Dodaj do ulubionych

Zajadajki-zachcianki a potem...

16.02.06, 17:54
Troche mi głupio o tym pisac ale mam napady różnych (smakowo bardzo
odmiennych zachcianek-zajadajek jak ja to nazywam) po których co tu owijać w
bawełnę mam na 2 dzień...sraczkę. Nie jest to typowa biegunka dlatego tak
nazywam. W sumie się nie dziwię bo np. jem ciastko, które zagryzam kiszonym,
następnie banan z mandarynką i potem mleko...brzmi ohydnie -wiem. Efekt tez
jest. Najgorsze jest to że właśnie w takiej kolejności mnie na te
rzeczy "bierze". Nie wiem czy to do końca takie zdrowe i czy to, że organizm
tak mną kieruje ma świadczyć, że ja mam się jego słuchać...Główne dania jem
bardzo urozmaicone i jak najbardziej bogate odżywczo no ale potem przychodzi
podwieczorek i szaleję...a jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • baaasiiia Re: Zajadajki-zachcianki a potem... 17.02.06, 10:22
      Witaj
      Nie doczytałam na jakim etapie ciąży jesteś - ja w pierwszym trymestrze też
      miałam najdziwniejsze zachcianki - chleb z dżemem plus jajko na twardo do tego
      śledzie w sosie jogurtowym. Tyle tylko, że ja wymiotowałam jak kot... Mój mąż
      ciągle powtarzał, że po takim zestawie to on też by wymiotował...
      Przeszły mi te zachcianki gdzieś około 4 miesiąca
      Pozdrawiam
      Basia
    • kosmitka06 Re: Zajadajki-zachcianki a potem... 17.02.06, 11:39
      Nie martw się smile) Ja miałam podobnie. Jadłam nutellę na przemian z ogórkami,
      pozniej mnie brało na ananasy takie z puszki i kiełbaska dobrze wysmazona na
      tłuszczu! Mąż raz się cieszył: bo jak na słodko to dziewczynka, a mijała chwila
      a ja wcinałam już zupełnie coś innego! Po takich zestawach nawet człowiek z
      największym zatwardzeniem dostał by rozwolnienia wink
      Ja na Twoim miejscu bym się cieszyła, bo czasami miałam tak że z 5 dni nie
      oddaałam stolca a jak mi się zachciało to leciałam do toalety i cieszyłam się
      jak głupia wink
      Pozdrawiam
      • jasminar Re: Zajadajki-zachcianki a potem... 17.02.06, 11:47
        Dziubek nic sie nie martw to normalkawink ja tez mam takie zachcianki chociaz
        niby powinny przejsc tzn napewno troszke przeszły ale jeszcze nie do konca
        mimo ze to 26tcsmile jem słodkie ze słonym itp a do kibelka tez latamsmile)
        • ja295 Re: Zajadajki-zachcianki a potem... 19.02.06, 11:17
          Ja w kibelku jestem już stałym gościem hihihi.Mimo ze to 29 tydzien ciągle jem
          takie "urozmaicone posiłki"Mąż sie śmieje,że jak bedę rodziła to też w
          kibelku.Wiem że kobietki mają problemy ze stolcem,myśle że powinnyśmy się
          cieszyć że my ich nie mamy{chociaz te przesiadywanie w toalecie,to też nic
          fajowego}Pozdrawiamsmile)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka