Dodaj do ulubionych

Seks w ciąży - opory

25.11.05, 14:01
Jestem w ósmym miesiącu ciąży. Mój odmienny stan absolutnie mi w niczym nie
przeszkadza, czuję się wyśmienicie, mam mnóstwo siły, wigoru, czuję się
jakbym mogła zawojować cały świat.. smile
Niestety jakieś dwa tygodnie temu pojawił się problem. Mój mąż ma emocjonalne
opory by się ze mną kochać. Nie chodzi absolutnie o to, że brzydzi się moim
ciałem, czy uważa mnie za nieatrakcyjną. Z dnia na dzień coraz bardziej czuje
się być ojcem, częściej głaszcze mnie po brzuszku, rozmawia ze mną o naszej
małej Klaruni, a w towarzystwie muszę trzymać się za bluzkę, bo chce
wszystkim chwalić się moim brzuszkiem smile.
Z moimi potrzebami jest w normie - mam takie same, jak wcześniej miałam.
Często kuszę mojego męża, aby w końcu doszło do zbliżenia, ale on mówi, że
nie może, bo boi się, że skrzywdzi dziecko. Ja poradzę sobie z brakiem seksu,
ale martwię się swoim mężem. Do porodu jeszcze kawałek czasu, a i po porodzie
przez jakieś trzy tygodnie nie będzie mowy o żadnym seksie. Jak mogę go
przekonać, że nie ma absolutnie żadnych podstaw do obaw?
Obserwuj wątek
    • pl35 Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:30
      u mnie było tak samo. Bał się że jakoś skrzywdzi małą - mimo, że po konsultacji
      z lekarzem mówiłam, że to niemożliwe. Uprzedzałam, że po porodzie będzie musiał
      czekać. I tak od końca 8 miesiąca zero seksu. Po porodzie dopiero po wizycie u
      lekarza się zdecydowałam na zbliżenie - 7 tygodni po. Na początku dość rzadko a
      od ok 3 miesiąca już normalnie. Może oni tak mają pod koniec ciąży?
      • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:34
        > Może oni tak mają pod koniec ciąży?

        Czy ja wiem?? Ponoć są i takie przypadki, które w ten sam dzień, kiedy jest
        poród nie potrafią się powstrzymać, aby nie skorzystać z wdzięków swojej
        żony smile. Niektórzy zresztą chcą w ten sposób poród przyspieszyć. I o oporach
        żadnych nie ma mowy uncertain. Może po prostu mamy dobrych mężów, którzy wykazują
        przesadną troskę o swoje potomstwo smile.
      • stycz72 Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:35
        ja też jestem w 8 mc i również mój mąż boi się zbliżeń, nie chce zrobić krzywdy
        małem Jankowi. wiem, że gdybym bardzo nalegała to zrobilibyśmy to, ale nie chcę
        go zmuszać, bo zbliżenie w stresie mija się z celem. Jego wybór !!!
      • visenna2 Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:35
        U nas odwrotnie: mój małżonek bardzo by chciał, ale mnie wszystko boli i na
        samą myśl o seksie cierpnie mi skórawink Biedny jest bardzo, żal mi go.
        • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:40
          visenna2 napisała:

          > U nas odwrotnie: mój małżonek bardzo by chciał, ale mnie wszystko boli i na
          > samą myśl o seksie cierpnie mi skórawink Biedny jest bardzo, żal mi go.

          smile) Żona mojego kuzyna w piątym miesiącu ciąży powiedziała swojemu mężowi, że
          lekarz zabronił jej się kochać, co oczywiście było kłamstwem smile. Było jej
          ciężko - zresztą nie dziwię się, przez całą ciążę 30 kg przytyła (to chyba
          ewenement wręcz).
          A po urodzeniu dziecka przez pół roku wyganiała go z sypialni, bo nie miała
          dalej ochoty na zbliżenia smile.
      • ares1976 Re: Seks w ciąży - opory 26.11.05, 01:52
        Hej!
        Ja też miałam wrażenie że mój mężuś nie chce się kochać z powodu ciąży. On
        zaprzeczał, w końcu wydusiłam z niego że chciałby abym czasem założyła jakąś
        krótką koszulkę nocną - jak przed ciążą (ostatnio śpię w wygodnych bawełnianych
        piżamkach). Zrobiłam to i...zdziałało cudasmile - a brzuszek też juz sporo widać
        Może Ty też spróbujsmile
        Nasz Maluszek smile
        tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20729;29/st/20060319/dt/6/k/bcb0/preg.png
    • moniak13 Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:41
      nastepnym razem zabierz go ze soba do gina i tam, w obecnosci meza, zadaj
      pytanie-jak to jest z seksem w ciazy i niech to gin, jako ekspert w tej
      dziedzinie, wypowie sie na temat braku przeciwskazan do jego uprawiania w ciazy
      niezagrozonej
      • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 14:49
        Do ginekologa zawsze biorę ze sobą męża i jak do tej pory żadnych problemów
        związanych z ciążą nie miałam. Trochę wątpię, aby słowa ginekologa cokolwiek
        zmieniły, ale myślę, że warto spróbować.
        Może to śmieszne, ale mojemu mężowi chyba to przeszkadza, że dziecko jest
        ustawione głową w dół i że ma ją tak nisko. Żartem mi mówi, że nie chce swojej
        córeczki przestraszyć ani poobijać jej główki, ale myślę, że coś w tym jest...
    • diablica26 Re: Mój to juz cipki nie może złapać :)) 25.11.05, 14:52
      ...Jak siedzi za mymi plecami,wczoraj powiedział mi,że już nie sięga a jeszcze 2
      miesiące.Zreszta mój zapał seksualny jest poniżej zera raz ostatnio miałam chęć
      ale to tylko raz,teraz kiedy nawet mnie sie zachce to mała jakby wiedziała,że
      tatuś zaraz mamusie ukuje to zaczyna wieżgać jak mały konik i na tym sie
      kończy,zreszta jak się dowiedziałam,że mała jest główką do dołu to mówię
      tatusiowi,że nie będzie bara bara bo oczy Julce powibija smile)A i ostatnio on juz
      nie chce bo widzi co się dzieje,brzuch z dnia na dzień większy,małą grasuje to
      jak tu sie bzykać?Obydwoje nie chcemy zrobic krzywdy dziecku,zreszta 6 tygodnii
      przed porodem trzeba zakończyć stosunki czyli od 34tc zero faki faki,jakby nie
      było za 3 tygodnie zero seksu,aaa i tak jest zero u mnie nic nowego.Pozdrawiam
      lilypie.com
      • koza_w_rajtuzach Re: Mój to juz cipki nie może złapać :)) 25.11.05, 14:59
        6 tygodni przed porodem trzeba zakończyć już współżycie seksualne??
        Eee, no to chyba lekka przesada. To w takim razie wynikałoby, że już nie
        powinnam korzystać z takich przyjemności smile. Wydaje mi się, że czytałam gdzieś,
        że trzy tygodnie przed porodem powinno się skończyć z takimi zabawami, choć są
        różne opinie na ten temat.

        Brrrr.. aż mi się słabo zrobiło z powodu Twojego wyznania, że Twój mąż nie może
        złapać...... tongue_out
    • milka_milka Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 16:54
      Kochana, po porodzie to minimum sześć tygodni obowiązkowa abstynencja, chyba że
      krzywdę chcesz sobie zrobić.
      • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 16:57
        milka_milka napisała:

        > Kochana, po porodzie to minimum sześć tygodni obowiązkowa abstynencja, chyba
        że
        >
        > krzywdę chcesz sobie zrobić.

        Nie chcę krzywdy sobie zrobić smile.
        Wydawało mi się, że trzy tygodnie, ale widocznie źle pamiętałam.
        To tym bardziej współczuję swojemu mężowi, który skazuje siebie na taki los sad(.
    • gonia28b Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 18:26
      Kozo w rajtuzkach smile, ja już wielokrotnie poruszałam ten temat na innych
      forach i nic mądrego się nie dowiedziałam. Mój Mąż bardzo dobrze wie, że nie
      mam żadnych przecwskazań, chodzi ze mną nawet na kążdą wizytę, strasznie się
      cieszy kiedy widzi nasze Bu-Bu na USG. Ale praktycznie od początku mojej ciąży
      ma jakieś uprzedzenia do kochania się ze mną. Tłumaczę to sobie na różne
      sposoby: a to brzusio i generalnie proporcje ciała mu nie odpowiadają, a to że
      feromony jakieś nie takie... Naprawdę nie potrafię znaleźć innego
      wytłumaczenia. Jakieś psychiczne opory, czy coś? Rozmawiałam już z nim na ten
      temat... i nic sad
      Do tego wszystkiego libido w ciąży mi szaleje sad A ja się nie mogę doprosić
      mojego lubego, żeby przynajmniej częściej sam z własnej inicjatywy więcej
      czułości mi okazywał. Istny koszmar!

      Jeśli jesteś zainteresowana, to wkleję link na forum na temat Braku seksu w
      małżeństwie. Są tam też kobiety, które już urodziły i niestety nic
      pocieszającego tam nie piszą, a wręcz przeciwnie sad
      • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 18:41
        > Jeśli jesteś zainteresowana, to wkleję link na forum na temat Braku seksu w
        > małżeństwie. Są tam też kobiety, które już urodziły i niestety nic
        > pocieszającego tam nie piszą, a wręcz przeciwnie sad

        Skoro nic pocieszającego nie piszą to chyba nie chcę tego czytać uncertain.

        Widzę, że i tak jesteś w gorszej sytuacji od mojej, ponieważ mój mąż dopiero od
        jakiegoś czasu stawia opory. Ale będzie dobrze. Na pewno jak urodzą nam się
        bobasy, to w końcu obawy naszych mężów miną i wszystko wróci do normy smile.
        • gonia28b Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 19:31
          No, to na razie nie wklejam.

          Ale miejmy nadzieję, że jak się nam dzieci urodzą, to nasze życie intymne wróci
          do normy. Ja mam w planie, że jak urodzę i wrócę do sylwetki sprzed ciąży, to
          zaciągnę mojego męża do jakiegoś salonu z extra-bielizną i coś mi tam zakupi
          fajnego - coś dla duszy i dla ciała, dla mnie i dla niego poniekąd też wink
          Myślę, że to będzie taka rekompensata, za ten okres posuchy.

          Pozdrawiam cieplutko smile
    • lucerka Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 19:22
      Koza sprobuj go skusic tak za tydzien, odczekaj troche. Na pewno jemu tez jest
      trudno bez zblizen a jak sie zjawisz za jakis czas w sypialni odziana jak bogini
      sexu to na pewno ulegnie smile
      • sallyx Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 21:01
        ja jestem w trzeciej ciąży i tak jak w poprzednich mój mąż ma opory od 6
        miesiąca oczywiście z tego powodu że nie chce dziecku krzywdy zrobić, z
        pierwszym było mi ciężko to zrozumieć ale już następnym razem i tym zresztą też
        nawet się cieszę z tego bo jestem strasznie obolała i ciągle zmęczona więc mi
        to odpowiadasmile))
        • koza_w_rajtuzach Re: Seks w ciąży - opory 25.11.05, 21:03
          Ale rozumiem, że po urodzeniu dzieci wszystko z powrotem wraca do normy? smile
          • nietzsche_f Re: Seks w ciąży - opory 26.11.05, 08:34
            Ja nie wiem, co to sex chyba od poczatku kwietnia... nawet teraz kiedy juz jestem 6 dni po terminie i przydałoby sie troche robaczkówsmile na przyspieszenie (podobno działa) to on nic! Nie jestem w stanie go przekonać. Zawsze sie czyms wykreca... Az mi glupiowink, ze ja baba musze faceta do łozka ciagnącsmile Zatem u mnie jakies "macanko"smile zapowiada sie moze w nowym rokusmile pozdrawiam i życze sukcesówsmile))
            • gonia28b Re: Seks w ciąży - opory 26.11.05, 09:57
              nietzsche_f napisała:

              > Nie jestem w stanie go przekonać. Zawsze sie czyms wykr
              > eca... Az mi glupiowink, ze ja baba musze faceta do łozka ciagnącsmile

              Zaciąganie chłopa do łóżka i o mało co gwałcenie go? U mnie to - niestety ;-( -
              normalka. Buu.

              Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka