Dodaj do ulubionych

ból porodowy...

04.03.06, 12:44
Co jest najbardziej bolesne w porodzie? samo wychodzenie dziecka? jaki to
rodzaj bólu? (rozrywający, piekący czy inny?). Próbuję sobie to wyobrazić ale
nie potrafię. A im bardziej nie potrafię sobie tego wyobrazić tym bardziej się
boję.
Obserwuj wątek
    • lolinka2 Re: ból porodowy... 04.03.06, 13:23
      Parcie etc to pestka przy 7 cm rozwarcia smile)
      Mówi się nawet o kryzysie 7 cm, polegającym na zaniku wiary w swoje siły i
      innych ciężkich psychiczno-fizycznych objawach, potwierdzam w całej rozciągości.
      ja wtedy klęłam, modliłam się i zaproponowałam że może umrę zamiast urodzić - bo
      się też na 'u' zaczyna smile)
      Końcówka trwała dokładnie 4 minuty = 3 skurcze, i stanowiła przypływ energii,
      owe osławione siły natury podają rytm i wyraźne polecenie dokońćzenia
      rozpoczętego dzieła. Nie da się z niczym pomylić i jeśli się na wypełnieniu
      polecenia owych sił (niekoniecznie położnej) skupisz, to nie poczujesz
      dyskomfortu, tylko zdziwienie raczej, że to takie wrazenie i że tak szybko.
      • magda9945 Re: ból porodowy... 04.03.06, 13:35
        Przy pierwszym porodzie,kiedy akcja porodowa trwała dłużej moment parcia nie był
        bardzo bolesny,a przy drugim,kiedy nie miałam,żadnego bolesnego skurczu moment
        wypierania odczuwałam jako pieczenie i naciąganie ,ale to jest chwila,rodzi się
        główka i zazwyczaj wszystko się szybko kończy.Życze lekkiego porodu
    • lenka_style Re: ból porodowy... 04.03.06, 13:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=37578634
      mam nadzieję że tak się wkleja link
      to z forum noworodki, to samo pytanie i 42 odpowiedzi, w tym moja smile
      • lenka_style Re: ból porodowy... 09.03.06, 12:19
        ale to, że masz wąskie biodra, wcale nie musi oznaczać, że masz wąską pochwę! -
        najwyżej możesz mieć wąską miednicę (ale niekoniecznie)
        ja też mam wąskie biodra i już dawno przypuszczałam, że mogę mieć z tego powodu
        problemy: lekarz po usg upewniał mnie, że wszystko jest OK, wcale nie jestem
        taka wąska ... i skończyło się cesarką, powód: dysproporcja płodowo -
        miednicowa (czyli właśnie - za duże dziecko, za mała ja). Moja córeczka nie
        była olbrzymia, ważyła 3,5 kg.
    • cn_tower Re: ból porodowy... 04.03.06, 14:00
      napisze szczerze , ale to tylko moje wrazenia... ja przez 30h mialam skurcze
      dokladnie co 5min i tylko 1,5 cm rozwarcia, dopiero po przebiciu pecherza
      plodowego zaczelo sie rozwierac bardziej, chcialam umrzec, prosilam o cesarke,
      umeczylam sie tragicznie, a sam porod nie boli wcale, kiedy masz te skurcze
      wtedy musisz przec a to parcie daje niesamowita ulge, nawet nie wiem kiedy
      wyszla glowka, a reszta to juz calkiem bezbolesna... ja miala poprostu pecha
      mogli mi przebic wczesniej ten pecherz to bym tyle nie wycierpiala ...w ssumie
      40h, ale potemm jak wszystko momentalnie przechodzi to uuuhhhsmile wiem jedno
      napewno samo parrcie jak juz masz te 10cm naprawde nie boli, bola skurcze przy
      rozwieraniu szyjki, jedna bola druga mniej zycze Ci tych drugich doznansmile
    • andzia22l1 Re: ból porodowy... 04.03.06, 14:26
      Witam,
      dla mnie zdecydowanie skurcze ale te końcowe czyli co 2 i co 1min, samo parcie
      i gdy dzidzia wychodzi mnie nic nie bolało, bardzo fajne doznaniesmile

      nacięcie krocza i szycie a i rodzenie łożyska też mnie nic nie bolało, dodam ze
      rodziłam bez żadnego znieczulenia za to wielką siłe dawał mi Mąż smile

      Staraj sie o tym nie myśleć bo i tak będzie inaczej, ja np. miałam skurcze i z
      brzucha i z krzyża a także z tych dwóch miejsc razem-nie było łatwo ale jak juz
      dzidzia jest na Twoim brzusiu zapominasz o tym bólu i zmeczeniu.
      A i postaraj sie aby chociaz te pierwsze oddanie moczu było
      podczas "prysznicowania"-ulga. smile

      pozdrawiam mama Patryka 08.01.2006r
      • angelangel Re: ból porodowy... 04.03.06, 14:34
        Przepraszam, ja w ogole nie rozumiem jak to jest mozliwe ze w 21 wieku jeszcze
        kobiety opisuja sobie trwajace iles godzin bole porodowe. Przeciez jest zzo!!
        • andzia22l1 Re: ból porodowy... 04.03.06, 14:38
          ale nie każdy chce iść na" łatwiznę " i z niego korzystać
          ja wiedziałam że chce rodzic bez żadnego znieczulenia i jestem z siebie dumna

          poadrawiam mama Patryka 08.01.2006r
        • lula78 Re: ból porodowy... 04.03.06, 16:33
          Ze znieczuleniem czy cc, to praktycznie zaden porod. Ja tez wolalam bez
          znieczulenia i od razu bylam na to nastawiona.
          A co do bóli, to najgorsze dla mnie bylo, jak zaczynal sie sam skurcz, mniej
          wiecej od 8 cm rozwarcia. Wczesniej to byl jeszcze pikus.
          • angelangel Re: ból porodowy... 04.03.06, 17:45
            Nie rozumiem co masz na mysli. Chyba chodzi o to by dziecko znalazlo sie na
            swiecie, wiec cc, sn z zzo czy bez to tak naprawde jedno i to samo. Roznia sie
            rodzajem doznania, ale efekt koncowy jest identyczny. Co komu pasuje. Bole, bez
            boli, ciecie, czy sn. Ale o co chodzi z tymi bzdurkami w stylu ze cc czy zzo to
            zaden porod? Czy popierasz mit ze bez odpowiednio dlugich bolesci nie mozna byc
            dobra matka? Jesli tak, to nie mamy o czym rozmawiac ... pozdr
            • cn_tower Re: ból porodowy... 04.03.06, 19:34
              ja chcialam rodzic bez znieczulenia i pomimo ogromnego bolu ciesze sie, nie
              dlatego ze myslalam ze bede lepsza matka, ale wiem ze wydalam swoje dziecko na
              swiat sama,bez zadnych wspomagaczy, wylacznie dla wlasnej swiadomosci...
        • isiula1 Re: ból porodowy... 04.03.06, 19:47
          nie każdego stać na takie znieczulenie i nie każdy może je mieć, a poza tym ja
          też nie poszłabym na taką łatwiznę chcę zobaczyć jak to jest jakkolwiek by nie
          bolało.
        • mam6lat Re: ból porodowy... 04.03.06, 20:05
          podawane nie wczesniej niż przy 4 cm rozwarcia
        • mariolka55 Re: ból porodowy... 08.03.06, 22:01
          angelangel napisała:

          > Przepraszam, ja w ogole nie rozumiem jak to jest mozliwe ze w 21 wieku jeszcze
          > kobiety opisuja sobie trwajace iles godzin bole porodowe. Przeciez jest zzo!!


          no ja sie zapierałam ze tylko z zzo bede rodzic,ale tak poszło szybko ze nie
          zdazyli mi dacsmile ale nie załuje bo czułam sie strasznie dumna ze urodziłam bez
          zadnych wspomagaczysmile
    • mam6lat Re: ból porodowy... 04.03.06, 20:04
      mnie bolały skurcze zw. z rozwieraniem szyjki macicy,
      pomocny (podobno), ale b. boilesny i nieprzyjemnny masaż szyjki macicy (bolało
      tak, ze do krwi się zagruzłam)
      oczywiści ten czas rozwarcia na 7 cm to horror - bolało mnie tak bardzo, ze
      traciłam przytomnośc i myślałam ze umieram z bólu, do tego swiadomosc, ze nikt
      mnie nie zastapi, ze to co sie dzieje jest nieodwracalne;
      bole parte, hmmm krepujace uczucie (myslałm, ze to wypróznienie)
      ale parcie przynosi ulgę,
      cięcia sie nie czuje - ja tylko widziałm jak położna podchodziła z nożyczkami
      (!)ale nie czułam zupełnie bólu;
      tylko przez chwilę czułam ogromne palenie-pieczenie krocza, połozna powiedziła
      potem, ze tak jest jak przechodzi najwieksza czesc dziecka-głowka;
      jestem badzo wrazliwa na bol, porod bolał, bolu nie zapomniałam, ale przyjęłam
      go jako naturalne zjawisko, nieodłącznie towarzyszace narodzinom
      to da sie przezyc
      • svistak Re: ból porodowy... 04.03.06, 20:30
        angelangel napisala:

        Przepraszam, ja w ogole nie rozumiem jak to jest mozliwe ze w 21 wieku jeszcze
        kobiety opisuja sobie trwajace iles godzin bole porodowe. Przeciez jest zzo!!

        plakalam i prosilam o zzo (chialam zaplacic! ) - uslyszalam: 1. "u nas sie nie
        stosuje", 2. "nie mamy tylu anestezjologow zeby robili to na porodowce",
        3. "nie ma wskazan" (3 razy; a mialam prawie trzy pelne doby skurcze i wg usg
        dziecko ponad 4 kg z glowka o przekroku ok.10cm!)

        s.
        • lolinka2 Re: ból porodowy... 04.03.06, 20:50
          angelangel, nie mozna generalizować, z takich czy innych przyczyn, lokalowych
          technicznych finansowych itp kobiety rodzą bez zzo. Pierwsza córkę rodziłam na
          Dolarganie od 7 cm, do zniesienia. Teraz przed zajściem w ciążę myślałam że
          tylko ze znieczuleniem i inaczej w życiu nie, natomiast mam szajbę
          naturalistyczną aktualnie i wiem, że nie chce żadnych interwencji o ile nie będą
          mocno uzasadnione względami medycznymi, dla własnej prywatnej satysfakcji z
          wydania dziecka siłami natury. A co do tych które się znieczulają - nie moja ***
          nie moja sprawa.
          • urodzonawewrzesniu Re: ból porodowy... 04.03.06, 21:08
            Dzięki za odpowiedzi. Dochodzę do wniosku że nie ma jakiegos schematu na poród-
            jedne boli mniej, drugie mówią ze poród to pestka. Najgorsze jest to że cały
            czas czuję się tak psychicznie niepzrygotowana na poród. Po prostu nie wyobrażam
            sobie że miałoby mnie to złapać za np. 3 minuty smile Przez całe 9 miesięcy
            wiedziałam że mam urodzić ale to była taka dalsza perspektywa, a teraz boję się
            że spanikuję i nie będe potrafiła się skupić podczas porodu. wy też tak
            mialyście. to naturalne uczucie?
            • angelangel Re: ból porodowy... 04.03.06, 21:52
              Rozumiem, ze roznie moze byc z dostepnoscia zzo (tu jak dla mnie rece opadaja ze
              Fundacja RpL w pierwszym punkcie postulatu podaje mozliwosc odmowy
              znieczulenia!), moze pisze idealistycznie. 21 wiek, postep medycyny, a kobiety
              wolaja ze chca umrzec, mdleja z bolu.
              le jestem w stanie zrozumiec ze ktos jednak w pelni swiadomie chce przezyc takie
              doswiadczenie. Tylko ze to jest przezycie czegos dla nas, dla naszych wspomnien
              i dla naszego poczucia sie silna, bo dzieciom jest raczej wszystko jedno jak
              przychodza na ten swiat!

              I tak patrzac ze strony dzieci. Ja osobiscie wolalabym miec swiadomosc ze moja
              mama nie przezyla koszmaru , ale to juz zupelnie inny temat.
              Pozdr
              • rogusia2 Re: ból porodowy... 08.03.06, 22:15
                W pełni cię popieram angelangel. Dla mnie wybór z zzo czy bez jest jak dylemat
                czy rwać zęby w znieczuleniu czy bez. A przekonała mnie własna matka, która dwa
                razy rodziła naturalnie bez żadnych wspomagaczy i dokładnie opisała mi czego
                można sie spodziewać. Nikogo nie namawiam, ale kobiety mają chyba
                najtrudniejsze porody w przyrodzie, bo wyprostowana sylwetka wpłnęła na budowę
                naszych miednic.
        • angelangel Re: ból porodowy... 04.03.06, 21:53
          Wspolczuje Ci serdecznie. Pozdr
          • angelangel Re: ból porodowy... 04.03.06, 21:54
            To byla odpowiedz do Svistak!
            • felicja666 Re: ból porodowy... 08.03.06, 21:49
              ja uważam ze i tak to zależy od organizmu,od podejściado dziecka,od chęci
              posiadania dzieciaka,ja za zadne skarby nie urodziłabym bez znieczulenia bo
              najzwyczajniej w świecie nie mam ochoty na męki,dla mnie i tak sam poród jest
              mało estetyczny a co dopiero jak pomyśle ze ma mnie coś boleć.Jako (mikro)biolog
              to popieram pro-natura,jako kobieta-mam to pro-gdzieś,pozdrosmile
              • belen73 Re: ból porodowy... 09.03.06, 09:29
                Ja rodziłam prawie 6 lat temu, były okropne bóle krzyżowe, był kryzys 7 cm
                kiedy powiedziałam lekarzowi że jak to potrwa jeszcze więcej niż 10 minut to na
                pewno umrę. A potem były 4 parcia które odczułam jako wielką ulgę, bezbolesne
                nacięcie krocza (które goiło się błyskawicznie)i uczucie największego szczęścia
                i spełnienia. Najgorsze po porodzie były okropne hemoroidy i wspomnienie bóli
                krzyżowych. Powiedziałam wtedy że następne dziecko nie wcześniej niż za 10 lat
                i tylko ze znieczuleniem.

                A teraz mam termin na wrzesień... Przynajmniej wiem czego się przy porodzie
                spodziewać i raczej będę rodzić bez znieczulenia. Dlaczego? Bo przecież zzo
                niesie ze sobą ryzyko. Jest to poza tym ingerencja w okolice rdzenia kręgowego.
                Pozdrawiamsmile, Mi
                • demarta do belen 09.03.06, 10:23
                  a jak się zachowują hemoroidy po porodzie? ja mam ten problem już w ciąży, więc
                  przy porodzie się napewno zintensyfikuje, ale czy problem maleje po, czy trzeba
                  z nim żyć......?
                  • belen73 Re: do belen 09.03.06, 12:12
                    Niestety wskutek wysiłku przy porodzie urosły do rozmiaru mirabelek. Były
                    główną przyczyną dla której nie mogłam siedzieć i chodzić po porodzie, a nie
                    nacięcie korcza. Okładałam wywarem z kory dębu, smarowałam i wkońcu
                    się "wciągnęłY". Teraz mi od czasu do czasu jakiś mały wyłazi ...
    • ikusiaa25 Re: ból porodowy... 04.03.06, 21:53
      nie można tego bólu sobie wyobrazić, bo nie jest do niczego podobny, a poza tym
      każdy poród jest inny i każda inaczej odczuwa bol.
      • moniquev Re: ból porodowy... 08.03.06, 21:54
        witaj
        rodzilam jakis czas temu(29.09.2005)mam pieknego synka STASIA a najbardziej w
        porodzie bolalo mnie to ze boli mojego synka...i moja pupa mialam wrazenie ze
        ja rozrywa...da sie przezyc
        pozdrawiam i nie boj sie...
    • pipsia5 Re: ból porodowy... 09.03.06, 08:59
      Tak sobie czytam Wasze wypowiedzi i mam mieszane uczucia uncertain Nie jestem w ciąży,
      ale na pewno niedługo będę chciała tulić z mężem nasze maleństwo. Boję się
      porodu, choć czasami sobie tłumaczę że tyyyyle kobiet już rodziło. Moim
      problemem jest dość szczupła budowa. Mam wąskie biodra i tym samym pochwę (tak
      powiedział mój lekarz). Nawet badanie ginekologiczne sprawia mi mały ból a co
      dopiero poród?! Czy taka moja "uroda" może mieć wpływ na mój poród i czy w
      ogóle będę mogła urodzić normalnie. Może któraś też ma taki problem a jednak
      urodziła. Dziękuję za odp. Pozdrawiam.
      • lenka_style Re: ból porodowy... 09.03.06, 12:20
        Re: ból porodowy... - lenka_style 04.03.06, 13:58
        • lenka_style Re: ból porodowy... 09.03.06, 12:20
          ale to, że masz wąskie biodra, wcale nie musi oznaczać, że masz wąską pochwę! -
          najwyżej możesz mieć wąską miednicę (ale niekoniecznie)
          ja też mam wąskie biodra i już dawno przypuszczałam, że mogę mieć z tego powodu
          problemy: lekarz po usg upewniał mnie, że wszystko jest OK, wcale nie jestem
          taka wąska ... i skończyło się cesarką, powód: dysproporcja płodowo -
          miednicowa (czyli właśnie - za duże dziecko, za mała ja). Moja córeczka nie
          była olbrzymia, ważyła 3,5 kg.
          • 0902b Re: ból porodowy... 09.03.06, 12:28
            Mam wąskie biodra i w ogóle jestem drobna, przed ciążą ważyłam 45 kg, pierwszy
            poród miałam naturalny, bez żadnych problemów, a dziecko ważyło 3760, więc nie
            było malutkie. Mam nadzieję że teraz też urodzę naturalnie.
            • pipsia5 Re: ból porodowy... 09.03.06, 12:37
              Ja chciałabym też rodzić naturalnie, ale nie wiem czy bede miala dostateczne
              rozwarcie na to aby tak urodzić. Skad bede wiedziala czy dam rade czy nie. A
              jesli bede sie bardzo dlugo meczyc a i tak zakonczy sie porod cc. Boje sie uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka