Dodaj do ulubionych

przezierność karczku

22.07.05, 16:05
A ja juz mam problemu wychowawcze z moją dzidzią. Robiłam juz 3 podejścia do
zbadania przezierności a dzidzia za nic w świecie nie chce się ustawić
pleckami do dołu... Tak podobno widac ładnie, że chyba jest OK, ale
wiarygodne to badanie może byc dopiero gdy zadziałają siły ciążenia i wówczas
widać na serio ile się płynu gromadzi rzeczywiście. Przy tym tempie wzrostu
mej dzidzi niewiele czasu mi zostało, bo juz ma 7,5 cm a 3 dni temu miała
6,15 cm, więc prawie 1,5 cm na w ciągu 3 dni urosła! Martwię się coraz
bardziej...
Obserwuj wątek
    • dodadada Re: przezierność karczku 27.07.05, 12:51
      Proponuję zmienić miejsce robbienie USG i pójść do naprawdę dobrego
      specjalisty, znasz to przysłowie o złej baletnicy, pozdrawaim Dorota
      • groszek28 Re: przezierność karczku 27.07.05, 12:59
        Wiesz co, no ale jak gin może zmusić dziecko do ułożenia sie w prawidłowej
        pozycji? A zasada jest podobno taka, że musi być plackami do dołu. Spacerki po
        korytarzu mego dziecka nie zmusiłu sad
        • amwaw Re: przezierność karczku 27.07.05, 13:04
          Wcale nie musi być plackiem do dołu. Moje młode było do raz góry( no, w
          zasadzie początkowo bokiem, a potem do góry), raz bokiem.Rzeczywiście, może
          lepiej idż do inego lekarz, nie słyszałam jeszcze, żeby jakiś gin miał takie
          problemy ze zmierzeniem przezierności. Ja miałam robione 2 razy, przez 2
          lekarzy i obaj nie mieli takich problemów.
          Pozdrawiam
          • groszek28 Re: przezierność karczku 27.07.05, 13:32
            To co mówisz, że takie badanie karczku pleckami do góry tez jest wiarygodne? W
            takiej pozycji dało się dobrze zmierzyć i wyszedł podobno dobry wynik, lekarz
            stwierdził, że tego płynu nie ma prawie wcale. Kazał mi się też nie martwić, bo
            podobno w tej pozycji byłoby też coś widać jeśli byłoby coś nie tak.
            Amwaw, tzn. że Twoje też bylo zmierzone w innej pozycji niż plekami do dołu i
            gin powiedział, że wynik jest ok? Kurde zaczynam mieć jazdę na tym punkcie!
            Obawiam sie , że już za późno bo dzidzia za duża sad Napisz please...
            • elusia79 Re: przezierność karczku 27.07.05, 13:35
              a ja mam pytanie co to jest za badanie na przezierność karczku i po co się go
              wykonuje albo co to oznacza. ja chyba takiego nie miałam
              • dodadada Re: Do elusi 27.07.05, 15:10
                Na badaniach masz oznaczenie NT - mierzy się ją ,między 12 a 14 tc. Pozwala z
                dużym prawdopodobieństwem wykryć ZD u dzidziusia - moja pani doktor mówiła mi
                że u niej w szpitalu właściwie 100% badania prenatalne potwierdzały wymiki NT z
                USG. Pozdrawiam Dorota
            • amwaw Re: przezierność karczku 27.07.05, 13:41
              Tak- 1 raz w innej, przy drugim(1 raz 12tc- wyszła przepuklina pępkowa i w 13tc
              musiałam raz jeszcze iść na usg)Makowski zmusił dzieciaczka do położenia się na
              wznak( stukał delikatnie głowicą w brzuszek i małe zaczęło się kręcić i
              układać).A co ma do mierzenia ułożenie- chodzi przecież o to, żeby było dobrze
              z profilu karczek widać i żeby się dało zmierzyć. Nie ma znaczenia jak leży.
              Eee, jakiś dziwny ten Twój lekarz- co On mówi? Że dobry wynik bo prawie wcale
              nie ma tego płynu zamiast podać konkretne wartości. Jak jest fachowcem powinien
              wiedzieć, że za mało to też nie dobrze i powinien zmierzyć. Może Cię naciąga na
              usg- skoro małe NT to małe NT koniec kropka.
              Skąd jesteś?
              Może wrzuć na forum pytanie o dobrego i w miarę taniego specjalistę usg, coś mi
              się wydaję, że ten to naciągacz...Może się mylę, ale naprawde z taką sytuacją
              jak Twoja jeszcze się nie spotkałam, a uwierz mi, że nie tylko Ty masz
              niesforne maleństwo...
              Pozdrawiam
              • groszek28 Re: przezierność karczku 27.07.05, 13:52
                Z Poznania. Naciągacz na pewno nie, bo skoro nie mógł zmeirzyć ( tez stukał
                gowica w brzuszek i małe się wierciło ale w innym kierunku niż chcieliśmy) to
                nie wziął ode mnie ani grosza. A to połozenie pleckami do dołu podobno ma takie
                znaczenie, że działa dodatkowo siła ciążenia i ta podległość może sie trochę
                powiększyć. A konkretne wartości podał jak najbardziej ale niestety nei
                pamiętam ( mam zapisane w domu), o ile sie nie myle to było 0,09 przy wzroście
                dziecka 6,15, ale nie wiem czy czegoś nie przekręcam, nie wbiłam se tego do
                głowy, bo uznałam je za mało wiarygodne sad . A w sumie to mam do tego lekarza
                zaufanie...
              • pajesia Re: przezierność karczku 27.07.05, 17:23
                u mnie było tak: dzieci (bliżnięta) przy badaniu usg ok. 12 tc były wg lekarza
                "dorodne" - za duże by sprawdzić autorytatywnie - przez co sprawdzenie
                przezierności karków było utrudnione. Obaj chłopcy widoczni byli z profilu,
                lekarz nie próbował ich obracać. W opisie USG napisał, że "pk" wydaje się być
                prawidłowa. Obiecał, że przy kolejnym USG będzie można zmierzyć grubość fałdu
                karkowego. Badanie to spełnia podobną rolę co sprawdzanie przezierności.
                Gdy mu o tym przypomniałam n a kolejnym badaniu, zmierzył fałdki - były w
                normie. Tak więc jeśli - zgodnie z sugestiami z Forum - zmienisz wykonawcę USG -
                i, np nadal przezierność będziesz miała nie zmierzoną - zapytaj o grubość fałdu
                karkowego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka