzę za miesiąc 3. raz. Po raz pierwszy zmądrzałam i zapłacę
      wspaniałej położnej za jej obecność przy moim porodzie. Już sama myśl o niej
      dodaje mi odwagi.

      Ale czytam, że masz błędne wyobrażenie o samym porodzie. Na pewno zdążysz do
      szpitala. Pierwsze porody trwają dłużej i zwykle boli sama końcówka porodu (tuż
      przed parciem). Cięcia krocza nie czuje się, jeśli jest dobrze wykonane. A są
      dobrze wykonywane prawie w każdym przypadku. Do szycia krocza NIE USYPIA SIĘ.
      Jest znieczulenie miejscowe, a ty jesteś całkiem przytomna, zadowolona i
      uśmiechnięta, bo przychodzi lekarz i informuje cię o stanie zdrowia dziecka smile
    • p_kol1 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 14:28
      Podobno pierworódki zawsze bardzo boją się porodu i ja do takich również
      należę. Ale mam na to lekarstwo wogóle starajcie się nie myśleć o tym jak to
      będzie czy to boli czy nie. Takie przemyślenia w niczym nie pomagają. Nie
      rozmawiajcie o porodzie, a jak już przyjdzie to wtedy będziemy się martwić. Na
      razie na mnie to działa.
    • bluebebe Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 14:44
      ja mam jakieś takie szczęście, ze wokół mnie są same koleżanki, które świetnie
      wspominają poród. Pewnie jedne z nich rodziły łatwo, drugie już zapomniały, a
      trzecie były dobrze przygotowane i odporne.. nie wiem. Fakt jest taki, że mówia
      mi, że wogóle bez sensu jest myślec o tym co mi się może przytrafic bo
      najzwyczajniej w świecie tego nie wiesz. jedna panikara, która na porodówkę
      trafiła w II fazie (I faze przespacerowała sama) powiedziała, że bez sensu było
      zastanawianie się jak to będzie, co będzie, szycie, cięcie, usypianie trelele,
      bo niczego z tego nie pamięta, albo nie doświadczyła. Powiedziała, że woli
      rodzić drugi raz niż mieć np. zapalenie pęcherza. Mnie to uspokaja i słucham
      tylko takich opowieści. Skupiam się na tym, że:
      1. Straszny jest taki ból, ktróry jest bez sensu, np. cierpiący chorzy
      nieuleczalnie ludzie - a ból porodowy nie jest bez sensu.
      2. Straszny jest ból, który jest nieustanny - patrz j.w. - a ból porodowy w
      końcu ma swój finał.
      3. Trzeba myśleć o tym, że na koniec będzie się i tak ryczało ze szczęscia i
      skupiać się na tym końcu, ile by poród nie trwał to juz i tak nie długo.
      4. I kilka innych podobnych mysli.

      P.S. To nie znaczy, że sie nie boje nic a nic. Tylko nie na tym kładę punkt
      ciężkości.
    • katherine2000 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 14:46
      nie tylko ty się boisz
      ja w ciąży z pierwszym dzieckiem się wogóle nie bałam
      i bardzo go przeżyłam
      teraz się boję, ale staram się o tym nie myśleć
      organizuj sobie różne zajęcia - do ostatniej chwili coś rób (chociażby czytaj)
      • mb_tusia Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 14:59
        DZiekuje wszystkim za mile słowa!!!! na pewno jakos to bedzie... nie znaczy to
        tez ze teraz jestem zupelnie wyluzowana. ale ten czas sie wlecze, chcialabym
        miec to jak najszybciej za soba. Pozdrawiam wszystkie Mamuski
    • mb_tusia Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 15:14
      sprawdzam tylko suwaczek
      • mb_tusia Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 15:15
        proba 2
        tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;20723;121/st/20050625/k/2960/preg.png
    • atlantis75 Re: BOJE SIE PORODU 24.05.05, 19:21
      Jakbym czytała swoją wypowiedż sprzed kilku miesięcy. Bałam się potwornie.
      Miałam identyczne wątpliowści. Nie martw się tak. Poradzisz sobie, połozna i
      lekarz Ci pomogą smile Niczego nie musisz wiedzieć na 100 proc., przecież rodzisz
      pierwszy raz smile Wszytsko będzie dobrze. Początku porodu nie da rady przegapić!
      Będziesz wiedziała, ze to już to, bo skurcze zaczną powtarzac sie co 10, 5, 3
      min. Będą silniejsze. Być może najpierw odejdzie Ci czop, albo wody. Ale
      niekoniecznie - przede wszystkim ponzasz po skurczach.
      Nikt w szpitalu nie będzie na Ciebie zły. Masz prawo się bac i oni to wiedzą smile
      Tyle osób rodzi, a każda się boi...
      Ściskam mocno i życzę powodzenia.
      Atlantis - pół roku po porodzie
    • mb_tusia Re: BOJE SIE PORODU 25.05.05, 16:24
      Kochane Moje! Mam jeszcze pytanko; czy od momentu pierwszego skurczu od razu
      jechalyscie do szpitala? jak to jest bo slyszalam ze lepiej pierwsze skurcze
      pobys sobie w domku a jechac na koncowke; tylko tak ja kompletnie nie wiem
      jakie skurcze sa bezpieczne a jakie to te ze musze juz na lozku porodowym
      lezec? Boje sie ze jak cos poczuje to w panice niepotrzebnie polece od razu i
      bede kilkanascie godzin niepotrzebnie w szpitalu? prosze jesli ktoras wie to
      pomozcie, nawet nie wiem co ile minut maja byc, moj lekarz zawsze przy mojej
      wizycie jest juz zmeczony, bo ledwo odpowiada, ale nie zmienie go bo jest
      najlepszy u nas w miescie, tylko ze wszystkie glupie pytania musze pisac i
      zadawac na tym forum-Wy najlepiej wiecie, mam nadzieje ze ktos odpowie.

      Moja OLIWCIA
      • koleandra Re: BOJE SIE PORODU 25.05.05, 17:29
        Ja za pierwszym razem zrobiłam niestety taki błąd i po 3 godzinach delikatnych
        i mało regularnych (5-7-15-20-7 minut)skurczy pojechałam do szpitala. W efekcie
        przeleżałam tam dwie doby zanim urodziłam. Skurcze po pierwsze muszą byc
        regularne, a po drugie bardzo silne - takie, że będziesz krzywić buzię i
        przykucać.
        Oczywiście bywają wyjątki... i kobiety rodzą po godzinie od pierwszych
        odczuwalnych skurczy i nie wiadomo czym się kierować... ale jak już to raczej
        nie są to pierworódki.
        • anya33 Re: BOJE SIE PORODU 25.05.05, 18:12
          Kiedy poczulam pierwsze skurcze, przezornie zadzwonilam do poloznej. A ona na
          to, ze do szpitala moge spokojnie pojechac za kilka godzin, bo pierwsze dziecko
          rodzi sie dlugo.
          Skurcze byly regularne, bolesne i odszedl czop sluzowy, wiec jednak wybralam
          sie do szpitala. Okazalo sie, ze mam juz duze rozwarcie do rodzenia...
          Natychmiast wyladowalam na sali porodowej i urodzilam po 3 godzinach.... Wody
          plodowe odeszly dopiero na stole.. Bolalo oczywiscie.
          A to bylo pierwsze dziecko i nie male - 3.600 kg!! Tak tez bywa. Dlatego nalezy
          obserwowac siebie sama - to zawsze pomaga.
          Teraz jestem w 38 tyg. i zastanawiam sie, czy dojade do szpitala... Bo drugie
          podobno rodzi sie o wiele szybciej, gdyz "szlak" juz jest przetarty smile
    • patrycja70 Re: BOJE SIE PORODU 27.05.05, 12:59
      Mam na imię Patrycja rodziłam 2 lata temu niema potrzeby się bać to jest
      naprawdę SUPER PRZEŻYCIE!!! jak położna położy twoje dziecko na pierś potem
      będziesz dumna z siebie że wytrzymałaś cały ten ból . Teraz jestem w 7 miesiącu
      ciąży i nie mogę się doczekać porodu :} i mówie wszystkim kobietą w ciąży NIE
      BÓJCIE SIĘ PORODU!!!!!!!
      • ninyanna Re: BOJE SIE PORODU 27.05.05, 13:24
        Ja do porodu mam jeszcze kupe czasu i jak narazie wogole sie go nie boje (mam
        nadzieje, ze tak zostaniesmile) W pamieci zapadly mi tylko pewne sceny z filmow (
        o czym tez mozna slyszec w mediach), kiedy to kobieta rodzi np: w taksowce,
        samolocie, badz innych srodkach transportu smileCzytalam takze o paniach , ktorym
        porod odbieraly barmanki ;DD Wiem ze to totalnie glupie i samej chce mi sie
        smiac, no ale sie zdaza smile)))
        Pozdrawiam!;]

        • maciopek1 Re: BOJE SIE PORODU 27.05.05, 13:44
          Ja zaczynam siódmy miesiąc i oczywiście jakiś lęk przed porodem się też
          pojawia. Od samego początku powiedziałam wszystkim znajomym które miały "
          traumatyczne" porody, ze nie chce tego słuchać - dla mnie urodzenie dziecka
          jest jednym z najpiekniejszych momentów w życiu, przynajmniej tak to sobie na
          razie wyobrażam smile)) Oczywiście wiem , że boli, ale jakoś wizja bólu mnie nie
          przeraża- jak już pisałyście nie trwa wiecznie i jest po coś - to przecież
          jedyn adroga dla naszych maluszków. Najbardziej boje się tego niewiadoego-
          chciałabym żeby mój poród odbył się spokojnie, bez bieganiny i krzyków z sali
          obok, żeby leciała muzyka przy której zazwyczaj się odprężam, najchętniej
          rodziłabym w domu, w towarzystwie najbliższych, to przeciez najbardziej intymna
          i magiczna chwila, nie chcę zeby ktoś ją zepsół np. tym że połozna będzie miała
          złych nastrój. Oczywiście staram się żeby element niewiadomego był jak
          najmniejszy, bedzie poród rodzinny, wiem jak wyglądają sale etc... ale nie mam
          wpływu na to kto bedzie mój poród odbierał ( w szpitalu w którym będę rodzic
          nie mozna wykupić sobei opieki lekarza prowadzącego w trakcie porodu, ani
          własnej położnej- po prostu szpital nie wyraża na to zgody), jesli poród będzie
          trwał długo to osoby przyjmujące poród mogą się wielokrotnie zmieniać bo ktos
          inny przyjdzie na dyżur, chciałąbym rodzić w wannie i oczywiście wykupie taką
          możliwośc, ale jesli okaże się , ze w momencie "zero" ta właśnie sala będzie
          zajęta to nie mam na to wpływu... tego się właśnie boję- ze tak na prawdę nie
          wiem jak to będzie wglądać. nie boje sie, ze nie dojadę na czas, chocciaż
          postaram sie pozostać w domu jak najdłużej, najchętniej w ogóle urodziłabym w
          domu, ale wiem że zwłaszcza przy pierwsej ciązy to niebezpieczne , zwłaszcza
          dla maluszka, więc takie rozwiązanie nie wchodzi w grę. Ale raczej, mimo tych
          wsyztskich wątpliwości , czekam na ten moment z radością i bardzo bym już
          chciała wziąć w ramiona moją kruszynkę - najważniejsze, żeby tylko była
          zdrowa,żeby nie było jakiś komlikacji przy porodzie. Jestem pewna , że o bólu
          zapomnę natychmiast. A na razie staram sie przygotowac do tego momentu
          najlepiej jak potrafie - ćwiczę, rozciągam się, masuję krocze... i jestem
          bardzo szczęśliwa . Trzymam kciuki za nas wszytskie
    • gabi67 Re: BOJE SIE PORODU 27.05.05, 13:48
      To że sie boisz jest noramlną sprawą ja rodziłam dwa razy i za każdym razem się
      bałam i teraz będzie trzeci raz i tagrze się boje jeśli Cie to pociszysmileAle
      strach ma tylko wielkie oczy pamiętaj o tym słuchaj tylko połoznej w trakcie
      porodu a wszystko pójdzie sliczne czego z całego serducha Cie zyczesmile
    • mamalgosia Re: BOJE SIE PORODU 27.05.05, 14:24
      Nie jesteś sama. wiele kobiet boi się porodu. Ale jedne bardziej, inne mniej. Ja
      jestem niestety z tych, które boją się bardziejsad Do terminu porodu mam 3
      tygodnie, ale mam skurcze \i szyjka sie skracała, więc właściwie nie znam dnia
      ani godziny. Boje się panicznie. To mój drugi poród i boje się o wiele bardziej
      niż za pierwszym razemsad(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka