Dodaj do ulubionych

Dyżur - do nauczycielek

17.09.06, 00:33
Pytam tu bo na nauczycielach się nie doczekam, a w wyszukiwarce nic nie wyskoczyło.

Jak to jest - podobno nauczyciel w ciąży nnie ma obowiązku dyżurowania w czasie przerw. NIe mogę natomiast znaleźć nijakiego odnośnika w tym kierunku w karcie nauczyciela ani w kodeksie pracy.

WIecie czy i gdzie znajdę odpowiedni artykuł? Bo chcę się "wykręcić" z dyżurów z prozaicznego powodu - siusiam co chwilkę i wytrzymanie lekcji dla mnie jest osignieciem. I o ile z zajęć w życiu nie wyjdę na siusiu to na przerwie chcciałabym mieć szansę. A na zwolnienie na sikanie co chwilę ani mi się śni iśćtongue_out
Pozdrawiam, A
Obserwuj wątek
    • atra1 znalazłam siama:) 17.09.06, 00:47
      i wklejam dla potomności

      "Pytanie do prawnika

      Czy kobiety w ciąży są prawnie zwolnione z obowiązku wykonywania dyżurów podczas przerw?
      Jeżeli tak, to jaki przepis reguluje to prawo?
      Odpowiedź prawnika

      Zgodnie z art. 176 Kodeksu Pracy nie wolno zatrudniać kobiet przy pracach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia. Wykaz tych prac został określony w rozporządzeniu Rady Ministrów z dnia 10 września 1996r. w sprawie wykazu prac szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia kobiet (Dz. U Nr 114, poz. 545, ze. zm.). W wykazie tym brak jest jednak zapisu odnoszącego się bezpośrednio do pracy nauczyciela, tym bardziej nauczyciela pełniącego dyżur w czasie przerwy międzylekcyjnej.
      Jednakże należy zaznaczyć, że przepisy prawa pracy, biorąc pod uwagę właściwości fizyczne kobiety oraz jej rolę macierzyńską, otaczają kobiety szczególną ochroną.
      Mając powyższe na uwadze dyrektor szkoły wiedząc o tym, że jest Pani w ciąży powinien rozważyć zasadność wprowadzenia takiej organizacji pracy, aby wykluczyć lub ograniczyć pełnienie dyżurów podczas przerw międzylekcyjnych przez kobietę w ciąży."


      Eeee kicha. To mnie czeka albo pielucha albo jakiś cud w naszych szkolnych przepisach.
    • anetaanna Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 07:04
      Witam! U mnie w szkole nie wymagali paragrafu. Wystarczyło zaświadczenie od
      ginekologa o przeciwskazaniu stania na dyżurach. Wiadomo: toaleta!Chyba,że masz
      służbistów u siebie!
      pozdrawiam
      • al-lure Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 10:09
        Mimo iż pracuję w małym gimnazjum i miałam dyżury 2 razy w tyg. jak tylko
        powiedziałam o ciąży dyrektor zwolnił mnie z dyżurów chociaż nawet o to nie
        prosiłam. Myślę, że to tylko i wyłącznie dobra wola dyrekcji. Najlepiej idź i
        powiedz w czym rzecz.
    • zebra12 Ja dyżuruję! 17.09.06, 07:46
      W mojej szkole jest niewielu nauczycieli - 8 osób. musze więc dyzurować również
      ja. Gdy muszę iśc do toalety któraś z koleżanek na te 2 minutki staje za mnie
      na korytarzu. Potem ja się odwdzięczam tym samym wuefistce, gdy musi się
      przebrać. Poza tym mam też bibliotekę i tam też musze być....
      • s.ivona Re: Ja dyżuruję! 17.09.06, 13:16
        ja nie musialam isc do dyra, u nas rozpiski dyzurowe ukladaja kolezanki wiec
        poszlam i powiedzialam ze prosze o zwolnienie z dyzurow. na tym koniec.
        • tolka11 Re: Ja dyżuruję! 17.09.06, 14:02
          A u mnie to było naturalne: od początku września nie mam dyżurów. Bez
          zaświadczeń i innych, tak na słowo. Przy każdej ciąży tak było. Poza tym nie
          dostałam żadnych czynności dodatkowych, nie mam żadnych imprez. mam tylko
          wychowawstwo i tego nie oddam. Termin mam na luty.
    • zmrocznik Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 14:33
      W pierwszej ciąży normalnie dyżurowałam podczas przerw i nawet miałam świetlicę
      (raz, w czwartym miesiącu dostałam piłką w brzuch). Teraz zmieniła się dyrekcja
      i już na początku zapowiedziała mi, że będę dyżurować tylko wtedy, kiedy nie
      znajdzie innego nauczyciela (to stara panna!). Nigdy o to nie prosiłam, ale to
      miłe z jej strony, zwłaszcza, że na początku leżałam w szpitalu.Mam więc kilka
      dyżurów i zawsze mogę liczyć na kolegów i koleżanki, gdybym potrzebowała
      zastępstwa.
      Ale już w pierwszym tygodniu pracy,wracając z toalety, zostałam potrącona przez
      jakiegoś rosłego pierwszaka i coraz częściej myślę o zwolnieniu...
    • m_aja Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 14:45
      U mnie dyrka na początku ciąży zapytała czy chce dyżurować, a teraz od wrzesnia
      wogóle mnie zwolniła bez pytania, mimo,że mamy niewielu nauczycieli a oprócz
      mnie jest jeszcze jedna ciężarna zwolniona z dyżurów. Po prostu dyżury rozpisała
      na pozostałych, w ten sposób ze musza dyzurować dwa razy w tygodniu...
      Myslę, że wszystko zalezy od woli dyrektora. Jak człowiek to zrozumie...
      Pozdrawiam i życze spokojnych dyzurów albo wogóle żadnychsmile
      • nitka_30 Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 15:42
        Macie po prostu normalną dyrekcjęsmile Ja jestem w 21t. dyżuruję dwa razy w
        tygodniu. Nie ma nawet mowy o zwolnieniu. Mam obowiązek chodzić na imprezy
        patriotyczne bo jestem opiekunem pocztu sztandarowego a w piątek dowiedziałam
        się że musze jechać z maturzystami na 3dniowe rekolekcje!
        Jutro idę na zwolnienie...
      • zebra12 2 razy w tygodniu piszesz...? 17.09.06, 16:12
        Ja dyżuruję codziennie! Najgorsza jest duża przerwa. Tą mam w poniedziałki.
        Poza tym da się przeżyć. Jestem w 29 tygodniu ciąży.
        • nitka_30 Re: 2 razy w tygodniu piszesz...? 18.09.06, 09:45
          2 razy w tygodniu ale przez cały dzień: środa od 7.30 do 14.50 i piątek od 9.35
          do 15.45. Czyli nie mama szans wypić herbaty, iść do toalety itp.
    • estel7 Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 16:11
      a nie ma nic na ten temat w karcie nauczyciela???
      • rengur Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 17:06
        W KN nic nie znalazłam... U mnie w szkole ciężarne też są zwalniane z dyżurów
        zaraz gdy powiadomią o fakcie, dodatkowe funkcje tylko za ich zgodą. Mnie też
        zwolniono z wszelkich dodatkowych obowiązków (nawet na dorocznym festynie smile
        miałam tylko być). Podobno to zależy od dyrekcji i układów panujących w szkole.
        Ale może faktycznie poproś o to koleżanki, które układają dyżury?
        • amelka333 Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 17:59
          U nas jest mało nauczycieli więc zgodziłam się dyżurować do pażdziernika (
          termin mam na luty)potem za mnie wchodzi rezerwa.Mam jednak życzliwe koleżanki i
          jak tylko żle sie poczuje stoją za mnie.
    • imzd Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 20:33
      Tak z innej beczki, jestem pod wrażeniem jak mało macie dyżurów.
      W mojej szkole przeciętny nauczyciel ma ok 120 minut duż., tygodniowo tj 12, śr
      2 razy dziennie i 2 razy tyg. duża przerwa.
      Jestem w bardzo wczenej ciąży więc nic na razie nie mówiłam, Ale bez niczego ok
      12 tyg poprosze o zdjęcie mnie z dyżurów.
      pozdrawiam Iza
    • atra1 Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 20:41
      Chwilke mnie nie było i watek się rozbuchałsmile

      Ja mam 1 dyżur dziennie i w sumie tylko 20 godzin lekcji, więc nieby nie ma tragedii gdyby nie to siurrrandosad
      I w sumie pracuję w liceum, więc raczej nie dostanę w brzuch rozpędzonym siedmiolatkiemsmile
      Ale pewien dyskomfort jest, zapytam jutro, moze sie uda cos wyprosićsmile Chociaż ostatnio dyrekcja stwierdziła przy nieco innej okazji "miałąm małe dzieci i musiałam to wy też musicie," więc nie wiem jak to będzie.
    • lomre Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 21:04
      Ja mam dyrektora faceta i mimo, że jest w porządku - nie wpadl na to żeby mnie
      zwolnić. mam 4 dyżury w tygodniu i kilka świetlic. Pracuję w gimnazjum a tam
      dzieciaki nie są tak rozszalałe. ale chciałabym odpocząć te parę minut a nie
      stać na przerwie....
    • ewcia1980 Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 21:45
      Mnie Pani dyrektor zdjeła z duzyrów zaraz jak przyniosłam zaswiadczenie, ze
      jestem w ciąży. A był to dopiero 6 tydzien. Powiem szczerze, ze było mi troche
      głupio siedzec na przerwie w pokoju nauczycielskim gdy ktos musiał isc za mnie
      na dyżur. Ale te 10 minut przerwy była to albo chwila wytchnienia po lekcji, na
      której siedze tylko podczas sprawdzania obecnosci albo obowiązkowa wizyta w
      toalecie smile)

      Najbardziej rozbawił mnie dyrektor, gdy w nowym semestrze umiescil mnie znowu
      na dyzurach. Gdy przyszłam wyjaśnic sprawe, stwierdził, ze nie pamieta zeby
      pani dyrektor odwoływała mnie z dyzurów. Gdy cała sprawa sie wyjasniła
      wyskoczył do mnie z tekstem "no o te kilka duzyrów tyle hałasu???" Głupio mu
      sie zrobiło gdy zapytałam: "A czy chciałby pan zeby pana zona w ciązy
      dyzurowała na korytarzach wsród naszej młodziezy????" Nic nie
      odpowiedzial smile)))
      • arc-en-ciel Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 22:38
        ja mam jeden dyzur zamiast trzech
    • marilicia Re: Dyżur - do nauczycielek 17.09.06, 23:17
      Wy juz naprawde takie biedne jestescie!! 20 godzin na tydzien pare przerw i
      wielkie halo!! ciaza to nie choroba, matko nie przsadzajcie !!!
      • komyszka Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 09:50
        proponuje abyś na miesiąc czasu poszła pracowac do szkoły- najlepiej jakieś
        śródmiejskie gimnazjum w patologicznej dzielnicy. zobaczysz jak jest super.
        • renate_s Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 12:07
          Pracowalam kiedys w roznych szkolach. W gimnazjum tez.POTWIERDZAM. KTO NIGDY
          NIE PRACOWAL W SZKOLE NIECH SIE NIE ODZYWA BO NIC NIE WIE.I h pracy w szkole to
          jak 5 gdie indziej.Wiem mam porownanie.Pozdrawiam
      • katarzynka57 Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 10:30
        Oj moja droga!Ty nic o pracy nauczycieli nie wiesz!Wybierz się do pierwszego
        lepszego gimnazjum i zobacz co się dzieje na przerwach nawet wtedy gdy jest 10
        nauczycieli na korytażu!!!Będziesz krążyła tam i z powrotem trzymając się za
        brzuch i marząc aby ta przerwa się wreszcie skończyła.Później kilka lekcji
        przeprowadzisz na stojąco tak że nóg nie będziesz czuła, kolejne przerwy
        stracisz na tłumaczenie uczniom różnych spraw i rozwiązywanie problemów z
        którymi do Ciebie przyjdą..... itd. A kiedy się wysikasz?Może po 5 godzinach
        jak się już będziesz skręcać pobiegniesz do ubikacji, a wieczorem przeczytasz w
        internecie taki tekst jak ten, który zamieściłaś. Wtedy porozmawiamy...
        • rengur Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 17:29
          Dokładnie "kto nie pracował w szkole ten nigdy nie zrozumie". Ja też choć na
          początku chciałam pracować jak najdłużej (termin mam na koniec lutego) powoli
          zastanawiam się nad wcześniejszym pójściem na zwolnienie. Może jeszcze nie
          teraz ale na pewno nie będę pracować do końca. Niby nie mam dyżurów, ale
          pracuję z sześciolatkami i ostatnio jeden taki rozpędzony wylądował dokładnie
          na moim brzuchu, drugi trafił we mnie niespodziewanie piłką, inny odwracając
          się gwałtownie przy stoliku strzelił mnie głową...itd I niby w szkole tak
          bezpiecznie...
    • malutka_rybka Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 14:05
      Witam, ja też nic nie znalazłam na temat dyżurów w KN ale moja pani vice
      powiedziała mi, że od 4 miesiąca mogę nie stać na dyżurach (nie wiem, bo się
      nie dopytywałam, czy to jest jakoś uregulowane przepisami czy wewnętrzne
      zalecenie) i powinnam przynieść zaświadczenie. Powiedziałam o ciąży w 12 tyg (1
      września). Finał był taki, że od początku nie stoję na dyżurach bo trzeba by
      ulożyć 2 plany dyżurów z czego ten pierwszy obowiązywałby tylko przez 1
      miesiąc -a kto ma czas na dodatkowe prace we wrześniusmile? W mojej szkole to vice
      układa plan dyżurów. Myślę, że stosowne zaświadczenie od lekarza rozwiąże
      problem.
      Pozdrawiam wszystkie ciężarówki
      • arc-en-ciel Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 17:35
        wkurzylam sie, faktycznie 6 lekcji + dyzur to masakra, nie wiem, czy mozna
        wyobrazic sobie trudniejsze warunki pracy niz dluga przerwa na waskim korytarzu
        w 500 osobowym gimnazju publicznym, wiele razy zdarzylo mi sie byc popchnieta
        przez rozpedzonego ucznia, na darmo z tych dyzurow nie zwalniaja, poza tym
        uwazam, ze praca z widocznym brzuchem w podstawowce lub gimnazjum to naprawde
        ogromne ryzyko, a ktos, kto nauczycielem nie jest niech sobie mysli co chce,
        tylko jedna kolezanka pracowala u mnie dluzej niz do konca 5 miesiaca, reszta
        idzie na zwolnienie ze strachu o bezpieczenstwo wlasnie, w kasie jestem
        bezpieczna, ale na korytarzu nie i nie ma sensu ryzykowac
    • ineska2 Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 21:01
      A moze wystarczy porozmawiac z dyrekcja i nie bedzie konieczne szukanie
      przepisu? Rozni bywaja dyrektorzy, ale czesto zdarzaja sie wsrod nich
      wyrozumiali ludzie smile
      • kaasik4 Re: Dyżur - do nauczycielek 18.09.06, 23:12
        U mnie jak dyrekcja dowiedziała się o ciąży (brzuszek zaczął być widoczny)od
        razu wykreślono mnie z grafiku dyżurów. Nie wyobrażam sobie by mogło być
        inaczej. Dzięki temu mogłam spokojnie pójść do łazienki lub coś zjeść.
        Pracowałam do 7 mca i cały czas czułam się na wyjątkowych prawach. Wszystko
        jednak zależy od dyrekcji. Pozdrawiam
        • makatka16 Re: Dyżur - do nauczycielek 19.09.06, 20:30
          Wszystko zależy od dyrekcji. Moja pani dyr. nie wpadła na pomysł, żeby mnie zwolnic z dyżurów, pomimo delikatnego "napomknięcia" na temat przez moją kolezankę z pracy, która zaproponowała przywileje dla ciężarnych w postaci zwolnień z dyżurów...Jak grochem o ścianę. Chyba trzeba się było spłaszczyć do samej ziemi ,żeby dyr. sama mnie skreśliła z grafiku.Ja się nie prosiłam, bo tego nie lubię, stalam. Dodam, że pracuję w gimnazjum, dyżur miałam codziennie od pn-pt, niemal miedzy wszystkimi lekcjami, no czasem z jedna lub dwie przerwy wolne.W sumie przy 20 h lekcji tygodniowo to z 15 przerw w tygodniu było na pewno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka