Dodaj do ulubionych

papierosy a szanse na zdrowe dziecko

01.06.06, 13:43
Wszedzie w ksiązkach pisze , że papierosy szkodzą , że zwiększa się ryzyko
urodzenia dziecka z niską wagą lub prowadzi nawet do śmierci , ale
zastanawiam się jakie faktycznie jest ryzyko np smierci dziecka albo innych
powikłań .Czy to się komuś zdażyło?Znacie tak iprzypadek ???I gdzie jest ta
granica ???Dotyczy ona osób które palą paczke dziennie albo i wiecej czy
nawet tych które popalają ???
Obserwuj wątek
    • kaasma Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 13:48
      wszystko to o czym piszesz jest prawdą, niezaleznie od tego czy palisz(a
      podejżewam że tak)jednego dziennie czy paczke dziennie.przykład- to mój młodszy
      brat urodził się w 33 tc z dużą niedowaga a przede wszystkim ze żle
      rozwiniętymi płucami, prawie 2 mce leżał w inkubatorze i przeszedł 2 zapalenia
      płuc.wierz mi lub nie nigdy nie widziałam mojej mamy tak zapłakanej i mającej
      wyrzuty sumienia jak wtedy.teraz brat ma 18 lat, od małego jest alergikiem,
      często łapie różme infekcje, zapalenie oskrzeli.
      nie rób takiej krzywdy swojemu dziecku!!!!!!!!!!!!!!!!
    • anytbg Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 13:57
      nic się nie martw. Moja mama paliła z każddym dzieckiem w ciąży, a mam czworo
      rodzeństwa. Najstarszybrat ma 32 lata. Każdy zdrowy żadnego alergika, żadnego
      grubasa.
    • anytbg Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 13:59
      owszem jeden brat lezał w inkubatorze miesiac ale to dlatego że była zima i
      mama przewróciła sie z bratem na schodach i urodził się na pioczątku 8
      miesiąca. a teraz chłop jak dąb.
    • edyta.23 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:12

      ja coprawda rzuciłam palenie na długo przed ciążą, ale później czasami sobie
      popalałam, nie przeszkadzało mi też przebywanie na co dzień w palącym
      towarzystwie. Odkąd zaszłam w ciążę wyczuwałam, że ktoś pali na ulicy z
      odległości kilku metrów, a sama nie dałabym rady wypalić ani pół papierosa. Po
      prostu na samą myśl mdliło mnie i kończyło się wizytą nad muszlą klozetową.
      Słyszałam, że bardzo często wśród palaczek po zajściu w ciążę taki wstręt sam
      się uruchamia, podobnie jak do niektórych potraw, którymi przed ciążą się
      zajadałyśmysmile Także jeśli jesteś jeszcze przed nie martw się na zapas
    • emilka9 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:16
      Papierosy szkodzą każdemu, ale chyba nie ma co demonizować. Ja paliłam przez 17
      lat około 10-15 sztuk dziennie, rzuciłam dopiero w 6 miesiącu ciąży tylko
      dlatego, że pewnego pięknego dnia odechciało mi się palić, do tej pory nie wiem
      dlaczego. Nie wiem, czy nie odbije się to na dziecku, mam nadzieje, że nie,
      mniejsza waga mu na pewno nie grozi, teraz, w 34 tc ma ponad 2 kilo, lekarze
      prorokują mu 4 kilo przy porodzie, kopie dziarsko i nie miałam żadnych, nawet
      najmniejszych problemów z ciążą. Moja była teściowa - palaczka urodziła zdrową
      dwójkę (były mąż ważył 4 kilo przy urodzeniu, jego siostra 3,5) jedna z
      koleżanek z pracy ma dwóch zdrowych chłopaków a paliła przez obie ciąże. Z
      kolei innej znajomej synek często choruje na górne drogi oddechowe, może to
      mieć związek z jej paleniem, tego nie wiadomo. Co natomiast szkodzi według mnie
      to palenie dorosłych przy niemowlaku, mam w rodzinie taki przypadek
      statystycznie 2 na 3 tygodnie choruje na gardło. Ale znów z drugiej strony inne
      dziecko wciąż łapiące wszelkie możliwe przeziebienia i alergik do potęgi a nikt
      z rodziny nie palił i nie pali...
    • m24 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:17
      ja nie palę, ale bylam dzis na usg i lekarz powiedzial mi ze widac ze nie palę
      papierosow bo kobiety ktore pala mają jakies zrosty na łóżysku no i ze dzieci
      rodzą sie z mniejsza wagą urodzeniową. Ja nie wiem, nie rozumiem jak mozna
      palic w ciazy, ale nigdy nie palilam i moze nie wiem jak silny jest ten nałóg.
      Bardzo sie cieszę ze nie palę i nie muszę z tym walczyc...
      • mysterious Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:31
        ja się martwię bo jestem największą idiotka na świecie . Za trzy tygodnie mam
        rodzić a nie przestałam palić jeszcze. Za poczatku ciązy sobie wmawiałam ze
        jeszcze czas , że rzuce pozniej i probowalam zrozumiec jak to jest ze inni nie
        mają problemów z rzuceniem i jak zajdą w ciąze to przestają z milosci a ja nie
        moge. W koncu zaczelam probowac ale za pozno , bo bolały mnie juz zebra i bez
        papierosa zaczelam sie dusic i kaszlec a wtedy czulam z kazdym kaszlnieciem
        okropny bol w kregoslupie i w zebrach , nie moglam go zniesc i zaczelam palic
        znowu.Teraz mam głupia wyrzuty sumienia i modle się każdej nocy zeby mojemu
        dziecku nic nie było bo nie wybaczyłabym sobie do konca życia jesli by na
        przyklad nie przezylo , nie spojrzałabym nawet w oczy nikomu z rodziny , boje
        sie nawet pomyslec . Czasami mysle ze nie potrafie kochac i sie poswiecic , ale
        udało mi sie zerwac z innymi nałogami gdy zaszlam w ciaze,nie moglam zyc bez
        coli (przed wypijalam ponad litr dziennie)i pilam dużo piwa ze gdyby nie maly
        to bym chyba w nalog wpadla i potrafilam przestac z dnia na dzien jak tylko
        pomyslalam o dziecku wiec czemu z papierosami bylo odwrotnie????????
        Błagam nie krytykujcie mnie za bardzo bo dobrze wiem jaka ze mnie idiotka!!!
        • emilka9 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:44
          Mysterious, ja nie mam zamiaru Cię krytykować, dobrze Cię rozumiem. Nie
          rzuciłam z żadnej miłości ani poświęcenia, po prostu fizycznie mi się
          odechciało palić i już. Do trzeciego miesiąca piłam piwo i też przestałam, bo
          jakoś przestało mi smakować. Skoro za 3 tygodnie masz rodzić to chyba miałaś
          USG i wizyty lekarskie, to na pewno znasz wagę maleństwa i lekarz ocenił stan
          łożyska, gdyby było coś nie tak, już byś o tym wiedziała. Nie mam zamiaru Cię
          przekonywać, że palenie w ciąży w ogóle maleństwu nie szkodzi, ale dużo też
          zależy od stanu organizmu matki. Twój kaszel po ostawieniu papierosów to próba
          oczyszczania sie płuc , normalna reakcja i wielce pożądana, organizm sam
          próbuje wyrzucić z siebie nadmiar toksyn. Moim zdaniem, jeśli próba rzucenia
          palenia jest dla Ciebie dużym stresem to też nie jest zbyt dobre dla dziecka.
          Na Twoim miejscu postarałabym sie maksymalnie ograniczyć ilośś papierosów,
          odsuwać termin zapalenia kolejnego papierosa, pomaga trochę guma do żucia i
          jedzenie słodyczy, tyje się strasznie, ale to chyba mniejsze zło, wagę potem
          można zrzucić. Przestań sobie zarzucać, że nie umiesz kochać, człowiek jest
          tylko człowiekiem, ważne jest to, że dostrzegasz problem i próbujesz go
          rozwiązać, sam ten fakt świdczy o tym, że kochasz i umiesz się poświęcić. A tak
          w ogóle to długo palisz i jakie mniej więcej ilości? Ograniczyłaś troche w
          czasie ciąży?
          • mysterious Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:47
            moje dziecko wazyl oostatnio prawie 3 kg tydzien temu .Przezucialam sie na
            super lighty z czerwoynych , a z dwoch paczek zrobilam pol a pale ponad 8 lat
        • becia73 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:47
          Witam, bardzo dobrze Cie rozumiem.. Jestem w 33 t.c i tez popalam niestety.
          Przed ciążą paliłam paczkę dziennie przez ok. 10 lat i wydaje mi się, że ktoś
          kto nie wie co to za silny nałóg nigdy nie zrozumie, że mimowolnie truje sie
          własne malenstwo, ma przy tym wyrzuty sumienia ale nie potrafi przestać.. Ja
          jedynie od poczatku ciąży się ograniczam jak tylko potrafię, do 3 -4 dziennie
          (bywały dni, że czasem duuużo wiecej przy nerwowych i stresujących sytuacjach,
          których mam w domu pod dostatkiem), ostatnio nawet 1 dziennie i chcę tak
          wytrwac do konca. Ktoś powie, że skoro 1 to moge przestac w ogóle - niestety
          musi byc chociaż ten jeden, chociaż.. Może mi się uda całkiem rzucic.. Jedynie
          pocieszam się tym, że 1 - 3 papierosy na pewno nie sa tak szkodliwe jak paczka.
          Wyrzuty sumienia są straszne a mimo to nie wiem jak bym potrafiła zyć zupełnie
          bez dymka..Jeśli chciałabyś porozmawiac na gg to moj nr 6329494, Pozdrawiam
          • sanna.i Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 16:01
            A jednak.Ja palilam 6 lat.Rzucialam przed zajsciem w ciaze,mimo,ze wydawalo mi
            sie to niemozliwe.Chybabym sie zalamala majac swiadomosc,ze narazam swoje
            dziecko na jakies choroby...Jakos mnie nie przekonuje wiec tlumaczenie,ze to
            tak silny nalog,ze nic sie nie da zrobic...Sorry,po prostu probujesz sie
            usprawiedliwic
          • kira_koslin Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 03.06.06, 00:14
            co to za silny nałóg nigdy nie zrozumie, że mimowolnie truje sie
            własne malenstwo, ma przy tym wyrzuty sumienia ale nie potrafi przestać..

            bzdura, bzdura, bzdura....na silę szukanie wymówki

            Wiem co to za nalóg bo paliłam parę lat ale jakos mogłam przestać...
    • maga233 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:36
      Oczywiscie ze papierosy szkodza dziecku. Ale nawet jesli by nie szkodzily to ja
      osobiscie nie mialabym sumienia palic w czasie ciazy i zadymiac dziecko.
      Przeciez wzycha sie dym w siebie a tam jest dzidzia. Dodam ze zanim
      dowiedzialam sie ze jestem w ciazy palilam.
    • anrenata Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:36
      Moi znajomi i ona w ciąży i on cały czas palili i palą.Mają obecnie
      sześcioletniego chłopca,który jest alergikiem i astmatykiem.Kaszle biedny jak
      ostatni grużlik,ale rodzice nie pozwalają sobie wytłumaczyć,że warto byłoby
      ograniczyć palenie.Bulwersuje mnie to strasznie ,bo sama nie znoszę przebywania
      w obecności palących osób i mam świadomość jak ten chłopiec się męczy.Ja nigdy
      nie paliłam i nie zapalę,zwłaszcza po tym jak widziałam jak umiera się na raka
      płuc.
      • phantomka Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 14:42
        Tak naprawde nikt ci nie da gwarancji, ze twoje dziecko nie odczuje dymu
        pap...sa dzieci, ktore rodza sie duze i zdrowe, a ine rodza sie mniejsze, maja
        problemy, itd...moja sasiadka urodzila core, ktora wazyla 4300, w ciazy
        popalala, dzisiaj dziecko ma prawie 10 m-cy i mialo raz katar. A sa dzieci
        matek dmuchajacych na wszystko, ktore rodza sie w terminie z waga 2500. Zycze
        zatem wiecej szczescia niz mialas rozumu.
    • gin_man Igranie z ogniem 01.06.06, 15:10
      Skutki palenia papierosów w ogóle, a także w ciąży, nie nie występują
      natychmiast (a szkoda).

      Jeśli umrze Pani w męczarniach na raka płuc za 10 lat (zaraz po I Komunii tego
      oczekiwanego dziecka), albo dostanie wylewu krwi do mózgu za lat 15 (córeczka
      lub synek będzie zdawać do Liceum) to umkną Pani najpiękniejsze lata z życia
      dziecka. Ale co tam, to jeszcze tyle czasu.

      Palenie paierosów w ciąży jest jednym z udowodnionych czynników ryzyka Nagłej
      Śmierci Łożeczkowej Dzieci (SIDS). To taka choroba, której PIERWSZYM objawem
      jest ŚMIERĆ. Dziecko całkiem zdrowe, wycałowane po wieczornej kąpieli kładzie
      Pani spać, a rano (!) zimny trup - ja bym nie chciał tego przeżyć. Ale co tam -
      to dość rzadka choroba - raptem 2 zgony na 1000 urodzeń. Już kilka forumowiczek
      napisało uspokajające posty o paleniu. Wszystkie mają zdrowe dzieci. Na pewno
      nie dotknie to Pani. Może koleżankę? Eee tam, pewnie kogoś obego!

      Myślenie nie boli. Wybór należy do was. Niektórzy podejmują ryzyko grając w
      Totka, inni - grajac życiem swoim i (o zgrozo) życiem swego dziecka!
      • emilka9 Re: Igranie z ogniem 01.06.06, 15:24
        Uwielbiam jak ktos sie wymądrza....
        Od dziś nie wychodzę na ulicę, bo może mi cegła na łeb spaść i też mnie zabije.
        Paląc 3-4 słabe papierosy dziennie wdycham mniej wiecej tyle dymo, co Szanowny
        Pan idąc ulicą w dużym mieście.
        Znam wiele osób palacych w ciąży ale ani jednego przypadku opisanego przez
        Pana. Wymieniać po kolei nie będę bo i po co. Nikt nie twierdzi, że palenie
        jest obojętne dla zdrowia, ale na miłość boską nie demonizujmy!
        • ddorka1 Re: Igranie z ogniem 01.06.06, 15:46
          Hmm w takim razie szanowny Panie zamknąc wszystkie ciężarne w domu z maseczkami na twarzy, a co z wyjsciem do miasta, do sklepu gdziekolwiek wszędzie spaliny, smród miejski a to nie szkodzi??
          Co prawda ja nie pochwalam palenia papierosów, w pierwszej ciązy rzuciłam od razu po zrobieniue testu synuś 3600 w 39tc urodzony, zdrowy, nie choruje ma ponad dwa latka . teraz jestem w 31tc i ciąza zdrowa, miałam co prawda problemy z rzuceniem i rzuciłam w 3 mieś .
          A po drugie znam osobiscie przykład dziewxczyna palila calą ciąże urodziła córeczke w 40tc z wagą 4200 , i to nie jedyna osoba która znam paliła w ciązy i urodziła zdrowe donoszone dziecko.Co nie twierdze, ze warto ryzykowac dla wałsnej przyjemności.
        • asiek1975 jak latwo uspokajac sumienie... 01.06.06, 15:51
          smieszy mnie postawa typu "a moja sasiadka palila cala ciaze i dziecko zdrowe".
          Niestety jedno dziecko bedzie zdrowe a inne chorowite i slabe- tylko czy warto
          grac w ruletke zdrowiem dziecka? Tak samo mozna powiedziec w przypadku
          alkoholikow- "pil na umor a zyl 80 lat" lub narkomanow- " cpa juz 20 lat i nic
          mu nie jest". Tylko czy to oznacza, ze ci palacze , alkoholicy czy narkomani
          wcale nie szkodza sobie zdrowiu? Nie, oni sa tymi wyjatkami od reguly. Ktos
          moze lubi igrac z ogniem i nie wierzy, ze AKURAT JEMU to sie przydazy- ale tak
          ryzykowac jest dla mnie glupota a szczegolnie jesli dotyczy to dziecka. Ciekawe
          dlaczego by nie podawac papieroska dziecku po urodzeniU? Przeciez to to samo-
          ono juz poznalo ten smak bedac w brzuchu. Jedyna roznica to to, ze juz sie
          widzi to dziecko. Sama palilam prawie paczke dziennie przez prawie 14 lat i
          ciagle mam ochote na papierosa, ale dla mnie moje dziecko jest NAJWAZNIEJSZE i
          choc czasem mam WIELKA ochote zapalic, to nie zrobie tego, bo kocham moje
          dziecko i ta milosc jest silniejsza od nalogu.
          Oczywisciwie osoby, ktore beda chcialy palic w ciazy zawsze znajda
          usprawiedliwienie; tak samo zreszta jak robia to alkohoplicy, szkoda mi tylko,
          ze te niewinne dzieci nie moga nic na to poradzic i sa zdane na laske i
          nielaske matki.
    • isa2 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 15:45
      Ne to faktycznie nic wielkiego, powoduje tylko choroby serca i raka pluc w 90%
      wszystkich zachorowan.
    • k_a_m_a3 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 16:20
      Moja mama popalala w ciazy a ja i moj bracholek jestesmy zupelnie zdrowi.
      Chyba ciezko stwierdzic gdzie jest granica.
      Najlepiej nie pal, ale jesli "musisz" to chociaz rekompensuj to dziecku dlugimi
      spacerami i glebokim oddychaniem na swiezym powietrzu...
      Ja sama nie pale.
      • 00paula Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 18:31
        paliłam w ciąży i to niestety dość dużo: córkę urodziłam w 40tyg, waga 4100,
        10p.Wyrzuty sumienia miałam nieziemskie i ukrywałam moje palenie(tylko w domu).
        Po porodzie nie interesowała mnie waga ani płeć dziecka(bo nie chciałam znać w
        ciąży) moje jedyne pytanie powtarzane z 5 razy brzmiało: CZY JEST NAPEWNO
        ZDROWE??? I dziękowałam w duchu Bogu i losowi, że mnie nie ukarał za moją
        głupotęsmileNiestety palę dalej ale od dnia porodu nie pali się u mnie w domu
        (tylko balkon). Córka ma 6 lat i jest zdrowa jak ryba-na szczęście
        • mama38 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 19:45
          oglądałam ostatnio w tv reportaz dotyczacy picia alkoholu i palenia w ciązy.
          Pokazywano skutki jakie ponosiły dzieci, ale ja nie o tym... padło w tym
          programie zdanie, ktore mnie zastanowiło: matki, które pija lub pala w ciązy
          podświadomie odrzucają dziecko. Nie chcą, maja różne obawy związane z
          posiadaniem dziecka, problemy itd. oczywiscie w świadomości to sie nie ukazuje.
          I dlatego szkodzą dzieciom. Może to stwierdzenie da do myslenia??
          Pozdrawiam
          Ania
    • mamastaska Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 20:02
      Prawda jest taka ze jezeli palisz w ciazy to najlepij rzuc! nie ma bezpiecznej ilosci wypalanych papierosow bo jednej zaszkodzi pare sztuk a innej 2 paczki dlatego zastanow sie po co ryzykowac. poza tym pomijajac wszystkie mozliwe skutki uboczne uswiadom sobie ze twoje dziecko wdycha to swinstwo!!!!!!!
      nie jestem jakims fanatykiem bo sama palilam a w momencie pozytywnego wyniku testu powiedzialam koniec-nie bede swiadomie szkodzic swojemu malenstwu!!!!!!
      a w praktyce....moja kuzynka palila w obydwu ciazach i teraz jej corki ciagle maja infekcje gornych drog oddechowych .....
    • obga Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 20:03
      ja popalalam do piatego miesiaca... zawsze powtarzalam sobie i wszystkim
      dookola, ze jak zajde w ciaze to natychmiast i bezwarunkowo rzuce papierosy.
      baaardzo sie zdziwilam, ze nie dalam rady. ale mialam potworne wyrzuty sumienia
      i uwazalam siebie za skonczona idiotke. w koncu postanowilam, ze tak dluzej byc
      nie moze, zawzielam sie i przestalam. i poszlo nadspodziewanie gladko. naprawde
      mozna, chciaz bylam i znowu jestem niestety totalnie uzalezniona.
      dodam jeszcze ku przestrodze, ze w 37 tyg mialam III stopien dojrzalosci
      lozyska i dzidzia urodzila sie przez cc bo miala gwaltowne spadki tetna. na
      szczescie zdrowa. Ale moze mozna bylo tego uniknac?
    • celkra Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 21:18
      Moja siostra (nałogowa palaczka) popalała również w ciąży (ok.5-6szt./dz.) i
      urodziła dużego chłopaka (4,5 kg). Teraz jest zdrowy (ma 11 lat), ale w
      pierwszym roku życia przeszedł trzy razy zapalenie oskrzeli. Moja kuzynka
      (nałogowa palaczka) też popalała kilka sztuk dziennie i urodziła wcześniaka z
      objawami zatrucia nikotynowego i niską wagą (niespełna 3 kg).
      Ja paliłam 12 lat, ok. paczki dziennie i nie potrafiłam rzucić, mimo wielu
      prób. W dniu, w którym się dowiedziałam, że jestem w ciąży po prostu odstawiłam
      fajki. I już. Ale ja zawsze szanowałam prawo innych ludzi do niewdychania
      cudzego dymu - po prostu nie paliłam przy osobach niepalących. I tak też
      traktuję swoje dziecko. To osoba niepaląca, której nie mam prawa narażać na
      utratę zdrowia.
    • gin_man Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 01.06.06, 21:42
      >Palenie paierosów w ciąży jest jednym z udowodnionych czynników ryzyka Nagłej
      >Śmierci Łożeczkowej Dzieci (SIDS). To taka choroba, której PIERWSZYM objawem
      >jest ŚMIERĆ. Dziecko całkiem zdrowe, wycałowane po wieczornej kąpieli kładzie
      >Pani spać, a rano (!) zimny trup - ja bym nie chciał tego przeżyć. Ale co tam -
      >to dość rzadka choroba - raptem 2 zgony na 1000 urodzeń. Już kilka
      >forumowiczek napisało uspokajające posty o paleniu. Wszystkie mają zdrowe
      >dzieci. Na pewno nie dotknie to Pani. Może koleżankę? Eee tam, pewnie kogoś
      >obego!


      Dobrze sie czyta Pań posty. Wieszość ma dobre doświadczenia z paleniem - własne
      lub zaobserwowane.
      Choroba o której piszę powyżej jest naprawdę rzadka, raptem 160-oro dzieci
      umiera rocznie w Polsce w pierwszym roku swego życia na skutek bezdechu
      niemowląt. Większość z Pań nie znajdzie zwłok swego dziecka w łóżeczku.
      Dotknie to tylko Panią... i Panią, no i jeszcze możeee...Panią. Reszta będzie
      miała całkiem zdrowe dzieci. No może z alergią i zapaleniem oskrzeli, ale co
      tam...
    • a.tomaszewska Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 02.06.06, 16:17
      Czesc, wiem ze troche zbocze z tematu i zapytam: A jak z piciem alkoholu w
      czasie ciazy? W internecie na paru portalach znalazlam moim zdaniem troche
      przesadzone opisy jak to odrobina piwa lub wina szkodzi dziecku i ze moze
      urodzic sie przez to niedorozwiniete..... Co sadzicie? Naprawde, jedno piwo czy
      lampka wina do obiadu poczyni takie spustoszenia?
      • xenias Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 14:04
        Podobnie jak z papierosami - lampka wina raz na jakiś czas nie zaszkodzi, ale
        jak stwierdzić, gdzie przebiega granica bezpieczeństwa? Skąd wiedzieć, jaka
        "część" dziecka akurat się rozwija i jak alkohol na nią wpłynie?
        Alkoholizm matki prowadzi do FAS (Fetal Alcohol Syndrom, Alkoholowy zespół
        płodowy, znajdziesz sporo info w internecie, jest też polska strona). Jasne, że
        jest róźnics między piciem pół litra wódki codziennie i niemożliwe, by lampka
        wina do obiadu (jak to się pija na południu) mogła poczynić podobne
        spustoszenie, ale... Jeszcze kwestia genów, indywidualne podatności jednostki itd.
        Ja w ciągu 5 miesięcy piłam kilka razy małe piwo, lamkę wina, kieliszek
        szampana. Ale bałabym się więcej.
    • mika1332 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 02.06.06, 21:24
      Przed ciążą paliłam od 5lat paczkę dziennie.Kiedy tylko zaczęłam podejrzewać że
      będzie dzidziuś instynktownie ograniczyłam palenie a całkowicie odstawiłam po
      tym jak lekarz stwierdzając ciążę powiedział mi o konsekwencjach,które nie
      koniecznie muszą ale mogą się pojawić.Nigdy nie darowałabym sobie gdyby przeze
      mnie coś stało się maleństwu.Choć muszę się przyznać,że jestem w 24 tc,wogóle
      nie palę ale z rozmarzeniem czekam na chwilę kiedy urodzę,przestanę karmić i
      zapalę papieroska.
      • xenias Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 14:05
        trzymam kciuki, żeby Ci ochota na papierosy przeszła i żebyś już nigdy nie paliłasmile
    • maretina Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 02.06.06, 22:33
      nawet jesli waga bedzie ok, to:
      wieksze ryzyko smierci lozeczkowej
      dziecko rodzi sie z NALOGIEM i po porozie mozna miec male pieklo. dorosly
      szaleje bez fajek, jest na glodzie, dziecko tak samo.ono bedzie cierpiec.
      moze miec wzmozone napiecie miesniowe ze wzgledu na mniejsza ilosc tlenu, jaka
      jest mu dostarczana itd, itp. mozna wymieniac godzinami. o zwiekszonym ryzyku
      chorob nowowtwprowych nie wspomne. odwiedz oddzial onkologiczny dla dzieci.
      odechce Ci sie fajek.
      • sfinksx Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 03.06.06, 08:49
        ja paliłam w ciąży nie dużo ale paliłam ok 3 -5 papierosów dziennie moje
        dziecko jest zdrowe urodziło się z 10 punktami poród przebiegał normalnie i nie
        zauważyłam żeby Nati miała jakiekolwiek objawy uzależnienia ani po porodzie ani
        teraz ja ma już prawie rok nie choruje nie jest alergiczką wszystko ok znam
        dużo matek palących i nie słyszałam żeby jakieś dziecko zmarło albo było chore
        z powodu popalania w ciąży wybór należy do ciebie jak masz takie wyrzuty
        sumienia to postaraj sie by ograniczyć palenia choćby do jednej fajki
        dziennie ...pozdrawiam i życze powodzenia
        • phantomka Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 10:19
          z tego, co piszesz sfinksx wynika, ze wszystkie badania na temat palenia sa
          nieprawdziwe...palenie szkodzi, a ze nie zaszkodzilo twojemu dziecku, czy
          dziecku sasiadki, to oznacza tylko tyle, ze powinnas dziekowac Bogu za takiego
          fuksa.
          • sfinksx Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 20:32
            phantomka ja nie napisałam że ja się z badaniami i z tym że palenie szkodzi
            niezgadzam tylko napisałam jak w moim przypadku było fakt faktem palenie
            szkodzi i też miałam wyrzuty że pale napisałam co wiem na ten temat dzekuje
            Bogu kosmosowi i całemu światu że w moim przypadku nic się nie stało ale wiem
            że mogłobyć inaczej lepiej nie palić wogóle nawet nie bedąc w ciąży trzeba
            walczyć z nałogami i wygrywać smilepozdrawiam
    • pullpecja moje dziecko urodziło się z WADą SERCA! 03.06.06, 10:21
      Ja paliłam przez większą część ciąży. Dziecko urodziło się 2570g 57cm, dostało
      dziesięć pkt w skali Apgar. Po trzech dniach usłyszno szmery w sercu -wyrok
      brzmiał złożona wada serca (miałam 11 usg ciąży -żadne nie wykazało nic
      niepokojącego!!!). Moja córeńka żyła 8,5 mieś -nie przeżyła operacji korekcji
      wady, mimo iż dawano jej 95% na wyzdrowienie:o( I jak ja mam sobie nie wyrzucać,
      że moje palenie papierosów mogło się przyczynić do jej wady serca? Do końca
      życia sobie nie wybaczę.
      Teraz jestem po raz kolejny w ciąży. Od kilku lat nie palę (rzuciłam
      definitywnie w rocznicę śmierci Patrysi). Serce Danielka ponoć jest prawidłowo
      zbudowane, ale lęk pozostał...

      Nie można robić ze zdrowia dziecka loterii!!! Nie ma tłumaczenia typu "moja
      koleżanka, mama, siostra paliły i urodziły zdrowe dzieci". Są przecież też
      kobiety takie jak ja, które paliły i urodziły chore dzieci!!! Nie powinno się
      igrać z losem. Palenie szkodzi -nie ma co do tego wątpliwości.

      Wiem sama jak trudno jest rzucić palenie... W końcu mi się udało. Czy u Was też
      musi dojść do tragedii abyście zerwały z nałogiem??? Uczcie się na cudzych
      błędach. Mi się udało, Wam też się uda rzucić to świństwo. Trzymam za Was kciuki!
      • mysterious Re: moje dziecko urodziło się z WADą SERCA! 04.06.06, 09:08
        Moja bratowa w nocy urodziła zdrowego maluszka 4100 , mi jeszcze jakies dwa
        tygodnie zostało . Ciesze sie a jednocześnie chce mi sie płakać bo ja nie
        zrobilam wszystkiego zeby sie urodzilo zdrowe .Juz chyba do porodu nie zasne z
        wyrzutów sumienia bo jak coś się stanie to sobie nie daruje do konca zycia .
        Chociaz pewnie juz za pozno na jakiekolwiek żale ale nienawidze tych papierosow
        a jeszcze bardziej samej siebie i gdybym mogla cofnac czas .......
        Co to znaczy ze dziecko rodzi sie z zatruciem nikotynowym ??Słyszeliscie o tym
        >? jak to sie objawia>?
      • betulinka E G O I Z M ! ! ! ! ! ! 04.06.06, 22:10
        Czlowiek ktory na 9 miesiecy-czymze to jest wobec wiecznosci?!-nie potrafi
        rozstac sie z ohydna przyjemnoscia jest wyrafinowanym egoista.Palilam 5 lat
        naprawde nalogowo.Jak zaszlam w ciaze rzucilam fajki po kilku tygodniach.Mozna!
        Nie rozumiem palacych brzuchaczy,potepiam je i niestety nie lituje sie nad
        nimi.Znam osobiscie przypadki mam ktore musialy uporac sie ze znacznie bardziej
        zaawansowanymi uzaleznieniami-narkotykami i alkoholem.Nikt nie wmowi mi ze to
        arcytrudne!Lenistwo i egoizm w zlym wydaniu-skazywac kompletnie bezbronna
        istote na takie swinstwo!Trzymam kciuki za PRAWDZIWE MAMY...
    • vibe-b Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 10:16
      Nie wiem, czy wspomniano, bo nie czytalam wszystkich postow, ale palaca
      ciezarna zwieksza szanse na (przyszly) rozwoj raka u swojego dziecka. (Z
      nowszych badan).

      Palaczki ciazowe karmia sie zludzeniem, ze "nie ma co demonizowac". Tylko czemu
      sluza te klapki na oczach (oprocz zrzucenia poczucia winy?)
      • peggy1 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 11:19
        Wszystkich palaczy dzieci takie zdrowe....
        Palilam do 6 miesiaca ciazy... Potem nagle - wczesne skorcze, porod
        przedwczesny, dziecko ma niziutka wage, nierozwiniete pluca. Lezalam na
        patologii (szybko mi sie odechcialo palic) i to byly moje najgorsze dni.
        Synek urodzil sie alergikiem i astmatykiem. W kontakcie z dymem papierosowym
        zaczyna sie dusic. Pierwszy rok zycia to byl koszmar - nieprzespane noce, bez
        przerwy sie dusil. A byc moze mozna bylo tego uniknac....
    • xenias Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 14:14
      Mam szczęście, bo w mojej rodzinie nikt nigdy nie palił i nie pali, ja sama
      naturalnie też nigdy nie paliłam. Jestem przeciwniczką papierosów, choćrozumiem,
      że jak już sięzacznie, to skończyć musi być potwornie trudno (rozumim naturę
      nałogu, bo w rodzinie stoczyliśmy walkę z nałogiem alkoholowym).

      Widziałam śmierć dwóch chłopaków niewiele ode mnie starszych, 34 i 38 lat, moich
      kolegów, obaj zmarli na raka płuc z przerzutami. Obaj osierocili małe dzieci, że
      o żonach nie wspomnę. I przyjaciel mojego ojca, też rak płuc z przerzutami do
      mózgu, 50 lat - nie doczekał narodzin wymarzonego wnuka. I syn mojej koleżanki z
      liceum, który urodził się niesłyszący, całkowicie głuchy, bez szansy na
      operację, aparat itp. (zdaje się niewykształcone nerwy słuchowe - podobno typowe
      u dzieci palaczek).

      Dziewczyny, nie potępiam, bo wiem co to nałóg. Trzymam kciuki, MUSI Was się udać
      rzucić palenie, próbujcie, próbujcie, próbujcie!!!


    • baobao Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 16:42
      Moja mama paliła w ciąży z moją siostrą, która jest uczulona na wszystko i żyje
      z potworną astmą. Pamiętam jak taki bąbel męczył się całymi nocami kaszląc,
      dusząc się, płacząc. Do dziś tak jest - w okresie sesji letniej (jest na drugim
      roku studiów) uczy się w łóżku, bo nie ma siły wstać, przechodzi niemal
      załamanie nerwowe, nie może uprawiać sportów. Moja mama też bardzo cierpi z
      tego powodu. Wypowiedzi palących matek małych dzieci nie należy brać pod uwagę -
      większość alergii mojej siostry ujawniła się dopiero, gdy ta miała 2 lata, a
      astma rozwinęła się jeszcze później. Pani, która pisze, że paliła i pali a jej
      roczna córka jest zdrowa będzie miała prawo pisać coś takiego dopiero za kilka,
      kilkanaście lat. Moja siostra w ten weekend jak zawsze siedzi w domu, podczas
      gdy reszta rodziny wyjeżdża za miasto... Tak bardzo mi jej żal, bo to już 20
      lat mija od kiedy małą omijają wszystkie uroki wiosny. Jestem teraz w 9
      miesiącu ciąży i kiedy się o niej dowiedziałam zaczęłam delikatnie sugerować
      mamie, że nie zostawię u niej wnuka ze względu na papierosy. I wierzcie lub
      nie, po 35 latach nałogowego palenia ponad paczki dziennie, moja mama w jeden
      wieczór podeptała paczkę. Mija 4 miesiąc od kiedy nie zapaliła. Płaciliśmy za
      to wszyscy słono, bo wpadała w histerię bez powodu, bywała agresywna i męczyła
      się bardzo. Ale wytrzymała i jestem z niej dumna. Razem czekamy na mojego synka
      i mama będzie ze mną podczas porodu. Pewnie gdyby 22 lata temu ktoś inny też
      postawił sprawę na ostrzu noża, moja siostra byłaby zdrowa.
      • zebra12 Moja mama paliła nałogowo 04.06.06, 18:34
        W ciąży też. Urodziłam się z wagą ledwie powyżej 2 kg i cechami zatrucia
        nikotynowego. W wieku lat trzech zachorowałam na alergię. Najpierw tylko na
        trawy, potem na kurz, dalej siano, drzewa, pleśń...Po 30 latach dopadła mnie
        astma i uczulenie na owoce: jabłka, śliwki, czereśnie, wiśnie...
        Nikomu tego nie życzę, a zwłaszcza Waszym dzieciom.
        Mama pali nadal!
    • reniatoja Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 21:45
      Nie wiem, nie rozumiem tego, jak mozna palic w ciazy. Nie moglabym po prostu,
      nie sprawialoby mi to zadnej przyjemnosci, bo ciagle mialabym swiadomosc, ze
      palac szkodze niewinnej, niedojrzalej, bezbronnej istocie, mojemu wlasnemu
      dziecku. Widocznie nigdy nie bylam az takim nalogowcem (choc palilam dlugo, ale
      moze niezbyt duzo...)> mam nadzieje, ze juz nie wroce do palenia nigdy.
    • kama.1976 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 04.06.06, 22:38
      kiedy dowiedziałam się ,że jestem w ciąży jeszcze paliłam.Prawie natychmaist
      przestałam .Zdarzyło mi się jeszcze zapalić parę razy ale do tej pory mam
      wyrzuty sumienia.Zadne gadki o sąsiadkach, koleżankach itd.nie są
      usprawiedliwiniem !tylko mydleniem oczu !
      To że nie palę nie znaczy ,że mnie nie ciągnie.Nawet teraz w tej chwili NAŁÓG
      upomina się.Nie mówię,że nigdy już nie zapalę ALE NIE PRZY DZIECKU.
      Dziewczyny chociaż próbujcie ,może się uda rzucić a może chociaż dużo mniej
      będziecie palić.TRZYMAM KCIUKI!!!!!!!!!
      • angela2628 Re: papierosy a szanse na zdrowe dziecko 05.06.06, 09:45
        Najłatwiej jest się usprawiedliwiać i tłumaczyć-gorzej nad sobą popracować.. A
        tego niestety wymaga perspektywa zostania matką, trzeba coś z siebie dać. Ja
        rzuciłam już pół roku przed zaczęciem starań, by organizm się oczyścił i bym nie
        rzucała w czasie ciąży bo to też nie jest przyjemne dla dzidzi. Uwierzcie że
        paliłam wiele lat i byłam przekonana że już nigdy nie rzucę, a okazało się to
        możliwe. No przynajmniej moje dziecko nie będzie miało do mnie kiedyś pretensji
        że je trułam kiedy było bezbronne, tak jak robiła moja matka w czasie ciąży ze
        mną-ledwo skończyłam 15 lat a wpadłam w nałóg. Zastanówcie się nad sobą i nad
        tym co robicie. Do matek które rzuciły-dobra robota, dzieci będą z Was dumne.. smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka