Naprawdę potrzebuję porady.
Będąc w 8 tyg ciąży trafiłam na oddział ginekologiczny z silnymi wymiotami. Nie jadłam przez ponad 24 godziny. W końcu lekarz przekonał mnie bym wzięła zastrzyk domieśniowy przeciw wymiotny metoklopramid.Zaufałam lekarzowi a teraz odchodę od zmysłów że przez móją chwilową słabość zaszkodziłam swojemu dziecku. Mąż mówi że panikuje, ale ja nie mogę sobie tego wydarować. Zamiast spokojmie cieszyć się maleństwem odchodzę od zmysłów