Dodaj do ulubionych

ZZO na życzenie

17.10.05, 08:10
Napiszcie mi proszę, w którym szpitalu można mieć PEWNOŚĆ, że dostanie się
ZZO, jeśli się to wcześniej uzgodni i opłaci. Tylko nie piszcie w każdym, bo
sa przypadki, ze mimo ustaleń potem albo brak anestezjologa, albo za późno.
Ja się tak strasznie boję, że muszę mieć pewność.
Obserwuj wątek
    • pimpek_sadelko Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 08:57
      napisz jakie miasto wchodzi w gresmile
      w olsztynie we wszystkich szpitalach zzopy sa darmowe.
      • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:12
        Fakt, dzięki za uwage !!! Chodzi o Warszawę, ewentualnie Wołomin
        • trika13 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:15
          na Inflanckiej dostaniesz na 100% (cena 500zł, płatne przy wypisie ze szpitala)
          • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:17
            Miałas może poród w tym znieczuleniu? Jesli tak, jak wtedy jest, czy faktycznie
            mniej boli? A po wszystkim?
            • trika13 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:24
              tak, wzięłam to znieczulenie własnie na Inflanckiej. Polecam, bo tamtejszy
              anestezjolog (starszy facet z wąsem, przesympatyczny) ma ogromne doświadczenie w
              podawaniu zzo. Jak sę czułam? Po 6h skurczy - bosko. Wzięłam, bo miałam dopiero
              3cm rozwarcia i wiłam się w bólach, dostałam dawkę, która starczyła na 2,5h, po
              której ból ustąpił jak ręką odjął. Prawie zasnęłam, tak się zrelaksowałam
              (rodziłam w nocy). Kiedy zzo przestało działać, miałam już 9cm rozwarcia i
              następnej dawki nie dostałam. Na szczęście urodziłam 1,5h później. Nic się nie
              bój,będzie dobrze, pozdrawiam!
              • trika13 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:25
                ps. dzidzi to nie zaszkodziło, urodziłą się i nadal jest przezdrowiutka (w tym
                tyg kończy miesiąc)
                • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:27
                  Gratulacje !!!! i pozdrowienia dla Dzidzi!! i Ciebie oczywiście
              • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:50
                dzięki wielkie za informacje
        • amwaw Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:17
          Wejdż na strony szpitali-wszędzie gdzie jest odpłatne na pewno dostaniesz(w 90%
          szpitali). Nie słyszałam, żeby komuś nie podano...
          Na pewno na Żelaznej, na Solcu, w Bielańskim-odpłatne
          • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:19
            A czy może wiadomo, w którym szpitalu mają w tym wprawę, tzn. nie chodzi mi o
            samo znieczulenie, ale o samo radzenie sopbie z ewentualnymi utrudnieniami -
            zwolnienie akcji porodowej, brak odczuwania skurczów itp...
            • amwaw Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:24
              Na Żelaznej wykonują od 10 lat- podają na tyle niskie dawki, że wszystko
              czujesz co czuć powinnaś( skurcze),ale nie czujesz bólu, jak się okazało- w
              wielu krajach podawano wyższe dawki, a potem doszli do tego samego co na
              Żelaznej, więc są chyba nieźli. Zzo jest podawane tak, żeby nie powodowało
              zwolnienia akcji. Dobrze podane powoduje przyśpieszenie, a nie zwolnienia
              akcji.Na temat innych szpitali niestety nie mogę się wypowiadać- znam warunki
              tylko Żelaznej.
              pozdr
              • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:30
                właśnie pisałam do Ciebie - pewnie dostaniesz wiad. na skrzynkę, ale skoro
                jesteś, napisz mi prosze coś więcej, tj. jeszcze to, czy to nie szkodzi dziecku
                i czy zdecydowałabyś się na to sama (lub zdecydowałaś kiedykolwiek), bo
                wnioskując na podstawie twoich innych wypowiedzi i amwaw smile, chyba masz na ten
                temat fachową wiedze smile
                • amwaw Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:35
                  Dziecku nie szkodzi bo nie ma jak zaszkodzić-dla dziecka jest w 100% bezpieczne
                  ( kiedyś uważano, ze może powodować zmniejszać dopływ tlenu ale okazało się, ze
                  są mechanizmy kompensacyjne i dokładnie taka sama jest podaż tlenu i podczas
                  zzo i bez znieczulenia). Co najwyżej może zwiększyć prawdopodobieństwo
                  nacinania podczas porodu( i to jest przykre) oraz jest zagrożenie 2
                  tygodniowych bóli głowy( w razie złego wykonania zzo- rzadkie). Mnie poród
                  dopiero czeka, ale jestem zdecydowana na zzo- mam już to nawet wpiasne w karcie
                  szpitalnejsmile. Jeżeli jest to bezpieczne dla dziecka, a mnie może nie boleć to
                  po co się męczyć?
                  • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:41
                    Dzięki, kochana jesteś - ułatwiasz mi pozbycie się wyrzutów sumienia smile A
                    jeśli moge wiedzieć, to na który szpital się zdecydowałaś - rozumiem, że na
                    Żelazną? I z ciekawości - kiedy bedziesz miała dzidzię? Ja za ok. 5 m-cy smile)
                    • amwaw Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:44
                      Na Żelaznąsmile
                      Wyrzutów sumienia możesz się wyzbyć na wstępiesmile
                      Mała powinna wg usg i OM pojawić się za 3 dni, a wg znaków na niebie i ziemi to
                      jeszcze posiedzi bo nie przejawia najmniejszej chęci wyjściasmile
                      Na pewno dam znać jak było z zzo, jak się czuła po porodzie mała i jak wrażenia
                      z porodu na Żelaznej.
                      Pozdrawiam i życzę miłej ciążysmile
                      • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:48
                        Wow!! To trzymam kciuki, życzę powodzenia i czekam na wieści!!! Pozdrowienia
                        dla Ciebie i Dzidzi!!! smile))
        • triss_merigold6 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:18
          Szpital Kolejowy w Międzylesiu. Mają 3 anestezjologów na telefon na oddziale
          położniczym. Najlepiej umówić się na konkretny dzień na wywołanie porodu i
          wtedy na 100% będzie anestezjolog. 500 zł koszt. Polecam, zzo jest boskie.
          • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:21
            Dzięki smile Możesz mi napisac trochę więcej o tym, jak było? I czy nie odbiło
            się to na dziecku oraz ile trwał poród, kiedy Ci to podali, ile działało itd.
            • triss_merigold6 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:33
              Było tak, że z czystym sumieniem napiszę: mogę rodzić co roku.wink
              Umówiłam się z lekarką na wywołanie 2 albo 3 dni po przewidywanym terminie
              tłumacząc schizą na punkcie podduszenia dziecka. Schiza została zrozumiana i
              zanotowano, że chcę zzo na 100% a nie w zalezności od tego czy wytrzymam.
              O 9 rano na oddział, ktg, kroplówka z oksytocyną, zaczęły się skurcze, potem
              przebicie pęcherza płodowego (boli ale idzie wytrzymać) a potem pierwsza dawka
              zzo. Od nasilenia się skurczy do podania zzo minęła niecała godzina. Potem
              druga dawka a gdzieś po godzinie trzecia i ostatnia faza porodu. Całość jakieś
              5-6 godzin, parte 15 minut.
              Jak trochę przestawało działać to się upominałam i anestezjolog podawał. Zeszło
              jakieś 2 godziny po porodzie. Na dziecku w żaden sposób się nie odbiło.
              • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:45
                to pocieszajace, dzięki za info, bo ja ogólnie w strasznej panice na temat
                porodu jestem, mimo, ze jeszcze trochę mi zostało smile
    • mruwa9 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:25
      100% pewnosci nigdy nie masz... Moze sie zdarzyc, ze anestezjolog bedzie zajety
      jakims pilniejszym pacjentem i nie da rady podejsc na porodowke (da sie ominac,
      umawiajac sie z lekarzem w jego prywatnym czasie, o ile istnieje taka mozliwosc
      w szpitalu). Ale nawet wowczas moze sie zdarzyc, ze anestezjolog nie zdazy
      dojechac, ze akcja porodowa bedzie postepowac tak szybko, ze nawet bedac na
      miejscu nie zdazy zalozyc cewnika...
      • amwaw Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:28
        Wszystko zależy od tego o jakim szpitalu mowa- jeżeli jest anestezjolog jeden i
        nie mający ciągłego dyżuru- może być różnie. Jeżeli anestezjologów jest więcej
        niż 1 oraz są na stałe na bloku- masz 100% pewności( no, 99,9% wink )
        • mruwa9 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:32
          kilka tygodni urodzila dziecko moja kolezanka. Jej mama jest anestezjologiem i
          miala ja osobiscie znieczulic, bo dziewczyna za zadne skarby nie chciala rodzic
          bez znieczulenia. Zanim dojechaly na porodowke (szpital 10 minut piechota od
          domu), rozwarcie juz bylo za duze, zeby kluc. Dziewczyna byla zachwycona i ma
          same pozytywne doswiadczenia zwiazane z porodem, czego wszystkim przyszlym
          mamom zycze (nie- braku znieczulenia, ale szybkiej i niepowiklanej akcji
          porodowej).
      • agni26 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:33
        Dokładnie tak było w moim przypadku. Rodzilam na Solcu, poprosilam o zzo.
        Anestezjolozka zostala wezwana w tempie superblyskawicznym, jdnak okazalo sie ze
        mam za duze rozwarcie, porod postepowal bardzo szybko. Anestezjolog nie zgodzila
        sie na podanie zzo gdyz w tym momencie nie mialo to juz sensu. Bylam pod duzym
        wrazeniem, przeciez mogli wyciagnac ode mnie kase. Sprawa zostala postawiona
        bardzo uczciwie, dlatego bede polecac Solec ze wzgledu na personel, z ktorym sie
        tam zetknelam.
        Pozdrawiam i zycze powodzenia
        • s79 Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 13:52
          ale jak rozumiem to i tak bolało, tylko ze mniej?
    • b.bujak Re: ZZO na życzenie 17.10.05, 14:00
      nigdzie nie masz 100% pewności; mogą być nieprzewidziane przeciwskazania i
      różne inne historie, na pocieszenie napiszę Ci, że poród nie jest taki sraszny,
      jak sobie wyobrażasz, to strach przed nieznanym, ja w czasie porodu cały czas
      myślałam nie o tym, że mnie boli, ale o tym, co czuje maleństwo ( dla niego to
      jest dopiero trudne przeżycie! ) i o tym, że niedługo GO wezmę w ramiona, efekt
      był taki, że urodziłam GO z uśmiechem na ustach, lekarze byli mocno zdziwieni,
      ale radość tej chwili spotkania i wzruszenie znieczula wszelki ból; poza tym
      rodziłam do wody, to też super relaksuje! polecam! moja recepta: nie bój się,
      myśl o dziecku, a nie o sobie! to nie jest bezsensowny ból, tylko ma na celu
      pomóc dziecku przyjść na świat! pozdrawiam
      • s79 Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 10:38
        niestety właśnie tego się boję, tzn. tego, że pojawią się przeciwskazania..
        w moim odczuciu decyzja o zzo jest podjęta także ze względu na szeroko
        rozumiane dobro dziecka - nie chciałabym go potem kojarzyć z njajgorszym bólem,
        jaki kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić i ponosić jego koszty psychiczne,
        które raczej nie wpłyna korzystnie na moją relację z maleństwem..
        Szanuję zarazem i podziwim kobiety, które są w stanie tak altruistycznie myśleć
        tylko o dziecku i zapomnieć o swoim cierpieniu.. nocóż .. nie dane mi to...
        Dziękuję za radę, pozdrawiam i gratuluję wytrwałości..
        • b.bujak Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 11:00
          wierz mi, o tym bólu zapomina się natychmiast, gdy trzymasz w ramionach
          maleństwo! ogarnie Cię taka fala szczęścia, że nic, co było nie będzie już
          ważne; na prawdę inaczej znosi się każdy inny rodzaj bólu, ale ten przybliża
          spotkanie najcudowniejsze w Twoim życiu! to jest nie do opisania, przeżyjesz
          ten moment, to przyznasz mi rację
          • s79 Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 11:18
            na razie mogę jedynie przyjąć to na słowo..
            Być może o bólu się zapomina, ale to nie zmienia faktu, że najpierw trzeba go
            przeżyć, a ta perspektywa jakoś mnie zniechęca..
            • mruwa9 Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 11:30
              Do tego przydaja sie niektorym zajecia w szkole rodzenia... zeby nastawic sie,
              ze porod to nie tyle bezsensowny bol, ile po prostu ciezka praca do wykonania,
              ktorej towarzyszy bol, roznie odczuwany przez rodzace. Zeby nauczyc sie
              odpowiednio oddychac, zapanowac nad bolem, zeby nie stracic glowy (jesli
              bedziesz przygotowana do tego chociazby teoretycznie, mozna sobie caly czas
              przypominac o prawidlowym oddechu, co moze samo w sobie bolu nie zmniejsza, ale
              pozwala sie skupic na tym, co wazne i co jest celem). Mam znajoma, straszna
              panikare w przypadku bolu (sama jest stomatologiem, ale jesli siada na fotel
              dentystyczny jako pacjetnka, to bez znieczulenia nie podchodz), ktora po
              urodzeniu- bez znieczulenia! - dziecka stwierdzila, ze to bylo najwspanialsze
              przezycie w jej zyciu i ze tak moze co roku. Zycze Ci szybkiego i
              bezproblemowego porodu, ale sprobuj w taki sposob podejsc do bolu porodowego,
              ze ten wysilek czemus sluzy. A jesli nic nie stanie na przeszkodzie, zebys
              otrzymala znieczulenie- tym lepiej!
              • s79 Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 11:36
                Dziękuję, mam nadzieję, że jakoś przetrwam, jednak jeśli bedzie taka możliwość -
                biorę zzo. Wolę nie ryzykować..
            • b.bujak Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 11:45
              dokładnie tak samo czułam i bałam się tak bardzo, że płakałam na myśl o
              porodzie, wierz mi, nie Ty pierwsza; uwierz w siebie i bądź dobrze
              przygotowana, popieram tezę, że szkoła rodzenia bardzo się przydaje
              • b.bujak Re: ZZO na życzenie 18.10.05, 12:02
                i jeszcze jedno - im bliżej porodu, tym większa huśtawka: pragniesz już
                przytulić maleństwo i czujesz, że dasz radę zmierzyć się ze wszystkimi
                cierpieniami tego świata, żeby to osiągnąć a za chwilę ogarnia Cię paniczny
                strach przed nieznanym bólem i porodem; doskonale to pamiętam, zachowaj spokój
                w miarę możliwości, jak chcesz, to napisz do mnie: bbujak@op.pl. postaram się
                wesprzeć Cię, trzymaj się dzielnie, miłość do dziecka daje kobiecie nieopisaną
                siłę! zobaczysz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka