agamamaoli
30.10.05, 13:33
Jestem gdzieś na początku ciąży, która wydawała się niemożliwa. PCO, pierwsze
dziecko dzięki novum na hormonach, a drugie takie zaskoczenie. Moje cykle są
od 40 do 70 dni, nigdy nie wiem kiedy. Ostatnia miesiączka 18 września. 27
września robiłam rentgena płuc bez żadnych fartuchów. Wczoraj test ciążowy,
bo jakoś dziwnie się czuję. Wynik pozytywny. Dla mnie szok. Nie wiem ile
tygodni ma zarodek. Boję się o rentgena - poinformowali mnie że nowy (2-3
lata). Jak żyć ze srachem przez 9 miesięcy?
Moja pani gin powiedziała że nie powinno to było zaszkodzić maleństwu, bo
promieniowanie na płca nie jest takie duże.
Zamiast się cieszyć to ja się zamartwiam. Nie mówiąc o stresach jakie
przeżywałam w ciągu ostatniego miesiąca.W czwartek idę na odgląd to się okaże
ile tak naprawdę ma maleństwo i jak to wsztsko wygląda.
Pozdrawiam
Agamamaoli