15.09.05, 22:31
Jestem w drugiej ciązy i spodziewam się, że zostanie mi założony szewek
ponieważ pierwszą przechodziłam na tabletkach potrzymujących. Nie wiem jednak
gdzie on jest zakładany i czy to bolesne. Czy po zabiegu można od razu iść do
domu itd. Z góry dziękuję za odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • ewelinam80 Re: szewek 15.09.05, 22:33
      A co to jest ten szewek czy to to samo co pessar?
      • malgosiek2 Re: szewek 15.09.05, 22:42
        Czy nie prościej i zupełnie normalnie napisać SZEW na szyjkę macicy,a nie
        szewek.
        Zupełnie niedawno był CZOP śluzowy zamiast CZOP.
        Szew okrężny na szyjkę macicy zakłada się w warunkch szpitalnych i pod krótkim
        znieczuleniem ogólnym,potem kilka dni pozostajesz w szpitalu czy nie ma stanu
        zapalnego bądź czynności skurczowej.
        Pozdrawiam Gosia
        • malgosiek2 Re: szewek 15.09.05, 22:43
          Miałbyć CZOPEK śluzowy.
      • texus Re: szewek 15.09.05, 22:44
        Oj nie mam pojęcia, znam tylko określenie szewek. Wiem, że zakłąda się go
        kobietom, które mają dość wcześnie rozwarcie ( ja miałam od 6 miesiąca na 1
        palec ).
        • malgosiek2 Re: szewek 15.09.05, 22:51
          Właśnie zakładają go takim kobietom.
          Ale nieraz gin może założyć jeśli widzi takie wskazanie tzw.pesar czyli krążek
          na szyjkę macicy i jest to mniej inwazyjna metoda,ale nie zawsze to wystarczy i
          pomoże.
          Pozdrawiam gosia
          • texus Re: szewek 15.09.05, 22:53
            Dziękuję za odpowiedź, a czy zdjęcie tego szwu jest bolesne? Zapewne robi się
            to przed samym porodem...?
            • malgosiek2 Re: szewek 15.09.05, 22:55
              Ściągnięcie nie jest bolesne,ale czasami może być nieprzyjemne.
              Zwykle ściąga sie go ok 37 t.c.
              • myszka2205 Re: szewek 15.09.05, 23:05
                Witam ja mam założony szew na szyjce,założyli mi go w 5miesiącu.Taki zabieg
                jest robiony pod narkozą i nie trwa dłużej niż 15min.ja przez dobę nie mogłam
                wstawać z łóżka nawet do toalety nie wolno mi było iść.Po zabiegu leżałam 3
                doby na obserwacji poczym wróciłam do domciu.Szew miałam mieć ściągnięty 3
                tyg.przed terminem no ale niestety zdejmą mi go wcześniej ponieważ wewnątrz
                otworzyła mi się szyjka.Lekarz powiedział że jak się nic nie zmieni przez trzy
                tyg.to mi go zdejmie i mam sie przyszykować najprawdopodobniej na wcześniejszy
                poród.Z tego co wiem ściągnięcie szwu nie boli i robi się to w gabinecie na
                wizycie nie w szpitalu,pozdrawiam.
                • sylwiapiotrowska Re: szewek 16.09.05, 08:41
                  Mialam szew zalozony w 16 tc, znieczulenie ogólne na 20 min, wybodzenie, jesc
                  daja ale wstawac nie mozna do rana. Troszke sie krwawi i boli brzuch jak na
                  okres (czyli u mnie bardzo)ale daja kroplowki przeciwbolowe i zastrzyki w pupe.
                  Wyszłam na druga dobe po zabiegu. Oczywiscie prowadzi sie oszczedzajacy tryb
                  zycia. Zdjeli mi go w 36 tc w gabinecie nie w szpitalu i mnie to bolało,
                  chociaz dziewczyny pisaly ze to nieprzyjemne ale nie boli, moze jakas
                  nadwrazliwa jestem. Mialam urodzic w ciagu 3 tyg, no ale wlasnie mi sie zaczyna
                  40 tc i nic nie wskazuje ze porod tuz tuz, wiec lekarz mowi ze szew az za
                  skutecznysmile i po terminie moge urodzic. Przy szwie jest jeszcze wazne zeby sie
                  chronic przed zakazeniem, bo moze sie na nim cos zaczac rozwijac, co oznaczalo
                  zero seksiku do konca ciazy sad i co drugi dzien takie ochronne globulki
                  dopochwowe Lactovaginal. Nie boj sie ze szwem zawsze bezpieczniej niz bez,
                  pozdrawiam
                  Sylwia i 40 tc Klaudia
    • ligia76 Re: szewek 16.09.05, 08:49
      W ostatniej ciąży miałam założony szew ok. 17 tygodnia.
      Najpierw obowiązkowo musiałam zrobić posiew szyjki.
      Tak jak w przypadku innych dziewczyn, znieczulenie ogólne, zabieg trwał bardzo
      krótko (zabrali mnie o 9, a już o 9:20 byłam na sali).
      Nie mogłam wstawać do rana następnego dnia.
      Pobyt w szpitalu trwał 3 dni.
      Szew mi zdjęli w 39 tygodniu, 16.04. a 21.04 urodziłam smile
      Zdejmowanie nie należało do najprzyjemniejszych, trochę szczypało ale za to było
      błyskawiczne smile

      Pozdrowienia
      Ligia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka