niusiasz 23.08.05, 13:51 Gdybyscie mogly wybierac - zrobilybyscie cesarkę? Stoję przed nie lada dylematem... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
anulaaa Re: wybór... 23.08.05, 13:52 ja się modleżebym miała cesarkę-a o jest możliwe(kłopoty z oczami).... jakoś mniej się boję takiego porodu... chociaż pewnie zdania będą podzielone Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: wybór... 23.08.05, 13:53 gdybym sie uparla to moze bym jakos sobie to cc wykombinowala bez wskazan, ale po pierwsze chce naturalnie ( mimo strachu itd), a po drugie ja nie umiem takich "lwizn" zalatwiac Odpowiedz Link Zgłoś
ewazak3 Re: wybór... 23.08.05, 13:58 ja mimo strachu jednak wole naturalny porod. pierwszy milam naturalny. szwagierka rodzila i tak i tak i stwierdzila ze po naturalnym duzo lepiej sie czula. Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa do Pimpka;) 23.08.05, 13:59 przecież nie zawsze się załatwia na lewo cesarkę.. ja mam wskazania i jeśli tylko lekarz zatwierdzi to się godzę... nie chce być ślepa po porodzie i nie móc zoabczyć dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
pimpek_sadelko Re: do Pimpka;) 23.08.05, 14:01 ale ja pisalam o sytuacji bez wskazan. ostatnio zony kolegow meza tna sie na potege, lekarze ida im na reke... to pewnie ja tez "mezem" bym to wykombinowala, ale tak jak pisalam: chce sama rodzica po drugie my z mezem do kombinowania sie nie nadajemy Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: do anulaaa 25.08.05, 11:49 nie koniecznie wada wzroku jest wskazaniem do cc ja tez myslalam ze bede rodzila przez cc w pierwszej ciazy ale gin wyslal mnie na konsultacje do okulisty zrobili mi mnustwo badan i okazalo sie ze mam rodzic naturalnie a mam wade -6 i -8 teraz tez raczejbede naturalnie chyba tak wole choc nie powiem ze sie tego pierwszy raz nie balam Odpowiedz Link Zgłoś
alojewska Re: wybór... 23.08.05, 14:00 ja mam przepukline pępkową i może będę miała cc. bo przy parciu jest możliwośc że rozejdzie mi się mięsień gładki. Odpowiedz Link Zgłoś
werrap Re: wybór... 23.08.05, 14:04 bez wskazań na pewno na cesarkę bym się nie zdecydowała - ze względu na dziecko - kożystniejszy jest dla niego jednak poród naruralny... tę nie mówię o sytuacji liedy jest konieczny i jedynie w ten sposób ratuje się np życie wera Odpowiedz Link Zgłoś
anulaaa do pimpka znowu;P 23.08.05, 14:07 a to przepraszam takiego czegoś nie popieram! Odpowiedz Link Zgłoś
justa781 Re: wybór... 23.08.05, 14:18 Ja mam głęboka wadę wzroku i modlę się żeby mnie nie pocieli (-5,-6 dioptrii). Pierwsze dziecko urodziłam naturalnie, choć lekarze panikowali. Według ich opini nie mogę rodzić naturalnie. Okulista mówił że mogę, mój gin też. Byłam nieugięta. Choć nie odbyło się bez problemów. Teraz też musze oczki zbadać. Jeśli będzie o.k to urodzę naturalnie drugiego synusia. Odpowiedz Link Zgłoś
mokopi Re: wybór... 23.08.05, 14:21 Dla mnie nie jest ważne w jaki sposób urodzę dziecko. Mogą mnie pociąć wzdłuż i w szerz. Ważne żeby na świat przyszła zdrowa dzidzia. Tylko tego pragnę. Odpowiedz Link Zgłoś
emma_euro_emma Re: wybór... 23.08.05, 22:50 Musisz przeanalizować wszystkie plusy i minusy. Fakt, że poród przy pomocy cesarskiego cięcia nie boli, ale wiąże się to z pewnymi konsekwencjami, które trzeba wziąć pod uwagę, np. większe problemy z laktacją niż po porodzie sn, dłuższy pobyt w szpitalu, dużo większy ból (szew po cięciu ciągnie i boli bardziej i dłużej niż szwy) po porodzie. Czasem nawet nie możesz wziąć dziecka na ręce, bo to za duży ciężar. Moim zdaniem lepiej jest rodzić naturalnie; poboli przez kilka godzin, ale okres połogu przechodzi się dużo lepiej. Zaznaczam, że ja rodziłam sn i wszelkie opinie na temat cc wyrobiłam sobie na podstawie opowieści znajomych. Odpowiedz Link Zgłoś
lud_mila Re: wybór... 23.08.05, 23:38 Ja miałam cc ze wskazań (duża wada wzroku i degeneracja siatkówki). Nie miałam wyboru, ale żałowałam, że nie rodziłam naturalnie, choć tylko ze względu na siebie, bo jeśli chodzi o dziecko, to byłam i jestem przekonana, że więcej złego może się wydarzyć w czasie naturalnego porodu, niż cc. Połóg wspominam rewelacyjnie, już po dobie wstawałam, następnego dnia zajmowałam się dzieckiem sama, po powrocie ze szpitala (6 dni) robiłam wszystko włącznie ze sprzątaniem i chodzeniem po schodach, byłam w świetniej formie. Cieszę się, że mam cudne i zdrowe dziecko, ale nie cierpię blizny po cc, minęło prawie 17 miesięcy a ciągle ją widać. Poza tym czasem wydaje mi się, że mi jakoś źle poukładali narządy w środku, no ale poproszę o poprawkę następnym razem )) Odpowiedz Link Zgłoś
lud_mila Re: wybór... 23.08.05, 23:39 Aaa, karmiłam piersią rok, już w szpitalu miałam mleka po kostki, zero problemów z laktacją. Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: wybór... 24.08.05, 14:54 Miałam cc i: emma_euro_emma napisała: > Musisz przeanalizować wszystkie plusy i minusy. Fakt, że poród przy pomocy cesa > rskiego cięcia nie boli, ale wiąże się to z pewnymi konsekwencjami, które trzeb > a wziąć pod uwagę, np. większe problemy z laktacją niż po porodzie sn, nie miałam zadnych problemów z laktacją, żadnych! dłuższy > pobyt w szpitalu, dużo większy ból (szew po cięciu ciągnie i boli bardziej i dł > użej niż szwy) po porodzie. Szew bolał mnie tak naprawde 2 dni rana ok 7 dni potem tylko podczas siadania z leżenia Czasem nawet nie możesz wziąć dziecka na ręce, bo t > o za duży ciężar. moje dzieko ważyło 4200 i nie był to dla mnie za duży ciężar. Po 2 tyg znosiłam mata razem z wózkiem 11 kg > Moim zdaniem lepiej jest rodzić naturalnie; poboli przez kilka godzin, ale okre > s połogu przechodzi się dużo lepiej. Jak dostaniesz na 2 dzień tabletke p. bólową to chodzisz normalnie nic się nie dzieje, ale radze je brać przez cały pobyt w szpitalu(to są tabletki które nie przechodzą do mleka, więc argument że dziecko itd. nie ma to na dziecko wpływu porodu sn nie przechodziłam i powiem szczerze nie chciałabym. Wolałam cc. Może dlatego moge powiedzieć że ból po był mało dokuczliwy.(tylki wstanie z leżenia do siedzenia przez pierwsze 3 dni piekło nieźle, no ale dziecko mi podali więc właściwie wstawałam tylko na umycie się i siku czyli ok 3 razy w ciagu dnia. Ja cc bardzo sobie chwale. Bardzo Odpowiedz Link Zgłoś
daniellasimonne Re: wybór... 24.08.05, 14:22 Nie rób głupoty! Cesarka jest o wiele bardziej niebezpieczna, niz poród naturalny! I trudniej sie odzyskuje forme po cesarce, niz po porodzie! U nas na Wegrzech Kasa Chorych bada, dlaczego tak wzrosła liczba cesarek, bo to juz jest nienormalne. Cesarka to wieksze ryzyko! Odpowiedz Link Zgłoś
mkolaczynska Re: wybór... 24.08.05, 14:58 daniellasimonne napisała: > Nie rób głupoty! Cesarka jest o wiele bardziej niebezpieczna, niz poród > naturalny! I trudniej sie odzyskuje forme po cesarce, niz po porodzie! U nas na > > Wegrzech Kasa Chorych bada, dlaczego tak wzrosła liczba cesarek, bo to juz jest > > nienormalne. Cesarka to wieksze ryzyko! Na jakich danych się opierasz w swoim wywodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
werrap Re: wybór... 24.08.05, 16:02 wtrącę się ja np takie dane mam od studentki medycyny Odpowiedz Link Zgłoś
jamile Re: wybór... 24.08.05, 16:11 Tak. Próbowalam urodzić naturalnie - bolało jak cholera i nic z tego nie wyszło. Kiedy więc w końcu usłyszałam, że zrobią mi cc, miałam ochotę rzucić się lekarzowi na szyję Jestem przeszczęśliwa, że urodziłam przez cięcie. Odpowiedz Link Zgłoś
ariana1 Re: wybór... 24.08.05, 16:17 Odpowiadam na pytanie wątku: gdybym miała wybierać, wybrałabym poród naturalny. W życiu bym się nie zdecydowała na operację bez wyraźnych wskazań lekarskich. BTW pierwsze dziecko urodziłam sn. Odpowiedz Link Zgłoś
visenna2 Re: wybór... 24.08.05, 16:27 Mam wadę wzroku -6,5, i zawsze się znajdzie jakiś okulista starej daty, który mi wskazanie do cc wypisze. Ja nie chcę, jestem zdecydowana rodzić naturalnie, chociaż sie boję Ale chyba jeszcze bardziej sie boję operacji i wolę, żeby mi nikt we flakach nie grzebał. Odpowiedz Link Zgłoś
agao_72 Re: wybór... 24.08.05, 18:22 Ja nie mam wyboru. Cesarka i koniec. Moja rodzina jest zagrożona tętnikami mózgu. No to w przeciągu 2 lat umarli: moja mama i mój brat cioteczny. Więc mam minimalizować wysiłek... pozdrwiam agA Odpowiedz Link Zgłoś
avaj Re: wybór... 25.08.05, 00:10 Ja wybralam cc juz dluuuugo przed ciaza. Zawsze wiedzialam, ze wlasnie tak na swiat przyjdzie moje Dziecko. Bylam do tego przygotowana psychicznie od dawna i byc moze dlatego moj porod (pomijajac oczywiscie wielka radosc z narodzin Coreczki, mowie o samej operacji i jej nastepstwach) wspominam cudownie.Jesli chcesz posluchac mojej rady...najpierw sama sobie odpowiedz na pytanie, co wedlug Ciebie bedzie najlepsze dla Was, to Ty najlepiej znasz swoje cialo, psychike. Jesli uznasz, ze lepsze bedzie cc, porozmawiaj ze swoim lekarzem;powiedz o swoich watpliwosciach, jesli nie znajdziesz zrozumienia a jedynie krytyke, poszukaj lekarza, ktory potraktuje Cie jak Partnera, wyslucha, doradzi, podpowie a nie na sile bedzie forsowal swoje przekonania. Najblizsi uszanowali moja decyzje, zawiodlam sie jednak na paru osobach, w ktorych oparcia nie znalazlam..rozumiem, ze kazdy na dany temat ma swoj poglad, jednak prawdziwy przyjaciel powiedzialby: niezaleznie od Twojej decyzji jestem z Toba, mozesz na mnie liczyc...ja niestety przy kazdej probie rozmowy na ten temat slyszalam: nie zaczynajmy bo sie poklocimy...coz, bywa i tak. Przygotuj sie, ze jesli powiesz ze urodzisz przez cc, najpierw beda glosy wspolczucia..ojej,bidulko dlaczego? gdy odpowiadalam - bo tak wybralam, sypaly sie gromy oburzenia a za chwile mrozace krew w zylach opowiesci, co to sie po cc dzialo ze stryjeczna siostra sasiadki kolezanki z pracy... Od kolezanek, ktore do tej pory swoj porod opisywaly jako koszmar, traume ciagnaca sie dluugo po i mowily nigdy wiecej, dowiesz sie nagle, jak bylo pieknie, cudownie i ze rodzic moga co tydzien...Do dzis mnie to smieszy MOjego lekarza wypytalam przedokladnie o wszystko, poznalam dziewczyne, ktora w tym szpitalu miala cc, wiec mialam wszystkie potrzebne wiadomosci - jak to wszystko przebiega ( w zyciu nie mialam zszywanego nawet palca a w szpitalu bylam tylko odwiedzajaca), jak sie przygotowac, co zabrac itd. Jesli czytasz o cc, wybieraj to co pisza o zabiegach planowanych a nie tych przeprowadzanych po 15 godzinach porodu sn, w ostatniej chwili, bo to dwie zupelnie rozne rzeczy. Ciecie mialam o 10.00 rano. Po pol godzinie zobaczylam moja Corke, uslyszalam jej placz i bylam najszczesliwsza osoba na swiecie I to wlasnie o to chodzi..o ta mala Istotke i najwazniejsze jest nie JAK ale ze JEST.Uwazam, ze kazda kobieta powinna miec prawo do wyboru. Swiat idzie na przod a z nim medycyna...nie wiem, dlaczego niektorym wydaje sie, ze ginekologia jest ta dziedzina, ktora ma pozostac ta NATURALNA...a gdzie ta naturalnosc w testach oksytocynowych? zelach,dolarganach i masazach szyjki i pochwie przecinanej nozyczkami?? Dlaczego lepsze sa szwy na porozrywanej szyjce, popekanym posladku od szwu na brzuchu po precyzyjnym cieciu? Dlaczego jest tak,ze w kazdej innej dziedzinie naszego zycia szukamy ulatwien a znajdujac je jestesmy zadowolone i nie musimy sie nikomu z niczego tlumaczyc?a ulatwiajac sobie i dziecku powitanie swiata jestesmy kaprysnymi histeryczkami, ktore nie zasluzyly na macierzynstwo? Czy w obliczu przeszczepow serca,watroby, rozdzielania blizniat syjamskich wlasciwe jest traktowanie cc jako wyjatkowo powaznej i skomplikowanej operacji? Wiadomym jest, ze KAZDA ingerencja w zywy organizm niesie za soba niebezpieczenstwa, lek jednym ratujacy zycie innym moze jeszcze bardziej zaszkodzic. Jestesmy rozni, roznie reagujemy... Jesli sie zdecydujesz wykup opieke pielegniarska (ja wzielam tylko na noc, po cieciu przez caly dzien do poznego wieczora na sali pooperacyjnej byl ze mna moj Maz ale nie we wszystkich szpitalach jest to mozliwe) i jesli jest taka mozliwosc pojedyncza sale poporodowa, ja cenie sobie intymnosc, o ktora ciezko na ogolnych, dusznych salach, gdzie wciaz klebia sie odwiedzajacy. Do swojego pokoiku poszlam sama nastepnego dnia o 9 rano,a tam bylismy juz non stop we trojke Karmilam od poczatku (na siedzaco, lezaca, tak jak mi i Malej bylo wygodnie), nie mialam z tym problemow,nie mialam tez nawalu. Wklocie bolalo nie bardziej od ugryzienia komara a w czasie zabiegu nie czulam zadnego szarpania, czy grzebania w brzuchu. Cewnik zalozono mi juz po podaniu znieczulenia zzo, wiec nic nie czulam; nie czulam tez wyjmowania bo trwalo ulamek sekundy. Do domu wyszlismy w 4 dobie rano; 7 dnia wsiadlam do autobusu i pojechalam na zdjecie szwu (wszytsko pieknie wygojone; teraz 4 miesiace po mam cieniutka bladoczerwona blizne) Maz po tygodniu urlopu wrocil do pracy i Mala opiekowalam sie sama. NIe odczuwam zadnego dyskomfortu w codziennym zyciu ani gdy sie kochamy (zaczelismy niecale 2 tygodnie po narodzinach, krwawilam malo i bardzo krotko) Podsumowujac powiem Ci najwazniejsze...jest cudownie byc MAMA) Ja wiem, ze podjelam sluszna decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
izzunia Re: wybór... 25.08.05, 12:04 wolalabym chyba jednak naturalnie - przeraza mnie wizja operacji. na dobra sprawe bardziej mnie to przeraza niz sam bol porodu naturalnego. musze tylko dodac, ze to bedzie moj drugi w calym zyciu pobyt w szpitalu - za pierwszym razem bylam tez na porodowce, ale wtedy to ja probowalam wycisnac sie na swiat Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: wybór... 25.08.05, 14:25 Niusiasz, nic nie piszesz, czy masz jakieś wskazania do cc. Jeśli nie masz żadnych wskazań to chybamusiałabyś sobie to jakoś "załatwić". Ja osobiście wolałabym rodzić siłami natury - mniej kłopotów już po, szybciej będę "na chodzie". Mam pełną świadomość tego, że bedzie bolało - nie boję się tego bólu. A jeżeli Ty tak boisz się tego bólu, to może lepszy rozwiązaniem dla Ciebie będzie zzo? Pozdrawiam Ciebie i Twoje Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
amwaw Re: wybór... 25.08.05, 14:28 Nie, zdecydowanie nie. Ja znowuż się modlę, żebym cesarki nie miała. Nie nie nie nie. Bólu się nie boję,szczególnie jak mogę mieć po prostu zzo, ale noża i niekompetentnych chirurgów- jak diabli Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
niusiasz Re: wybór... 25.08.05, 14:49 ja boję się o dziecko o to co podczas porodu może się stać złego - a nie bólu... Mojej siostry dziecko nie chciało oddychać, wyciągane było próżnociągiem nie chciało wyjść ... straszne. I tego właśnie się boję. Nie "załatwię" cesarki. nie mam wskazań. Ale mogę zapłacić i już. Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: wybór... 26.08.05, 10:48 Właśnie na tym polega "załatwienie" cc - zapłacić odpowiedniej osobie. Wydaje mi się, że trochę przesadzasz z tym, że dziecku może stać się coś złego podczas porodu. To, że u Twojej koleżanki poród przebiegał w określony sposób (np. zastosowanie próżnociągu) nie znaczy, że u Ciebie też będą jakieś komplikacje. Zamartwiasz się na zapas. Ale oczywiście wybór należy do Ciebie. Najlepiej porozmawiaj na ten temat ze swoim lekarzem. Ja pomimo, że jestem zwolenniczką porodów naturalnych, to uważam, że każda kobieta sama powinna decydować o sobie i o sposobie narodzin swojego dziecka - WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE. Pozdrawiam gorąco. Odpowiedz Link Zgłoś
avaj Re: wybór... 27.08.05, 17:25 oj....wlasnie wizja proznociagu i kleszczy utwierdzala mnie w slusznosci mojego wyboru Odpowiedz Link Zgłoś
gonia28b Re: wybór... 28.08.05, 10:18 No, sama nie wiem. Wydaje mi się, że lekarze gdyby zdawali sobie sprawę z tego, że próżnociągiem lub kleszczami można dziecku wyrządzić krzywdę to pewnie nie stosowaliby takich metod, tylko od razu robiliby cesarkę. Ponadto znam w moim otoczeniu osoby, które się w ten sposób urodziły i - uwierzcie - gdyby same mi o tym nie powiedziały, nie domyśliłabym się. Te osoby w żaden sposób nie różnią się od innych ludzi. To są zdrowi i pełnosprawni ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: wybór... 28.08.05, 09:16 wybor czyli bez wzkazan tylko ot tak? PSN cesarka tylko jak trzeba Odpowiedz Link Zgłoś