magda.c 26.05.05, 05:42 WITAM, ZDECYDOWALAM SIE NA ZNIECZULENIE ZEWNATRZOPONOWE. ZNAM TEORIE, ALE ZASTANAWIAM SIE JAK JEST W PRAKTYCE. CZY JEST NIEBEZPIECZENSTWO USZKODZENIA KREGOSLUPA?ZNAJOMI ODRZADZAJA MI Z ZOO, A JA BOJE SIE PORODU! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
juskapl Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 06:17 mi tez znajomi odradzali ale ja tak i tak wiedzialam ze bez tego nie wiem czy bede w stanie urodzic ,tym bardziej ze mam problemy z koscia ogonowa ,zadnych powiklan nie mialam ,wszystko bylo ok.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 06:29 Czytałam o powikłaniach związanych z kręgosłupem. O trwałym niedowładzie kończyn. Ale to się ponoć nieczęsto zdarza. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 07:42 Istotnie, jest to powiklanie rzadkie, zdarz sie mniej wiecej raz na 15000 znieczulen. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 09:35 Najbardziej czego nie lubię, to jak w obieg puszczane są właśnie takie bzdurne informacje, o uszkodzonych rdzeniach kręgowych...itp, po pierwsze rdzeń kregowy zaczyna się dopiero na wysokości 5 kręgu lędźwiowego, a znieczulenie ZZO jest podawane poniżej tej przestrzeni, to tak gwoli scisłości, super wynalazek XX wieku. Jeżeli masz możliwość skorzystać to skorzystaj. Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 11:11 yola13 napisała: > Najbardziej czego nie lubię, to jak w obieg puszczane są właśnie takie bzdurne > informacje, o uszkodzonych rdzeniach kręgowych...itp To nie sa bzdurne informacje, tylko dane z fachowej literatury. > po pierwsze rdzeń kregowy zaczyna się dopiero na wysokości 5 kręgu lędźwiowego Jesli juz mam sie czepiac, to po pierwsze piaty krag ledzwiowy jest najnizszym, on lezy na kosci krzyzowej, a po drugie rdzen kregowy u doroslego koczy sie (czy zaczyna, jak wolisz) na wysokosci krazka miedzy 2 a 3 kregiem ledzwiowym. Zazwyczaj. Nie chodzi jednak o wklucie sie w rdzen, ale o: - krwiak w kanale kregowym - niesterylnie wykonany zabieg i zapalenie opon lub ropien w kanale kregowym - wprowadzenie materialu ze skory do kanalu kregowego (rzadkie) - zlepowe zapalenie pajeczynowki - omylkowe podanie niewlasciwego leku lub srodka odkazajacego (niezmiernie rzdko, ale byly takie przypadki) - calkowite znieczulenie rdzenia z zatrzymaniem krazenia - donaczyniowe podanie srodka znieczulajacego z zatrzymaniem krazenia Wszystkie w/w sa do odszukania w literaturze. Te rzeczy, jak pisalem, sa rzadkie, ale juz sie w przeszlosci zdarzaly i nadal moga sie przydarzyc. Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 15:22 Nie bzdurne, bo prawdziwe, a że bardzo rzadkie, to inna sprawa Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 07:52 Yola - najpierw sprawdz, w tym przypadku np. w Anatomii czlowieka autorstwa Bochenka, co chcesz napisac. Rdzen kregowy nie zaczyna sie na wysokosci 5. kregu ledzwiowego. Rdzen zaczyna sie od konca rdzenia przedluzonego (niedaleko glowy) w miejscu odejscia pierwszego nerwu rdzeniowego a konczy sie na poczatku nici koncowej na wysokosci 1. lub 2. kregu ledzwiowego, wyjatkowo nizej. Ponizej 5. kregu ledzwiowego jest juz kosc krzyzowa, w ktorej przestrzen zewnatrzoponowa mozna osiagnac przez rozwor krzyzowy. Do znieczulenia porodu ta droga praktycznie nie jest wykorzystywana. Zgadzam sie natomiast z ze jest to super wynalazek Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 20:01 No rzeczywiście nie jestem anestezjologiem i mogłam pomylić numer kręgu, zreszta wolno mi sie pomylić, bo liczyłam je od dołu do góry, a numery idą od góry do dołu, ale chodziło mi oczywiście o to że jest taka bezpieczna przestrzeń w której nie ma jeszcze rdzenia i własnie tam wbija się igłę do ZZO i to tyle z mojej strony, natomiast powikłania jako takie zdarzaja się, jak sie robi ZZO bez uprzednich badań, byle jak i w niesterylnych warunkach.Polecam ten link dla wszystkich co chcą wiedzieć dużo o ZZO: morfeusz2001.webpark.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
driada2 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 10:20 do.ki napisał: > Istotnie, jest to powiklanie rzadkie, zdarz sie mniej wiecej raz na 15000 > znieczulen czyli kilkadziesiat kobiet rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 16:23 Driada, a jak Ci to wyszło? Skąd wiesz ile kobiet rodzi z zzo? Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 07:32 A skad te dane ? Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 10:21 darekjedrasiak napisał: > A skad te dane ? Dariusz Jedrasiak Znajdziesz je bez trudu w kazdym podreczniku polozniczej anestezji, jest tez sporo publikacji, wiec sa w Medline. Najwieksza chyba ostatnio baze danych na ten temat ma Greg Knoblanche. Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 10:28 Przypadkiem znam troche literature na ten temat i proszac o zrodlo danych mialem na mysli konkretna pozycje ze wskazaniem autora. Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Do.ki 27.05.05, 10:38 Dodam, ze chodzi mi wylacznie o ten rodzaj powiklan, ktore poruszyles w rozmowie z Asia06 "Czytałam o powikłaniach związanych z kręgosłupem. O trwałym niedowładzie kończyn. Ale to się ponoć nieczęsto zdarza". "Istotnie, jest to powiklanie rzadkie, zdarz sie mniej wiecej raz na 15000 znieczulen". Chcialbym znac dokladne zrodlo tej "informacji" - kto, kiedy i gdzie to napisal. Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Do.ki 27.05.05, 11:13 Stary, mam naprawde kompilowac cala liste? Nie chce mi sie. Chociazby: www2.us.elsevierhealth.com/scripts/om.dll/serve?retrieve=/pii/S1098733900927573&nav=full#head1 Pytasz jakby to jedna osoba gdzies kiedys to powiedziala. Tak nie jest. Niestety, na razie to glosy wolajace na puszczy: majstrowanie przy kregoslupie to nie jest niewinna zabawa, a problemy z tego powodu sa czestsze niz nam sie wydaje. W tej sytuacji ostroznosc wydaje sie uzasadniona, czyz nie? Primum no nocere. T. Horlocker jest jednym z najistotniejszych badaczy na tym polu. inni to wspomniany juz G. Knoblanche i E Vandermeulen. O ile mi wiadomo, to oni opublikowali najwieksze serie. Naprawde nie mozesz sobie sam poszukac? Czy czepiasz sie mianownika, ktory podalem (15000)? Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 21:05 Przejrzalem wskazany link no i nie zauwazylem nic, co dawaloby podstawe do stwierdzenia, ze czestosc powiklania o ktorym pisales - czyli trwałego niedowładu kończyn istotnie bylaby taka jak piszesz - "Istotnie, jest to powiklanie rzadkie, zdarz sie mniej wiecej raz na 15000 znieczulen". Nie musisz kompilowac listy, ale przeczytaj, jakiej grupy pacjentow dotycza wnioski ktore tu przedstawiasz. Obrazowo ujmojac - z tego ze niektorzy ludzie sa zlodziejami, nie wynika ze wszyscy nimi sa. We wskazanym linku do jednego wora wrzucaja wszystkich pacjentow, rowniez tych z koagulopatiami, tych powyzej 50 roku zycia, tych u ktorych wykonano znieczulenie podpajeczynowkowe z uzyciem ciezkiej lignokainy, rowniez tych ktorzy do operacji byli ulozeni w pozycji litotomijnej jak tez pacjentow znieczulonych ogolnie, u ktorych wykonano znieczulenie przewodowe. Wynika z tego, ze w grupie pacjentow ujetych w tych badaniach sa ludzie z czynnikami ryzyka, ktore nie wystepuja u zdrowych ciezarnych. Ciekawe, czy tam w ogole opisuja jakies ciezarne. Wobec tego jasne jest, ze w takiej sytuacji wniosek o ktorym mowa jest zwyczajnie nieprawdziwy i nadinterpretacyjny i nie ma co ludzi straszyc wozkiem. Jak ktos madry powiedzial - primum non nocere Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 21:26 Wszystko prawda, Darku, jest tylko jeden szkopul. Do jednego worka wrzucamy zewnatrzoponowe u chorych, ktorzy moga skorzystac na znieczuleniu (zabiegi na klatce piersiowej, czy troche metne dane o wplywie analgezji pooperacyjnej na roznego rodzaju komplikacje) i znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu u mlodych, zdrowych kobiet, ktore nie niesie ze soba zadnej poprawy ich zdrowia, TYLKO i WYLACZNIE komfort (czyli jest zabiegiem z luksusu, nie z potrzeby), wg ostatnio opublikowanych danych jednak odrobine podnosi ryzyko ciecia cesarskiego i troche czesciej powoduje zwrot niekorzystny glowki. Wymogi bezpieczenstwa dla tej drugiej sytuacji musza byc moimzdaniem duzo ostrzejsze. Jezeli spowoduje niedowlad u 75- letniego dziadka, ktory musi miec nowa proteze stawu biodrowego, to oczywiscie jest to bardzo duzy problem, ale jeszcze wiekszym problemem jest niedowlad u swiezo upieczonej 28- letniej mamy. Kwestia wywazenia ryzyka i korzysci, jak wszedzie w medycynie. Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Re: Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 22:16 Oczom nie wierze. Po pierwsze ktos, kto pisze ze "znieczulenie zewnatrzoponowe do porodu u mlodych zdrowych kobiet, ktore nie niesie ze soba zadnej poprawy ich zdrowia, TYLKO i WYLACZNIE komfort (czyli jest zabiegiem z luksusu, nie z potrzeby)" daje dowod zenujacej nieznajomosci tematu. Widziales kiedys kobeite przed i po znieczuleniu ? Po drugie kto dal ci prawo do formulowania nastepujacej calkowicie nieetycznej opinii: "niedowlad u 75- letniego dziadka, ktory musi miec nowa proteze stawu biodrowego, to oczywiscie jest to bardzo duzy problem, ale jeszcze wiekszym problemem jest niedowlad u swiezo upieczonej 28- letniej mamy". Chcialbys byc takim dziadkiem ? Powolujesz sie Hipokratesa, ale on nie wprowadzal relatywizmu w dzialaniach medycznych. Po trzecie - roznorodnosc pacjentow, u ktorych poddano odlegle skutki znieczulenia nie tylko zewnatrzoponowego wyklucza mechaniczne przeniesienie uzyskanych u nich wynikow na inne grupy osob, co daje podstawy do przypuszczenia, ze jest to wylacznie twoj wniosek a nie autorow, na ktorych sie powolujesz. To zas jest naduzyciem, ktore wyklucza Cie jako wiarygodnego partnera z dalszych dyskusji. A szkoda, bo zapowiadalo sie niezle. Dariusz Jedrasiak Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 22:25 darekjedrasiak napisał: > Oczom nie wierze. Po pierwsze ktos, kto pisze ze "znieczulenie zewnatrzoponowe > do porodu u mlodych zdrowych kobiet, ktore nie niesie ze soba zadnej poprawy > ich zdrowia, TYLKO i WYLACZNIE komfort (czyli jest zabiegiem z luksusu, nie z > potrzeby)" daje dowod zenujacej nieznajomosci tematu. Widziales kiedys kobeite > przed i po znieczuleniu ? A co tu ma do rzeczy to, co widze? Nadal podtrzymuje powyzsze. Po drugie kto dal ci prawo do formulowania > nastepujacej calkowicie nieetycznej opinii: "niedowlad u 75- letniego dziadka, > ktory musi miec nowa proteze stawu biodrowego, to oczywiscie jest to bardzo > duzy problem, ale jeszcze wiekszym problemem jest niedowlad u swiezo upieczonej 28- letniej mamy". Chcialbys byc takim dziadkiem ? Powolujesz sie Hipokratesa, ale on nie wprowadzal relatywizmu w dzialaniach medycznych. Jednak cos tam sie wydarzylo w medycynie od Hipokratesa. Relatywizm? Nie- ocena skutkow dzialan. Chcesz powiedziec, ze taka miara jak cost per QALY jest naduzyciem moralnym, relatywizmem? Oczom nie wierze. Po trzecie - > roznorodnosc pacjentow, u ktorych poddano odlegle skutki znieczulenia nie tylko > > zewnatrzoponowego wyklucza mechaniczne przeniesienie uzyskanych u nich wynikow > na inne grupy osob, co daje podstawy do przypuszczenia, ze jest to wylacznie > twoj wniosek a nie autorow, na ktorych sie powolujesz. To zas jest naduzyciem, > ktore wyklucza Cie jako wiarygodnego partnera z dalszych dyskusji. A szkoda, bo > > zapowiadalo sie niezle. Dariusz Jedrasiak Sam wiesz, ze trudno o dane w tej dziedzinie. Robie co moge, poslugujac sie takimi danymi, jakie sa. Ja rowniez zaluje, bo dyskusja byla istotnie ciekawa. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
darekjedrasiak Re: Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 22:45 Mysle, ze zeszlismy na poziom szczegolowosci nieczytelny dla wiekszosci odwiedzajacych to forum. Proponuje przejsc na priv darekdj@op.pl PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
do.ki Re: Do Do.ki ciag dalszy 27.05.05, 22:21 Darku, powiklania zewnatrzoponowych to temat regularnie walkowany na Gasnecie, jesli tej listy jeszcze nie odkryles, a zajmujesz sie anestezjologia zawodowo, to moze warto. To tam wyczytalem o danych G. Knoblanche. Niestety, nie opublikowal on swoich danych w peer reviewed journal, a jedynie przedstawil na kongresie Australijskiego Towarzystwa Naukowego. Bylo to swego czasu mocno dyskutowane, bo jego liczby rzeczywiscie przerazily- i dlatego je tak dobrze zapamietaliem. Przy okazji- w grupach zwiekszonego ryzyka, o ktorych mowisz, ryzyko bylo jeszcze wieksze, ok. 1/5000! Dla wielu kolegow byl to powod, zeby przestac zakladac zewnatrzoponowe w ogole, nie tylko do porodu. Knoblanche oparl swoja baze danych na czyms w rodzaju closed claims database, ale dzieki organizacji systemu prawnego i ubezpieczen mogl liczyc na o wiele pelniejsze dane niz w USA (w Australii kazda powazna szkode przedstawia sie do oceny koronerowi). Niewiele kobiet da sie powstrzymac ryzykiem jak 1/15000, czy 1/40000 (te wartosci, choc rozne, sa trudne do porownania z czymkolwiek dlatego ze wzgledow praktycznych rownowazne, jako "praktycznie malo istotne). Niewiele, co nie znaczy, ze nikt- ktos w koncu zalozyl ten watek, ktos sie tego obawia. I dla tych osob sie tu produkowalem. Statystyki bywaja mylace, ale nie wolno ich tak po prostu odrzucac. Na przyklad podrecznikowo raz na 200 zewnatrzoponowych zdarza sie dural tap. Pochwale sie: w calej swojej karierze mialem zaledwie dwa, a wszystkich zewnatrzoponowych, wliczajac te do leczenia bolu przewleklego, zrobilem chyba z 5000. Inna statystyka mowi, ze znieczulenia lokoregionalne w wycwiczonych rekach maja odsetek powodzenia rzedu 90%. Chybabym sie zalamal, gdyby co 10 zewnatrzoponowe mi nie wychodzilo. Ale jesli przejdziesz sie po oddziale i zbierzesz systematycznie VAS od pacjentow pooperacyjnych z zewnatrzoponowym, to dojdziesz do wniosku, ze ta liczba rzeczywiscie sie zgadza! Czyzby zewnatrzoponowe mialo u rodzacych efekt placebo? Fascynujace pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
szaramysz2 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 10:07 moj lekaz powiedzial ze komplikacje zawsze sie zdazaja. jednak nieporownywalnie wieksze jest prawdopodobienstwo, ze doznasz uazu kregoslupa w wypadku samochodowym niz podczas znieczulania. Odpowiedz Link Zgłoś
agapati1 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 15:16 Może to dobry sposób na oszukanie bólu ale poco taki zbędny wydatek.Te pieniądze przydadzą Ci się później. Ja rodziłam już dwa razy ostatnio miesiąc temu i naprawde da się przeżyć.Tylko wbij sobie do głowy że to nie jest takie tragiczne i mów sobie że to nie boli.To naprawdę pomaga.Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
yola13 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 20:04 Nie każdy niestety ma taki wysoki próg bólu jak ty, żeby sobie móc pozwolić na poród bez ZZO, nie każdy poród jest taki sam. Odpowiedz Link Zgłoś
bima5 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 14:56 Może to wydac się smieszne ale ja po takim znieczuleniu , minelojuz prawie 10 m- cy mam problemy z pamięcią, często zapominam co powiedziałam i co mialam zrobić. Zaraz po porodzie- jakies 10 dni zdarzylo mi się moczyc pościel w nocy, moim zdaniem jakies nerwy zostaly uszkodzone. To zdarzylo sie tylko 2 razy ale niepokoj pozostaje Odpowiedz Link Zgłoś
swkrzemien Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 15:35 "Może to wydac się smieszne ale ja po takim znieczuleniu , minelojuz prawie 10 m > -> cy mam problemy z pamięcią, często zapominam co powiedziałam i co mialam > zrobić. Zaraz po porodzie- jakies 10 dni zdarzylo mi się moczyc pościel w nocy,zdaniem jakies nerwy zostaly uszkodzone. To zdarzylo sie tylko 2 razy ale > niepokoj pozostaje" - Pozdrawiam.Nie słyszałam i nie czytałam i nie obserwowałam klopotów z pamięcią po znieczuleniu przewodowym, a konkretnie po znieczuleniu zewnątrzoponowym. Prawdopodopodobnie na kłopoty z pamięcią u młodych mam dochodzi wskutek chronicznego niedospania i zmęczenia. Nietrzymanie moczu zdarza się po porodach drogami natury- uszkodzenie lub rozciągniecie zwieraczy, niezaleznie od tego czy pacjentka była znieczulana przewodowo czy nie. Zdarza sie,że po porodach drogami i siłami natury wykonuje się operacje naprawcze krocza - częsciej u pacjentek, u których doszło do urodzenia dużego dziecka bez nacinania krocza- to jest w sytuacji, o której, sądząc z postów na forum, marzy wiele ciężarnych. Odpowiedz Link Zgłoś
esterka8 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 26.05.05, 23:01 ja miałam takie znieczulenie przy okazji innej operacji, ale znieczulenie to samo. nie miałam żadnych komplikacji, wkłucie absolutnie nie bolało, bo nalpierw pan doktor znieczulił miejsce gdzie miał się wkłuć a potem tego wkłucia dokonał- a przyznam, że ja łatwą pacjentką nie była, dostałam "głupiego jasia" i odwaliło mi strasznie) kłóciłam się z nim i wierciłam i strasznie mu wmawiałam, że mnie to bardzo boli- a on zdaje się miał igłe jeszcze w powietrzu) ale wykazał sie ogromną cierpliwością i zniczulił mnie koncertowo. mimo to nie zdecydowałabym się na to przy porodzie- nie pytaj dlaczego, bo nie wiem. tak po prostu- aż tak bardzo się nie boję, przecież trochę dzieci jest na świecie, gdyby to było aż takie straszne- to raczej ludzkość by wyginęła chyba. pozdrawiam serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
coronella Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 07:23 Jesli zabieg wykonuje prawdziwy anestezjolog, a nie jakis lekarz samozwazniec, to o uszkodzeniach kręgosłupa nie ma mowy. Igła i sonda są wbijane tam, gdzie nie ma juz rdzenia, w pustą przestrzeń zewnątrzoponową, więc nie ma fizycznie możliwości uszkodzenia rdzenia! Nie słuchaj takich głupot, zawsze znajdzie sie ktos kogo podniecaja takie opowieści, i będzie zawzięcie Cie straszył. Powikłania zdażają się, owszem, i wcale nie sa takie rzadkie. Najczęstrzym jest okropny bół głowy, nawet do pół roku po porodzie. Tak, niestety. Jest to skutkiem ubocznym, gdy płyn znieczulający wyleje sie za wysoko- dokładnie tego nie wiem, nie jestem lekarzem. W kazdym razie po podaniu znieczulenia nie powinno sie opuszczać głowy w dół, a po cc trzeba nawet lezeć zupełnie na płasko przez 12 godz. Są tez inne powikłania, o których porozmawiaj ze swoim lekarzem. On Cie też uspokoi co do uszkodzenia kręgosłupa. Ja miałam zzo, i niestety nie skończyło sie dobrze. Akurat u mnie nie zadziałało zupełnie, a tylko nabroiło, i to mocno. To tez musisz wiedzieć! Bo ja czekałam na zzo jak na zbawienie, i gdy sie okazało, że nic z tego, pogubiłam się okropnie. Odpowiedz Link Zgłoś
asia06 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 10:29 > Jesli zabieg wykonuje prawdziwy anestezjolog, a nie jakis lekarz samozwazniec, > to o uszkodzeniach kręgosłupa nie ma mowy. Igła i sonda są wbijane tam, gdzie > nie ma juz rdzenia, w pustą przestrzeń zewnątrzoponową, więc nie ma fizycznie > możliwości uszkodzenia rdzenia! Tak jest, tylko niekoniecznie ma się pewność, że znieczulenie wykonuje prawdziwy fachowiec. Poza tym błąd w sztuce lekarskiej może sie zdarzyć nawet najlepszemu. Pytanie, czy warto ryzykować, jeśli nie ma medycznych wskazań do znieczulenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zzz12 Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 10:47 Poza tym błąd w sztuce lekarskiej może sie zdarzyć nawet > najlepszemu. Pytanie, czy warto ryzykować, jeśli nie ma medycznych wskazań do > znieczulenia. Mylisz blad w sztuce z powiklaniem. Blad w sztuce oczywiscie moze sie zdarzyc, choc nie powinien (moze byc np. z zaniedbania, z niewiedzy,jako efekt niestarannosci, niechlujstwa, itp). Polega na swiadomym lub nieswiadomym odstapieniu od obowiazujacych standardow postepowania w danym przypadku. Powiklanie natomiast moze wystapic MIMO postepowania zgodnego z wytycznymi i zdarza sie- niestety- kazdemu lekarzowi, bo taka juz jest medycyna. A o czestosci powiklan w danych sytuacjach mowia wlasnie statystyki. A wskazania? moze wzgledne, ale sa oczywiste- bol. Rownie dobrze mozna kwestionowac sens znieczulania podczas np. zabiegow stomatologicznych, w dzisiejszych czasach rzecz w zasadzie obligatoryjna. Odpowiedz Link Zgłoś
katna Re: ZNIECZULENIE A USZKODZENIE KREGOSLUPA... 27.05.05, 08:22 tutaj masz link do zzo morfeusz2001.webpark.pl/znieczulenie.porodu/znieczulenie.porodu_1.html ja sama mialam takie znieczulenie. tez sie balam, ale na szczescie wszystko bylo ok. Odpowiedz Link Zgłoś
fasola25 nie ma takiej mozliwosci (na szczescie) 27.05.05, 22:04 piszac o uszkodzeniu kregoslupa zapewne chodzi Ci o rdzen kregowy otóż, anastezjolog wkłuwając sie do kręgosłupa przy znieczuleniu zewnatrzoponowym czy tez podpajeczynowkowym robi to wklucie ok 10 cm ponizej miejsca, w ktorym, u bialej rasy, konczy sie rdzen kregowy - a 10 cm to sporo - wiec na pewno nie moze uszkodzic rdzenia dowiedzialam sie o tym na szkole rodzenia podczas spotkania z anastezjologiem pozdrawiam i zycze milego znieczulenia Odpowiedz Link Zgłoś