Dodaj do ulubionych

30.wrzesien i nic (termin)

30.09.05, 22:51
mam termin na 30 wrzesnia i nic sie nie dzieje co mam robic zeby juz urdzic
bo ja juz dluzej niewytrzymuje ... ktos mowil zeby wysprzatac cala chalupe i
moze wtedy!!!tylko ze ja juz od2 tyg. sprzatam co drugi dzien ..i jakos
efekto nie widac ....co ja mam robic ... ale u mnie siedzi dzidzius .....
moze wie co robi i dlatego sie niepcha na swiat (heh)
Obserwuj wątek
    • kaska-czarna Re: 30.wrzesien i nic (termin) 30.09.05, 23:16
      Witam...Dzis napisałam na forum z tym samym problemem..Moj skarb tez miał dzis
      pojawic sie na swiecie..Ale nic nie zapowiada zeby zamierzał sie
      wykluc...Sprzatam od 3 tyg,chodze po schodach(mieszkam na 3 pietrze),wariuje z
      psem,chodzi mi sie normalnie i wszystko robie jak przed ciazą...wszystko jest w
      najlepszym porzadku..Synus nie chce spotkania z mamusia-tam mu lepiej smile
      Rozumiem twoje lęki i obawy bo ilez mozna chodzic z brzucholem i czekac na
      dzieciątko????Lekarz mi powiedzial ze kazdy bobasek ma swoj indywidualny czas,i
      ze mozna spokojnie do 42 tyg chodzic-tylko wtedy potrzebne sa badania ktg i
      badanie wód...A co masz zrobic???nic,jedynie uzbroic sie w cierpliwosc...Musisz
      cierpliwie czekac mamusko-tak jak i ja-a jesli wody zaczna sie zmieniac to nie
      zostanie nam nic innego jak patologia i pszczółeczka w tyłeczek...!!!W
      wyjatkowy sposób trzymam za ciebie kciuki...Powodzonka
    • buka22 Re: 30.wrzesien i nic (termin) 01.10.05, 11:02
      Znienacka cos się zacznie))))Tak jak u mnie.Wody odeszły i nie mogłam uwierzyc
      ,ze za parę godzin będzie po wszystkim))).Powodzenia!
    • justa781 Re: 30.wrzesien i nic (termin) 01.10.05, 11:10
      Spokojnie kobietki.
      Cieszcie się brzusiem, bo będzie wam go brakowało, hihi. Wasze dzieciaczki
      wiedzą co robią. Ja urodziłam tydzień po terminie. Nie denerwujcie się i
      spokojnie czekajcie.
      Ja osobiście też miałam z tym problem, bo jestem z natury nerwus. Dziś uważam,
      że czekanie na dziecko to najlepsza "nauka cierpliwości". Czekam na drugiego
      syna i od razu nastawiam się na "przenoszenie". Chociaż termin mam na 14
      grudnia, a 15 jest pełnia, kto wie?
    • kssia Re: 30.wrzesien i nic (termin) 01.10.05, 18:26
      Witam
      Wyczytałam w jakiejs starsznie mądrej ksiązce, że sex bez zabezpiecznia czyli z
      pleminczkami tatusia w roli głównej mogą pospieszych leniuszka. Chodzi o tej
      sam materiał genetyczny. Spróbujcie podlać leniuszka może sie obudzi do
      działaniasmile))

      Ps Choć wiem że w 9 miesiącu ciązy to może byc wyzwaniesmile))))))

      pozdrawiam
      Kasia
    • kapcius Re: 30.wrzesien i nic (termin) 01.10.05, 21:33
      też mam termin na 30 wrzesnia i nic..sad kompletnie nic sie nie dzieje..sad jejku jakie to czekanie jest meczące...sad a najgorsze jest to ze czuję sie super nic mnie nie boli..nie wiem wogóle co to jest skurcz..sad dajcie znac co u was..pozdrawiam
    • baaaa Re: 30.wrzesien i nic (termin) 02.10.05, 09:09
      Też termin minął 30 września - i nadal cisza sad. Najgorsze, że lekarz prowadzący
      najpierw mówi, że urodzę najpóżniej w poprzedni wtorek, potem w środę na wizycie
      powiedził, że nie dociągnę do niedzieli - i nic się nie sprawdza - przyszłą
      niedziela a Ignaś siedzi w brzuszku sad Niby człowiek wie, że lekarze tylko
      prognozują datę porodu, ale jakoś tak podświadomie się nastawiałąm, że urodzę -
      a tu nic. Frustracja. Życzę owocnej niedzielismile B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka