Dodaj do ulubionych

Hartowanie brodawek

IP: *.* 18.09.01, 15:31
Dziewczyny, zarówno Mama jak i siostra namawiają mnie do hartowania brodawek. Jest to okropne- wg. ich wskazówek trzeba wycierać po kąpieli szorstkim ręcznikiem i naciągać. Obydwie po porodach miały problemy z piersiami - zapalenie, pękanie etc., więc są przewrażliwione na tym punkcie, u nich skończyło się na zapaleniu, pękaniu i tym podobnych strasznych rzeczach. Oczywiście dzieci przeszły na sztczny pokarm. Napiszcie czy rzeczywiście hartowanie pomaga , czy są jakieś inne sposoby. Próbowałam już kilka razy ,ale trudno to wytrzymać. Znacie lepsze sposoby i czy rzeczywiscie trzeba? Może bardziej doświadczone mamy mi pomogą? Chciałabym jednak karmić piersią.Pozdrawiam, Kasia
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 18.09.01, 16:23
      Kasiu, odkąd usłyszałam o tym "wynalazku" jakim jest hartowanie brodawek, robiło mi się słabo na samą myśl o znęcaniu się nad własnymi piersiami. Tymczasem w artykułach prasowych, dotyczących tego zagadnienia, podkreśla się, że takie zabiegi nie są konieczne do tego, aby z powodzeniem karmić piersią. Wczoraj ostatecznie (dla mnie) problem ten rozstrzygnęła położna ze szkoły rodzenia, która stwierdziła, że hartowanie brodawek jest zupełnie zbędne tzn. niczemu nie służy. Brodawki pierwsze kontakty z małym ssakiem i tak muszą "odchorować", więc po co się męczyć jeszcze w ciąży. Życzę Tobie i sobie jak najmniejszych dolegliwości w początkach karmienia. Pozdrawiam, Ania z 35-tygodniową maluszką w brzuszku.
      • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 18.09.01, 19:18
        W "Dziecku" piszą, że NIE WOLNO tego robić, bo można mieć kłopoty (pękające brodawki). Jako doświadczona karmiąca mama(he, he...) mogę powiedzieć, że nie trzeba hartować. Kasię karmiłam 2 lata, a Gabrysię już prawie 6 miesięcy. Jedyne kłopoty jakie miałam to popękane brodawki i to tylko za pierwszym razem. Leczyłam je smarując własnym mlekiem i wietrząc. Pozdrawiam.
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 18.09.01, 20:11
      Witam :-)Kasiu ostatnio jest poglad,że tzw hartowanie brodawek może nawet urtudnić w przyszłości maleństwu ssanie - hartowana skóra twardnieje.pzw Olik
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 07:10
      Kasiu, nie męcz się! To szkodliwe i nic nie daaje! Dziewczyny już pisały, dlaczego. Od siebie dodam, że faktycznie bolało przez tydzień, pomaga smarowanie pokarmem i wietrzenie, a jeśli bardzo boli, to można dziecko "odstawić na kilka godzin i w tym czasie podawać mleczko ściągnięte. Aha - najważniejsza jest technika ssania - piszą o tym na stronie edziecka.
      • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 07:37
        Przylączam się do opini moich poprzedniczek. Córkę karmiłam ponad rok a synka 8 miesięcy i nigdy wcześniej nie przygotowywałam swoich piersi do tej roli. Faktem jest, że przez tydzień lub nieco dłużej brodawki są obolałe i chwilami zaciskałam zęby ale dzielnie karmiłam :)) W bardzo trudnych chwilach ratowałam się karmieniem tylko z jednej piersi. Teraz ponownie spodziewam się maluszka i mam pytanie ad kremu przeciw rozstępom. Używam kremu Penaten- czy inne kremy też tak trudno wcierają się w skórę? Może znacie jakieś inne godne polecenia?pozdrawiam :-)
        • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 07:47
          Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Teraz ze spokolnym sumieniem zostawiam te tortury wyłącznie masochistkom.Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam.Kasia
        • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 11:59
          A propos kremow na rozstępy - ja używam Vichy (sprawdzony i polecony przez 2 znajome ) i wchłania się fantastycznie. Natomiast moja koleżanka, która używała Penatenu dorobiła się straaasznych rozstępów :-(. Nie wiem, czy to się sprawdza u większej ilosci dziewczyn, ale dzielę się tym, co wiemPozdrawiam :hello: !
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 08:54
      HejPodczas poprzedniej ciąży też nie mogłam się zmusić do hartowania brodawek-bardzo mnie bolały i były strasznie wrażliwe. Po urodzeniu Kubusia karmiłam go od razu i nie miałam żadnych stanów zapalnych, ani pęknięć. Pamiętam tylko, że zanim się nie brodawki nie przyzyczaiły do silnych dziąsełek to bardzo bolało na początku ssania. Ale to były początki a potem było wszystko OK.Teraz jestem w 35 tygodniu, też nie znęcam się nad moimi brodawkami i też zamierzam karmić naturalnie (synka karmiłam 6 miesięcy)Pozdrowienia Aga;-)))))
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 11:04
      CzescsmileTez odradzam Ci hartowanie i to nie tylko dlatego, ze twardnieja brodawki, ale rowniez, a moze przede wszystkim dlatego, ze przy intensywnym pocieraniu brodawek wydziela sie hormon oxytocyny, ktory jest odpowiedzialny za akcje porodowa i mozna poronic.Tak mi powiedzial lekarz.Ja tez na poczatku ciazy sie meczylam i masowalam gabka, bo mi znajoma radzila, ale jak zapytalam sie lekarza to powiedzial, ze bron boze tego nie robic.Co do Magdy pytania odnosnie kremow na rozstepy, to ja uzywam Fissanu i dobrze sie wciera, no i jak na razie[5 miesiac] jest skuteczny, mam nadzieje, ze po porodzie rowniez nic mi sie nie pojawismilePozdrawiam wszystkie mamusiesmile
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 19.09.01, 15:16
      Moja ciocia hartowała i karmiła moją kuzynkę 2 lata z powodzeniem - ale po co się tak męczyła (takie pocieranie powoduje mikrouszkodzenia skóry) skoro ja nic z piersiami nie robiłam i karmiłam z równym sukcesem i przyjemnością (poza trzeciodobowym nawałem mlecznym) 20 miesięcy. Od początku nie miałam poranionych brodawek - jedno jedyne bolesne pęknięcie skórki przeżyłam gdy maleńka z cycusiem w buzi gwałtownie odwróciła główkę przy jakimś hałasie. Życzę Wam abyście miały równie niewiele przeszkód w karmieniu :-).
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 20.09.01, 07:23
      A ja na sugestię teściowej "hartowałam". I nie żaluję. Tylko nie męczyłam ich przesadnie - po prostu w ciąży całe ciało szorowałam gąbką (bałam się rozstępów na brzuchu- bo juz mi wystarczą te, które mam dawno na nogach). Piersi też. I nie zgodzę sie z opinia, ze piersi "muszą odchorować swoje". Moje nic nie odchorowywały. Karmiłam Kubka rok i przez rok NIC mi się nie stało. Pomaga-nie pomaga, ale chyba nie szkodzi?pozdr ebe
      • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 20.09.01, 07:51
        dziekuje za rady dotyczace kremu , skoncze Penaten i przerzuce sie na inny specyfik. Ale zeby tak przez cala ciaze szorowac sie szorstka gabka... o, to chyba nie dla mnie :-))) pozdrawiam
    • Gość: guest Re: Hartowanie brodawek IP: *.* 20.09.01, 08:01
      Hej!A mi poradzono, ze najlepiej zahartuje brodawki maz.Jest to przyjemne :) i podobne do tego jak dzidzius bedzie je potem lapal... A gdy urodzi sie Izunia to Wam powiem czy pomoglo :):hello:Suzann

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka