Dodaj do ulubionych

urodziłam :) - dłuuuuuga relacja

15.06.06, 17:33
czesc kochane. urodzilam 7 czerwca cudną córeczkę - Kamilkę. waga 3120g,
wzrost 55 cm. do domku wypisali mnie w 3 dobie po porodzie. rodziłam siłami
natury ( dobrze ze ta natura ma tyle siły smile))) ) Poród troszke sprowokowała
połozna która podraznila specjalnie szyjke i kazała czekac w domu na skurcze.
i przyszly. ja sie bardzo bałam bólu wiec napisze Wam szczerze jak bylo z tym
bolem. zaczely sie lekkie bole jak na okres, potem takie niby czasem skurcze
ale ledwo odczuwalne, potem rzeczywiscie takie pękniecie w brzuchu (podczas
mycia garów)- i poszlam do ubikacji. tam poczulam ze musze sie wypróznic
(słynne oczyszczanie) i w trakcie tejże czynnosci poczulam ze płynie mi
ciepły plyn "stamtad". i troche sie wtedy juz przestraszylam ale byla tez
radosc ze WRESZCIE. Potem droga do Krakowa (30 km)i pierwsze duze
zaskoczenie: zaczeły sie skurcze - ból całkowicie do wytrzymania, takie
normalne mocne skurcze, odczuwalne w brzuchu, miedzy nimi faktycznie chwila
relaksu i 100% przytomności. i od tego momentu moj porod przebiegal o tyle
dziwnie ze rodzilam ekspresowo - skurcze dosc bolesne co 1 min, trwajace tyle
samo! mąż liczyl skurcze ja sie psychicznie przygotowywalam na poród.
dojechalam do szpitala, skurcze bardzo czesto, wody mnie zalały. badanie
przez połozna - rozwarcie na 5 cm! (musze zaznaczyc ze chodzilam w ciazy z
rozwarciem na opuszke palca,potem na caly palec, na końcu na dwa palce,
mialam twardnienia macicy, skrócona szyjke od 7 msc)polozna powiedziala do
meza ze "2 godz i urodzimy". polozyli mnie na łozku i podlaczyli ktg. stresik
tu byl duzy ale tez mobilizacja - mowie Wam kobieta jest bardzo silna i to
wszystko samo sie dzieje.i tu zaczely sie mocne skurcze. bylo ich kilka
dobrych w odstepach takich minutowych, mąz mowi ze okolo 10. wtedy juz nic
nie dociera do człowieka, juz Ci wszystko zwisa, czy jestes goła, czy ktos Ci
sie patrzy w krocze, czy krzyczysz, czy klniesz. te skurcze sa bolesne, boli
faktycznie, troszke rozpycha od srodka, spina, ale trzeba trzymac i sciskac
mocno kogos (najlepiej męza - polecam!!!) lub cos i da sie! mysli sie tylko
zeby wytrzymac ból i trzeba sie motywowac. ja myslałam tak: moje dzieciątko
wlasnie chce wyjsc i musi bolec, jego głowka sie przeciska przeze mnie, musze
wytrzymac, za chwile ją zobaczę! jestem silna pokaze im! i to pomaga!!!!!!!!
i jeszcze modlitwa. te cholerne skurcze trwały krótko u mnie, moze inni maja
je dłuzej. ja po kilku dobrych poczulam ze mi ta głoweczka weszla w szyjke -
to nie byl szczyt bólu, szczyt byl juz za mna. kazali isc na fotel i dotarło
do mnie:Jezu to juz! minęlo okolo 40 min od przyjazdu do szpitala!a od
poczatku-odejscie wód 17.45, poród 19.20!kazali nabierac powietrza i przec,
za trzecim lub czwartym parciem wyszla głoweczka! miedzy skurczami pytalam
polozna gdzie jest glowka i bylam w kontakcie. to juz prawie nie bolało, to
bylo piekne. chcialam mocno ją wyprzec zeby nie cierpiala. w samych drogach
rodnych czuje sie rozpieranie, bol ja czulam tak jakby bardziej w odbycie,
takie rozciaganie. inne dziewczyny tez tak mialy. mialam naciecie krocza ale
juz tydzien po porodzie siedze sobie zadowolona przy kompie i pisze do Was smile
bolało po porodzie ale co z tego - wtedy juz jest dziecko i szczescie na maxa!
Mowie Wam szczerze poród jest bolesny ale to jest inny bol niz kiedykolwiek
czlowiek czuje.ale warto!!! Kazda kobieta jest w stanie wytrzymac ten bol a
mysl o dziecku motywuje niesamowicie.To naprawde siły natury. Nie bojcie sie
bo szkoda nerwów. Jak przyjdzie co do czego to wszystko samo sie bedzie
dzialo i Wy bedziecie same wiedzialy co robic. Ja jestem teraz
najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie, patrze na moja kruszynke i łzy sie
kreca ze szczescia. dbajcie o siebie bo w tych Waszych brzuszkach naprawde
pływa sobie piekne dzieciatko! pozdrawiam!!!!!!!!!!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • kerun Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 17:39
      gratuluję!
      • aska_ou Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 17:51
        Gosiu gratuluje , bardzo pieknie to opisalas, potrzebuje takich postow wiecej bo
        bardzo sie boje. Synus ma wazyc 4kg a ze mnie taki suchciel,jednak mam nadzieje
        ze tez urodze silami natury smile Pozdrawiam serdecznie!
    • renatakk Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 18:05
      gratulacje!i wszystkiego najpiekniejszego dla calej rodzinki!swietnie to
      opisalas,jak czyta sie takie teksty to czekajac na porod zaczynasz czuc sie
      lepiej,mysle ze czekajacym na ten wielki dzien potrzebne jest tego typu
      forumowe wsparcie od dziewczyn ,ktore maja to juz za soba.
      • gosia1004 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 18:19
        tak tez sobie pomyslalam o Was.. smile pozdrawiam i sle caluski
    • wronka30 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 18:37
      Dzieki za ta dluuuga relacje, jest super..A mnie wlasnie cos chruplo w brzuchu
      jak czytalam twoj post i sie bardzo wystraszylam ze to jjuz, ale nic mi na
      razie nie leci, termin na 24.06...Pozdrawiam ciebie i twoje malenstwo...Monika
    • tasiunia2 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 18:40
      Dzieki za takie slowa. Czekam i bardzo sie boje. I mam cicha nadzieje, ze
      bedzie tak szybko jak u Ciebie. Gratuluje i zycze Wam duzo zdrowka.
    • maminka22 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 18:52
      GRATULACJE!!! Ucałuj Kruszynkę. Mam pytanie. Czy chodziłaś do szkoły rodzenia?
      Czy to był taki poród bez przygotowania? Pozdrowienia
      • gosia1004 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 21:41
        totalnie olałam szkołe rodzenia smile bo podobno to sie wogóle nie sprawdza,a le
        nie chce sie mądrzyc bo nie sprawdzilam. pozdrawiam mocno
    • agattka5 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 19:01
      Gratuluję Ci-taka relacja bardzo podtrzymuje na duchu, bo tak naprawdę nie
      wiadomo czego się spodziewać a jak Ty opisałaś, to nabiera rzeczywistych
      kształtów.Dziękuję. Agata (7 miesiąc).
      • matuska Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 19:06
        Gratuluje corci, i musze przyznac ze dzieki Twojemu opisowi mniej sie porodu
        boje, choc to moje drugie dzieciatko a z pierwszym przeszlam horror, pozdrawiam
    • ematusiak Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 19:04
      GRATULUJĘ CÓRCI i dziękuję, że jeszcze są takie osoby jak Ty, które opisują
      poród jako ból do wytrzymania. Jestem w 40 tygodniu i już jak na zbawienie
      czekam na poród. Nie ukrywam, że bardzo się bałam ... do tej pory... ale teraz
      już NIE. Dziękuję. Pozdrawiam, Ewa
    • dodkowska Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 19:09
      gratuluje coreczki ja sie tez okropnie boje a jak czytam o przerzyciach z
      porodu to sie strasznie wzruszam niestety moj mąż nie chce byc przy porodzie
      wiec bede musiała sobie radzic sama
      pozdrawiam
    • karolisia26 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 20:32
      super GRATULACJE fajnie sie czyta takie przeżycia zwłaszcza że sama czekam na
      takie... ja jednak czekam jeszcze do października, ale dzieki Tobie mogę sobie
      to juz trochę wyobrazić i nastawić się psychicznie, pozdrawiam!!
    • tiuia Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 20:39
      Gratuluję!
      I dziękuję za tą 'relację' z porodu - strasznie jest pozytywnasmile Podniosłaś mnie
      trochę na duchu (sama będę rodzić w październiku i co tu ukrywać - mam niezłego
      stracha).
      • gosia1004 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 15.06.06, 21:52
        strasznie sie ciesze ze Was podniosłam na duchu!! smile nie bójcie sie kochane. ja
        sie bałam panicznie. nastawialam sie źle bo z tego strachu stwierdzilam ze wol
        sie miło rozczarowac. grunt to nie przemeczac sie juz w domu w okresie
        oczekiwania na poród (który bardzo wkurza i wykańcza psychicznie)zeby miec
        siłe, a nawet jak ich nie bedziecie mialy to organizm sam je wykrzesa,
        zobaczycie zresztą; poza tym nastawiac sie psychicznie na poród i sie zawziać
        ze sie da rade bo czemu cholera nie!pozdrawiam mocno
        • annieb Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 16.06.06, 10:50
          dzieki za relację, czekanie faktycznie wykańcza, ja miałam termin na 10.06.2006
          ale ciągle nic się nie dzieję, powoli się podłamuję i boję się, że będą musieli
          wywoływać poród sad
    • sabba Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 16.06.06, 11:07
      gratulacje!!1smile dzieki za fajny i dokladny opis porodusmile
      • madzia762 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 16.06.06, 11:25
        Super Gosiu to opisałaś , ja też staram się podchodzić do porodu optymistycznie
        i mówię sobie Dam radę! Jeszcze 2,5 mies.
        Jeśli możesz napisz gdzie rodziłaś w Krakowie? Ja jeszce się nie zdecydowałam
        który szpital.
        • gosia1004 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 16.06.06, 20:26
          rodziłam w Narutowiczu w Krakowie. ALE miałam znajomą połozną a to jest
          strasznie ważne. mogę polecac komus kto decyduje sie na poród rodzinny bo ja
          taki mialam i nawet nie wiem jak wygladają te normalne sale dla rodzacych.
          oddział jest ok, pielegniarek prawie nie widac, trzeba byc samodzielnym po
          porodzie ale mi to nie przeszkadzalo.prysznice i warunki tez ok. pzdr
          • madzia762 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 19.06.06, 11:54
            Dzięki za info.Pozdrawiam
    • jogga Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 16.06.06, 19:17
      Gratuluję Mamusiu. Pięknie to wszystko opisałaś-aż chce się rodzić( a zostały
      mi jeszcze 4 tyg). Od razu mniej się boję. Niech Ci się chowa Kruszyna zdrowa.
      Pozdrawiam.
    • anastazjab79 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 22.06.06, 13:29
      Pięknie to opisałas i dodałas mi otuchy! Teraz inaczej patrzę na chwilę porodu.
      Pozdrawiam Ciebie i córeczkę!
      • ola984 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 22.06.06, 13:35
        też uważam że świetnie to napisałaś ja niedługo rodze i po przeczytaniu wierzę że dam radę i że to nie musi być okropne (jak stwierdzila jakaś kobieta do mojego męża).Pozdrawiam i życzę żeby maluch chował się zdrowo i naprawdę dzięki.
    • abloch5 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 22.06.06, 19:33
      Muszę Ci powiedzieć ,że zakręciła mi się łza w oku. pięknie.. Jestem w 27
      tygodniu ,więc mam jeszcze troszkę czasu!!przesyłam Tobie i Twojej księżniczce
      całusy!pozdrawiam
      • kaoli27 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 22.06.06, 19:40
        ja od zawsze byłam wrażliwa, łezki mi troszkę poleciały,
        jak to przeczytałamsmile

        gratuluję cudownej, małej istotkismile
    • misia9944 Re: urodziłam :) - dłuuuuuga relacja 22.06.06, 20:20
      gratuluje smile powodzenia !
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka