Dodaj do ulubionych

Jak tyjecie

IP: *.* 20.02.02, 10:14
Dziewczyny, czy w ciąży przybywa Wam tylko centymetrów w talii i rośnie brzuszek, czy Wase biodra i uda też zyskują? Ja jestem w 17 tygodniu i zauważyłam wzrost wagi oraz zmiany w obwodzie. Jeszcze w 12 tygodniu ważyłam mniej niż przed ciążą o 1 kg, a teraz mam ok. 2 cm więcej w biodrach i po 1 cm w udach. W talii od początku ciąży zyskałam ok. 10 cm. Czy to niepokojące?
Obserwuj wątek
    • Gość: kosa Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 11:05
      Jestem w tym samym tygodniu co Ty, brzuszek już jest widoczny (wieczorem ogromny). Byłam nawet w sklepie, aby sobie jakieś spodnie ciążowe sprawić, ale okazało się że brzuszek jeszcze jest za mały i wyglądałam jak w worku. Natomiast moje stare spodnie nie dopinają się i kombinuję coś z gumką. Muszę poczekać około miesiąca i znów wybrać się do sklepu.Ja przytyłam około 5 kg, a widzę że mi wszędzie przybyło od stóp do głów. Ale ze względu na łożysko nie mogę sobie pozwolić na ćwiczenia (chciałabym chodzić na basen), zalecony mam odpoczynek.Ale się tym za bardzo nie przejmuję, najważniejsze jest dziecko. Mam koleżanki, które w ciąży półtora roku temu przytyły po 20 - 25 kilo a teraz wyglądają jak sucharki (przy dziecku spalasz duuuuużo kalorii).Pozdrawiam
      • Gość: Wioletta Re: Jak tyjecie - Wioletta do Pyzy IP: *.* 20.02.02, 17:10
        Ja dzisiaj też mam spodnie na gumce tzn. nie dopinają się ostatnie dwa guziki, więc przewlekłam sobie gumkę i zasłoniłam wszystko swetrem.Brzuszek wieczorem też jest ogromny.
    • Gość: Betka Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 11:18
      Jestem pod koniec 15 tygodnia i nic nie przytyłam, myślałam że w stare spodnie się nie będę mieściła ale wczoraj ubrałam jedne z najwęższych i bez problemów, chociaż wydaje mi się że jakiś brzyszek wyskakuje ale jak widać tylko mi się wydaje. Lekarz powiedział że nie mam się tym co martwić :) Ale trochę martwię się tym że chudnę, na szczęście dzidzia ładnie rośnie. Zobaczymy co będzie dalej ;)
      • Gość: Janka Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 11:30
        Ja jestem w 14 tygodniu przytyłam już jakieś 3 kg i mam mały brzuszek wielkie jak na mnie piersi (mąż się cieszy. I już wczoraj byłam w sklepie z ubrankami ciążowym i wypatrzyłam super spodnie fajny materiał i krój takie z regulowanym zapięciem po bokach w pasie. Spokojnie można je nosic przez całą ciąże od maleńkiego brzuszka do 9 mca. Myślę ze tycie zależy od organizmu ja przez pierwsze 2 mce prawie nic nie jadłam a to co zjadłam to i tak zwymiotowałam a mimo to przytyłam 2 kg. już przestałam to przeżywać i cieszę się z ciąży z okrągłości- byle tylko nie wymiotować. Pozdrawim :) Iwona i brzuszek
      • Gość: 123 Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 12:12
        to sie dzieje nagle! ja ejstem teraz w 23 i nagle gdzies w 18 zauwazylam ze tyje... po ubraniach...od kjakichs 3 tyg widac brzuszek ktory sie ciagle powieksza!nie mowiac o biuscie...pzodrawiam
    • Gość: leonardo Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 13:06
      Ja jestem obecnie w 21 tygodniu i muszę powiedzieć, że od jakiegoś tygodnia czuję, że przytyłam "wszędzie".Brzuszek mam już naprawdę spory, ale bluzki też niektóre mi się nie dopinają :-)W pierwszym trymestrze nie miałam żadnych mdłości i w sumie od początku zaczęłam tyć, 1kg+3kg+2kg, dziś idę na kolejną wizytę - czuję, że znów min. 2-3 kg.Nie martwię się tym jednak - raczej nie objadam się byle czym więc myślę, że nie ma się czym przejmować.Najważniejsze w tej chwili jest dziecko :-)Myślę, że ważny jest tryb życia - ja ostatnio byłam osłabiona, 2x byłam przeziębiona, miałam mało ruchu - idzie wiosna i myślę, że będzie lepiej :-)dziś może się dowiem czy w moim brzuszku rozrabia syneczek czy córcia :-)
      • Gość: Justysia Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 15:20
        Cześć!Zaczynam właśnie 21 tydzień i od miesiąca nie mieszczę się w dżinsy - została mitylko 1 para spodni i sukienka (bardzo elastyczne). Nie zauważyłam zmiany obwodu ud, tylko w biodrach nieco przybyło (poszerzona miednica), no i oczywiście brzuszek. Biust to całkiem inna sprawa (super, extra, mega rozmiar). Wagowo jest nieźle: na początku 18 tygodia przybyło ok. 3,5 kg, więc teraz jest pewnie 1-1,5 kg więcej.Przyznam szczerze, że były momenty kiedy z niepokojem patrzyłam na swoje (a już nie tylko moje!), zmienione kształy i było mi nawet ciężko. Przecież to była chciana i wyczekana ciąża, tak bardzo się cieszę, że będziemy mieli dziecko więc dlaczego nie mogę zaakceptować zmiany figury?Dotyczy to zwłaszcza piersi, które już przed ciążą były pokaźnych rozmiarów.Czy Was również gnębiły takie rozterki?Pozdrawiam! Justyna
        • Gość: Agulek Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 16:45
          Jestem w 15 tygodniu i mimo tego, że nie mam dużego apetytu i zachcianek przytyłam wszędziesad W 9 tygodniu 3,5 kg, teraz nie wiem, dopiero we wtorek idę do lekarza i aż się boję...Utyłam w biodrach i udach (a uda zawsze miałam grubesad)Cieszę się z tej ciąży, z dzidziusia, ale mam problemy z zaakceptowaniem siebie...a może to moje odwieczne kompleksy...
        • Gość: AgaB. Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 16:54
          Cześć,Muszę Was pocieszyć, jestem w 32 tygodniu i utyłam już 19 kilo, a do końca jeszcze prawie dwa miesiące. zaczęłam tyć od 12 tygodnia i do 15 utyłam 3 kg a poźniej już szło po 4kg miesięcznie. Ostatnio pomiędzy 28 a 32 przytyłam 6 kg i obecnie waże 65 kg i muszę Wam powiedzie, że wszystko poszło w brzuch ( tak przynajmniej mówią znajomi).To ile się przytyje to jest uwarunkowane głównie genetycznie. Moja mama też mniej więcej tyle przytyła w ciąży a później wszystko zrzuciła. Widocznie takich zapasów potrzebuje organizm żeby utrzymać dziecko. Jeżeli ktoś nie miał dużych wahań wagi przed ciąża to napewno wróci do swojej poprzedniej wagi.
          • Gość: Wioletta Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 17:04
            Ja zawsze musiałam uważać na wagę, choć nie wyglądam na grubasa. Mam taką "kobiecą" figurę, duży biust i proporcjonalne biodra. Jak zaszłam w ciąże to ucieszyłam się, że chociaż raz nie muszę uważać na to co jem, ale to chyba tak nie do końca. Za dużo kalorii też da później o sobie znać. Chyba przestanę wyznawać terię: "będę się martwić po ciąży" i zacznę uważać na jakość jedzenia. Syto, zdrowo, ale nie kalorycznie. Dobrze chociaż, że mi słodycze nie smakują.
            • Gość: Aluc Re: Jak tyjecie IP: *.* 20.02.02, 17:41
              No niestety w ciąży trzeba tak samo uważać na to co się je, jak nie w ciąży. Jestem już troszkę po terminie, przytyłam nie tak strasznie, bo nieco ponad 11 kilo, ale przynajmniej cztery tylko i wyłącznie dzięki niepohamowanemu wcinaniu słodyczy :D a szło to tak - do jakiegoś 25 tygodnia półtora kilo (choć w biodrach przybyło 3 cm i spodnie zaczęły się niedopinać) potem ekspresowo prawie pięć kilo w niecałe dwa miesiące, potem po bożemu, czyli po pół kilo tygodniowo i ostatnie trzy kilo w ostatnie trzy tygodnie :ouch: w biodrach w sumie urosło 4 cm, w udach nic, w brzuszku :lol: nie będę mówić :lol: biust i tak miałam duży, więc przejście z 75D na 80E przeszło prawie niezauważone, zważywszy, że kupienie stanika zawsze graniczyło z cudem :lol:no i jestem żywym przykładem swojej własnej teorii, że w ciąży nie tyje się od ciąży, tylko od żarcia :lol: czyli jak w życiu
        • Gość: Sushi POMOCY!!! IP: *.* 25.02.02, 11:39
          I znowu radość, że nie tylko ja sama przeżywam takie rozterki!Ja przed ciążą należałam do sucharków, ale oddychać miałam czym. Figurą zbliżona byłam do lalki barbie - prawa fizyki nie powinny pozwalać mi stać, tylko powinnam się przewracać do przodu. A teraz jeszcze biust się powiększył. Na szczęście trochę przybrałam też w innych miejscach. Jestem w 20 tygodniu ciąży i przytyłam ok. 2,5 kg. Ostani miesiąc co prawda nie należał do rewelacyjnych i moja waga zwiększyła się aż o ... 200 g, ale chyba zaczyna być lepiej. Przynam szczerze, że już przestała mnie tak bardzo martwić zmiana mojej figury, choć gdy słyszę na basenie komentarze na temat mojego brzusia (w stroju kąpielowym to go trochę widać), to jestem przerażona. Ale potem się opamiętuję i mówię sobie,m że wiele babeczek chciało by tak wyglądać, a już na pewno w 5 miesiącu ciąży.Mam tylko jeden poważny problem, z ktorym ani ja ani jeszcze żaden lekarz sobie nie poradził, a który nie pozwala mi spać i do końca cieszyć się ciążą. Jest on dosyć wstydliwy, ale trudno, szukam pomocy już wszędzie.Czy potraficie sobie radzić z zaparciami? I nie mówię tu o problemach dwu dniowych lecz dwu - trzy tygodniowych. Czuję się jak czołg, niby nie widać, ale jest to tak uciążliwe, że czasami mi się wydaje, że nie będę rano miała siły wstać do pracy. Nie mówiąc o wieczorach, gdy nie jestem w stanie robić kompletnie nic oprócz zwijania się z bólu. Najbardziej szkoda mi męża, który czuje się opuszczony i zaniedbany, tylko przez to, że nie mam siły ani ochcoty wyjść z nim wieczorem na bilarda lub darta. A ja po prostu nie mogę się ruszać i cieszyć wolnym czasem. Błagam pomóżcie!!!Nie pomagają:- buraczki;- woda z cytryną na czczo;- woda z kiszonej kapusty;- syrop lactulosum;- forlax,- tabletki boldoloin,- soki owocowe na czczo,- płatki owsiane na śniadanie,- basen co niedzielęCo mam robić?SUSHI
          • Gość: Maszczuha Re: POMOCY!!! IP: *.* 25.02.02, 15:09
            Hmmm... to może ja napiszę jak ja sobie z tym radzę. Na czczo codziennie rano po wstaniu z łóżka wypijam szklankę bardzo ciepłej wody, bez niczego. W sytuacjach bardzo napiętych ;-) wieczorem przed snem zjadam łyżkę siemienia lnianego (nie gryzę, połykam). Jest w sklepach ze zdrową żywnością takie "siemię lniane do chrupania", ale zwykłe też działa :-))), jeszcze czasem jadam suszone figi lub śliwki. Ogólnie dobrze jest duuuużo pić, szczególnie wody niegazowanej i soków ze świerzych warzyw, no i zamiast zwykłego pieczywa chlebek razowy, poza tym kasze itp. Lepiej unikać czekolady, zwykłej herbaty (zamiast polecam rumianek). Acha to sięmię to działa tak po 2-4 dniach... na początku nie nalezy się znieczęcać... przynajmniej na mnie.No to życzę powodzenia,Iwona i 31 tygodniowy Brzusio :love:
          • Gość: Aluc Re: POMOCY!!! IP: *.* 25.02.02, 16:28
            Sposoby może kontrowersyjne, za to morderczo skuteczne::crazy: na śniadanie kawa z mlekiem (dla uspokojenia wyrzutów sumienia bardzo słaba i z baaaardzo dużą ilością mleka) plus bardzo gruboziarnisty chlebek z miodem, a potem wykonać kilka delikatnych podskoków, takie bardziej kołysanie się w górę i w dół, niż kangurkioraz do stosowqania w stanach krytycznych::crazy: :crazy: pizza na telefon popita spritem albo innym gazowanym świństwem :crazy: :crazy: :crazy: "śmierdziel" czyli pokrojone jabłka polane octem winnym z miodem i posypane uprażonym na suchej patelni ziarnem słonecznika albo pestkami dyni (nazwa stąd, że moja mama na zapach zareagowała "chyba się w kuchni gaz ulatnia, albo co", a luby na samo wspomnienie ucieka do drugiego pokoju :lol:), kawa z mlekiem wydatnie wzmacnia działanie
          • Gość: piotrek1 Re: POMOCY!!! IP: *.* 25.02.02, 20:22
            Może spróbuj zmienić dietę na hmm... bardziej płynną tzn. konkretnie mam na myśli zupki najróżniejsze.U mnie się znacznie poprawiło odkąd codziennie zaczęłam je jeść,oczywiście nie takie z torebki ale własnoręcznie ugotowane,najlepiej na wywarze z jarzyn(bez mięsa).Najlepsze oczywiście jarzynowe(na razie z mrożonek),ale trzeba sobie sobie urozmaicać więc mogą być też inne. No i obowiązkowo soczek świeżo i też własnoręcznie wyciśnięty(potrzebna sokowirówka) z jabłek i marchwii, bez sztucznych dodatków typu cukier. Mi taka dieta bardzo pomogła. W ogóle najlepsze to co nieprzetworzone, bez konserwantów,niestety teraz nawet śliwki suszone konserwują buuuu...życzę powodzenia i wytrwałości
          • Gość: dagga Re: POMOCY!!! IP: *.* 26.02.02, 10:18
            Oj nie zazdroszcze ci...A probowalas suszonych sliwek?Dzialaja rewelacyjnie, przynajmniej na mniewinkPozdrawiam i zycze powodzenia w walce z ta paskudna dolegliwosciaDagmara
          • Gość: 123 a kawa z mlekieM? IP: *.* 26.02.02, 12:56
            sprobuj slaba kawe z duuza iloscia mleka rano...i jablka ja jem.. i karotke pije
          • Gość: AnkaZ Re: POMOCY!!! IP: *.* 26.02.02, 15:05
            Ja w poprzedniej ciąży miałam problemy tego typu i lekarz przepisał mi receptę na syrop (nie wiem czy będzie to pełna nazwa) Duphalac. Mnie pomógł ale był to trzeci trymestr, skonsultuj jeszcze z lekarzem.Pozdrawiam Anka.
          • Gość: Zilka i jeszcze jedna rada IP: *.* 26.02.02, 17:44
            To biedna jesteś rzeczywiście. Mnie pomaga jogurt naturalny zjedzony wieczorem z 2-3 łyżeczkami otrąb. Jeszcze jeden sposób to nie tyle woda z kapusty co parę łyżek tejże kapusty kiszonej, wymieszanej z oliwą (jak to powiada moja kosmetyczka "żeby był poślizg"...) i zjedzonnej rano na czczo.Acha i nie wiem czy nadal łykasz żelazo ale jeśli tak i możesz to odstaw na chwilę, jedną z przyczyn zatwardzeń w ciąży jest właśnie dodatkowe łykanie żelaza.Powodzenia :)
          • Gość: sawlb Re: POMOCY!!! IP: *.* 26.02.02, 18:22
            Sushi,moze cos powtorze bo nie czytalam porad innych ale np soki owocowe niewiele pomoga bo sa w duzej czesci pozbawione blonnika. Swieze owoce i warzywa i owszem. Tudziez suszone morele, sliwki,rodzynki.Kompot z suszonych sliwek. Z dala od lekow przeczyszczajacych!!!!!! Mozesz sobie narobic ambarasu wywolujac skurcze. Duuuuuuzo picia-minimum 8 szkl wody dziennie. Otreby, nasiona zboz,pieczywo z pelnego przemialu-jak najbardziej. Dlugie spacery i masaz podstawy kregoslupa (popros o to meza-moze sie poczuje potrzebny.;) i zlapiesz 2 sroki za ogon.Platki potrafia wchlaniac wode i zageszczac kal wiec nie podzialaja najlepiej.Wiecej na ten temat (choc chyba niewiele) na stronie:http://umamy.homestead.com/ciazazaparcia.htmlPowodzeniaB
    • Gość: Maszczuha Re: Jak tyjecie IP: *.* 21.02.02, 10:37
      Na począku ciąży tyłam bardzo mało, tak, że do 4 miesiąca przybyło mi 90 dkg, potem w piątym miesiącu (a był to grudzień) zaszalałam i przytyłam na raz 4.8 kg. Cóż Święta były, cała masa dobrego jedzonka i jeszcze fetowanie obronionej pracy ;-)). Po prośbie lekarza żebym może trochę przystopowała w styczniu dodatkowo przybyło mi 0.9 kg. Zobaczymy co będzie jak pójdę na początku marca... Dodatkowe centymetry przede wszystkim są chyba w brzuszku, ale takim wystającym do przodu. Jak stanę przodem do lustra to nie widać, że jestem w ciązy, nadal mam piękne wcięcie w pasie ;-). No ale bokiem to co innego, w brzuszku 97 cm w pasie 83 cm. Ostatnio pierwsza postronna osoba zauwazyła, że jestem w ciąży... strasznie mnie to ucieszyło, bo do tej pory nikt nie zauważył.PozdrowieniaIwona i 30 tygodniowy :bounce:
    • Gość: loth Re: Jak tyjecie IP: *.* 23.02.02, 08:24
      witam Mamy,Mój 28 tyg brzuszek jest dość duży, a moja waga "utyła" o 12 kg (kochane słodycze :-)). Moje pokażne gabaryty dotyczą przede wszystkim piersi (o zgrozo !!!) Maleństwo wazy 1150, długość nieznana, gdyż podobno nie dało sie zmierzyc.pozdrawiam
    • Gość: Agnieszka_B Re: Jak tyjecie IP: *.* 24.02.02, 14:49
      Cześć Dziewczyny!Jestem w 21 tygodniu - w moim przypadku zaleta bycia w ciązy polega przede wszystkim na tym, że straciłam ochotę na moje ukochane wcześniej słodycze. Pasjami za to zjadam olbrzymie ilości owoców i warzyw. Od początku ciązy przytyłam ok. 3 kg. zobaczymy jak teraz wszystko się potoczy, bo w ostatnim tygodniu brzuszek troszkę się powiększył.Piersi to po prostu tragedia!! Zawsze były duże, ale tera przyprawiają mnie o stany depresyjne. Generalnie mam tendencję do tycia więc powiedziałam sobie, że nie mogę sobie w moim stanie zbytnio odpuścić! Pozdrawiam Was i rosnace Fasolki!:)
    • Gość: Ewka Re: Jak tyjecie IP: *.* 24.02.02, 17:59
      Jestem w 15 tygodniu...imysle,ze juz wpadło mi jakieś 5kg.Co prawda obwiniam o to mało ruchliwy tryb życia( z przymusu),dupfaston i okres bozonarodzeniowy....ale jednak! :(Pocieszam się jednak tym,ze poprzednio,przy synku utyłam( a tyłam dopiero od 6-7mca)prawie 23kg ,ktore spadly w ciagu roku bez zadnych diet i starań! Karmilam go 2,5 roku i pod koniec karmienia ważyłam mniej niz w szkole średniejsmile!!!Teraz nie martwie się, bo ciesze sie dzieckiem i możliwością bycia poraz drugi mamą...Kilogramy poszły w 90% w brzuch, a reszta w bioderka i udka.Nie zamartwiajcie się tyciem! Wszystko zrzucicie, a mąż chwile pocieszy się żonką ,,obfitą" i wcinającą bez wyrzutów sumienia jedzonko w ilościach ,,przemysłowych";)
      • Gość: Agnieszka_B Re: Jak tyjecie IP: *.* 24.02.02, 18:44
        Droga Ewko! Zupełnie się z Tobą nie zgadzam! Nie można pozwolić sobie nawet w tym stanie na takie szaleństwa! Powodów jest wiele od czysto estetycznych do zdrowotnych! Okres ciązy powinien mobilizować Cię do większej dbałości o siebie. Ten mały człowieczek, który w Tobie rosnie nie potrzebuje takiej masy jedzenia. Wązny jest przede wszystki skład dostarczanego mu pokarmu. A poza tym nie mozna ciągle sobie wmawić, iż w okresie karmienia dziecka piersia wszystkie kilogramy znikną?! Pozdrawiam.
    • Gość: Sushi Podziękowania IP: *.* 27.02.02, 08:56
      Dzięki wielkie za wszelkie rady, które od Was dostałam. Przyznam się, że nie liczyłam na tak duzy odzew. Ale niestety wszelkie podawane przez Was sposoby (jeszcze oprócz tych jabłuszek w occie winnym) wypróbowywałam (nawet przed ciążą - bo i wtedy miałam takie praoblemy). I dalej cierpię. Jeszcze nic nie pomogło. Właśnie doczołgałam się do pracy, ledwo, ledwo zmusiłam się do wejścia po schodach, mimo, iż winda bardzo kusiła. Ból przy wchodzeniu niesamowity, ale powiedziałam sobie, że będę twarda. Najchętniej nic bym nie jadła, wiedząc, że to wszystko we mnie zostaje. Spuchnięta już jestem do granic możliwości i postanowiłam sobie, że jeżeli do jutra nic się nie zmieni, to pakuję się w samochód i jadę na pogotowie (Boże! z taką dolegliowością to chyba umrą ze śmiechu!). Tak strasznie boję się o moje Maleństwo, któremu chyba bardzo też to wszystko przeszkadza, bo daje mi tak koszmarne kuksańce, iż zwijam się z bólu.Jeszcze raz serdeczne dzięki.Trzymam kciuki, żeby żadna z Was nie miała takich problemówSUSHI
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka