Dodaj do ulubionych

toxoplasmoza a leczenie

10.02.06, 11:24
Jestem w 3 miesiacu ciazy.Choruje na toxoplasmoze. Wyniki umiarkowanie zle
(infekcja aktywna poziom przeciwcial nieznacznie spada co 2- 3 tygodnie
robie analizy).Mieszkam za granica w jednym z panstw UE.Jestem zdesperowana
bo miejscowi lekarze odmawiaja mi leczenia twierdzac ze podawanie lekarstw w
toxo mija sie z celem i jest praktycznie nieskuteczne i nie ma sensu truc
arganizmu. Wychodza z zalozenia ze albo poronie (co jest lepsze dla mnie niz
wychowywanie chorego dziecka) albo usune (wszyscy uwazaja to za norme zarowno
lekarze jak i osoby postronne ktore usiluja mnie "pocieszyc" mozliwoscia
aborcji)lub tez bede miala szczescie i nic sie nie stanie. Czuje sie
strasznie bo mam wrazenie ze nie mam na nic wplywu -moge tylko czekac (nawet
wyniki punkcji nie daja gwaracji ze pierwotniak nie wniknal w plod). W Polsce
przynajmniej moglabym miec poczucie ze cos robie tzn, ze biore leki . Pytanie
do osob ktore znaja temat : Czy mam sie z tym pogodzic czy na wlasna reke
szukac kogos kto w koncu zechce mnie leczyc?. (juz 2 gin i 2 bakteriologow mi
odmowilo). Czy lekarz zawsze ma racje i poco w takim razie polscy lekarze
jednak lecza toxo?!
Obserwuj wątek
    • kurova Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 11:47
      U mojej kuzynki rozpoznano w pierwszym trymestrze toxoplazmozę, brała chyba ze
      cztery serie antybiotyków. Faktem jest, że przeciwciała jej nie spadały,
      machnęła na to ręką, przestała brać te antybiotyki i o czasie urodziła zdrowe
      dziecko. Mogę cię tylko takim przykładem pocieszyć , bo inaczej ci nie pomogę.
    • dsz27 Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 11:57
      Witaj,

      Temat tozsoplazmowy też jest mi niestety dobrze znany. U mnie po wielu "bojach"
      stwierdzono, iż do zarażenia doszło grubo przed ciążą dlatego zagrożenia dla
      dziecka nie ma. Pomoc uzyskałam dopiero w Instytucie Matki i Dziecka w
      Warszawie. Ale wiem przez co przechodzisz, ponieważ zanim dostałam sensowną
      diagnozę trafiłam na jednego konowała, który nieźle nas nastraszył.

      Z tego co piszesz u Ciebie zarażenie jest powiedzmy ... świeże. Polscy lekarze
      są zdania, że jeżeli do zarażenia toxo doszło w czasie 1 trymestru zagrożenie
      dla dziecka jest duże ale podejmują się leczenia. W Polsce nie jest to podstawa
      do usunięcia ciąży. Oczywiście mam tu na mysli lagalną drogę. Sa oczywiście i
      tacy, którzy twierdzą inaczej...

      Nie wiem jak skuteczne jest leczenie toxo u kobiet w ciązy ale lekarz, do
      którego ja trafiłam, twierdził zdecydowanie, że toxoplazmoza jest uleczalna.
      Nie wiem jednak jak wygląda to w praktyce, nie znam też szczegółów. Na
      szczęscie nie musiałam się o tym przekonać.
      Proponuję Ci kontakt z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie. Ja tam znalazłam
      fachową pomoc. www.imid.med.pl/htm/kontakt.htm

      Twoja sytuacja nie jest łatwa ale trzymam mocno kciuki.Każda deyzja w tym
      przypadku bedzie trudna. Ale tylko Ty możesz i musisz ją podjąć. Z tego co
      piszesz nie mieszkasz w Polsce i masz prawo do podjęcia decyzji według wlasnego
      sumienia. W Polsce niestety jest inaczej....

      Pozdrawiam
    • hana_36 Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 16:12
      Dziwne , co piszesz ,że nie podejmuje się żadnej próby zapobieżenia zakażeniu
      dziecka.
      W Polsce ciężarnym podaje sie antybiotyk - Rovamycynę - która wprawdzie nie
      leczy toxoplasmozy ,ale ma za zadanie niedopuszczenie do tego, by pierwotniak
      przedostał przez łozysko do płodu. Z tego co wiem to jest ona w ponad 50 %
      przypadków skuteczna.
      • 8888p Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 16:43
        Dzieki za opowiedzi , coraz czesciej mysle o powrocie do kraju i leczeniu na
        miejscu. Hana- mnie to tez wydawalo sie dziwne . konsultowlam sie z najlepszymi
        specjalistami i smieli sie z politowaniem z rovamycyny- wedlug nich statystyka
        jest 0.2 proc skutecznosci a efekt to placebo (pacjentaka jest dobrej mysli bo
        bierze leki). Nie wiem co robic , jak moge przeciwstawiac sie
        specjalistom ..jestem tylko chora ciezarnasad
        • zibi62 Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 20:03
          jestem przykłądem tego, ze w Polsce toxo sie leczy. w ciazy od 4 m-ca brałam
          rovamycyne,mój syn urodził sie zdrowy, badania wykazały, ze miał kontakt z toxo,
          ale rovamycyna najprawdopodobniej go uchroniła przed zarażeniem. nie wiem, czy
          byłby zdrowy, gdybym nie brała antybiotyku. dwie poprzednie ciaze straciłam, byc
          moze przez toxo. przepraszam ze chaotycznosc wypowiedzi,ale mały rwie sie do
          kompa. podrawiam i trzymam kciuki.
          • ramota Re: toxoplasmoza a leczenie 10.02.06, 20:34
            U mnie było podobnie. Od 4 m-ca brałam Rovamycynę i córeczka urodziła sie
            zdrowa!!! Poprzednią ciąże straciłam....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka