madziatd
16.12.05, 11:12
Cześć. Od prawie 2 tygodni czsami pobolewał mnie tył pleców po prawej stronie
( myślałam że to nerka). Mąż pare razy poklepał mnie w to miejsce, które przy
takim klepnięciu powinno zaboleć, a tu nic. Wczoraj wieczorem około północy
nagle w tym miejscu chwycił mnie bardzo ostry ból. Zwijałam się na łóźku. Mąż
dał mi nospe ale ona chyba nie pomogła, bo ból stawał się mniejszy gdy
masowałam to miejsce. Przeszło całkiem po niecałych 10 minutach. O 3 w nocy
miałam powtórkę z rozrywki i znowu masaż pomógł. Nie wiem czy dzieje się coś
złego, czy może dziecko uciska na jakiś nerw. Ale aż tak mocno? Może
miałyście takie dziwne dolegliwości? Z góry dziękuje Madzia