Dodaj do ulubionych

wody płodowe

28.02.06, 19:26
powiedzcie mi jak to jest z tymi "wodami" bo czytalam ze jak odejda to trzeba
odrazu jechac do szpitala. Jak byłam pierwszy raz w ciazy wody odeszly mi o 1
w nocy a syna urodzilam 8 rano. Teraz zostal mi miesiac do konca i niewiem
jak mam sie zachowac. Moze ktoras z was tez tak miala??
Obserwuj wątek
    • lenka_style Re: wody płodowe 28.02.06, 19:30
      teoretycznie powinno się jechać po 6 godzinach, chyba że wody są zielone, to
      wtedy od razu
      ale z tego co wiem, to jak dzwonisz do szpitala i mówisz, że odeszły Ci wody,
      to każą przyjechać od razu
    • beata761 Re: wody płodowe 28.02.06, 19:55
      A czy to widać jak wody będą zielone ? Boję sie ze chlusną na spodnie np.
      czarne i czy zauwazy sie ten zielony kolor wód ?
      • eps Re: wody płodowe 28.02.06, 20:04
        mi położna w szkole rodzenia powiedziała żeby jechać do szpitala zaraz po
        odejściu wód bez względu jaki miały kolor.
        powiedziała że czasami jak wody odejda w pozycji pionowej (jak stoimy) i do
        tego gwałtownie to istnieje ryzyko źe wraz z wodami wylatuje trochę pępowiny.
        Jesli tak by się zdarzyło to tą wysunięta pępowinę dzidzia przygniata główką i
        istnieje ryzyko że może stać się nieszczeście.
        Jakoś to do mnie bardzo trafiło i panicznie się boje takiego obrotu sprawy.
    • katarzynanowak Re: wody płodowe 28.02.06, 20:01
      Mi wody odeszły o 00h30, o 11h40 urodziło się moje słoneczko, do szpitala
      pojechałam od razu bo bym nerwowo nie wytrzymała w domu. Dobrze zrobiłąm bo
      skurzce miałam silne i bezpieczniej czułam się na porodówce.
    • moreno500 Re: wody płodowe 28.02.06, 20:04
      moja położna mówi, że jak odejdą wody, a jeszcze nie ma skurczy, to lepiej
      posiedzieć jeszcze w domu. ale ja będę z nią w kontakcie telefonicznym i ona
      zadecyduje, czy już czas jechac, czy nie. oczywiście jak będą zielone to od
      razu do szpitala.
      • kinia_1979 Re: wody płodowe 28.02.06, 20:09
        Przy pierwszym porodzie wody odeszły mi ok. 19 a synka urodziłam o 1.10 w nocy.
        Natomiast przy drugim porodzie wody odeszły mi właściwie już w ostatniej fazie
        porodu i były niestety zielone. Naszczęście nie miało to wpływu na zdrowie
        synka.
        Biorąc pod uwagę, że wody odchodzą w tak różnym momencie teraz napewno nie będę
        czekać tylko od razu pojadę do szpitala.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka