mam nadżerkę, lekarka mówiła, że trzeba ją usuną, zasugerowała zamrażanie. ja
mam takie pytanie: czy jest to warte zachodu, bo w listopadzie - grudniu
chcemy sobie zmajstrować dzidzię... a słyszałam, że często po ciąży nie ma
śladu wcześniejszej nadżerki? a jeżeli już mam ją usuwać, to ile trzeba
odczekać z zajściem w ciążę?? z góry dziękuję za informacje...