Dodaj do ulubionych

Ślisko...

20.12.05, 09:16
Wczoraj byłan na zakupach - prezenty - i co i centrum miasta - Gdańsk - a
ślisko jakbym była nie wiem gdzie, bałam się aby czasami sie nie wywrócić...
Całe szczęście jakoś udało mi się, choć z kilkanaście razy poślizgnęlam sie
mimo dobrej podeszwy... I tu pytanie sie nasunęło - jak sobie radzicie z tym
problemem - a może cały czas siedzicie w domu. Wiecie nie za bardzo uśmiecha
mi sie bliskie spotkanie z ziemia - różnie może się to skończyć- inaczej
gdybym nie była w ciąży - nie bałam sie wywrotki - ale w ciąży może być to
niebezpieczne... pal licho mnie, ale chodzi o malutką dzidzię.
Obserwuj wątek
    • anyamama Re: Ślisko... 20.12.05, 10:00
      witaj chimbasmile)
      pamietasza mnie z forum "dla starajacych sie"?
      a wiec jestem! to juz 14 tydzien ciazysmile)
      jestem ciekawa jak sie czujesz, jak tam dzidziul?
      jesli chodzi o slizganie sie, to ja pare dni temu tez stracilam rownowage, ale
      na szczescie uniknelam bliskiego spotkania z ziemiawink)
      a tak na serio-teraz trzeba po prostu bardzo powoli chodzic i to najlepiej po
      posypanych piaskiem chodnikach.bardzo powoli. i uwazac na schodach-szczegolnie
      tych wylozonych terakota.
      pozdrawiam cieplutkosmile)
      • kakot Re: Ślisko... 20.12.05, 10:03
        i nie bojcie sie upadku! tzn uwazac oczywiscie trzeba, ale strach przed upadkiem jest gorszy niz sam upadek, bo nozki sztywnieja, blednik panikuje i... sie przewracamy od byle czego smile A dzidzius i tak ma dobra izolacje, plus gruba kurtka mamusi, plus sweter...
        • gilana26 Re: Ślisko... 20.12.05, 10:41
          Wyczytałam w książce W oczekiwaniu na dziecko , że takie upadki raczej nie sa w
          stanie zaszkodzić dziecku,zwłaszcza ze zdzarzają się dość często, gdyż [przez
          brzuszek zachwiała nam się równowaga. Moja szwagierka opowiadała że jak była w
          ciąży to poleciała w dół(w wyniku poslizgnięcia) kilka schodków zjechała na
          tyłku, i dziecku nic się nie stało, a druga moja kumpela spadał jak wyłaziła na
          stołek i tez nic się nie stało.; Czytałam jednak również , że kazdy taki upadek
          nalezy skonsultować z lekarzem. Pozdr
    • lenka_style Re: Ślisko... 20.12.05, 14:07
      ja wczoraj wywaliłam się na parkingu podziemnym, które są istnymi pułapkami
      jeśli chodzi o śliskość, od razu się rozpłakałam jak dziecko sad(, bo się
      strasznie przestraszyłam, na dodatek się potłukłam na kolanie, bo chciałam
      zamortyzować upadek i upadłam na ręce i kolana, dzięki temu nie na dzidzię i
      nie na brzuch, ale i tak... strachu się najadłam okropnie dużo
      ale dziś dzidzia się rusza na maxa, więc chyba jest OK
      wczoraj ruszała się mało, chyba też się przestraszyła

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka