pierwsza wizyta u gin-problem???

16.02.06, 21:15
wlasnie bylam na 1 wizycie u gin. trwala ona ok. 10 minut. jestem w 10 tyg.
ciazy, a lekarz ja jedynie potwierdzil, zapytal, czy nie ma problemow (nie ma)
i ... dal skierowanie na badanie grupy krwi. i..... tyle. czy ja mam
uzasadnione czy nieuzasadnione watpliwosci co do tej panstwowej wizyty?
oczekiwalam skierowania na badania oraz usg.... a tu nastepna wizyta dopiero
za miesiac. co robic? czy pomimo tego, iz czuje sie dobrze zdecydowac sie na
wizyte prywatna, czy jeszcze poczekac. ten lekarz jest ponoc dobrym specjalista.
z gory dziekuje za pomoc.
    • hankem Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:33
      w 12 tygodniu powinnaś chyba zrobic usg. Tak się praktykuje raczej. Jeżeli Ci
      nie żal kasy to idź prywatnie do gabinetu, gdzie będziesz tez mogła od razu
      zrobić usg. Pozdrawiam. A jezeli Ci nic nie dolega, to tylko tak trzymać. Ale
      ja bym raczej poszła jeszcze prywatnie, chociaz raz. Pozdrawiam.
      • pmryby Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:35
        bardzo dziekuje, nie chce byc przewrazliwiona, ale gdyby cos sie nie udalo,
        mialabym do siebie wyrzuty. pozdrawiam. jestem bliska pojscia prywatnie.
        • mw144 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:46
          Weź pod uwagę, że jeśli Twój lekarz nie ma w gabinecie USG, a na państwowe USG
          ze skierowaniem czeka się około 2tyg., to w sumie wyjdzie Ci pierwsze w 16tyg.,
          a to cokolwiek za późno (optymalny termin to 11-14 tdzień).
          • bastet7 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 17.02.06, 07:31
            Ja na państwowe USG (kilka lat temu co prawda) musiałam czekać 3 miesiące!
            Dałam sobie spokój, poszłam prywatnie.
    • kubiaczka007 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:45
      To wszystko zależy od tego, czy bardzo chcesz widzieć swojego dzidziusia na usg,
      czy wystarczy czy opinia lekarza, że jesteś w ciąży i jest ok.
      Ja na Twoim miejscu bym nie wytrzymała. W 10 tc widać już bijące serduszko, więc
      na pewno chciałabym je zobaczyć. Jeśli chcesz idź do innego lekarza, nie
      koniecznie prywatnie, ale poproś go aby zrobił Ci usg. Niektórzy lekarze niezbyt
      chętnie robią usg,ale zawsze przecież możesz powiedziec, że masz obawy, że coś
      jest nie tak, albo wątpliwości i powinien zrobić bez problemu.
      Chodzę do gin na Fundusz i za każdym razem mam usg od 5 tc począwszy. Moja ciąża
      jest zagrożona, ale to nie powód do częstego usg. W pierwszej ciąży, która
      okazała się martwa miałam robione usg, co wizytę i właśnie w 10 tc okazało się,
      że dzidzia jeszcze żyje, ale to kwestia godzin i faktycznie tak byłó. Nie chcę
      Cię straszyć - broń Boże, ale jeśli piszesz na forum, bo masz wątpliwości, to
      idź i poproś o usg, wtedy na pewno będziesz spokojniejsza.
      Od 12 tc do bodajże 16 tc robi się przezierność karku i to jest dość ważne
      badanie wykonywane na usg, bo stwierdza ewentualne wady genetyczne płodu, więc
      może wtedy wój lekarz ma zamiar zrobić pierwsze usg?
      A bierzez kwas foliowy, albo jakieś inne witaminy?
      Czy on Ci dał skierowanie tylko na grupę krwi? A morfologia, mocz, kiła,
      żółtaczka, cukier? To wydaje mi się, że podstawowe badania na poczatku ciąży!
      Pozdrawiam
      • pmryby Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:54
        dziekuje za odpowiedz. nie mialam jeszcze robionych ZADNYCH badan. nic, a nic.
    • kosmitka06 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 21:52
      Ja miałam taki sam problem. Ja byłam w 7 tc., (wizyta prywatna). Zapisałam się
      do lekarza, poszłam... powiedziałam o moich podejrzeniach. Zrobił mi USG i
      potwierdził ciąże - to wszytko. Trwało to też mniej więcej 10 min. chyba dłużej
      trwało moje rozebranie się i ubranie niż samo USG. Zapytałam się o skierowanie
      na badania, stwierdził że skoro chcę to może mi wypisac.
      Samo umówienie się na wizytę kosztowało mnie 75 zł. i USG 80 zł. - bo podobno
      takie dokładne. W tamtym momencie nie chodziło mi już o te pieniądze ale o to,
      za co tak naprawdę je wział? Sitwierdziłam, że juz nigdy do niego nie pojde.
      Zieniłam lekarza i teraz moja najkrotsza wizyta trawała 30 min.
      Obecny lekarz przynajmniej odpowiedział mi na moje pytania i nie traktował
      lekcewaząco. Nie musiałam sie tez dopytywac o zdrowie mojej kruszynki bo sam mi
      o wszytkim powiedział.
      Pozdrawaim
      • pmryby Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 22:00
        tak wlasnie myslalam. dziekuje wam wszystkim za pomoc w podjeciu decyzji i
        pozdrawiam wszystkie kruszynki!!!!!!
    • sylka23 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 22:07
      Pmryby !
      Napisalam maila, odbierz poczte, pozdrawiam
    • lolinka2 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 22:33
      Mój lekarz może nie rozczula się specjalnie nad pacjentką (ten typ tak ma), ale
      na pierwszej wizycie było; badanie piersi, badanie ginekologiczne, cytologię
      miałam na poczatku starań 6 miesięcy wcześniej więc nie powtarzał, usg dla
      sprawdzenia gdzie się ciąża zagnieździła, skierowanie na grupę krwi, hbs,
      morfologię, mocz, cukier. Ciśnienie, waga. Plus 100 pytań do - taki mój
      zwyczajowy serial smile)
      Na kolejnej wizycie badanie ginekologiczne plus usg (w poprzednim była torbiel
      na jajniku, trzeba było obczaić czy nie rośnie). Skierowanie na kolejną
      morfologię, cukier i mocz. Ciśnienie, waga i 100 pytań do...
      Teraz usg jest tylko w wyznaczonych terminach, bo jest oki. Morfo, posiew z
      szyjki na każdą wizytę - mam pessar. Badanie ginekologiczne, ciśnienie, waga,
      serduszko dzidzia za każdym razem. I za kazdym razem odpowiedzi na wszystkie
      pytania.

      A, zeby było ciekawiej, ostatnio zmieniłam lekarza (tamten jest 200 km ode mnie
      więc ciut za ciężko już jeździć.... chociaz od 7 lat tak pielgrzymowałam). U
      nowej pani doktor ze Św Zofii spędziliśmy 35 minut w gabinecie - badanie gin,
      udt, waga, ciśnienie, ogledziny wszystkich kart szpitalnych, oględziny mnie
      dokładne (całościowe), analiza wyników badań z całej ciąży, 100 pytań jej do
      mnie - baaaaaaaaaaaaaaardzo dokładny wywiad, 100 pytań moich do niej. Morfo,
      mocz, posiew z szyjki - rutyna.

      I chyba tak powinna wygladać wizyta smile)
      • ania800 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 16.02.06, 22:42
        ja chodze prywatnie mam zaufanie do tego lekarza dlatego nie żal mi kasysmile
        świetnie prowadził pierwszą ciaże i jutro się wybieram na wizytę która trwa min
        30 min jest normalna rozmowa typu jak się czuję czy nic mnie nie boli czy mam
        jakieś pytania badanie gin usg ciśnienie waga i na końcu badania jakie mam
        zrobić co mam brać itp
        • scorpio771 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 17.02.06, 09:50
          Ja także chodze prywatnie. Mam pewien konfort: usg robi mi lekarz prowadzący
          także dokładnie wie co się z dzidziusiem dzieje. Pierwsze wyniki mialam robione
          w 8 tyg. Za każdym razem jak przychodzę mam robioną cytologię i podstawowe
          badania ginekolog.: badanie szyjki macicy itp. I co najwazniejsze: po pierwsze
          mogę mu marudzic nawet przez godzinę a ten jest zawsze dla mnie miły i ze
          stoickim spokojem odpowiada na wszelkie moje pytania, a po drugie mam do niego
          nr tel. komórkowego i jakby coś się działo moge dzwonić do niego o dowolnej
          porze dnia. smile
    • maga202 Re: pierwsza wizyta u gin-problem??? 17.02.06, 10:44
      Ja na Twoim miejscu poszłabym do niego jeszcze raz i powiedział że chcę usg bo nie jestem spokojna o to czy wszystko jest w porządku. Po co masz płacić takie usg nalezy Ci się za darmo. Jaestm przeciwniczką nabijania portfeli ginekologom często przereklamowanym. A dlaczego poszłaś dopiero w 10 tc?
      Pozdrawiam magda
Pełna wersja