kanga_roo
08.09.05, 11:06
hi hi, jestem na zwolnieniu i właśnie nawiedziła mnie niespodziana kontrola z
ZUSu. Czy jestem obecna i czy aby nie pracuję. Pies do domu kontroli nie
wpuścił, podpisałam, co trzeba, szczegół, że nie muszę leżeć i mogło mnie nie
być. Ale najlepsze jest to, że właśnie robię fuchę, mam też w planach na dziś
zaprawianie brzoskwiń, strzyżenie psa i małe porządki. Oraz szkołę rodzenia
po południu, i wizyte u znajomych wieczorem. A wszystko mam robić tak, żeby
się nie zmęczyć. Więc praca zawodowa wydaje mi się przy tym wypoczynkiem. I
jeszcze...wiecie, mam umowę o pracę na najniższą krajową, to rzeczywiście
trzeba mnie skontrolować, czy tej kupy kasy nie biorę aby bezprawnie. Ech. No
nic, lecę do brzoskwiń, pozdrawiam wszystkie te, które też roznosi energia a
im nie wolno.