kokons
24.08.05, 10:19
Agnieszko,
Zastanawiam sie nadal nad twoja sytuacja w szkole i pomyslem indywidualnego
toku i przyszlo mi do glowy kilka przemyslen a nawet jeden pomysl ale o tym
za chwile.
Jak obiecalam konsultowalam twoja sytuacje z moja przyjaciolka polonistka i
ona uswiadomila mi, ze nie bedzie ci tak latwo wszystkiego zalatwic
(oczywiscie musisz isc krokami sensownych porad papryczki1 z watku o
indywidualnym nauczaniu).
Proponuje ci jednak przemyslec wszystkie za i przeciw i wypisac je na kartce,
bo oto co znow przychodzi mi na mysli:
PRZECIW:
- proces takich zalatwien trwa, choc to moze teraz nie najistotniesze;
- dyrekcja po otrzymaniu takiego wniosku ma prawo zapytac nauczycieli
najpierw twioch czy beda chcieli w czyms takim uczesniczyc (tzn przede
wszystkim dojezdzac do ciebie)a oni moga sie nie zgodzic i wtedy pyta
pozostala kadre a jesli nikt nie chce sie tego podjac dostaniesz nauczycieli
z kuratorium
- nauczyciele przychodza do twojego domu codziennie - dla mnie byloby to
krepujace...
- na zajecia musisz sie przygotowywac, musisz w nich uczestniczyc, czytac
lektury...a jest to sprawdzane na bierzaco i nie da zataic zadnego
nieprzygotwowia jak w tlumie w klasie 30osob...
- przestajesz miec kontakt z rowiesnikami, ktorzy niejednokrotnie mogliby ci
ci pomoc, udzielic korepetycji, moze nawet przepisywac czy kserowac notaki
kiedy bedziesz potrzebowala isc na zwolnienie lekarskie
- wybacz ale ciezki tornister nie jest dla mnie argumentem, moze ci go nosic
ojciec dziecka, znajomi, a pozatym mozna ograniczyc ksiazki i kozystac na
zajeciach od kolezanki jesli sa konieczne ale jesli dobrze sobie przypominam
ja nosilam tylko jezykowe i zeszyty;
Chyba cos pominelam ale i tak masz duzo do przemyslenia.
ZA
Wpisz sobie sama, bo wiesz najlepiej co toba kieruje, ze chces podjac taka
decyzje.
I jeszcze jedno: MUSISZ SOBIE USWIADOMIC ZE SZKOLA PO 16 ROKU ZYCIA NIE JEST
W POLSCE OBOWIAZKIEM i nikt nie musi isc ci na reke wiec moze nie ma co
chowac glowy w piasek tylko stawic czola wyzwaniu !!!
POMYSL:
Zastanawialam sie czy nie lepsze zamiast indywidualnego nauczania bylo by na
twoim miejsu przeniesienie sie do wieczorowego / zaocznego LO. Nie wiem kiedy
konczysz 18 lat a to chyba (?!) podstawa do przyjecia, ale jesli konczysz w
pierwszym semestrze to moze przemeczylabys sie jeszcze normalnie ten semestr
w szkole rozmawiajac indywidualnie ! z kazdym nauczycielem, zeby ci pomogl
przetrwac ten okres a na drugi semestr przenioslabys sie do zaocznego LO -
tam jest mniej materialu do opanowania,zajecia wieczorem lub w weekend,no i
matura jest latwiejsza, bo oni maja okrojony material wiec wymagania tym
samym sa mniejsze - a ty nawet gdybys miala mniej czasu na nauke powinnas bez
stresu zdac taka mature bo mialas o wiele wiecej zajec chodzac do normalnego
liceum!!!
Przemysl to prosze, bo moze okazac sie rozwiazaniem a na pewno alternatywa
gdybys sobie teraz w szkole nie poradzila.
Jedynym mankamentem jest natomiast fakt, ze takie szkoly sa platne min 150 zl
za msc. - no ale skoro masz jakies dochody moze warto dla edukacji je
poswiecic. Znam osobe, ktora chodzi do takiej szkoly za darmo, bo tak dobrze
sie uczy, ze otrzymala jedno z pieciu darmowych nauczan tzn. stypendium!
Napisz jak odebralas moj wywod i co udalo sie osiagnac mamie w szkole?
Pozdrawiam serdecznie.
Trzymaj sie!
PS. Jeszcze jedna kwestia ktora uswiadomila mi przyjaciolka: sprawdz czy w
waszaszym liceum jest taka akcja "chronimy kobiety w ciazy" w Krakowie
wiekszosc szkol uszestniczy w takim programie i ponoc w statusie tego
programu jest wypisane jakie mialabys prawa i obowiazki bedac w szkole i
nawet ulgi sa tam opisane a nauczyciele respektuja ten program i klasa tez
bedzie patrzyla na ciebie inaczej... zapytaj dyrekcji czy u was tez on
istnieje!