Dodaj do ulubionych

zupki chińskie

03.10.05, 22:52
Dziewczyny! Jak to jest z tymi zupami??? Czy one rzeczywiście są takim
paskudztwem złożonym z samych konserwantów i sztuczności??? Ja niby wiem, że
one dla dzidzi najzdrowsze to nie są ale paradoksalnie mam taką ochotę na te
zupeczki że aż...mmm...:o)))) Też macie takie zachciewajki? A może któraś da
mi nadzieję i powie, że do dzidzi syfki z zupki nie dolecą tylko zostaną u
mnie...??? Pocieszcie albo oduczcie od głupoty. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • linearka Re: zupki chińskie 03.10.05, 23:07
      Postaram się Ciebie pocieszyć, chociaż już wiem że za chwilę odezwą się głosy
      sprzeciwów i krzyki że trujesz dzidzię!!! Nie przejmuj się jednak, ja jestem
      raczej racjonalnie myślącym człowiekiem i wiem, że w nadmiarze wszystko szkodzi
      ale bez przesady. Podkreślmy raz jeszcze... w zdrowej, prawidłowo rozwijającej
      się ciąży można jeść wszystko. Owszem zjedz oprócz tej zupki jeszcze normalny,
      bardziej odżywczy obiadek i jakiś owoc np. bo chińskie zupki rzeczywiście
      niewiele mają wspólnego ze zdrowym trybem życia. Głowa do góry, zaspokajaj
      zachcianki póki możesz!!! Nic w tym złego. Pozdrawiam.

      • anulaaa Re: zupki chińskie 03.10.05, 23:12
        napiszę tylko,ze każde!!! nawet "zdrowe" jedzenie posiada w swoim skłądzie
        różzne konserwanty itp itd więc bz przesady...
        ale napewno lepsze jabłuszkon iż zupka z papierkabig_grin
    • sunflower Re: zupki chińskie 03.10.05, 23:07
      Tak jak brane przez Cie witaminki docieraja do Dzidzi, tak i syfki z onej
      zupki... takoz.

      Ale bez przesady, w koncu chyba nie tylko tym sie odzywiasz wink.

      Osobiscie znam mame, ktora bedac w ciazy szczegolnie gustowala w "serowej"
      Knorra smile).
    • onion75 Re: zupki chińskie 03.10.05, 23:07
      jak chcesz to zjedz. Raz, dwa nie zaszkodzi.
      Przynajmniej zaspokoisz swoja zachciankewink
      Jest to nie mniejsze swinstwo niz inne zupy w proszku czy tzw. gorace kubki lub
      kostki rosolowe.
      • annia4 to kostki rosolowe tez 03.10.05, 23:37
        sa niezdrowe? Moze to glupie z mojej strony, ale nie przejmowalam sie kostkami
        rosolowymi, nie pomyslalam nawet ze moga dzidzi szkodzic. Niestety jestem
        skazana na angielskie kurczaki, czyli takie bez smaku i rosol po prostu smakuje
        jak woda jesli nie dodam kostki. Czy moglam dzidzi zaszkodzic? To 24tydz, a
        mialam czesto jak do tej pory zachcianki na rosolek indifferent
        • onion75 Re: to kostki rosolowe tez 04.10.05, 00:41
          nie przejmuj sie, na pewno dziecku nie zaszkodzilas.
          Po prostu moim zdaniem kostka rosolowa to chemia, ale mysle, ze po dodaniu
          warzyw i ugotowaniu wywaru skladniki odzywcze jednak sie w zupie pojawiajasmile
          A o to przeciez chodzi.

          Kostka rosolowa to tak naprawde kolejny wzmacniacz smaku i zapachu z
          niewielkimi dodatkami, czyli glownie glutaminian sodu plus troche warzyw i
          innych substancji, ktore sa juz tak przetworzone, ze wartosci odzywczych maja
          niewiele.
    • happiest1 Re: zupki chińskie 04.10.05, 02:19
      Ja staralabym sie unikac tego typu jedzenia, im mniej chemi tym lepiej.
      • eps Re: zupki chińskie 04.10.05, 09:25
        W rozsądnych ilościach nie powinno ci zaszkodzić, co innego jak całe menu
        oprzesz na zupkach chińskich (kurczakowa na przykład to dam sobie rękę uciąc ze
        nigdy koło kurczaka nawet nie leżała wink ).
        Ja sama czasami popijam sobie pepsi (odrdzewiacz maksymalny) i winka wypije.
    • beatrice73 Re: zupki chińskie 04.10.05, 09:44
      ja tez uwazam ze nie ma co przesadzac. jesli masz taka zachciewajke to ja po
      prostu nalezy zaspokoic. grunt znalesc we wszystkim zloty srodek. nie
      przesadzac ani w prawo ani w lewo smile smacznego zycze.
    • mika824 Re: zupki chińskie 04.10.05, 09:48
      Może to śmieszne, ale ja będąć w ciąży też miałam straszną ochotę na zupki
      chińskie.Nie jadłam ich często i wiadomo, że mój jadłospis nie opierał się
      tylko na tych zupkach, ale miałam takie niezdrowe zachcianki-czasami.Potrafiłam
      pójść do sklepu po jedną zupkę.Teraz też czasami lubię sobie zjeść taką
      zupkę,ale muszę to robić po kryjomu,chociaż mój 4-latek i tak wyczuje, ze ją
      jem z drugiego pokoju.chyba polubił je gdy był u mnie w brzuszkusmile
    • budzik11 Re: zupki chińskie 04.10.05, 09:48
      No są niezdrowe, nie da się ukryć, u mnie mówi się o nich "wątrobianki" bo
      rozwalają wątrobę, ale... Ja bardzo często, zwłaszcza na początku ciąży miałam
      na nie wielką ochotę i jadłam - oczywiście nie tylko to i nie za często, ale
      jadłam - zupki chińskie, gorące kubki (dzień bez "ogórkowej" był dniem
      straconym), do zup często daję kostkę rosołową, bo nie zawsze mam czas na
      zabawę z mięsem i włoszczyzną, a teraz mam fazę barszczyku instant Winiar
      zabielonego skondensowanym mlekiem... Bez przesady, zupka z torebki raz na
      jakiś czas nikomu krzywdy nie zrobi.
    • gonia28b Re: zupki chińskie 04.10.05, 10:50
      Hahaha... Jakoś nie pokazały się teksty, że absolutnie nie wolno, chemia
      trucizna, trujesz dziecko. Na temat chińskich zupek mam podobne zdanie jak
      większość dziewczyn tutaj. Jest to chemia, zero wartości odżywczych, ale bez
      przesady. Jeśli nie odżywiasz się tylko i wyłącznie tymi zupkami to nie ma
      tragedii. Od czasu do czasu taka ilość chemii nie powinna dzidzi zaszkodzić.
      Zresztą nawet bardzo się starając nie da się uniknąć tej chemii w żywności. Ja
      też sobie czasem na taką zupkę lub inne tego typu "badziewie" pozwalam.
    • sabi35 Re: zupki chińskie 04.10.05, 11:17
      Są paskudztwem, ale nie sądzę żeby poczyniły jakieś szkody, szczególnie jeżeli
      je się od czasu do czasu.
      Co do kostek rosołowych, to to samo, natomiast w sklepach ze zdrową żywnością
      można dostać rosołek w proszku albo w postaci pasty bez glutaminianu sodu,
      oparty na bazie drożdży, ma też tę zaletę, że drożdże zawierają dużo witaminy
      B, która wpływa korzystnie na mieśnie i nerwy. To dla zainteresowanych wink
      • onion75 sabi35 04.10.05, 11:28
        dzieki za cenna informacje, nie wiedzialam ze cos takiego istnieje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka