catherinep24 Re: znam to...:( 25.10.06, 08:50 Słuchaj, doskonale Cię rozumiem... Ja przytyłam 17 kg, ale - jeśli Cię to pocieszy - w 3 miesiące po porodzie schudłam i zrzuciłam te 17. Ale końcówka ciąży dla mnie też była niemiła pod względem współżycia.. Wyobraź sobie taką sytuację.Byłam w 9 miesiącu (początek 9), Spałam w pokoju naprzeciw naszej (mojej i męża) sypialni. Spałam tam, bo łużko było wygodniejsze. Mąż siedział w naszej sypialni, bo grał na komputerze. Kilka dni wcześniej też unikał zbliżeń, bo - jak twierdził - teraz mu się jakoś tak nie chce seksu. Śpię. W środku nocy budzę się (ok.1:00). Widzę, że mąż przymknął drzwi od pokuju, więc uznałam że nadal gra a nie chce by światło mi przeszkadzało. Zawołałam go, bo okropnie chciało mi się pić, a wstać było ciężko. Wołam raz, drugi, trzeci. Nie słyszy. W końcu wstaję. Podchodzę do drzwi, uchylam je...serce mi mało z piersi nie wyskoczy... Ogląda porno i sam się zadowala... Ale seksku mu się podobno nie chciało. Upokorzenie okropne. Płakałam długo po tym, co zobaczyłam. To mi dało motywację do tego, by tak schudnąć. Teraz mam znów fajną figurke. Czasem ubieram się kuso i kładę się spać mówiąc, że teraz nie mam ochoty na seks. Mam taką wredną, wewnętrzną satysfakcję... Faceci nie zdają sobie sprawy z tego, jak łatwo zranic kobietę. Twój mężczyzna też niepotrzebinie rzuca Ci komentarze w stylu: "Nie mogę się doczekać, kiedy wrócisz do swojej figury", bo tym samym daje Ci do zrozumienia, że MUSISZ schudnąć, oraz że jak tego nie zrobisz, to będzie źle... Porozmawiaj z nim o tym otwarcie. Bo Twój problem - jak sądzę - powstał głównie z powodu opinii Twojego faceta. Nie przejmuj się. Ciesz się z dzidzi. A jak zaczniesz się nią zajmować, schudniesz błyskawicznie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
majka1979 Re: znam to...:( 25.10.06, 15:49 Wiesz co catherinep24, takie sytuacje jak z tym komputerem juz nie raz przerabialam, i zlapalam mojego na tym. To tak boli ze szkoda gadac. Boli przez kilka dni,w takich momentach trace w ogole nadzieje ze do zblizenia dojdzie kiedykolwiek. Moze i przesadzam, ale widzac meza zadowalajacego sie przed komputerem albo Tv jest chyba najbardziej upokarzajace na swiecie. Wowczas czuje sie taka bylejaka. Pewnie nie raz jeszcze mnie to spotka bo do rozwiazania mam ok 1,5 m-ca i kwarantanna po.. Niestety jestam pamietliwa, i pewnie z czasem zrobie tak jak Ty ( "Czasem ubieram się kuso i kładę się spać mówiąc, że teraz nie mam ochoty na seks") Ale tak jak piszesz, dzidzia potrafi wszystko wynagrodzic, a poki co - na razie kopie i boksuje. Dzieki Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
caroleck Re: kilogramy w ciazy 25.10.06, 09:14 ja jestem w 35tc i przytyłam...20kg! też między mną a mężem nie ma zbliżeń...ale to dlatego, że on się boi, że coś sie tam "popsuje", uszkodzi itd. Jest bardzo przejęty moją ciążą. Mam doły typu: jajk jestem gruba, nieatrakcyjna, puca itd...ale on mnie zawsze pociesza mówiąć: Koachnie...przecież jesteś w ciąży, to normalne, później schudniesz, zobaczysz..." Pewnie nie tak łatwo i nie tak szybko schidnę...ale cieszę się, że tak mówi Odpowiedz Link Zgłoś
mariolusia1 Re: kilogramy w ciazy 25.10.06, 16:31 Ja jestem w drugim miesiącu i już przytyłam 10 kg.Też jestem przerażona ale cóż....z pierwszym dzieckiem przytyłam 30 kg i schudłam.Mam nadzieję że teraz będzie podobnie. Odpowiedz Link Zgłoś
simonkapl Re: kilogramy w ciazy 25.10.06, 16:55 Ja w calej ciazy przytylam 10 kg, rodzilam po 42 tc. Odpowiedz Link Zgłoś
melka_x Re: kilogramy w ciazy 25.10.06, 17:22 Twój mąż się zachowuje brzydko, bez 2 zdań. Co do reszty to ja się wyłamię z ogólnego chóru. Jeśli i Tobie przeszkadza obecna waga to warto przedyskutować dietę ze swoim położnikiem. Wiem, że pewnie posypią się na mnie teraz gromy, ale naprawdę warto pamiętać, że zapotrzebowanie kaloryczne w ciąży zwiększa się bardzo nieznacznie. Większość ciężarnych w Polsce znacząco przekracza zalecaną liczbę kalorii, a jednocześnie nie dostarcza dziecku wszystkiego co mu potrzebne, kwestia złych nawyków. Wyeliminuj z diety cukier (nie jest potrzebny dziecku, wystarczą owoce), wybieraj nie słodzone soki, naturalne jogurty i serki, ogranicz tłuszcze (wystarczy ten zawarty w nabiale, mięsie i oliwie w sosach do sałaty), ogranicz tłuste wędliny i mięsa, smażone zastąp gotowanym, uparowanym czy pieczonym bez tłuszczu, zrezygnuj z sosów i zup ze śmietaną, frytek, majonezu, dużej ilości klusek, jedz 5 lekkich posiłków dziennie i dużo surowych warzyw. Wiem, że łatwo się mówi, bo sama przytyłam w ciąży 22kg - możliwe, że dlatego, że prawie cąłą ciążę leżałam, ale jednak - i musiałam się bardzo namęczyć, żeby je zrzucić, po co Ci to? Drugi raz mam nadzieję już nie popełnię tego błędu i będę się bardziej przyglądac temu co jem. Tym bardziej, że nie każda kobieta bez problemu zrzuca karmiąc, czasem organizm zachowuje się wtedy jak ostatnia sknera i każdą kalorię magazynuje. A dziecku rozsądne menu matki tylko wyjdzie na zdrowie. Odpowiedz Link Zgłoś
majka1979 Re: do melka_x 25.10.06, 19:04 Przypuszczam ze masz racje, ale chyba juz za pozno na racjonalne liczenia kalorii ( jestem w 34 tc). Rozmawialam z lekarzem jakies 2 m-ce temu, kazal ograniczac pieczywo i ziemniaki mo i wiadomo - slodkosci. Slodkiego nie jadam, pieczywo ograniczylam, ziemniaki rowniez, a co waga idzie w gore to idzie. Przez ostatni miesiac przybralam 2 kg, wiec moze cos w tym jest, bo w 6 mc waga podskoczyla o 4 kg a w 7 mc o 3 kg. Poza tym duzo spaceruje, bo conajmniej 4 godziny dziennie.. Teraz kolejny sprawdzian przede mnia - jak to bedzie wygladalo podczas karmienia piersia (oczywiscie jak bede mogla karmic w co bardzo wierze - dla dobra dzidzi). Odpowiedz Link Zgłoś
aga55jaga Re: kilogramy w ciazy 25.10.06, 19:27 a wiesz malka_X ja tak się odżywiam - nie jem prawie smażonego, frytki okazjonalnie, zajadam się ciemnym pieczywem, herbatę słodzę ale pół łyżeczki, nie lubię słodyczy, nie ma u mnie w domu śmietany, ciąga mnie na wymioty, jezeli poczuję w jakimś mięsie coś tłustego, z szynki wykroję najmniejszy tłustawy pasek. Jem tak od momentu, kiedy wyprowadziam sie z domu, czyli z 10 lat. Zawsze byłam szczupła, a mimo to w ciążach praktycznie od pierwszych tygodni tyłam, mój organizm przybierał na wadze niekontrolowanie (do ok 27 kg), i sama nie wiem skąd. Po porodach zazwyczaj w 6 - 8 miesiącu wracałam do wagi sprzed ciąż. Odpowiedz Link Zgłoś
piszczus Re: kilogramy w ciazy 26.10.06, 17:19 zlewaj drania,kup sobie krem na cellulit(polecam vichy,przy rozstępach fissan),policz ile waży dziecko,łozysko,płyn owodniony,piersi, macica,krewi tp., moja kumpela przytyła 30 kg, przed porodem ważyła 100, zawsze była szczupła i jak ją zobaczyłam to myślałam,że się załamię,wyobraź sobie,że wszystko zgubiła a nawet jeszcze więcej,wygląda teraz super ale trochę wysiłku ją to kosztowało,dla chcącego nie ma nic trudnego, zapiszesz się na aerobic, mała dietka i wszystko wróci do normy, mnie zostały 2 tyg., jak do tej pory przybrałam 12kg,zrobiły mi się rozstępy na kolanach i piersiach,też się trochę przejmuję bo zawsze się odchudzałam ale mój mąż ma na mnie taki sam apetyt jak dawniej i jakbym mu pozwoliła to uprawiałby ze mna sex 2 razy dziennie chociaż wydaje mi się,że wyglądam jak czołg Odpowiedz Link Zgłoś
antosiczek Re: kilogramy w ciazy 26.10.06, 17:32 Przepraszam, że takim mocnym słowem- Twój facet to palant. Odpowiedz Link Zgłoś