Dodaj do ulubionych

zeby nie przeterminowac....

08.08.05, 10:34
to moze zaczac sie o to "starac" juz teraz? w 36 tc?
spokojnie, nie mam namysli wywolywania porodu.... ale mam ochote skonczyc z
oszczednym trybem zycia.... mam mega potrzebe mycia podlog, okien
itd....wicie gniazda to sie nazywa?
moze polacze przyjemne z pozytecznym i w ten sposob urodze o czasie a nie po
czasie?
kurcze jak sie dluzy ta koncowka....
Obserwuj wątek
    • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:44
      Pipek alez 36 tc mozna spokojnie rodzic i nie ma problemu jesli dziecko bedzie
      miało większa wage niz 2500 to nie jest uznawane za wcześniaczkasmile
      I moja drog ja jestm juz przed porodem w czwartek mam termin nic myje podłogi
      chodze na spacery i juz sie nie oszczędzam smile
      Pozdrawiam gabismile
      • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:45
        to zaraz lece zatanczyc z mopembig_grinDDD
        2500 to moj syn mial okolo dwoch tygodni temubig_grin
        • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:46
          No to tańcz z mopem smile
        • mama5plus Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 20:10
          Pimpek pimpek smile
          Ale z tymi podlogami to sie moze sprawdza o ile stara metoda myjesz wink
          Wtedy przy takim raczkowaniu na czworakach ladnie sie dziecko ustawia
          i glowka wstawia gdzie trzeba co z fiziologicznego punktu widzenia moze
          przeterminowaniu zapobiec (o ile z tej przyczyny by bylo)
          Po drugie podlogi tez musza byc archaiczne a nie jakies tam panele do
          przetarcia mopem ;-P Takie wiesz...do szorowania w pocie czola szczotka ryzowa
          czy innym muzealnym narzedziem wink
    • ptaszek21 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:46
      Widze zes juz totalnie zdesperowana kobito big_grin. Ja juz bym chciala byc na twoim
      etapie a puki co ciagle tylko sie zamartwiam i marudze ze to boli, to kluje, to
      swedzi i czy wszyskto ok z dzidzia. Ty juz niedlugo zobaczysz swoje malenstwo
      wiec jeszcze chwilke cierpliwosci smile pozdrowienia
      • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:48
        ptaszku.... wierz mi, ze w koncowce jest najtrudniej a cieprliwosc jest wtedy
        towarem deficytowymsmile
    • patrywi Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:50
      a ja też termin na czwartek. Weekend był dosyć intensywny, bo i maxi sprzątanko
      z okazji odwiedzin teściowej i nie tylko, spacery, jazda samochodem po
      wertepach, seks, nawet trochę tańca no i nadal nic. Coś mi się wydaje że dużo
      zależy od psychiki. Mam wrażenie że moja mnie trochę blokuje. Nie boję się
      porodu ale niestety nie cierpię szpitali, nawet fakt że będzie na mnie czekać w
      szpitalu życzliwa ekipa nie pomaga sad(
      lilypie.com/days/050811/0/0/1/+1
      • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:51
        jakies dwa tygodnie temu czasami twardniala mi macica, czulam bol podbrzusza...
        a teraz glucho!sad
        raz na dzien albo i nie cos tam poczuje... a to juz 36 tc....
      • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:01
        To tak jak ja termin na 11 tego a dzieciaczek nie ma ochoty wyjsc pewno czeka
        az jej zeby wrosna zeby sie przegryscsmile)))))
    • jazielonooka Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 10:52
      Ja tam zazdroszczę. U mnie 32 tydz., od 7 leżymy na kanapie plackiem. W 36-37
      będę już na pewno zdesperowana, a z propozycji -zamiast sprzątać, zatrudnij
      męża, mały wyrzut oxytocyny nie zaszkodzismile, a to przyjemniejszy sposób
      spędzania czasu niż sprzątanie...
      • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:00
        ja sie do seksu teraz nie nadajesmile
        dobrze wygladam, ale jestem tak zgrabna ruchowo jak hefalump.smile)))
        • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:03
          Ja o sekxie zapomniał w 26 tc bo ciaza zagrozóna i zal mi mojego mezusia bardzo
          lecz ja sobie to odbije nie ma co smile)))
    • anulka59 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:03
      Pimpek alez ci zazdroszcze.Za chwile bedziesz miala swojego baka na
      rekach.Chcialabym juz tez byc na koncu ciazy a to dopiero 25tyd i musze lezec
      ale o tangu z mopem tez marze.Szkoda tylko ze za jakis czas znikniesz z tego
      forum.
      • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:05
        spoko, na niemowlaki sie przesiadesmile))
    • gosia307 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:41
      pimku drogi,u mnie juz 41tc,termin minąl dwa dni temu.nic sie oszczedzam
      biegam,sprzatam nawet meble przesuwam i nic.ani spacery,ani sex nie
      pomaga.musze wyluzowac i cierpliwie czekac kiedy malenstwo zechce wyjsc,moj
      brat sie smieje i mowi zebym jej mape dostarczyla bo nie wie jak trafic do
      wyjscia.pozdrowionka gosia i 41tc dzidzia
      • justin301 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:49
        Jak któraś z was jest z Łodzi to zapraszam na prace domowe do mojego
        mieszkania. Mojej koleżance pomoglo dopiero jak poszła zbierać truskawki -
        wcześniej nic jej nie ruszało. Tyle, ze później nie bylo za ciekawie, bo nie
        mogla się z tej dzialki dowlec do domu.
        • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:50
          nie mam dzialki z truskawkamismile
          a szkoda.... szkoda....
          ale zaraz kabine prysznicowa wyszorujesmile
          • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 11:51
            smile)))))))))))))))))))
            • dorotka.h Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 12:03
              A ja myje okna, podłogi, sprzątam i od paru dni czuje bóle w dole brzucha jak
              przed miesiączką, często w nocy a poza tym nic, tylko puchną mi stopy i
              tyje...a termin na 11.09 a ja już nie moge się doczekać...córcia skacze sobie w
              nocy i często mnie budzi, poza tym chyba jej tam dobrze. Wózek i łóżeczko stoją
              w pokoiku i tylko mnie wkurzają, bo ten ostatni miesiąc jest najdłuższy z
              wszystkich...pozdrawiam
              Dorota i Kornelia 36 tc
              • pimpek_sadelko dorotkah:) 08.08.05, 12:06
                mamy ten sam terminbig_grin
                moja rodzina mowi, ze jak 11 wrzesnia to moj syn bedzie maly bin laden w domubig_grin
                • dorotka.h Re: dorotkah:) 08.08.05, 12:18
                  Pimpek a mi mówią, że Binladen maczał w tym palcebig_grinbig_grinbig_grin.
                  Ja chcę już mieć swoją córcię w domku...smile)
                  pozdrawiam i życzę małej główkismile
                  • agakapalka Re: dorotkah:) 08.08.05, 19:15
                    Pimpku, ja już zaczynam 39 tydz. i też świruję. W sobotę umyłam podłogi w całym
                    domu (a domek sporawy, 90 metrów smile ), poza tym latam po schodach, nawet z
                    moim piesem -owczarkiem niemieckim, bawimy się w "ciągniecie" linki smile I
                    nic... Najpierw skurcze od 29 tyg. i do 38 na fenoterolu. A koleżanki mówiły -
                    jak odstawisz, to urodzisz. A ja od paru dni nie biore, a Mała jak siedziała w
                    brzuszku, tak siedzi. Trochę się w ostatnich dniach uspokoiła, nie skacze już
                    tak jak parę dni temu. Ale urodzić się nie chce. A ja czekam i czekam. Dziś w
                    nocy po pobudce na siusiu obudziłam męża na sex. Trochę zaspany był i nie
                    wiedział za początku o co mi chodzi smile Ale i to nie pomogło... Chyba jakiś
                    maratonik byśmy musieli urządzić smile Niby co jakiś czas twardniej mi brzuch,
                    czasem zaboli, ale nic poza tym. Do szpitala nie pojadę z takimi objawami, bo
                    już mnie tam zostawią na patologii a jakoś mi się nie marzy leżenie w szpitalu
                    i łuchanie o tych wszystkich tragediach i relacjach z porodów... brrrr...
                    Pimpku, ciekawe, która z nas wcześniej smile? Daj znać, jak będziesz "po" Trzymam
                    za ciebie kciuki. No a Ty trzymaj za mnie.
                    Aga i Zuzia (?) 39 tydz.
    • kazza_ona Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 20:40
      Właśnie skończyłam myć całą łazienke i odkurzać..i czekam dalej i pewnie
      tradycyjnie nic z tego nie będzie uncertain Jutro mam juz 40 tygodni !!! ale nie
      wierze że do jutra urodze crying Przez cała ciąze miałam zagrożenie że urodze za
      wczesnie..napewno kilka tyg przed teminem a tu juz jutro termin i nic nie rusza.
    • isia_50 Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 22:17
      Wytrzymaj jeszcze trochęsmile To już naprawdę niedługo. Tylko 4 tygodniesmile Moja
      ciąża jest zagrożona od 31 tc więc jestem na bieżąco tydzień po tygodniu co już
      nie grozi mojemu berbeciowi... Dokładnie wypytuję gina jak teraz wygląda moje
      maleństwo i mimo, że wiem iż ma już duże szanse, to co się z nim będzie działo.
      Rozwój płuc kończy się pod koniec 37 tc, więc teraz jest jeszcze
      prawdopodobieństwo kłopotów z oddechem... to słowa mojego lekarza.

      "Tydzień trzydziesty siódmy - Katarzyna Wilczek, Konstultacja: prof. dr hab. n.
      med. Władmir Bożiłow, embriolog 03-12-2004, ostatnia aktualizacja 13-01-2005
      11:53
      Dziecko ma około 47 cm wzrostu (35 cm, gdy jest zwinięte w kłębek). Waży prawie
      3 kg. Nadnercza zaczynają wytwarzać kortyzon - hormon, który ma wpływ na pracę
      płuc. Teraz są one już w pełni przygotowane do oddychania. Poród w kolejnym,
      trzydziestym ośmym tygodniu to już poród o czasie."

      Podjęłam decyzję, że w 38 tc ściągam krążek i niech się dzieje co się ma dziać.
      Też się martwię o poród po terminie (pamiętasz może nasze dywagacje o
      macierzyńskim po terminie i ewentualne kombinacje). Ostatnim razem pomógł sexsmile
      Masaż piersi pobudza wydzielanie oksytocyny, a substacje w spermie pomagają w
      rozwieraniu szyjkismile U nas naprawdę podziałało. Proponuję zachęcić męża do
      pomocysmile i oddać się błogiej przyjemnoścismile
      Pozdrawiam serdecznie
      Iza
      • aniaimax Re: zeby nie przeterminowac.... 08.08.05, 23:02
        Dziewczyny ja rodziłam 13 dni po terminie, ale już w 36 robiłąm wszystko, żeby urodzić już teraz zaraz, gdziekolwiek. Chodziłam po schodach pobudzałąm laktację, ćwiczyłam, oj duż tego było! I wiecie co mi pomogło. 4 godziny przed rozpoczęciem akcji porodowej, dostałam od żony szwagra smsa, że jedzie do mnie moja przyszła teściowa. Wtedy zaczęło mnie coś pobolewać, ale akcja zaczęła się dopiero za kilka godzin. A więc stres moje panie porządny stres jest do tego potrzebny. smile)))))))))
        Powodzenia
        Aha następnego dnia miałam mieć poród indukowany
    • mifka Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 00:05
      nie chce cie sprowadzac na ziemie, ale chocbys wyszorowala wszystkie domy w
      okolicy to ty w koncu padniesz na ryj a twoj bak i tak urodzi sie kiedy
      zechce.przyzwyczaj sie bo jako mama jeszcze wiele razy bedziesz w takiej
      sytuacji. a swoja droga wszelki ruch w ciazy bardzo wskazany-wyczysc i uwij
      sobie to gniazdko, bardzo poprawia chumor i troche skraca czas.
      • hanka45 Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 08:10
        Kurcze, dziewczyny, też nie chcę Was dołować, ale to faktycznie w większości
        przypadków tak jest, że to Maluch decyduje o tym, kiedy się urodzić. Chodzi tu
        o niewyjaśniony jeszcze do końca mechanizm w wytwarzaniu pewnego hormonu przez
        nadnercza dzidziusia, który oddziałuje na nasz mózg i stymuluje wyrzut
        oksytocyny...Więc termin porodu zależy od "widzimisię" Waszych
        pociech...Pozdrawiam i życzę zdyscyplinowanych i punktualnych dzieciaczkówsmile)
        • pimpek_sadelko Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 08:15
          u mnie jest tak spokojnie, ze nie wierze w to, ze kiedykolwiek urodzesad
          na dodatek musze sie w ta wstretna pogode ubrac i isc do sklepu 1.5 km bo
          wczoraj kupilismy karuzelke canpola do lozeczka i jest zepsutasad
          wszystko nie tak.
    • hanka45 Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 08:24
      Eee tam, urodzisz. Właściwie to faktycznie masz jeszcze chwilkę. Ale doskonale
      rozumiem, że cierpliwość kiedyś się kończy. Mimo wszystko, głowa do góry!

      lilypie.com/days/060101/4/0/1/+10[/img][/link][/center]
    • pyrtek3 Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 08:35
      Witam,ja jestem teraz w 35tc i mam bardzo duzo energii,mogła bym góry
      prznosić,ale sie troche boję żeby wcześniej nie urodzić...Pozdrawiam
    • gosia307 Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 09:49
      no coz a ja nadal nic,dzidzia wczoraj wieczorem urzadzila sobie harce w moim
      brzuchu,mowie do niej ze tam juz strasznie ciasno i szybciutko trzeba wyjsc z
      maminego brzucha,a tu nic.no coz moze stres zwiazany z meczem dzis wieczorem
      pomoze.pozdrowionka Gosia i 41tc dzidzia.
      • gabi67 Re: zeby nie przeterminowac.... 09.08.05, 09:52
        Ja mam jeszcze dwa dni i co i nic sie nie dzieje buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuusad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka