pmryby
16.02.06, 21:15
wlasnie bylam na 1 wizycie u gin. trwala ona ok. 10 minut. jestem w 10 tyg.
ciazy, a lekarz ja jedynie potwierdzil, zapytal, czy nie ma problemow (nie ma)
i ... dal skierowanie na badanie grupy krwi. i..... tyle. czy ja mam
uzasadnione czy nieuzasadnione watpliwosci co do tej panstwowej wizyty?
oczekiwalam skierowania na badania oraz usg.... a tu nastepna wizyta dopiero
za miesiac. co robic? czy pomimo tego, iz czuje sie dobrze zdecydowac sie na
wizyte prywatna, czy jeszcze poczekac. ten lekarz jest ponoc dobrym specjalista.
z gory dziekuje za pomoc.