jasminar
20.02.06, 14:04
Narazie nie kupuje nic dla malucha bo po pierwsze poki co jest "obcy" nie
wiem czy to facet czy kobitka ginka tez nie jest pewna a rzeczy wiekszych
gabarytowo tez nie kupuje narazie co by sobie z domu graciarni nie robic ale
chodze i rzucam okiem np na wozki dzis byłam w sklepie i rozgladałam sie za
jakims takim "wyczynowy" miła pani poprowadziła mnie do ponoc swietnie
sprzedajacych sie wozeczkow za jedyne 2.200. Kobiete chyba pokreciło po
jakiego grzyba kupowac wozek za taka kase toz to chore