annam21
21.09.05, 19:23
dziewczyny jak to jest.Jutro zaczynam 6 miesiac.Przytylam niecale 4 kg,moze
mniej.No i wlasciwie urosl mi brzuch,dzidzia zdrowa,wyniki super. No i nie
rozumiem,bo w zasadzie powinnam wiedziec i nie zwracac juz uwagi na "rady
dobrych kolezanek",ale jednak.Kto mnie widzi,czy kolezanka czy jaka nowo
poznana babka,pyta ktory to miesiac,ja ze taki i taki, no i np.dzis mowie ze
zaczynam 6,a ona ze bardzo ladnie wygladam,wiec najpierw jest mi milo,ale juz
pochwili slysze: no ale ja tez tak wygladalam do 6 miesiaca,pozniej to
przytylam i tu sie zaczyna: 18,20 albo wogule nie powie ile,tylko przwraca
oczymi i mowi baaardzo duzo.A jedna kolezanka to wogole,przez ciaze przytyl
25 kg,i gdy inna chwalila moj wygla ta mowi ze ona do 6 tez tak wygladala,i
tez tak malo przytyla,ale za to pozniej,i teraz tak sobie mysle ,ze ona
urodzila w 34 tygdoniu,ja nidlugo zaczynam 23,czyli przytyla przez 11 t 20
kg??
Jak to jest z tym tyciem teraz dziewczyny?czy tycie naprawde zaczyna sie po 6
miesiacu takie wielkie,czy poprostu baby sa zgryzliwe,mama powiedziala zebym
sie nie przejmowala,bo specjalnie tak gadaja.Ale stracha mi napedzily tym
tyciem...wieeelkim w tak krotkim czasie.Bo przytyc 20 kg w 9 miesiec to
zrozumiem ale w 2?!