Dodaj do ulubionych

chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić!

18.03.06, 16:43
Czesc,już nie wiem co mam myśleć...chodze do prywatnego lekarza i miałam
nadzieje ze zrobi mi cesarke na życzenie a on mi na to ze nie ma wskazań ku
temu!chyba znów się porycze...Jak mówię że nie chce rodzić naturalnie,że sie
boje i juz mam w rodzinie osobe z niedotlenieniem mózgu przez jednego
partacza to kazdy macha ręka i mówi że przeżyje!Czy moje uczucia wogóle się
nie licza?Nadodatek mieszkam w Brzesku gdzie wogóle nie podają znieczulenia w
trakcie porodu nawet gdybym dała w łape!normalnie masakra!niewyobrażam sobie
rodzić a co dopiero na żywca!Zostało mi do porodu dwa miesiace,musze coś
wymysleć...może któraś mi doradzi??Czuje sie bezradna...
Obserwuj wątek
    • mariolka55 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 16:50
      mysle ze trafołas na madrego lekarza,ja tez chciałam na poczatku cc bo tak
      panicznie bałam sie porodu,ale moja kochana p.doktor mi to skutecznie wybiła z
      głowy za co jej bede wdzieczna do konca zycia!!!!!!!

      urodziłam naturalnie bez zniecz. bo nie zdazyli mi podac (tak poszło szybko)
      nie bylo tak zle,boli ale to jest takli inny ból nie da sie tego opisac i
      szybko sie zapomina,no i czułam sie strasznie dumna ze wydałam dziecko na
      swiat!!

      naprawde ja jestem straszna panikara i mam słaba odpornosc na ból a poród
      wspominam ze wzruszeniem,jedyne niemiłe wspomnienia to było szycie
      krocza,dlatego teraz mam wielka nadzieje tego zabiegu uniknacsmile
      • mariolka55 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 16:52
        i wiesz czego sie teraz boje? tego zeby było wszystko okey i zeby urodzic
        naturalnie zeby nie była konieczna cc bo i tak sie moze zdarzyc,teraz boje sie
        panicznie ccsmile)
    • neonatus51 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 16:54
      I ciesz się,że nikt nie chce Ci zrobić CC na życzenie!To poważna operacja
      wykonywana tylko z konieczności.Każda z nas obawia się porodu,ale nie dajmy się
      zwariować.Powiedź sobie,że to jest do przeżycia i trzymaj się ciepło!Będzie
      dobrze!
      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20726;28/st/20060523/dt/6/k/26a5/preg.png
    • luiza1pop Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 16:54
      W razie braku znieczulenia w trakcie porodu polecam TENS. Rewelacjasmile Jesli
      chcesz przeczytaj o moim porodzie ("Urodzilam - nie taki diabel straszny")
      znajdziesz opis w wyszukiwarce. Spokojnie, ja wiedzialam z gory ze nie dostane
      znieczulenia i nie bylo tak strasznie, wiec u Ciebie tez nie musi byc. Cesarka
      nie jest bardziej bezpieczna od porodu naturalnego (zarowno dla Ciebie jak i
      dla dziecka). Nie denerwuj sie bo nie jest to z korzyscia ani dla Ciebie ani
      dla dziecka. Zycze powodzenia.
      Moja Nela

      Nelutek-druga odslona
    • eps Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 16:54
      A czy w pobliżu miejscowości w której mieszkasz nie ma jakieś prywatnej kliniki?
      Może drogo wyjdzie ale dostaniesz to co chcesz.
      Za publiczne pisanie o łapownictwie podejrzewam że zaraz zostaniesz zbesztana
      na forum.
      Na pocieszenie mogę podać przykład mojej koleżanki z pracy. Ona jak zaszła w
      ciaze nie chciała słyszeć o porodzie SN, cesarka i koniec.
      W połowie ciązy zaczęła chodzić do aż 2 szkoł rodzenia i wiesz światopogląd jej
      się odmienił diametralnie.
      Jak się nasłuchała że dzieciątko też przechodzi katusze i nasz ból to nic w
      porównaniu do tego co czuje maleństwo. Ze należy się skupić na tym, żeby pomóc
      maluszkowi a nie skupiać się na przysłowiowym "darciu mordy" to jej się
      odmieniło.
      Urodziła naturalnie i zaraz na drugi dzien po porodzie powiedziała że nigdy
      cesarki, SN to takie cudowne przeżycie (z jej ust to aż dziwnie brzmiało), i że
      mogłaby rodzić choćby za tydzień znowu.
      Jak spytałam o ból to powiedziała że do przeżycia, jedyne co żle wspomina to że
      bolało ją przy zszywaniu krocza.
      • misspigy Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 18:50
        ha a ciekawe jak byś rodziła 100 lat temu????

        • ariella Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 19:15
          Kochana, nie wiem, jak mozna ci pomoc, moze pros dziecko, zeby bylo glowa do
          gory - ja tak mowilam do mlodego i sie nie przekrecil i cc jest wtedy ze
          wskazan, ale nie wiem, czy ta metoda jest skuteczna smile
          To naturalne, ze chcesz zapewnic dziecku bezpieczenstwo a sobie wzgledny
          komfort. Szukaj dalej, moze na cos wpadniesz, albo ktos ci pomoze. Nie przejmuj
          sie gadaniem o wyzszosci psn, nie ma to medycznego uzasadnienia. Teksty :jak
          bys rodzila 100 lat temu" to juz skraj nie wiem czego. To tak samo jak
          nawolywanie - zey sie nie operowac, bo 100 lat temu nie operowali, albo nie
          uzywac tabletek anty, bo 100 lat temu..., albo dlaczego dalej nie jezdzisz
          dylizansem.
          PS Ja tez znam dziecko z porazeniem po cudownym i wychwalanym psn. Nigdy bym
          sie na takie ryzyko nie zgodzila.
          pozdr
          • mariolka55 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 19:51
            ariella napisała:

            > Kochana, nie wiem, jak mozna ci pomoc, moze pros dziecko, zeby bylo glowa do
            > gory - ja tak mowilam do mlodego i sie nie przekrecil i cc jest wtedy ze
            > wskazan, ale nie wiem, czy ta metoda jest skuteczna smile
            > To naturalne, ze chcesz zapewnic dziecku bezpieczenstwo a sobie wzgledny
            > komfort. Szukaj dalej, moze na cos wpadniesz, albo ktos ci pomoze. Nie
            przejmuj
            >
            > sie gadaniem o wyzszosci psn, nie ma to medycznego uzasadnienia. Teksty :jak
            > bys rodzila 100 lat temu" to juz skraj nie wiem czego. To tak samo jak
            > nawolywanie - zey sie nie operowac, bo 100 lat temu nie operowali, albo nie
            > uzywac tabletek anty, bo 100 lat temu..., albo dlaczego dalej nie jezdzisz
            > dylizansem.
            > PS Ja tez znam dziecko z porazeniem po cudownym i wychwalanym psn. Nigdy bym
            > sie na takie ryzyko nie zgodzila.
            > pozdr


            ale powikłania sie zdarzaja zarówno przy sn jak i cc,w mojej miejscowosci po cc
            zmarła np. kobieta i co? a moja kolez. ma dwoje dzieci i nie moze miec 3 bo ma
            tak zmasakrowane w brzuchu po super wykonanej cc, niestety niewiadomo kiedy i
            gdzie i kto trafi na jakis konowałow itp...
            • maretina Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 20:01
              kazdy osiol umiejacy czytac wie, ze po cc powikla jest wiecej. mialam cc, zadna
              rewelacja. wolalabym psn, nie mialabym teraz klopotow z brzuchem i pecherzem.
              • przeciwcialo Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 00:08
                Popieram. Raz rodziłam a miałam tez 2 cc. Chetnie zamieniłbym je na dw porody
                sn. Zrosty bola mnie jak diabli na zmiane pogody. Juz nie wspomne o
                miesiaczkowych rewelacjach.
          • bobka4 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 12:33
            Tez bałam się panicznie porodu sn, błagałam dziecko żeby siedziało na pupie,
            niestety w 7 miesiącu stanęło na głowie, jak nalezy, już pogodziłam sie z
            nieuniknionym psn i w trakcie badania, kiedy wody odeszły, już skurcze były,
            niespodzianka, mały był znowu na pupie. CC, w 2 godziny od 1 skurczu mieliśmy
            dziecko, zdrowe. Miałam cesarkę na moje (pobożne) życzenie wink
            Po 4 miesiącach mam mała bliznę, płaski brzuch, o synku nie wspomnę, bo miejsca
            by brakło. Jesteś z Brzeska?? polecam krakowski Ujastek jesli się boisz porodu.
            Tylko 60 km. Skonsultuj się z lekarzem stamtąd może coś to da, w ostateczności
            jeśli nie CC to nikt nie odmówi Ci ZZO.
      • mariolka55 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 19:47
        SN to takie cudowne przeżycie (z jej ust to aż dziwnie brzmiało), i że
        >
        > mogłaby rodzić choćby za tydzień znowu.
        > Jak spytałam o ból to powiedziała że do przeżycia, jedyne co żle wspomina to
        że
        >
        > bolało ją przy zszywaniu krocza.

        dokładnie mam takie same odczuciasmile)) a teraz drugi raz nawet nie bede chciała
        zniecz. bo wiem ze te bóle nie sa az tak strasznesmile a zzo podobno wydłuza poród
        • tucik Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 20:11
          nie dziwię Ci się, że chcesz cc-moja przyjaciółka jest nauczycielką w nauczaniu
          początkowym w dużem mieście i 20% jej ucznów w klasie jest właśnie w jakimś
          stopniu "z orzeczeniem" po różnych historiach porodów naturalnych w tym głównie
          niedotlenien, jest to ogromny prpblem ale wszyscy jakby chcą udawać, że on po
          prostu nie istnieje, ciekawe że wśród moich znajomych (a większość jest
          lekarzami) kobiety (i zony tychże lekarzy) mają cc nie tylko ze ścisłych
          wskazań lekarskich); moim zdaniem albo znajdź sobie klinikę, gdzie zrobią Ci cc
          odpłatnie prywatnie na ży6czenie (w Gdańsku to koszt 3 tys zł) albo staraj się
          pogadać "inaczej" z którymś z lekarzy lub też zastanów się czy faktycznie nie
          miałabyś jakichś wskazań medycznych, o których teraz nie myślałaś
          (ortopedyczne, kardiologiczne, okulistyczne a nawet psychiatryczne) tyle mogę
          Ci podpowiedzieć a krytykowac nie będęsmile powodzenia!
        • haganna Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 21:39
          Podobno zzo wydłuża poród? Wiesz, mi podanie zzo BARDZO skróciło poród, więc
          nie jest to prawdą!
    • ariella Re: Maretino 18.03.06, 20:09
      Maretino, jak zwykle twoja argumentacja jest powalajaca, a twoje opinie jedynie
      sluszne, choz zwykle bzdurne.
      Co do "osiolstwa" - nie wystarczy umiec czytac, trzeba jeszcze wiedziec co sie
      czyta.
      • maretina droga wielbicielko skrobanek-ariello 18.03.06, 20:16
        mozesz omijac moje posty.
        • ariella Maretino 18.03.06, 20:22
          to ty odnajdujesz jakas masochistyczna przyjemnosc w komentowaniu moich
          wypowiedzi, zwykle, co podkreslam, nie wiedzac o czym piszesz i po co -vide
          tytul twojej odpowiedzi do mnie. Ktokolwiek czytal moje posty wie, ze znowu cos
          ci sie pomylilo, albo zdaje.
    • halszkabronstein Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 18.03.06, 20:23
      Na Twoim miejscu chyba zdecydowałabym sie rodzić w innym mieście . Też chce
      rodzić prywatnoe ( w Iatrosie w warszawie ) bo dla mnie nie tylko cc jest ważne
      ale także profesjonalizm , opieka położnych i pielegniarek , komfort , ze
      traktuja Cie jak człowieka itp. Nie chce dawać w łape ani opłacac po cichu
      położnej . Moja siostra miała 2 cc na życzenie i bardzo sobie chwali ( tez
      prywatnie ) nic ja nie bolało , lekarze caly czas dbali by wszystko było w
      porzadku , panie pielegniarki sie nie opiekowały jak własna córka, dzieckiem
      też. Pisze sie , ze cc to niby poważna operacja . A poród fizjologiczny to niby
      nie ??! Rozrywa to krocze , niesie o wiele wieksze ryzyko dla dziecka ( słyszał
      ktoś o przypadku powikłań u dziecka po cc bo ja nie , za to po porodzie
      fizjologicznym osobiście znam kilka przypadków !!!! ) , choc wymysla sie ze
      niby to po cc jest tak strasznie . Dziwne tylko ze kobiety rodzace przez cc w
      prywatnych klinikach sa zachwycone a w panstwowych narzekaja na ból itp. Widac
      po prostu jaka tam jest opieka !!!
      • klek1 cc na życzenie! 18.03.06, 21:17
        Nie zgadzaj się na przebijanie pęcherza płodowego i podawanie oxytocyny -
        opóźni poród co za tym idzie większe szanse na cc!
        • halszkabronstein Re: cc na życzenie! 19.03.06, 19:44
          Klerk , przeciez o to chodzi by nie cierpiec w czasie porodu . Nikt nie chce
          cesarki dla samej cesarki , ale by zminimalizowac ryzyko dla siebie i dziecka .
          Po co sie meczyc i dziecko długim porodem ? Dla mnie to by była trauma i na
          dodatek bym umierała ze strachu , ze moje maleństwo może ma problem albo mało
          tlenu . Rozumiem , ze ktos chce rodzic naturalnie ,ale uważam , ze nie powinno
          sie do tego ludzi zmuszac na siłe. W kanadzie cc jest dostepna na życzenie i
          wcale nie ma tam wiecej komplikacji itp. a wrecz przeciwnie . Owszem jeśli sie
          wezmie swiatowa srednia cc gdzie doda sie kontynenty typu afryka i azja to sie
          nie dziwie , ze cc jest bardziej ryzykowna bo wykonywana w warunkach polowych
          faktycznie niesie wieksze ryzyko . Nie jednak w świecie cywilizowanym....
    • kasiadove Szczebiotko! 18.03.06, 21:44
      W Niepołomicach jest prywatna klinika. Czytałam o niej na forum szpitale.
      Poszukaj tam. Powodzenia smile
    • tomlekkat Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 00:12
      Proponuję wskazania okulistyczne-wada wzroku > - 6 dioptrii-wyjdzie taniej niz
      porod w prywatnej klinice, a z taka wada kazdy gin.bedzie obawial sie rodzic
      sn. Możliwe są tez wskazania ortopedyczne(nieprawidlowa miednica kostna) życze
      powodzenia!
      • komyszka Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 08:58
        co do dioptrii nie masz racji- nie ich ilość się liczy lecz stan siatkówki.
        jestem tym tematem bezpośredni zainteresowana wiec sprawdzała mrzecz
        skrupulatnie. jesli specjalista potwierdzi jej dobrą kondycję (a nie ma innych
        wskazań medycznych do cc) rodzisz siłami natury- obojętnie czy masz -8 czy -0,5.
        • ariella Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 09:25
          tez testowalam "na wade wzroku" i na Zelaznej w Wawie powiedzieli, ze u nich
          sie to nie kwalifikuje do cc. Byc moze sa szpitale gdzie to uznaja, ale na
          pewno nie wszystkie
          pozdr
          Wyglada na to, ze najlepszym wskazaniem do cc jest kasa, niestety
          • zolza78 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 13:28
            a ja mam właśnie na Żelaznej cc za dwa tygodnie i właśnie ze wskazań
            okulistycznych. Trzech różnych okulistów wystawiło mi takie zaświadczenia,
            mimo, że mam stosunkowo niewielką wadę wzroku (-3,75). Więc jak to nie uznają
            takich zaświadczeń?
        • tomlekkat Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 11:58
          Tak jest w szpitalu w ktorym ja pracuje,mieszkam na ślasku i tu jest tak w
          wiekszosci szpitali-pacjentki przynosza dokument od okulisty ktory stwierdza ze
          wskazany jest porod przez cc i wowczas ginekolodzy nie wezma na swoja
          odpowiedzialnosc powiklania w postaci odklejenia siatkowki; inna sprawa to ze
          oczywiscie niezgodne z prawda zaswiadczenie a wadzie wzroku jak i ostanie
          siatkowki kosztuje, to samo jest z ortopeda, chce wyjasnic ze do niczego
          takiego nie namawiam tylko pisze co mozna zrobic jesli chce sie uniknac psn a
          np nie chcemy rodzic w prywatnej klinice i miec cc na zyczenie, nad czym sama
          zastanawiam sie.pozdrawiam
      • karina66 Wyjdzie taniej-tylko kogo????? 19.03.06, 21:17
        Przeciez za cc w szpitalu też ktoś musi zapłacic.Ktoś czyli NFZ,czyli my
        wszystkie.To nie jest tak,że w prywatnej kosztuje a wszpitalu to
        charytawtywnie.W innych krajach jest możliwość cc na życzenie i może nie jest
        to takie złe.Bo mimo iż tego nie popieram to rozumiem że część kobiet chce mieć
        wybór.Tyle,ze my żyjemy w za biednym kraju aby to było teraz możliwe.W za
        biednym lub za skorumpowanym.Na jedno wychodzi.Na cc na zyczenie kasy brak.
        • cota Re: Wyjdzie taniej-tylko kogo????? 19.03.06, 21:40
          Ja zawsze na takie dictum odpowiadam, iż swój dług za siebie dawno spłaciłam. Z
          nawiązka (za cc). Płącę składki od 10 lat, nigdy nie leżałam w szpitalu, leczę
          się prywatnie. U lekarza rodzinnego jestem góra 4-5 razy w roku, badania
          prywatnie. Także dziękuję - za swoje cc zapłąciłam już państwu..i za parę innych
          porodów też.
          • tucik Re: Wyjdzie taniej-tylko kogo????? 20.03.06, 08:58
            dokładnie, ja i wilee osób, które znam - tak samo; praktycznie wszędzie chodze
            prywatnie od stomatologa po okulistę włączając ginekologa! a cc jest niewiele
            droższe od sn stąd zmuszanie kobiet do rodzenia naturalnie
            • raszefka Re: Wyjdzie taniej-tylko kogo????? 20.03.06, 11:42
              Ale nasze składki nie idą na nasze prywatne konta. Wy nie korzystacie, ale
              korzysta kto inny, taki jest system ubezpieczeń społecznych. I koniec końców
              jest jak napisano powyżej - państwa na to nie stać.
              • cota Re: Wyjdzie taniej-tylko kogo????? 20.03.06, 11:59
                Czyli ok jeśli ja finansuje innych, ale jak ja nagle w swoim życiu ze dwa razy
                chcę mieć cc w życiu to już dla mnie nie ma tak?? Niekoniecznie.
    • karina66 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 21:11
      Nie chcą Ci jej zrobić bo nie ma czegoś takiego jak cc na życzenie w
      szpitalu.To tylko dobrze świadczy o Twoim lekarzu.CC na życzenie wykonywane są
      w prywatnych klinikach.
      • klek1 Re:zaświadczenie od psychologa 19.03.06, 21:16
        Podobno jak psycholog wystawi zaświadczenie, że panicznie boisz się bólu
        szpital może zgodzić się na wykonanie cesarki. Takie chodzą pogłoski nie wiem
        jak to jest w praktyce.
    • beatkadaniela Jestem w szoku!!! 19.03.06, 21:47
      Czytając na forum tytuł wątku, myślałam, że szczebiotkę zlinczowano, ale
      okazuje się, że stara jestem i mam zakurzone poglądy. Jeśli cesarka na życzenie
      dostępna by była tak od ręki, to rodzenie dzieci odbywałoby się taśmowo, sala
      operacyjna, rozcięcie, wyjęcie, zaszycie, następna proszę.I jeszcze ogrom rad
      typu zapłać, przepłać, wyprowadź się, załatw wady ciała jako przeciwwskazanie,
      itp. Ręce mi opadły i zabrakło słów.
      • cota Re: Jestem w szoku!!! 19.03.06, 21:52
        A co w tym złego? Niech każdy rodzi jak chce, dlaczego należy komuś narzucać
        swój punkt widzenia. Generalnie przy każdym porodzie mogą wystąpić powikłania,
        ale brak jest (jeśli są to prosze o podanie linku do wyników badań - nie
        artykułu w "Super Expressie) wyższości jednego porodu nad drugim. jak dla mnie
        to mama może urodzić naturalnie, przez cc, w domu, a nawet na Kasprowym Wierchu
        jeśli ma takie życzenie. Nic mi do tego. I uważam, iż reszczie tudzież. Można
        wyrażać swoje zdanie, ale zdziwinie, iż nie doszło do linczu???
        • reszka2 Re: Jestem w szoku!!! 19.03.06, 23:16
          Cota, podaj wreszcie tego linka...
          • cota Re: Jestem w szoku!!! 20.03.06, 08:10
            No to ja właśnie o niego proszę...
      • hossa76 Re: Jestem w szoku!!! 19.03.06, 22:08
        A dlaczego Ci przeszkadza, że chcemy mieć wybór sposobu rodzenia? Nie rozumiem
        tego. To każdego prywatna sprawa jeden chce tak, a drugi inaczej i ma do tego
        prawo. Niestety nadal za jego wyegzekwowanie trzeba płacić i to jest przykre.
        Zresztą nie sądzę, że wprowadzenie cc na życzenie wywołało tę Twoją
        żenującą "taśmówkę". Trochę tolerancji może. A co do porad - no cóż, nie
        udawajmy że proceder cc za kasę lub lewe zaświadczenie nie istnieje. To są
        właśnie skutki braku wolnego wyboru w kwestii porodu.
      • halszkabronstein Re: Jestem w szoku!!! 19.03.06, 22:39
        Mi ręce opadają jak czytam takie posty.. tego jeszcze brakowało by mi ktoś
        mówił jak mam urodzić bo inaczej bedzie taśmowo heheh no coś strasznego , że
        poród nie trwałby 20 godzin a 15 minut i byłby wykonywany w komfortowych dla
        kobiety warunkach ... Chcesz to sobie możesz rodzić naturalnie co roku . Badz
        jednak na tyle tolerancyjna by uszanować wybór innych !!!
        • tucik Ciekawe, że... 20.03.06, 09:03
          jeśli zachce się komuś wyrwac zdrowego zęba i pójdzie do lekarza stomatoga
          prywatnie- zapłaci za tę usługę to mu on go bez problemu wyrwie (pytałam 2
          dentystów!-oczywiście lekarz poinformuje o niedorzeczności czynu itp ale jednak
          wyrwie!!!); stąd nie rozumiem dlaczego kobieta nie ma zadecydować jakim
          sposobem chce rodzic, jedno i drugie niesie za soba jakieś ryzyko, wręcz
          planowane cc obarczone jest wręcz mniejszym ryzykiem niż sn-info od kilku
          znajomych lekarzy chirurgów, zaś z sn nigdy nie wiadomo do końca jak się sprawa
          potoczy zwłaszcza jak już dziecko bedzie w kanale rodnym
    • laminja Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 22:55
      sprawa jest prosta. lekarz boi się ryzyka związanego z odpowiedzialnością, za
      wykonanie w publicznej placówce cc bez wskazań medycznych. Musisz poszukac
      kliniki prywatnej, nie będziesz musiała prosić, zapłacisz i zrobią Ci cc na
      życzenie...
    • beatkadaniela Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 19.03.06, 23:03
      szczebiotka napisała:

      normalnie masakra!niewyobrażam sobie
      > rodzić a co dopiero na żywca!

      To nie jest kwestia tolerancji,ale zdrowego rozsądku. Z jakiej przyczyny robić
      cięcie cesarskie, skoro nie ma ku temu przyczyn medycznych. Jak szczebiotka
      będzie miała pecha, to w rodząc w taki czy inny sposób, może trafić na
      konowała. Mało kobitek już płakało o źle zszytym kroczu itp.?Może zarazić się
      gronkowcem, żółtaczką, sepsą i czym tam jeszcze Nie straszę, bo jak śledzi
      niektóre wątki /szczególnie te z opisami porodów/, to nie takie rzeczy czytała,
      ale chwila pomyślunku się przyda. Ból tak, czy inaczej jej nie ominie i nie
      wiem co lepsze/gorsze bol zszytego krocza, czy macicy, mięśni i powłok
      brzusznych.
      Dlaczego szczebiotka przyjmuje najgorszą wersję, i nikt jej nie powie, że wcale
      nie jest tak źle i zamiast czytać patologię ciąży i porodu niech się przestawi
      na coś bardziej optymistycznego.
    • biedronka78220 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 01:45
      Jaki ten swiat jest dziwny - widzisz ja znowu gotowa bylam na wszystko,
      aby tylko uniknac cesarki.Koniecznie chcialam urodzic "naturalnie"(pisze
      w cudzyslowiu , bo ze znieczuleniem)i nawet na koniec 8-go miesiaca ginekolog
      obracal mi maluszka , bo ten za nic nie chcial sie obrocic glowka na dol.
      Gdyby zostal w pozycji posladkowej to byla od razu planowana cesarka.
      Ja pragnelam porodu naturalnego,chcialam byc swiadoma podczas narodzin mojego
      syna, chcialam aby moj maz mogl byc przy mnie i abysmy wspolnie dzielili ten
      magiczny moment.Przy cesarskim cieciu nie jest to mozliwe - jest to operacja ,
      wykonywana pod uspieniem, na bloku operacyjnym itd...
      Nie chce cie przekonywac,ze taka czy taka metoda jest lepsza.Porod jest sprawa
      bardzo osobista i decyzja nalezy tylko i wylacznie do Ciebie.
      Nie jestem do konca pewna czego sie bardziej obawiasz : prolemow z bobasem przy
      porodzie czy tez boli? Jezeli problemow z maluszkiem, to porozmawiaj powaznie z
      ginekologiem, postaraj sie znalezc inny szpital, innego lekarza -to Ty jestes
      Mama ,to Ty i Twoje dziecko jestescie najwazniejsi.Jezeli natomiast to bole cie
      przerazaja, to rzeczywiscie nie jest to normale w naszych czasach, abys nie
      miala dostepu do znieczulenia, ale jezeli ma to byc wykonywane przez lekarza
      bez duzego doswiadczenia to tez nie jest to najlepszy pomysl.Nasilenie boli
      zalezy od kobiety - jedne maja pozadne bole, drugie nawet nie zdaza powiedziec
      Aj! a juz bobas sie urodzil.
      Co moge ci powiedziec to, ze nawiet kiedy cholernie boli,to nikt nie zabrania
      ci krzyczec,klac i plakac(co pomaga)i ,ze rzeczywiscie
      "przezyjesz",ze nie trwa to wiecznie , i ze bol ten znosimy inaczej, bo jako
      Mama wiesz, ze jest to konieczne, aby twoj brzdac sie urodzil, ze dla niego tez
      jest to ciezkie, ze za pare godzin,kiedy bole sie skoncza polozna polozy ci
      twoja corke albo twojego syna na sercu i juz na zwsze bedzie to najpiekniejszy
      moment w twoim zyciu...
      ...a za 2 lata prawdopodobnie ponownie wyladujesz na sali porodowej.
      Gdyby bylo to takie nie do przezycia, to zapewniam cie ,ze w czasach kiedy
      mamy taki latwy dostep do antykoncepcji mialybysmy tylko jedynakow.A wcale tak
      nie jest.
      powodzenia !

      biedronka78220

      • femian Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 06:33
        A ja podziwiam Was, że potraficie tak zdecydowanie powiedzieć co wolicie: cc
        czy sn. Abstrachując od tego, że każda kobieta ma prawo decydować o sobie, ja
        bym chciała wiedzieć, skąd Wam się bierze takie wewnętrzne przekonanie,
        pewność, że tak albo tak na 100% chcecie rodzić?
        Bo ja to do dzisiaj nie wiem jak bym wolała rodzić a w sumie mam wybór. Aż
        dwóch lekarzy namawia mnie do cc, oferuje się że będzie mnie ciąć a ja się
        waham, bo chyba wolałabym poród sn (oczywiście ze zzo). Najtrudniejszą decyzją
        dla mnie jest to, że już teraz lekarze oczekują ode mnie, że się jakoś
        zdeklaruję, co wolę, ale zdecydowanie zachęcają do planowanej cesarki, bo tak w
        sumie dla nich najwygodniej: umówić sie na zimno na konkretny dzień, szybko się
        uwinąć z wydobyciem dziecka i "skasować" za poród. To w sumie taka normalka i
        raczej każdy lekarz na coś takiego byłby chętny. A ja chociaż mnie stać aby
        zapłacić za cesarkę to jakoś tak, wolałabym nie mieć przeciętych tylu powłok
        brzucha a potem obawiać się, czy aby na pewno jestem dobrze pozszywana, czy nie
        uszkodzili mi pęcherza, albo czegoś innego i kiedy wreszcie będę mogła się
        porządnie odchudzać i ćwiczyć brzuszki. Jeśli bym wiedziała, że poród naturalny
        w moim przypadku nie niesie ryzyka dla dziecka to wolałabym jednak sn. Ale skąd
        ja to mam teraz wiedzieć?
      • halszkabronstein Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 25.03.06, 17:39
        Bzdury piszesz... przy cc też może być obecny mąż i możesz być przytomna...
        przynajmniej w cywilizowanych szpitalach typu Iatros tak jest...
    • dominika101 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 08:35
      ja też wolalam poród sn bo wydawalo mi się, że skoro tyle kobiet rodzi to chyba
      to nie jest aż takie straszne
      mylilam się
      na szczęście po 4 godzinach zrobiono mi cc
      zrobiono mi je tak szybko pewnie dlatego, że mialam umowę z polożną, salę do
      porodu i zzo - nie bylo przeslanek do "szybkiego" cc, po prostu poród nie
      postępowal
      w sumie zostawilam w kasie szpitala 3000 zl
      następnym razem doloże 1000 zl i zrobię sobie cc w prywatnej klinice, chociaż
      place skladki na funudusz zdrowia w wysokości kilku tysięcy rocznie
      i uważam, ze powinno być prawo wyboru...
    • evita2005 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 10:16
      Myślę, że ile kobiet tyle zdań na temat "wyższości" psn nad cc czy odwrotnie.
      Te które rodziły opierają się na swoich doświadczeniach, a one są przecież
      bardzo różne. Ja urodziłam siłami natury ze znieczuleniem, które nie działało
      już na 2 godziny przed samym porodem. Byłam nacinana, niestety niezbyt fachowo,
      rana goiła się ponad 3 miesiące. Teraz synek ma już pół roku, a mnie ciągle
      boli. Z porodu mam bardzo nieprzyjemne wspomnienia: długo trwał, ból wydawał
      się nie do zniesienia (ale jak się okazało kobieta zniesie wszystko). Pomimo
      wszystko, chyba bałabym się zdecydować na cc na życzenia. Pozdr.
      • tofcio Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 10:24
        nie wnikam czy slusznie czy nie. rozumiem strach przed bolem i o dziecko. W
        moim przypadku bylo cc ze wskazan okulistycznych - mam mala wade ale okulista
        dopatrzyl sie miejsc gdzie odkleja sie sie siatkowka. pogadaj z okulista.
        • pantaleta Teraz tylko CC! Moje pierwsze z niedotlenieniem! 20.03.06, 10:42
          Ja teraz decyduje sie tylko na cc i denerwuja mnie nawiedzone mamuśki
          uważające, że tylko poród sn! To jest chore! Mam taką nawiedzona kolezanke.
          Poleciła mi super lekarke z karowej! Przy pierwszym porodzie miałam straszne
          problemy. To nie było w Warszawie ale w bardzo duzym mieście w szpiatlu
          klinicznym z super opinią! Zwlekano u mnie z cc i dziecko urodziło się z
          niedotlenieniem. Teraz nikt mi nie chce zrobić cc, wszyscy lekarze w Wawie
          mówią, ze będę musiała rodzić sn mimo tego co przeszlam przy pierwszym
          porodzie. Ja niestety nie będę narażać mojego dziecka. Za dużo nabiegałam sie z
          pierwszym synem po neurologach i za duzo niepotrzebnych nerwów! Lekarka z
          Karowej polecona, tez na prywatnej wizycie poweidziała mi, że nie mam szans na
          cc. Po pierwszej ciązy mam straszną przepuklinę brzuszsną. Spytałam się co
          będzie, jeśli przyniosę zaświadczenie od chirurga, że nie mogę rodzić sn? Ona
          powiedziała, że jej szpital to zakwestionuje i tak będę musiała rodzić sn.
          Dlatego wolę dać w łapę i znaleźc lekarza, który beż żadnych oporów zrobi mi
          cesarkę. Kobiety, jeżeli miałyście super porody i dzieci zdrowe, nie wiecie
          jakie komplikacje mogą zdarzyć sie przy takim porodzie, więc nie pouczajcie
          tylko dziękujcie Bogu za szcęśliwe rozwiązanie!
          • laminja Re: Teraz tylko CC! Moje pierwsze z niedotlenieni 20.03.06, 22:12
            idź z zaświadczeniem od psychologa (trauma spowodowana komplikacjami przy
            pierwszym porodzie) i chirurga do ordynatora/dyrektora w innym szpitalu. Myślę,
            że znajdzie się taki, który je uwzględni i bez żadnej łapówki zapisze Cię na
            planowe cc.
        • ariella Nie powielac bzdur, zwlaszcza jak sie nie mialo cc 20.03.06, 10:47
          Po raz kolejny czytam, ze cc jest w pelnej narkozie a ojciec czeka na korytarzu
          i nie dzieli tego "magicznego" momentu. Byc moze sa szpitala, gdzie tak sie
          dzieje, ale przy normalnej, planowanej cc jest sie w pelni!!! swiadomym, a tata
          siedzi oboki tryzma za reke i pierwszy dostaje jeszcze mokre dziecko i dziecko
          ma sie po umyciu, zwazeniu i co tam jesczze trezba zrobic - przy sobie. Moze sa
          szpitale gdzie to wyglada inaczej, ale wlasnie o taki standard powinna zabiegac
          akcja Rodzic po ludzku.
          pozdr
          PS. O tym, ze jestem wielbicielka aborcji juz czytalam, nie musisz Maretino sie
          powtarzac, chyba ze wymyslisz cos nowego, caluski
    • earl.grey Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 10:46
      Tez jestem zaskoczona, że nikt Szczebiotki nie linczuje, ale bardzo pozytywnie!
      W końcu dziewczyna tylko pyta. Szczebiotko, jesli do Ujastka, czy innej
      prywatnej kliniki masz tylko 60 km, to na 100% dojedziesz, jeśli to twój
      pierwszy poród. Spokojnie możesz się zdecydować. Poszłabyś tam najpierw,
      pogadała, ustaliła wszystko, może nawet zdecydujesz się na opcję psn, jeśli
      zapewnia ci zzo i będziesz miała gwarancję dobrych warunków i tego, że w razie
      czego nie będą ani sekundy zwlekać z cc.
    • earl.grey Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 10:47
      a zreszta jeśli będziesz nadal na 100% zdecydowana na cc, to umówisz się przed
      terminem i też zdążysz. Ja jestem właśnie tak zdecydowana teraz, a będę
      jechać... 300 km.
      • ariella jak to nie zdazycie? 20.03.06, 11:01
        Dziewczyny! cc na zyczenie polega na tym, m.in. ze termin jej wykonania tez
        jest na zyczenie smile,w tym sensie ze umawia sie go z lekarzem, a w szpitalu
        melduje sie dzien wczesniej. Przynajmniej tak mialam ja i wszystkie kolezanki,
        ktore mialy cc na zyczenie,a bylo ich prawie 10. Dlatego wyznacza sie ja od
        tygodnia do trezch tyg przed planowanym terminem psn, ezby uniknac rozpoczecia
        akcji porodowej, bo wtedy podobno jest gorzej, jak juz sie zaczna skurcze.
        Problem wiec moze byc wtedy, gdy odejda wody wczesniej, ale wtedy tez dasz rade
        dojechac 60 km. CZy 300? No z tym moglby byc problem. Ale dlaczego earl.grey
        (jesli dobrze zrozumialam) chcesz rodzic na drugim koncu Polski. Chyba ze w
        Poznaniu?
        pozdr
        • earl.grey Re: jak to nie zdazycie? 20.03.06, 14:21
          właśnie nie w Poznaniu, bo tu nie ma prywatnego szpitala, a łapówkom jestem
          przeciwna. Umówię się naprzód, tak jak piszesz właśnie. Poprzednie cc miałam w
          Poznaniu, ze wskazań i tu uważają, że właśnie lepiej jest ciąć, jak już akcja
          porodowa się rozpocznie. Tak właśnie miałam. Ale oczywiście teraz to nie wchodzi
          w grę, no chyba, że mi się jeszcze wskazania pojawią. Ja się bardziej boję, jak
          będę wracać, jednak po operacji przecież, ale w szpitalach, z którymi
          rozmawiałam, mówili, że miewają pacjentki z tak daleka i nie ma problemu, pod
          warunkiem, że się osobiście tego samochodu nie prowadzi.
      • monikaaleksandra Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 12:28
        Earl.Grey - będziesz jechała 300 km żeby uciec przed tym strasznym,
        upokarzającym i nieestetycznym wydarzeniem, jakim jest naturalny poród? A jak II
        faza zacznie się w samochodzie? Może zabierz ze sobą od razu podręczny zestaw
        dla Małego Chirurga, żeby się w razie czego pokroić... i uniknąć upokorzenia,
        niedotlenienia, przykurczu, bo paranoi to Ty już raczej nie unikniesz.
        300 km... To znaczy, ze w promieniu 300 km od Ciebie mieszkają normalni lekarze,
        którzy na twoje pomysły cesarki na życzenie - jak to się mówi w Krakowie -
        puknęli się w czoło drewnianym młotkiem.
        Może ja za stara jestem na te wszytskie pomysły....
        • femian Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 12:49
          Jejku, ale przecież ja w Poznaniu to sie nie mogę opędzic od lekarzy co by mi
          chcieli cesarke robić nawet jak to wcale nei jest takie konieczne. Mam dwóch
          takich co to nie wiem jak im przetłumaczyć, że chcę normalnie rodzic! Wiadomo
          nic za darmo, ale na pewno lepiej rodzić na Polnej, gdzie mają najlepszy sprzęt
          dla noworodków i wcześniaków w Polsce, zapłacić jakiemuś fachowcowi za cesarkę
          (raczej taniej wyjdzie niż w prywatnej klinice) i mieć pewność, ze w razie
          czego dziecko będzie mieć najlepszą opiekę neonantologiczną. A na Polnej nei
          jest tak źle, niby państwowy szpital, ale jak się zapłaci to można mieć
          jednoosobowy pokój z łazienką po porodzie, w pokoju jest nawet ładna wanienka
          dla dziecka i kanapa dla gości. Moim zdaniem całkiem komfortowo.
        • earl.grey Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 14:25
          nie, bedę jechała tak daleko, żeby w sposób, który uważam za bezpieczny, urodzić
          moje dziecko tak samo jak pierwsze. Ciebie do tego nie namawiam, zauważ. Służę
          jednak statystykami w zakresie niedotlenienia, wylewów i przykurczy u dzieci
          urodzonych w wyniku cc i psn, jeśli tak cię to interesuje.
          W promieniu 300 km ode mnie mieszkają lekarze, którzy głośno mówią, że cesarka
          jest "be", ale po cichu za pieniądze chętnie ją zrobią, co potwierdza Femian
          poniżej. Jesteśmy z Poznania.
          • cota Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 15:05
            Znowu dodam, iż trochę otwartości umysłu by się przydało..Jeśli chce jechać 300,
            1300 km niech jedzie. Chce urodzić przez cc? ok!!
            Co to kogo obchodzi ????????
            Nie Zdzisi i nie Krysi krytykować kogoś jak rodzi. Krytykować i wyrażać
            negatywne osądy to wskazane np. przy ostatnim morderstiwe chłopca z Rybnika..To
            jest karygodne. A co komu do tego jak kto chce urodzić?? Nie rozumiem tego
            naprawde...
    • frodolin Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 15:11
      Nie dziwię ci się. Ja pierwszy poród chciałam przejść naturalnie niestety na
      sam koniec rozwarcia dziecko straciło tony, były wskazania do natychmiastowej
      cesarki ale niestety tego dnia było dużo tego rodzaju zaiegów, więc musiałam
      czekać na swoją kolej. w koncu wykonano mi cc, dziecko skala appgar 6,
      konsultacje u neurologa, ciągła obserwacja i porównywanie do rozwoju
      rówieśników przez rok doprowadzały minie do obsessji. Teraz jestem 32 tygc i
      wiem, że bedę miała cc, nawet gdybym musiała za to zapłacić.
    • szczebiotka dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 15:22
      Witam Was wszystkie i z góry dziekuje za odpowiedzi.W dalszym ciagu jestem
      zdecydowana na cc, przedewszystkim dla dobra mojej córci!Niestety życie mnie
      nauczyło że nie mam co liczyć że "jakoś to bedzie".Tym bardziej szlag mnie
      trafia jak sobie pomysle że płace całe życie podatki,ubezpieczenie...chodze
      prywatnie do lekarzy, teraz w czasie ciązy równiez wszelkiego rodzaju badania
      robie prywatnie!więc NFZ nie wydał na mnie ani złotówki!mało tego że musze się
      prosic o cc to jeszcze nikt nie liczy sie z moim zdaniem, uczuciami...Myśle że
      kazda z nas powinna miec prawo wyboru!jak chce rodzic,czy ze znieczuleniem,czy
      bez!Na przemian,płacze i jestem zła!nie mogę uwierzyć że u nas w kraju jest
      takie bezprawie!ci którzy maja kase mają też prawo wyboru,a ty biedaku licz na
      szczęście!Niestety nie stać mnie na prywatną klinike czyli 4-8 tyś.oczywiście
      obdzwoniłam najblizsze kliniki w Krakowie czy w Niepołomicach i normalnie uszy
      mi opadły!cholera,jestem tak zdenerwowana ża brak mi słów...
      • femian Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 15:32
        Szczebiotko! Wybij sobie z głowy prywatną klinikę! Po co przepłacać? Poszukaj
        takiego gina w państwowym szpitalu, co za 1000-1500 zł wykona cesarkę. Pytaj
        się wprost, na pewno w końcu znajdziesz chętnego. Przecież chętnych na
        dodatkowy pieniążek nie brakuje! Ja sie dziwię, że w Warszawie są z tym takie
        problemy. U nas w Poznaniu 1500 to taka akuratna suma za umówioną (na prywatnej
        wizycie oczywiście) cesarkę w szpitalu, z wywowałnym "tak na niby, dla
        niepoznanki" porodem przez gina, który potem będzie Cię ciął. Powodzenia. Ja to
        mam jedynie problem z tym, aby mieć gwarantowaną obecność gina przy porodzie,
        który by się w sposób naturalny sam zaczął i aby w raize czego wykonać cesarkę
        bez męczenia mnie i dziecka zbyt długim porodem. Każdy wolałby od razu ciąć.
        • earl.grey Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:06
          Femian, mamy różnych lekarzy, bo ode mnie chcą 2000 - 2500, czyli tyle samo, co
          najtańsza cesarka w prywatnym szpitalu, jaką dotychczas udało mi się znaleźć (z
          pobytem). Ale z tego, co pamiętam, to Ty masz coś na kształt wskazań, a ja
          całkiem nie (chyba, że ktoś by uznał sam stan po cięciu - dwa lata - ale jakoś
          nie palą się do tego).
        • servena Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:06
          Widzę, że panie ochoczo namawiają do korumpowania lekarzy (symulowanie
          przeciwwskazań do naturalnego porodu). Coś mi się wydaje, że należy tym postem
          zainteresować prokuraturę.
          • earl.grey Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:26
            prokuratura niech się lepiej zajmie lekarzami, którzy popełniają ewidentne błędy
            w sztuce przy odbieraniu porodów. Znam parę takich przypadków.
            • szczebiotka Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:34
              podpisuje się pod tobą earl.grey!Wiem jedno,trzeba sie wynosic z tego chorego
              kraju i to jak najszybciej!
          • femian Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:38
            Hahaha, ciekawe podejście. Żebyś kobieto zrozumiała, że dawniej
            przeciwskazaniem do porodu sn była poprzednia cesarka i o tym się nie
            dyskutowało. Obecnie ani poprzednie cesarki, ani ciąże bliźniacze lub z
            zapłodnienia invitro nie są przeciwskazaniami do cesarki! Wskazania jak widać w
            ówczesnej Polsce zalezą od stanu oszczędności NFZ. Ciekawe że dawniej zupełnie
            inaczej się podchodziło do wskazań do cesarki. Gdyby Służba Zdrowia działała na
            korzyść pacjenta to nie byłyby konieczne łapówki. Uważam że obecny system
            zdrowotny jest nastawiony stricte na łapówki oraz rozwój prywatnych gabinetów.
            A jak byście nazwały to, że obecnie kobiety chodzą prywatnie do ginekologów,
            płaca co wizytę min. 100 zł i tylko wtedy mogą liczyć na w miarę poważne
            traktowanie, natomiast ten sam ginekolog w państwowym szpitalu przyjmując
            pacjentkę ma zupełnie inny stosunek do kobiety, może nawet kobiecie wmówić wadę
            płodu i straszyć koniecznością usuniecia ciąży a przy tym namawiać na prywatne
            wizyty, bo u siebie w gabinecie ma lepsze USG! Tak więc kogo powinno się podać
            do prokuratora? Bo ja to bym zaskarżyła cały system zdrowotny, że nie
            gwarantuje bezpieczeństwa kobiecie i dziecku i stwarza konieczność korzystania
            z prywatnych usług zdrowotnych. I jeszcze pytanie: czy kiedy chodzicie
            prywatnie do ginekologa i płacicie za wizytę to dostajecie za to jakiś
            rachunek? Czy ginekolodzy rozliczają się z tej "prywatnej działalności" w
            fiskusie? Z tego co mi wiadomo fiskus nie obowiązuje ginekologów, więc te
            prywatne wizyty można by potraktować jak łapownictwo, podobnie jak opłacenie
            cesarki w szpitalu państwowym.
            • femian Re: dziękuje za odpowiedzi 20.03.06, 16:40
              Chodziło mi o to, że obecnie ani poprzednie cesarki, ani ciąże bliźniacze lub z
              zapłodnienia invitro nie są traktowane przez szpitale jako wskazanie do
              cesarki!
            • gosia4567 Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 17:17
              a ja to jestem ciekawa czy servena to cale zycie taka uczciwa??? i czy nawet
              czekolady nie dała czy kawy komus w "podziece"???Jak nie to pozyjemy i
              zobaczymy,zycie zmusza do roznych sytuacji...
              • malgosiek2 Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 17:47
                Co innego danie łapówki,które tu się szerzy a co innego podarowanie
                czekolady,kawy w podzięce.To są dwie różne sprawy.
                Po srewerze można dojść skąd autorka wątku pisała i zgłosić to gdzie trzeba.
                Popieram servenę ot co.
                A potem pacjenci się dziwią,że lekarze tylko za łapówki leczą.
                A to wina pacjentów,że sa tacy co dają bo myślą,że tak trzeba.
                Pzdr.Gosia
                • earl.grey Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:00
                  no też ja mówię, że jestem przeciwnma łapówkom, właśnie dlatego, że później
                  lekarze tylko za łapówki chca leczyć. Ale rozwiązaniem jest nie prokuratura,
                  tylko... prywatyzacja szpitali, to po pierwsze i najważniejsze, a po drugie
                  (ale łatwiejsze do wprowadzenia - choćby jutro) cc na życzenie w cenniku
                  szpitali publicznych - za dopłatą trochę wyższą niż różnica pomiędzy tym, co NFZ
                  płaci za psn i cc (żeby coś zostawało dla szpitala). I koniec z łapówkami.
                  Zgadnij, dlaczego lekarze tego nie chcą? Podpowiem - odpowiedź jest kilka postów
                  niżej - Femian i ja nie możemy opędzić się od propozycji cc za łapówkę.
                  Podejrzewam, że jest to tak dobry biznes, że nawet nie warto otwierać w Poznaniu
                  prywatnej kliniki położniczej. Wtedy trzeba by za wszystko płacić - od najmu
                  budynku, po sprzęt i ubezpieczenia, że nie wspomnę o... podatkach. Nie lepiej
                  prosto do rączki i pracować na państwowym sprzęcie i w salach, płąconych z
                  naszych podatków? Jedyna prywatna klinika w Poznaniu... zbankrutowała.
                  • malgosiek2 Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:04
                    Ale zanim dojdzie do prywatyzacji to niestety dużo wody upłynie.
                    To walczące o c.c. na życzenie w państwowym szpitalu piszcie petycje do NFZ
                    może zmienicie mentalność urzędników.
                    Pzdr.Gosia
                    • tucik Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:16
                      przeciwne łapówką są to, które nigdy nie stanęły przed wyborem śmierć lub
                      łapówka, otóż gdyby nie właśnie ta pogardzana i piętnowana przez niektóre
                      łapówka mój mąż już dawno by nie żył, gdyż w promieniu kilku województw nie
                      było lekarza, który za darmo (!) zechciałby się podjąć skomplikowanej operacji!
                      a gdyby czekał w kolejce to już byłabym wdową! niestety takie są realia i my
                      jednostki nie zmienimy całego chorego od wieków systemu lecznictwa,
                      przeciwstawiac sie możemy ale wcześniej czy później same padniemy ofiarą chorej
                      służby zdrowia o czym choćby świadczy post szczebiotki
                    • earl.grey Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:35
                      to nie jest kwestia urzedników, tylko lekarzy. Lobby lekarskie jest przeciwne cc
                      na życzenie, nawet gdyby miało to być dodatkowym źródłem dochodu dla szpitali.
                      Rozmawiałam o tym z krajowym konsultantem ds. położnictwa, był oburzony na sam
                      pomysł. Sposób, w jaki mi swoje oburzenie przekazał, daleki był od powszechnie
                      uznawanego za uprzejmy. Jak to lekarz. Ciekawe, że w Stanach, w Kanadzie, w
                      Niemczech to może działać?
                  • femian Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:32
                    Zgadzam się, ja bardzo ubolewam i nie mogę zrozumieć dlaczego upadła taka
                    świetna klinika Korvita. Tam chyba kiedyś można było rodzić "prywatnie" i ta
                    klinika zatrudniała wspaniałych specjalistów: okulistów i ginekologów. Pacjenci
                    wiele stracili tracąc tą klinikę.
                    Wiecie co, ja tez jestem przeciwna łapówkom i dlatego pewnie nie będę się z
                    nikim umawiała na poród, tylko będę liczyć na to, co będzie to będzie. Mnie
                    stać na to by zapłacić tyle ile lekarze chcą (a chyba nie ma ginekologa w
                    poznaniu, który by nie proponował "pomocy" przy porodzie a w skrajnych
                    przypadkach, a takich tez sporo, nawet cesarki za pieniądze). Spotkałam wielu
                    na swej drodze i każdy chciał dodatkowych pieniędzy za to, że będzie przy
                    porodzie i wiem, że nie jestem wyjątkiem. Nie jestem też wyjątkiem pod tym
                    względem, że chcę miec swojego zaufanego lekarza i położną albo chociażby kogoś
                    polecanego przez tego lekarza przy porodzie. To nie jest wina pacjentki, że
                    lekarze wprost mówią, że bez "umawiania się" niczego mi nie zagwarantują,
                    dorwie mnie na porodówce "byle konował" i że straszą tym, że może się zdarzyć,
                    że nikt rodzącej nie pomoże, położne ją oleją i będą ją i dziecko męczyć przez
                    wiele godzin zanim sie zlitują i zrobią z łaski wielkiej cesarkę. Generalnie
                    jak się płaci to wszystko zupełnie inaczej wygląda i to nie od pacjentek
                    zależy. Jak sie płaci to jest szansa, że się urodzi spokojnie sn albo w razie
                    jakichkolwiek komplikacji nie będą zwlekać z cesarką. Szkoda tylko, że ostatnio
                    istnieje tendencja do namawiania na cesarki umówione. Ja chyba jednak rozumiem
                    dlaczego tak jest: po prostu szanujący się ginekolog, który chce jaknajbardziej
                    dogodzić pacjentce, czyli znaleźć dla niej miejsce w szpitalu i zorganizować
                    zespół fachowców wie, że lepiej jest wybrać taki termin, który niekoniecznie
                    dziecko sobie wybierze, lecz taki, który zapewni jako taką opiekę. Na
                    Polnej "przerób" jest tak wielki, że zdarza się dość często, że każą rodzącej
                    szukać miejsca w innym szpitalu lub wracać do domu natomiast jeśli sie
                    już "delikwentka" dostanie na porodówkę i nei daj boże okaże się, że nie może
                    urodzic sn, to zwlekają z cesarką tak długo, aż nei zaistnieje istotne
                    zagrożenie dla życia dziecka. Stąd też lekarzom i wielu pacjentkom wygodniej
                    jest umawiać sie na konkretny termin, kiedy w szpitalu jest akurat taki
                    względny "luz". Ja decydując się na poród sn jak się sam zacznie jakby sporo
                    ryzykuję i lekarze mnie o tym wprost informują, za co raczej jestem im
                    wdzieczna, pomimo, że wiem jakie są warunki takiego "umawianego" porodu. Prawdą
                    też jest, że w razie komplikacji porodu sn pacjentka będzie w trudniejszej
                    sytuacji. Ja jednak jestem optymistką i zakładam, że komplikacji nie będzie i
                    uznałam, że chyba z żadnym się nei będę umawiać tylko liczyć na szczęście i
                    przychylną państwową służbę zdrowia.
                    • femian Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 18:58
                      A właśnie mi przyszło do głowy, że powinno sie powołać jakąś "komisję śledczą"
                      w sprawie lobby lekarkiego wpływającego na nasz NFZ, bo to jest skandal, aby
                      fachowa opieka lekarska była gwarantowana tylko pod warunkiem wystarczających
                      łapówek. Kto jest winien upadkowi prywatnej kliniki w Poznaniu? Dlaczego w
                      Poznaniu nie można rodzić w sposób uczciwy za pieniądze? Dlaczego co lepiej
                      ustawieni lekarze proponują cesarki za pieniądze a kwoty to wymyślają różne,
                      jakby z Księżyca? Dlaczego prywatne gabinety nie płaca podatków? Dlaczego w
                      jednym i tym samym gabinecie w zalezności od widzimisie lekarza, jedna
                      pacjentka płaci 100 zł za wizytę (z usg i wymazem) a druga 200 zł za samo
                      pomacanie brzucha? Dlaczego nikt tego nie kontroluje? Dlaczego lekarze,
                      swoje "państwowe" pacjentki traktuja jak bydło a prywatne to tylko kombinują na
                      co by jeszcze naciągnąć, czym postraszyć? Przecież taka pacjentka jest
                      całkowicie zdezorientowana, bo z jednej strony w prywatnym gabinecie spotyka
                      się z naciąganiem (na np wypalanie nieistniejących nadrzerek albo drogie
                      badania nei wiadomo z jakiego powodu) a z drugiej ten lekarz pomimo tylu badań
                      prywatnych potrafi przeoczyć istotny problem (np grzybice albo bakterie w
                      pochwie)? Zdarzało sie też, o czym słyszałam, że pewna pacjentka chodziła
                      systematycznie na drogie badania prenatalne usg (padanie przezierności karkowej
                      itp)do pewnego prywatnego gabinetu, wydała mnóstwo pieniędzy, a ta znana pani
                      dr nie zauważyła zespołu downa. Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego tak jest i kogo
                      by tu podać do prokuratury?
                      • earl.grey Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 19:54
                        a już był moment, kiedy rachunki od prywatnego lekarza można było odpisać sobie
                        od podatku. W ten sposób lekarze musieli płacić podatki od tego, co zarobią w
                        prywatnych gabinetach. Dowodem na siłę lobby lekarskiego jest to, że to
                        odliczenie zlikwidowano. Przecież państwo miało z tego korzyść, komu to
                        przeszkadało - wyłącznie lekarzom. Zresztą, nie chciałabym, żeby z tego
                        wyniknęłą odrębna dyskusja, ale komu pasuje zakaz aborcji?
                  • gosia4567 Re:servena straszy prokuratorem! 20.03.06, 20:06
                    Ja nie twierdze ze nalezy dawac lapowki tylko zeby nie robic sie taką swiętą na
                    siłe i straszyc tu babki prokuratorem ,bo servena mysli ze jak ona doniesie to
                    zatrzyma ten proceder(nic bardziej mylnego),to jest bylo i zawsze bedzie,tak
                    juz niestety jest i sa rzeczy dokonywane przez ludzi o wiele gorsze od dania
                    łapowki,moze dla przykladu zamiast takimi głupotami to zainteresowac sie czy za
                    scianą ktos nie bije dziecka!!!A łapowką moze byc wszystko nawet kawa rzekomo
                    dana w podziece(widac powinnam byla napisac to w cudzyslowiu)bo np daje salowej
                    kawke w podziece ze mi pomogla dowlec sie po porodzie do toalety(wczesniej nie
                    chcialy pomoc)p.s a co prokuratorzy i inne srodowiska zawodowe to niby nie
                    biora???tez biora i dlatego tak wielu bandytow lazi na wolnosci.Gwoli
                    wyjasnienia moje spostrzezenia sa luzna wypowiedzia na temat takiego straszenia
                    prokuratorem a co kto robi jego sprawa!!!!!
    • szczebiotka jutro mam spotkanie z położną 20.03.06, 19:49
      Tak,postanowiłam porozmawiać z położną.Mam nadzieje że jak się bliżej
      poznamy,porozmawiamy może zmienie zdanie...nie wiem...tym bardziej że już nie
      mam sił "walczyż z wiatrakami"
    • anagram2 Re: chcę cesarke a nikt nie chce mi jej zrobić! 20.03.06, 20:09
      kobieto uciekaj z Brzeska! Ja jestem z Bochni. podobno coś w bochni sie na
      lepsze zmieniło ale tez nie jest rewelacja. Nie wiem gdzie rodzic. To mój 23tc.
      Ale Brzesko, brrrrrrrr. Horror.
      A pytałać o Tuchów? A co z Tarnowem?
    • annieb boisz się bólu? to popytaj jak boli po cesaerce 24.03.06, 21:43
      hej, ja tez będę rodzic po raz pierwszy, i też sie boję bólu, ale na szczęście
      do głowy mi nie przyszło by próbowac cesarki, chociaż miałabym wskazania.
      Dlaczego? Moja siostra rodziła naturalnie raz, a potem miala cesarkę
      nieplanowaną. Po porodzie naturalnym na drugi dzień była na chodzie - fakt ze
      obolala, ale jednak. Po cesarce leżała 2 tygodnie, miała przez to problemy z
      karmieniem itp. Nikomu nie poleca. Ja zaufam instynktowi, który pozwalał rodzic
      kobietom od tysiecy lat!
      • vogue22 Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 13:43
        to nie prawda ze po cc lezy sie 2 tyg to mity jakies ja mialam 11.03.2006 cc w
        latrosie i tego samego dnia juz wstalam a na 2 dzien biegalam jak mlody bog smile
        mialam wskazania do cc okulistyczne i nie chcieli mi zrobic w normalnym
        szpitalu wiec poszlam prywatnie przynajmniej widze i nie musze sie martwic o
        dzidzie dostal 10 punktow a pokarm mialam na 2 dzien smile i karmie do dzis i mam
        zamiar przez najblizszy rok !!!! jestem BBBBBBBBBBBBBbAAAAAAARRRDDDZZZOOOOO
        ZADOWOLONA drugie dziecko tez urodze przez cc i tez w latrosie smile pozdrawiam
        ps. blizna juz sie zagoila i mam malutka czerwona kreseczke smile prawie
        niewidoczna smile pozdrawiam Aga
        • robbi2 Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 16:44
          Jestem w 5 tygodniu ciąży i już dziś wiem że jak za pierwszym razem urodzę
          przez cc. Nie zamierzam się stresować psn. W trakcie i po pierwszym cc nie
          miałam żadnych komplikacji. Nic mnie nie boli choć minęło kilka lat. Mam
          nadzieję że znajdziesz sposób na rozwiązanie swojego problemu. Komplikacje mogą
          zawsze się przytrafić tak samo przy psn i przy cc, ale jeżeli boisz się bólu i
          chcesz uniknąć innych wrażeń szukaj lekarza który Tobie pomoże. Powodzenia.
        • halszkabronstein Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 17:36
          Moja znajoma też rodziła z Iatrosie i jateż tam przez cc urodze ( planowane) .
          Siostra jest po 2 cc w innej prywatnej klinice za granicą , nic jej nie
          bolało . Szybko doszła do siebie , poród wspomina bezboleśnie i bez strachu i
          obaw , że dziecko się meczy albo niedotleni itp. Prawda jest taka , że w dobrej
          klinice zrobią dobrze cc , natomiast w państwowym szpitalu to jak amputacja
          nogi u afrykańskiego znachora ...
          • nemeth Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 18:14
            Potwierdzam. Rodziłam w Iatrosie niecałe 2 miesiące temu.Wstałam po 7 godzinach.
            następnego dnia normalnie chodziłam bez żadnego problemu. Nie odczuwałam żadnego
            bólu może dlatego że pielęgniarki bardzo dbały o to żeby się nie pojawił.
            Dziecko dostala od razu po skończonym zabiegu. Następnego dnia sama się nim
            zajmowałam. Dzisiaj mija 7 tyg a ja nie mam żadnych problemow z pęcherzem czy
            kręgosłupem o których slyszy się na tym forum i wiem jedno że jeżeli kiedyś
            zdecyduje się na drugie dziecko to tylko tam i przez cc
            • i.v.a Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 18:22
              Moja siostra rodziła w Brzesku naturalnie i bez zzo i "jakoś poszło " .
              możesz przecież rodzić w Krakowie - ja rodziłam w Siemiradzkim ,miałam
              zzo ,które mi zalecono (lekarz i położna ) i mogłabym rodzić co tydzsmile
              Pogadaj jeszcze z lekarzem - może uda się z tym zzo,które jest świetnym
              rozwiązaniem - całkowicie zwalcza ból.Pozdr
              • galia29 Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 20:09
                dwanaście dni temu urodziłam syna przez cc, to mój drugi syn i druga
                cesarka.Nie rodziłam naturalnie więc nie mam porównania ale obie operacje
                dobrze wspominam.Pierwsza z narkozą , druga z zzo - narkozę zniosłam lepiej ale
                po drugiej cc szybciej doszłam do siebie.Po tygodniu od cesarki czułam się tak
                jakbym nigdy nie była w ciąży i nie miała operacji, a tak naprawde to juz na
                drugi dzień sama zajmowałam się dzieckiem.Bólu prawie nie czułam, na drugi
                dzień już nie brałam środków przeciwbólowych bo nie potrzebowałam.
                • femian Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 25.03.06, 22:16
                  Nie zgadzam się, że cc w państwowym szpitalu to jak amputacja nogi w szpitalu
                  polowym. Ja byłam cięta w szpitalu państowym i mogę powiedzieć, że wrażenia mam
                  identyczne jak te pacjentki co tak zachwalają Latros (chociaż te pochwały to
                  trochę mi przypominają reklamę i wydają mi się nei do końca obiektywne). Ja
                  byłam cięta perfekcyjnie, mam maleńką bliznę umiejscowioną we włosach łonowych,
                  nic nie widać nawet nago. Doszłam do siebie równiez szybko, na drugi dzień
                  kazali mi wstać, ale wspominam to jako koszmar, pomimo środków przeciwbólowych.
                  Przez 3 doby czułam się okropnie, potem nastąpił przełom i było coraz lepiej.
                  Po tygodniu było jak na ten fakt, że przeszłam operację, wręcz rewelacyjnie,
                  ale na pewno nie tak rewelacyjnie jakbym rodziła nie operacyjnie "po ludzku".
                  Przez wiele miesięcy miałam brak czucia w okolicy blizny oraz pobolewało mnie w
                  tych okolicach przy większym wysiłku, zwłaszcza na aerobiku. Brzuch traciłam
                  dość długo, bo starałam się oszczędzać mięśnie brzucha. Może nie był to silny
                  ból, ale taki dyskomfort i pewne ograniczenie w mojej kondycji. Z czasem
                  doszłam do siebie, ale ja akurat należę do tych co lubią sportowy tryb życia no
                  i ograniczenia od strony mięśni brzucha były odczuwalne. Wolałabym rodzić sn z
                  jakąś rewelacyjną położną i dobrym lekarzem. Polecam też uczestniczenie w
                  szkole rodzenia, można się wiele nauczyć dzięki czemu nie trzeba się tak bać o
                  komplikacje przy porodzie.
                  • halszkabronstein Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 26.03.06, 00:37
                    No bo dla dobrego szpitala to jest dobra reklama skoro nawet jednej negatywnej
                    opinni na jego temat nie ma wink. Ja akurat zdecydowałam się na Iatros bo tam
                    rodziła koleżanka i była zachwycona warunkami . Dla mnie to po prostu
                    profesjonaliści którzy uczciwie a nie przez łapówki którymi pogardzam zarabiają
                    na życie . Ciekawe wiec co może byc nie do końca obiektywnego w opiniach ?
                    • femian Re: ja jestem po cc i nie zaluje !!!!!!!! 26.03.06, 01:22
                      Chodzi o to, że nie wiem jak można tak będąc obiektywnym zachwycać się
                      wrażeniami po cesarce. Ja niby też powinnam się zachwycać, bo wszystko
                      przebiegło gładko, bez komplikacji no i niemal nie ma śladu po cesarce, a
                      jednak się nie zachwycam. Boleć bolało pomimo środków przeciwbólowych,
                      zajmowanie się dzieckiem po 24 godzinach od cięcia nie było przyjemnym
                      doświadczeniem a cud narodzin był dla mnie wątpliwie "cudowny". Pewnie bardziej
                      przeżywałabym ten cud, gdybym urodziła naturalnie i nie była tak obolała...
                      Oczywiście chodzi mi o poród bez nacinania krocza idealnie poprowadzony przez
                      świetną położną. Tak autentycznie cieszyć się macierzyństwem zaczęłam dopiero
                      kiedy ból minął, dlatego mimo wszystko wolałabym rodzić sn, ale oczywiście tak
                      jak to sobie wyobrażam, pod fachową opieką i ze swobodą ruchów ..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka