Od miesiąca mam z nimi problemy, ale od trzech dni to po prostu ból non stop,
bez względu na pozycję, aż boję się siadać (a mam pracę siedzącą hehe). A po
założeniu czopka (kiedy to sama czynność je podrażnia), to mogę zagryźć zęby
w ścianę na co najmniej kwadrans.
Wiem, że trzeba brać leki jakiś czas, żeby przynajmniej ten ból przeszedł,
kiedyś przed ciążą przeszło po 3 tygodniach. A w ciąży - jak to jest?
Jak sobie pomyślę, że ma mnie boleć jeszcze dwa miesiące (teraz 32 tc.).....
Na razie używam Posteriosan (czopki i maść) od trzech tygodni.
Oj, te "uroki" ciąży

))