aniam22
09.04.06, 19:37
wiecie juz ryczec mi sie chce, mam juz dosyc. Juz 7 miesiecy starmy sie o
dziecko,w tym cyklu mialam monitoring i byl w srode ladny pecherzy, ktory
najprawdopodobniej pekl w piatek bo maialm bol(nie robilam w pt USG ze
wzgledu na strajk)Przytulalismy sie codziennie. I dzisiaj rano kilkakrotnie
na papierze toaletowym widzialam niewielka ilosc krwi polaczonej ze sluzem.
Mialam nadzieje ze to moze implantacja a tutaj wszyscy mi odebrali nadzieje,
ze to za wczesnie.Jutro ide sprawdzic czy pekL. Jak sie nie udalo w tym cyklu
to ja juz nie mam sily i nadziei, ja poprosatu chcialabym byc jak najszybciej
mama. Jeszce teraz sama jestem w domu i chyba sie zarycze:
((((((((((((((((((((((((