Dodaj do ulubionych

graciarnia:)

20.02.06, 14:04
Narazie nie kupuje nic dla malucha bo po pierwsze poki co jest "obcy" nie
wiem czy to facet czy kobitka ginka tez nie jest pewna a rzeczy wiekszych
gabarytowo tez nie kupuje narazie co by sobie z domu graciarni nie robic ale
chodze i rzucam okiem np na wozki dzis byłam w sklepie i rozgladałam sie za
jakims takim "wyczynowy" miła pani poprowadziła mnie do ponoc swietnie
sprzedajacych sie wozeczkow za jedyne 2.200. Kobiete chyba pokreciło po
jakiego grzyba kupowac wozek za taka kase toz to chore
Obserwuj wątek
    • moreno500 Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:09
      zapewniam Cię, że jakos w trakcie ciąży przegryzasz ten wydatek i jak już
      kupujesz, to wydaje Ci się to normalne....no może niekoniecznie za 2200, ale
      jak się potem zastanowisz nad relacją ceny o której myślałaś na początku ciąży
      do tego, co w końcu kupiłaś, to się okaże, ze nieco wzrosła. ja też przeżyłam
      szok po pierwszej wizycie w sklepie z wózkami.
    • monami77 Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:12
      Witaj.Ja dzisiaj wybieram się po raz pierwszy na zakupy dla mojego
      dzidziusia.Narazie daruję sobie kupno wózka,łóżeczka i komody bo mam mieć
      remont od marca.Chcę kupić trochę ciuszków.Wiem,że to będzie synuś i to dość
      duży smileWszyscy na mnie krzyczą abym jeszcze nie kupowała,ale ja już dłużej nie
      wytrzymam.Poprostu musze kupić kilka ciuszków smile
    • smacznamagda Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:13
      He he ja tez jeszcze nic nie kupuje (19tc). A z wózków to widziałam nawet takie
      za 3,500zl! Tak samo jak łóżeczka, sa za 130 i są za 600. Myśle, że jak ktoś
      jezdzi Audi np, a druga połówka Mercedesem to dziecko też musi mieć super wóz,
      no nie?wink)
      • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:27
        mnie tam sie w glowie nie przewrociło i napewno nie skusze sie na wozek za taka
        kase no a pozatym wozek to bryczka przejsciowa wiec po jakiego diabła wydawac
        tyle kasy na to.To tez troche tak jak z ubrankami nie trzeba wszystkich kupowac
        new i za gruba gotowkesmile
        • demarta Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:32
          a mi w sobotę spodobał się taki jeden polskiej produkcji (mam wrażenie że z
          częściami zamiennymi nie będzie kłopotu, z tymi zagramanicznymi różnie bywa).
          no i jak już jeden "polak" mi sie spodobał, to wypytuję koleżanki z dwuletnimi
          dziećmi, która miała takiego samego lub podobnego "polaka" i próbiję im wmówić,
          że ich dzieciaki to już wiosną napeeeeeewno do wózka nie wsiądą i próbuję
          wyhaczyć od nich za pół ceny, a nuż widelec się uda......
          • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:35
            no i to jest myslwink)) popieram dwiema recamiwink)
        • moreno500 Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:36
          poczekamy, zobaczymysmile)) z ciuszkami to gorzej, niż dla siebie: widzisz super
          kieckę, chcesz ją mieć, ale rozsądek mówi: nie. a jak widzisz jakąś kieckę w
          rozmiarze 56 cm to jakoś rozsądek gdzieś się chowa!!!! a aksamitne baletki???
          zapewniam Cię, że pieniądze dla dziecka wydaje się łatwiej, niz dla siebie.
          oczywiście wszystko zgodnie z zasobnością portfela, ale możesz być pewna, że
          nie na jedną rzecz się "szarpniesz". fajny ciuszek, albo zabawka super
          edukacyjna, albo coś....nie dojesz, a będziesz chciała, żeby Twoje dziecko
          miało dobry krem do pupy. w obliczu dobrych rzeczy dla naszego dziecka jesteśmy
          bezradne....
          • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:41
            no nie wiem ja tak na szczescie nie mam jesli czegos dla siebie nie kupie bo po
            pierwsze uwazam ze nie jest totalnie potrzebne a po drugie moge kupic bardzo
            podobnej tansze to rozsadek podpowiada mi zeby kupic to tansze z rzeczami dla
            dziecka jest tak samo nie lubie czegos takiego jak zastaw sie a postaw siewink
            • moreno500 Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:45
              tak, jak napisałam, zgodnie z zasobnością portfela. łatwiej wydać 100 zł na
              prywatną wizytę u lekarza dla dziecka niż dla siebie! i tylko o to mi chodzi.
              mi jest łatwiej zrezygnowac z czegoś dla siebie, niż dla dziecka - nie chodzi
              tu o zastawianie się, ale właśnie o "szarpnięcie" się na jakąś rzecz
              • demarta Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:47
                ja tam mam plan nauczyć malucha samemu sobie "wyszarpać" w końcu po co ma się
                babcie, ciocie i inne przybytki..... a mama jest do kochania, ewentualnie mamie
                i tacie tez coś może wyszarpać jak wprawy nabierze.....wink)))
              • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:48
                całkowicie osobista kwestia podejscia do rzeczy na lekarzy jakos nigdy nie
                potrafiłam załowac obojetnie czy to dla mnie czy dla dziecka ale w kwestii
                ciuchow czy innych gadgetow to juz inna sprawa.Mysle ze to nie opcja stac czy
                nie stac bo stac mnie na drozsze rzeczy ale po co skoro tansze tez nie sa złewink)
            • simonkapl Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:49
              Podzielam twoje zdanie Jasminar.Moze to wynika tez z tego,ze po prostu nie mamy
              srodkow finansowych.Ciuszki mamy z ciuchlandu (i sa super), wozek sprezentowali
              moi rodzice (polski, za niecale 700 zl), lozeczko, przewijak i posciel
              sprezentowali tesciowie. Zabawek nie planuje na razie, fotelik do samochodu juz
              mamy i tez nie z tych najdrozszych, a dobry jakosciowo. Mysle ze nie ma co
              przesadzac, bo wysoka cena nie zawsze oznacza super jakosc.Pozdrawiam
              • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 14:54
                Dokładnie simonka ja przy pierwszym dziecku chociaz naprawde mogłam sobie
                pozwolic na super nowe kupowałam w komiesie i w ciucholandzie wozek kupiłam w
                komieie za małe pieniazki a był naprawde super fotelik i łozeczko
                rowniez.Przeciez maluch rosnie szybko jak diabli i co mnostwo kasy wydam a za
                miesiac znow to samo i tak w kołko dla mnie bez sensuwink
                • moreno500 Re: graciarnia:) 20.02.06, 15:00
                  aż mi ciężko uwierzyć - ja też mam używane ciuszki, ale to nie znaczy, że nie
                  można się szarpnąć na używane! bo wiem na 100%, ze używane baletki rozmiar 0-3
                  miesiące, które kupiłam, to zwykłe szarpnięcie się (no, cena nie była
                  kosmiczna), bo przecież wiadomo, ze do niczego poza "pięknym wyglądem" mojej
                  córce się nie przydadzą. i to też na jakieś większe wyjścia, których w okresie
                  0-3 msc nie będzie duzo. ale jaki szyk! na allegro kupiłam je za 8 zł. a
                  szlafrok? też używany, też z allegro, marks&spencer, wypas totalny!!! nie
                  mówcie, że takie rzeczy Was nie kuszą.....a racjonalne nie są wcale!
                  • simonkapl Re: graciarnia:) 20.02.06, 15:13
                    Mnie tez kusza ciuszki w ciuchlandach i kiedy bylismy przez miesiac w Polsce,
                    nakupilam ich az do roku czasu dla malego.Tyle ze sa to ciuszki po 1 zl, albo na
                    wage, wiec za torbe zaplacilam kolo 5 zl.Mama mi kupila spiworek, nosidelko, po
                    1 zl.Jedynym szarpnieciem dla mnie byly 2 pary bucikow kupione tutaj, we
                    Francji, za 3 euro kazda, wiec grosze.W sklepach z ciuchami nic mnie nie kusi,
                    bo mi sie zwyczajnie ciuchy typowo niemowlece nie podobaja.
                    • demarta Re: graciarnia:) 20.02.06, 15:25
                      a mnie powstrzymuje napływ zdrowego rozsądku (mógłby się zdarzać częściej a i w
                      innych sytuacjach również)zanim polecę z czymś do kasy i zapłacę mówię sobie:
                      mamo swojego dziecka, a czy ty w ogóle wiesz jakie ono będzie? duże? długie?
                      małe? nawet jak mówią że to na 70% chłopak, to dasz sobie łeb uciąć, że to nie
                      dziewczynka? no i wobec braku argumentów bezboleśnie odkładam to co w łapach
                      już trzymałam i idę dalej...... fakt, że w lumpeksie nie mam żadnych oporów
                      żeby wydać na bajtla 10 - 20 zł, im fajniejsza rzecz i im niższa cena tym moja
                      radocha intesywniejsza wink)))))
                    • moreno500 Re: graciarnia:) 20.02.06, 16:04
                      wniosek z tego, że baletki to przepłaciłam. ale są aksamitne i z
                      kwiatuszkami....
                      • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 16:37
                        ja jakos tez mam ambiwalentne odczucia co do ciuchow dziecinnych nie specjalnie
                        mnie powalaja okazuje sie ze w wiekszosci to przerost formy nad trescia.Z
                        dzieczyek na siłe chca zrobic tzw "stare malenkie"wink)
                        • simonkapl Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:04
                          Male stare, ale takie male blacharki (te pindy z dyskoteki).Takie odnioslam
                          wrazenie.Z kolei chlopcy to pedzie.Jakies kaczuszki na spioszkach, misiaczki.Nie
                          lubie tego.Ja kupilam trampki, spodnie, bluzeczki juz od 1 miesiaca zycia.Jakos
                          to bardziej do mnie przemawia.
                          • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:06
                            Ja dla mojego malucha w pierwszej ciazy kupiłam zwykłe koszulki takie polowki
                            jeansy i trampkismile) proste rzeczy nie wydumki a jakie fajnewink)
                            • simonkapl Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:18
                              Jak moja tesciowa zobaczyla ze ja kupilam czapeczke mala z daszkiem dla synka i
                              sandalki moro na lato, to zbladla.Bluzy i dzinsy tez jej do gustu nie przypadly,
                              bo jej zdaniem dziecko powinno do roku zcasu nosic spiochy i buciki robione na
                              drutach (ktorymi mnie hojnie obdarzyla zreszta).
                              • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:26
                                tak jto juz jest kazdy ma inna wizje malucha ubranegowink) na szczescie moja mama
                                jest reformowalnawink a tesciowa coz nie mam
                                • simonkapl Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:29
                                  Moja mama tez, to ona mi wygrzebuje w lumpach a potem na kamerce pokazuje czy
                                  brac czy nie.Za 3 tygodnie przyjezdza, to zwiezie caly majdan, co znow
                                  nakupila.Chyba jej z samolotu nie wyrzuca za ciezkie walizy smile)))Pozdrawiam
                                  • jasminar Re: graciarnia:) 20.02.06, 17:33
                                    moja tez chadza po komisach i lumpexach i wynajduje takie fajowe ciuchy a
                                    potem ładuje mi do domu piec torebwink)dobre te nasze mamciewink
                                    • demarta Re: graciarnia:) 21.02.06, 09:13
                                      zazdroszczę wam, moja to tylko w głowę się puka i mówi, że jestem nienormalna,
                                      bo wszystko może się zdarzyć, DOPIERO koniec szóstego miesiąca, a ja już co
                                      nieco zakupiłam, dla niej totalny bezsens, wstydzi się za mnie....(((((
                                      • maga202 Re: graciarnia:) 21.02.06, 09:50
                                        Ja muszę Ci powiedzieć że jeżeli chodzi o rodzine to też nie mam się komu pochwalic moimi zakupami. Należę do mam które przed porodem dpinają wszystko na ostatni guzik, po porodzie zoatanie mi do kupienia witamina D3. Dla mojej babci kupowanie przed porodem to prawie zabójstwo dziecka, mama wprawdzie sama trochę kupuje ale mówi że ja przesadzam z ilością a jeżeli chodzi o moja siostre to wg. niej wszystko jest nie potrzebne (z wyjatkiem ciuszków i rzeczy które ona miała) inne sa nie potrzebne bo zadrości mi że jej nie było na to stać. Rodzina męża to juz w ogóle uważa że wszystko najlepiej po porodzie ( ja sobie tego nie wyobrażam) Ale mam to gdzies kupuje co mi się podoba.
                                        • demarta Re: graciarnia:) 21.02.06, 09:58
                                          i słusznie maga! popieram. ja wyznaje w życiu zasadę: "walić konwenanse" wręcz
                                          uwielbiam robić wszystko inaczej niż inni chcieliby żebym to zrobiła, dopiero w
                                          momencie kiedy słyszę że jestem nienormalna, kiedy ktoś puka się w czoło z
                                          powodu mojego postępowania...... jestem szczęśliwa, bo czuję się niezależna,
                                          samostanowiąca o sobie i swoich poczynaniach, a zdanie innych na ten temat,
                                          zwłaszcza negatywne mam w głębokim poważaniu.
                                          • simonkapl Re: graciarnia:) 21.02.06, 11:13
                                            Dokladnie robie tak samo!Im bardziej tesciowa sie wtraca, a rodzina meza
                                            krytykuje, tym bardziej jestem silna i pewna swego.Nie zamierzam zrezygnowac z
                                            moich idealow dla kogos komu sie to nie podoba, a moje zycie jets moim zyciem,
                                            co moja rodzina zawsze szanowala (dochodzi jeszcze kwestia mentalnosci, bo
                                            mieszkam za granica).I strasznie nie lubie wazeliniarstwa, ktore niestety czesto
                                            jest wymuszone i udawane, zeby sie przypodobac (co tez obserwuje na forum
                                            czesto).Pozdrawiam
    • kellss Re: graciarnia:) 21.02.06, 10:00
      Proponuję wykorzystać mój patent na wystrojenie maluszka. Niechcący odkryłam
      jak to zrobic. Otóż logicznie wnioskując , że Mała 'pochodzi' w 1 ciuszku
      miesiac-dwa, nabyłam stosowna ich ilosc w komisie w cenach od 1 do 7 zł w
      zalezności od typu ubranka - koszulka 1 zl, kurteczka z kapturkiem i slodkim
      wyszytym slonikiem za 7 zl. Jak tylko zobaczyla to moja tesciowa o malo nie
      dostala zawalu i natychmiast pognala do sklepu z ciuchami dla maluchów wydając
      na ubranka 200 zl. Ze zgroza skomentowala ze jej wnusia nie moze miec starych
      ubranek, ze jak to. Ja - cale szczescie nie klocilam sie tylko jej pozowolilam
      na te zakupy. Zachecam - sprobujcie tak - a nuz sie uda?
      • demarta Re: graciarnia:) 21.02.06, 10:01
        kells czekam na patent, jak tu skołować kogoś, żeby na mnie też chciał wydać z
        2 tysiące, nie tylko 200 na dziecko wink))))))))))
        • kellss Re: graciarnia:) 21.02.06, 10:19
          Nie tracmy nadziei - kto wie - moze da sie jeszcze skusic na pare zakupow? Bo
          wyrodna synowa chce wnusie w lachmany ustroicsmile))))))
    • karolinazajac Re: graciarnia:) 21.02.06, 10:02
      Ja z nowych rzeczy mam tylko pieluchy jednorazowe wink
      Nie stać mnie na kupno samych rzeczy z metkami, dlatego już na początku ciąży
      dałam znać znajomym żeby niepotrzebne rzeczy po ich dzieciach zostawili dla
      mnie. W ten sposób skompletowałam prawie całą wyprawkę.
      Co do wózka to się z Tobą całkowicie zgadzam. Jeśli chcesz to zajrzyj tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=676
      To jest forum z używanymi wózkami, fotelikami itp. Można znależć naprawdę
      ciekawe okazje. Pozdrawiam!
    • olgu78 Re: graciarnia:) 21.02.06, 12:39
      No dziewczyny - całkowicie się z Wami zgadzam!!! Ja tez kupuję już różne rzeczy
      dla dziecka, przekonałam do tego mame i teściową, chociaż były najpierw za
      wersją: po porodzie. Teraz wszystkie trzy mamy małą manię na dzieciowe rzeczy.
      Ale nie szalejemy z kasą, kupujemy z umiarem - mamy taką zasadę, ze cena za
      ubranko nie moze przekraczac 10-15zł. Chodzimy po wyprzedazach, szukamy tzw.
      okazji. Mam już tych ubranek pół szafy - wszystkie nowiuteńkie i bardzo bardzo
      tanie. Do tego kocyki (polarowe, bajecznie kolorowe za 6 zł/szt), pościel (20zł
      z poszewkami) itp. wszystko z przecen. Mam jeszcze trochę czasu (rodze pod
      koniec czerwca), ale powolutku kompletuje sobie wszystko - chodzę po sklepach,
      szukam na necie. Łóżeczko przywiozą mi za 2 tygodnie, wózek też mam wybrany
      (700zł) tylko na kolor się jeszcze nie zdecydowałam. Teraz szukam taniego
      materacyka kokosowo-gryczanego 140/70 do łóżeczka, fajnej taniej wanienki i
      fotelika do samochodu. Mam zamiar wszystko kupić do czerwca, zeby spokojnie
      pójść urodzić i nie martwić się w szpitalu, ze nic dla dziecka nie mam, albo ze
      czegoś mi brakuje. A ubranka kupujemy już w rozm 80, oczywiście na wyprzedażach.
      Polecam gorąco!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka