Ciąża a stres w pracy !!

10.02.06, 21:15

    • hankem Re: Ciąża a stres w pracy !! 10.02.06, 21:37
      a nie możesz iśc na zwolnienie?
      • julca2 Re: Ciąża a stres w pracy !! 11.02.06, 12:26
        powiem Ci ze stres zle wpływa na rozwoj plodu. ja NIE WYTRZYMALAM długo i po 4
        mieciasu poszlam na zwolnienie. nie opłaca sie ryzykowac zdrowia dziecka nad
        prace
    • aniaibronia Re: Ciąża a stres w pracy !! 12.02.06, 14:45
      Oj, u mnie tez siedzi Jasio w brzuchu. Mam termin na Walentynki, a pracowalam
      do 3 lutego i to w okropnym stresie bo mam beznadziejnego szefa, ktory nie
      wiele rozumie. Owszem, jestem dyrektorem w duzej firmie ale od 2 m-cy zajmuje
      mnie tylko ciaza i wogole praca mnie nie interesuje. Meczylam sie jak diabli.
      Jeszcze nie urodzilam, a kiedy w piatek zadzwonil headhunter to zapalilam
      nadzieja na zmiane otoczenia. Kiedy w czasie mrozow cos sie stalo z wentylacja
      w biurze o bylo 30C, szef zamiast wyslac mnie do domu zaproponowal- na moje
      narzekania- ze pozyczy mi T-shirt. Przyjemniaczek, co?
    • halszkabronstein Re: Ciąża a stres w pracy !! 12.02.06, 15:57
      Ja jestem w prawie 5 miesiacu , zrezygnowałam z pracy bo na początku ciąży
      czułam się strasznie przemeczona , miałam nudności itp rano czułam się jak
      człowiek w stanie agonalnym , ciagle mi było niedobrze , schudłam ze 3 kg !
      Teraz różnie bywa , na szczęście miałam oszczedności wiec mogłam sobie pozwolić
      na przerwe w pracy . Inaczej to by była lipa . Poza pracą jednak również
      studiuje i niedawno miałam troche stresów ( sesja i te sprawy ) kilka
      nieprzespanych nocy ....Cóż, takie uroki ciąży , leżeć do góry brzuchem w końcu
      nie bede tongue_out . Nie oge sie jednak doczekac kiedy jednak znowu bede mogła
      pracować - młode rodziny maja mase wydatków i potrzeb i bez dodatkowych
      zastrzyków gotówki nie wiem jakby to miało wyglądać .

      Trzymaj się Słoneczko , jakoś to trzeba przetrwać sad.
    • sloneczko507 Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 11:49
      Dzięki dziewczyny za słowa otuchy.Niestety nie mogę iść na L4.No może trochę
      później jak skończy się kontrola ale też nie do dnia porodu .
      Czuje coraz większe zmęczenie,przychodzę do domu-mam pełno planów co zrobić-ale
      w ostatecznosći ląduję na kanapie i śpię .Mam nadzieję ze to się zmieni
      pozdrawiam i zyczę powodzenia

    • wojtkowa Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 11:57
      Witaj! Nie jesteś sama. smile Ja pracuję w biurze rachunkowym, przerabiam około
      30 firm, w styczniu miałam kontrolę jednej za 2004r. Teraz to jeszcze, czuję
      sie dobrze i staram się nie stresować, na luzie żyć wink Ale boję się jak sobie
      dam radę w czerwcu? Tym bardziej, ze na zastępstwo osoby brak sad Echh widać
      taki juz żywot księgowych sad
      Co prawda znam takie, które w tej chwili fruwają na nartach i bardzo im
      zazdroszczę, bo u mnie w tym terminie słowa urlop brak sad
      Pozdrawiami życzę jak najmniej stresów, albo inaczej pogody ducha i wyluzowania!
    • marva Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 12:00
      ja coprawda juz nie w ciązy
      ale wydaje mi sie, ze przez te stresy w pracy mam teraz tak nerwowe dziecko
      pracowałam do samego końca praktycznie w ciagłych nerwach
      po co mi to było
      teraz załuje
      jesli mozesz uchroń swoje maleństwo przed tym
      • jonquille Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 12:23
        sloneczko, sprobuj przez jakis czas zazywac magnez. Pomaga zredukowac stres i
        zmeczenie i chroni przed przedwczesnym porodem.
        • blaszka7 Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 12:37
          Jak nie możesz pójść na zwolnienie?? Nie bądź niewolnikiem swojej pracy, a czy
          choć szef to docenia?? Przecież wytrczy swojemu lekarzowi powiedzieć ze masz
          stresującą pracę, i on juz powinien Cie wysłac na zwolnienie.

          Stres w ciąży to nie żarty, powinnaś koniecznie poleniuchować smile))) powodzenia!
          • eps Re: Ciąża a stres w pracy !! 15.02.06, 14:22
            Ja pracuję jako z-ca głównego księgowego i wiem co masz na myśli.roboty co nie
            miara od świtu do nocy, gdy siedziałam o 22 w pracy (od 7 rano) a szef wchodzi
            do pokoju i nawet nie jest zdziwiony że jeszcze siedzę. W końcu poprosiłam żeby
            kogos dali do przyłuczenia bo nie wiem jak długo jeszcze pociągnę no i dali po 3
            m-cach. Jak sprawdziłam, że jednak nie znajduję się na ewidencji środków
            trwałych i mogę czasemn iść do domu to wzięłam l4. Nowa od 9 miesięcy ciagle
            uczy sie tego samego i codziennie dzwoni do mnie a ja powtarzam po raz 35 to
            samo przez pół godziny.
            A szkoda gadać. A ostatnio jak postanowiłam że jednak pomogę mojej głównej w
            liczeniu pewnych zestawień i pojawiłam sie w pracy na chwilę to szef jakby
            nawet nie zauważył że przyszłam.
            zauważyłam że u mnie w firmie cokolwiek sie nie zrobi to szef udaje że nie widzi
            więc przez mega pracą (zamknięcie roku) wzięłam zwolnienie i kwita.
    • ggosiek Re: Ciąża a stres w pracy !! 16.02.06, 09:41
      Jedno wam napiszę odpuście sobie z pracą. Ja tez jestem ksiegową Martę
      urodziłam w lipcu zeszłego roku. Miałam zamiar pracować przynajmniej do
      czerwca,żeby robić sprawozdanie roczne i ewnetualnie przyuczyć nową pracownicę
      na zastępstwo. Szefowi powiedziałam o ciąży w grudniu czyli bardzo wcześnie,
      pogratulował mi. Od stycznia mieli szukać kogoś na zastępstwo ale ciągle nikt
      sie nie pojawiał. JA stałam się kłębkiem nerwów, bo ciągłe kwiatki w
      dokumentach mnie wykańczały. Do tego musiałam dojeżdzać do pracy ok. 60 km, co
      zajmowało mi 2 godziny w jedną stronę. Byłam skonana, ale i uparta, pomimo
      mojego męża który kazał mi iść na zwolnienie, bo widział co się ze mną dzieje.
      Punktem kulminacyjnym był 29 marca 2005 roku. Wówczas ja szczęśliwa bo bilans i
      rachunek wyników mi się zgadzał, czyli sprawozdanie miałam prawie gotowe
      została tylko inf. dodatk., a tu szef dzwoni że musze poprawiać bilans.
      Dlaczego? Przez ich nieodpowiedzialność i niewykonanie rzeczy (chodziło głównie
      o wkłady wspólników) o której trajkotałam im pół roku. Wróciłam do domu z
      płaczem, wkurzona, brzuch mnie zaczął boleć, zaczeło mi się robić słabo, czyłam
      się poprostu okropnie. Popłakałam się mojemu mężowi przez telefon. On
      powiedział dość tego masz iść na zwolnienie, dlaczego masz się interesować ich
      bilansem, jak oni nawet nie szukają nikogo na twoje miejsce jak zostało 3
      miesiące do twojego odejścia. Ja oczywiście pracoholiczka, mówiłam mu że
      jeszcze miesiąc tak do końca kwietnia, a mąż nie i basta. Tak się złożyło że 30
      marca miałam wizytę u lekarza. Z płaczem brałam zwolnienie od dnia 31 marca,
      byłam wtedy w 23 tyg. ciaży. Pojechałam do pracy dałam to zwolnienie przyszłam
      tylko jeszcze dwa dni aby pozałatwiać pewne sprawy i już nie wróciłam aż do
      dnia porodu.
      Wtedy się zaczeło, dopiero sobie uświadomili że nie mają na zastępstwo nikogo,
      zatrudnili księgowe i praktycznie non stop do mnie dzwonili, jak czegoś nie
      rozumieli.
      Nie żałuję tego że poszłam na zwolnienie dopiero się uspokoiłam, i mogłam
      spokojnie doczekać rozwiązania. Firma beze mnie nie upadła fakt że teraz siedzę
      i poprawiam błędy które popełniły księgowe (a jest ich wiele), ale przynajmniej
      nie denerwowalam się ich kombinacjami. A do tego ich ciągłe pretensje i braki w
      dokumentach kombinacje powodowały że tylko ryczałam.
      Nie warto poświęcać się pracy, ja to wiem i jesli będę po raz drugi w ciąży też
      pójdę na zwolnienie po 20 tyg, liczy się zdrowie.
      • ankapo30-tce Re: Ciąża a stres w pracy !! 16.02.06, 10:40
        Witajcie zparacowane mamy!
        Ja w poprzedniej ciąży (7 lat temu) pracowałam na całego, do porodu; nawet cc
        miałam zaplanowane na konkretny termin i godzinę. Mój ówczesny szef nie był
        zachwycony z ciąży, ciągle nasyłał na mnie jakieś audity wewnętrzne; miałam
        mnóstwo stresu, ale wydawało mi się, ze nie mogę odejść dopóki nie znajdzie
        kogoś na moje czasowe zastepstwo. No i odwlekał sprawę, prawie do samego końca.
        Nie było warto, po powrocie z macierzyńskiego zmieniłam stanowisko, na lepsze i
        bardziej interesujące.
        Teraz od razu powiedziałam nowemu szefowi jasno, ze ciążą to mój priorytet, a
        nie praca. Staram się wywiązywac z obowiązków jak najlepiej, ale bez przesady.
        Przychodze godzinę poxniej i nie zostaje po godzinach. Jak kiepsko się czuję to
        dzwonię i po prostu nie idę. Na zwolnienie na razie nie chce iść bo nie mam
        wskazań i bardzo lubię swoja pracę, ale planuje miesiąc przed porodem
        zwolnienie. Moze mam wiecej dystansu bo to druga ciąża, trochę doświadczeń..?
        Pozdrawiam,Ania


    • sloneczko507 Re: Ciąża a stres w pracy !! 16.02.06, 15:57
      hej dziewczyny księgowe( i nie tylko)
      Jak widać ten problem dotyczy wielu przyszłych mam.
      (nie wiedziałam ze aż tyle)
      Mój szef to dobry człowiek ale przez 13 lat jak pracuję w tej firmie
      przekonałam sie ze na pierwszym miejscu stawia pracowików produkcyjnych .
      A oni kombinuja na różne sposoby :każde 5 minut
      zapisują w nadgodziny,rzucają na stół L4 i mają wszystko gdzieś . A człowiek
      głupi i przejmuje sie ,że przeziębi się albo cos innego wypadnie i nie będzie
      mógł iść do pracy.
      Jak to powiedziała moja szefowa ;ja wiem ze za ciebie nikt tego nie
      zrobi ...masz kochanie nienormowany czas pracy ale dlaczego do cholerki musze
      siedzieć w pracy od 7 do 15??? skoro muszę coś załatwić to jaki problem zeby
      wyjść a póżniej to odrobić gdy jest taka potrzeba ?
      Nie chcę naginać na L4 .w poprzedniej ciąży byłam tylko 1 tydzień na
      zwolnieniu,pracowałam do odejścia wód płodowych (poniekąd odeszły o godz,15,05)
      ale po macierzyńskim okazało się ze pan który miał nadzor
      nad "wszystkim "próbował mnie wysadzić z pracy .zmuszona byłam iść na 2
      miesiące na bezpłatny urlop.
      Nie mogę sobie teraz na to pozwolić.
      Trochę się wyżaliłam więc już lepiej -choćby też z tego powodu ze kontrola się
      kończy -mam nadzieję ze w przyszłym tygodniu bedzie koniec .
      pozdrawiam mamusie -pracusie!!

      <a href="url=www.TickerFactory.com/]
      tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060518/k/0446/preg.png" border="0" alt="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;19/st/20060518/k/0446/preg.png">
      [/url]"> Moje maleństwo</a>
      • hanka2501 Re: Ciąża a stres w pracy !! 16.02.06, 16:14
        STERS. Pracuję w jednym z największych polskich banków na obsłudze klienta.
        Praca stresująca a do tego dochodzi jeszcze tempo pracy. Na zwolnieniu byłam
        miesiąc gdyż bardzo źle się czułam. Zamierzałam pracować do marca bo w pracy
        nie wyrabiałam. Ale po powrocie do pracy zacząl boleć mnie brzuch. Najpierw
        lekko, później coraz mocniej aż na samym końcu wiłam się z bólu. W pracy byłam
        1,5 tygodnia po powrocie i pojechałam do szpitala. Okazało się, że to skurcze
        połączone z rosnącą macicą. Nakaz leżenia i no-spa. Postanowiłam, że nie wróće
        już do pracy bo dziecko najważniejsze ale okazało się, że przekroczę
        nieszczęsne 182 dni i nie mam szans na zasiłek reh. bo 182 dzień upływa 3 lipca
        a termin mam na 11 lipca. Zmuszona jestem więc iśc do pracy. Wolę teraz niż
        później kiedy brzuch będzie już spory. Lekarz kazał zgłosić się po zwolnienie
        po zakończeniu obecnego ale ... Brzuch mnie jeszcze czasem pobolewa ale
        przecież jak coś bedzie nie tak to pójdę na L4. Boję się trochę, że pracodawcy
        to się nie spodoba, że przychodzę "na chwilę" i znowu ide na zwolnienie. Ale co
        robić?
Pełna wersja