barbamama-ok
03.01.06, 12:48
Cześć,
Właśnie w 7 t.c. przechodziłam potworną zgagę wprawdzie bez pieczenia ale z
potwornym bólem żołądka ( w dołku ), który promieniował na klatkę piersiową
aż do gardła powodując trudności z oddychaniem. Objawy generalnie podobne do
zawału serca. Trwało to jakieś pół godziny może dłużej, chcieliśmy wzywać
karetkę, ale w związku z tym że kiedyś kilka razy takie miałam z tym że
szybciej ustępowały, byłam przekonana, że to jakieś nerwobóle albo wrzody
żołądka ( tylko domniemanie ) więc na pewno przejdzie.
Na szczęście pewna mądra położna, do której zadzwoniłam powiedziała, że to na
pewno silna zgaga i mam zjeść kilka migdałów. Należy gryźć je pojedynczo,
powoli tak długa aż zrobi się w ustach papka i wtedy połknąć. Po czterech
migdałach przeszło jak ręką odjął.
Wniosek: zawsze mieć pod ręką migdały.
Pozdrawiam
Basia