kerun
25.07.05, 19:26
witam serdecznie,
do tej pory moje maile w temacie brzmiały "niestety cz. ..."
a w nich w skrócie - ciąża pozamaciczna którą u mnie podejrzewano
a dzisiaj chcę napisać o tym co mi się właśnie przytrafiło:
13 lipca byłam na wizycie - pierwszy raz zobaczyłam puls dzidziusia -
niesamowite wrażenie poza tym że wciąż nie można było stwierdzić czy płód
umiejscowiony jest w macicy czy poza. Dzisiaj się miałam zgłosić na kolejną
wizytę i to uczyniłam (jestem w 9 tygodniu).
Spodziewałam się różnych informacji ale ta przybiła mnie ostatecznie.
Ciąża umiejscowiona prawidłowo natomiast jest brak tętna!!!
Po tych kilku tygodniach nerwów, pobycie w szpitalu wreszcie dowiedziałam się
że ciąża umiejcowiona prawidłowo ale płód jest obumarły!
Lekarz jednak kazał mi poczekać i przyjść za tydzień - podobno już miał taki
przypadek.
Jestem wykończona
Czy któraś z Was miała coś podobnego?!!!
Zalana łzami pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe mamy