Dodaj do ulubionych

Ciaza za kare...

IP: *.* 23.06.02, 18:58
Pisze zeby podzielic sie z wami moimi wrazeniami z pierwszego spotkania w szkole rodzenia.Moze to dziwnie zabrzmi, ale czulam sie tam jakbym poszla w czerwonej kiecce na pogrzeb :(niby bylo to pierwsze spotkanie, ale bylo jeszcze sporo dziewczyn na tzw. "ostatnich nogach", uczestniczek jeszcze poprzedniego kursu.Siedzielismy sobie w ponurej klasie szkoly medycznej, w laweczkach, kazdy sobie. Dla mnie dziwne :( nikt sie nikomu nie przedstawial, po prostu grupa obcych sobie ludzi ktorych jakas sila spedzila w to samo miejsce.W dodatku tematem pierwszego wyklady byla antykoncepcja (!!!). Pasc ze smiechu mozna.A teraz sedno sprawy... :( Liczylismy na to ze spotkamy tam chociaz jedna pare z ktora sie zaprzyjaznimy, ale nie spodziewalismy sie calej grupy smutnych, zaniedbanych i niezbyt atrakcyjnie wygladajacych dziewczyn. :(Moze czesc z Was sie zdenerwuje, a moze zgodzi sie ze mna, ale czy kobieta w ciazy faktycznie musi byc rozlazlą masą ciala w rozciągnietym podkoszulku, z tlustymi przylizanymi wlosami? i tym wyrazem twarzy! :( Patrzac na nie mozna bylo odniesc wrazenie, ze ciaza to dla nich kara. Ciekawa jestem jakie Wy mialyscie wrazenia ze szkol rodzeniaPozdrawiam wszystkie zadowolone z zycia ciezarowki. :)
Obserwuj wątek
    • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 19:17
      heh, pani_owieczko, a ja sobie mysle, ze po prostu jestes niesprawiedliwa dla tych wszystkich dziewczyn.jest gorąco, pewnie one sie czuja nienajlepiej,pewnie im puchną nogi i ręce od upałów (posluchaj, kazda kobieta powie,ze ciąza w upały to katorga), szczegolnie, jesli te kobiety sa w wysokiej ciązy.moze moje slowa zabrzmia ostro, moze je odbierzesz jako niesprawiedliwy atak na siebie, ale takie generalizowanie (mowisz przeciez: ja, piekna, mloda, elegancka i te de i "tamte" fleje... hmmm....) ale naprawde ciaza to czas,kiedy czasem czlowiekowi sie wszystkiego odechciewa.YennaM, niedosypiajaca po nocach matka 1,5 rocznego dziecka, wlascicielka 26-tygodniowego brzucha, cala popuchnieta i obolala, generalnie wrogo nastawiona do otaczajacej ja tempratury i o wogole... w ciazy, qrcze blade, w samym srodku tropikow, czyli na Dolnym Slasku (wlosy mam wyjatkowo nietluste, bo nie wylaze spod prysznica ;) , odzianam w sama bielizne)
      • Gość: Aluc Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 21:52
        Yenna - 26 tygodni???? Dżizas, jak ten czas leci :D
      • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 22:35
        A co do tej antykoncepcji.. Jak urodzisz, to podziekujesz za te prelekcje ;) Zwlaszcza, ze po porodzie nie sztuka ponownie zajsc szybko w ciaze.A tak - mozna sie dopytac, na przyklad o skutki uboczne takiej czy innej metody. Niezla sprawa. Bardzo przydatne zajecia. Moim zdaniemYennaM, co po 9 latach malzenstwa tez myslala, ze o seksie i antykoncepcji wie juz wszystko (niespodziewany 26-tygodniowy brzuch tego najlepszym dowodem ;) ) hehe
    • Gość: Zoś Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 19:20
      Cześć Owieczko,Wiesz, ja mam zupełnie inne wrażenia z mojej szkoły rodzenia. Dziewczyny są zadbane, raczej uśmiechnięte i nie wyglądają jakby były w ciąży za karę.Zreszta ja w pierwszych trzech miesiącach na pewno wyglądałam jak siedem nieszczęść - czułam się okropnie - cały dzień wymiotowałam, chudłam, byłam bardzo nerwowa.Wydaje mi się, że wiele dziewczyn może czuć się równie źle jak ja wtedy w ostatnich miesiącach. Szczególnie w takie upały. A wtedy nie wygląda się kwitnąco.Jeśli chodzi o temat pierwszych zajęć - to chyba rzeczywiście pomyłka. Pierwsza godzina zajęć w mojej szkole - to był czas poświęcony na to, żebyśmy mogli się troszkę poznać - każdy powiedział parę słów o sobie, dlaczego jest w szkole i o tym jakie ma oczekiwania. I też nie było łatwo otworzyć się w pięć minut. Ale na każdych, kolejnych zajęciach było coraz sympatyczniej.Może po prostu wybrałaś nieodpowiednia szkołę z niekompetentnymi prowadzacymi?Pozdrawiam,Zosia
    • Gość: Katiek Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 21:41
      YennaM, nie wiem czy cię nie pobiję-siedzę w te upały w Warszawie z 40-to tygodniowym brzuchem i jeżdżę czasem po niej w poszukiwaniu mirażu czyli fajnego wózka za cenę, która nie przyprawi nas o zawał serca. A o moich dłoniach i stopach nie wspomnę-o obrączce mogę tylko pomarzyć(buuuuuuuuuuuu), a stopy nie pękły mi tylko dlatego że mąz codziennie goni mnie do poleżenia z nogami wyżej i wieczorem je masuje-cześć mu za to i chwała-co wieczór coraz bardziej go kocham. Bo czyż nie jest Kochany, prawda? A co do szkoły rodzenia-na szczęście skończyliśmy ją w maju, a gdybym teraz miała na nią chodzić to też bym wyglądała fatalnie, szczególnie że w większości zajęcia są wieczorem. Ale z drugiej srtony faktycznie niektóre kobiety przestają dbać o siebie będąc w ciąży, bo twierdzą że i tak są nieatrakcyjne dla swoich mężów. Nić bardziej błędnego o czym moije kochanie przekonuje mnie od samego początku ciąży. pozdrawiam
    • Gość: Aluc Re: Ciaza za kare... IP: *.* 23.06.02, 21:51
      he he he :lol: zobaczymy jak będziesz wyglądać za parę miesięcy jak młody/a się urodzi :lol: ja w każdym razie postanowiłam, że nie będę chodziła jak fleja cały dzień w szlafroku i wytrzymałam do trzeciego tygodnia, kiedy Maksio zaczął jeść po parę godzin bez przerwy :lol: i tak się cieszyłam, że aż dwa razy dziennie mogę zrobić siku :lol:Trochę tolerancji, pani_owieczko. Ja też w ciąży czułam się i wyglądałam konkursowo. Nie tyłam, nie puchłam, nawet nie miałam mdłości. Codziennie myłam głowę i ani razu nie założyłam kompletu Tshirt XXL i legginsy. I co z tego? Ano Pan Bóg co prawda nie odpłacił mi długim i ciężkim porodem, za to zrewanżował się krzykaczem Maksiem :D i w diabły poszła ciążowa elegancja :Di nie mów, że zaprzyjaźniasz się z wyglądem, a nie z człowiekiem, bo cię znielubięPS. a szkołę rodzenia miałam całkiem w porządku, mimo, że z nikim się nie zaprzyjaźniłam. Jeśli twoja szkoła jest finansowana przez kasę chorych, to one zdaje się mają narzucony program i stąd ta antykoncepcja :D w sumie lepiej późno niż wcale :lol:
    • Gość: Agnieszka_B Re: Ciaza za kare... IP: *.* 24.06.02, 09:40
      Niestety musze przyznać, ze w pełni podzielam zdanie pani Owieczki... w Polsce do dnia dzisiejszego pokutuje stierdzenie, ze skoro jesteś w ciązy to możesz ubierać się byle jak i zupełnie o siebie nie dbać! Moim zdaniem nie można tłumaczyć się stanem zaawansowania naszej ciązy - ja jestem w 38 tygodniu ciązy, nadal pracuję w pełnym wymiarze godzin i świetnie się czuję. Zawdzieczam to również temu, ze pomimo iż nie mogę ukryć już mojego olbrzymiego brzuszka to staram sie ubierać ładnie, czysto i nie męczyć siebie i innych moją ciążą.Serdecznie pozdrawiamaga i 38 tygodniowy Brzusio
      • Gość: Gosia26 Re: Ciaza za kare... IP: *.* 24.06.02, 11:24
        A moze kluczowym zdaniem jest tu swietnie sie czuje? Bo byc moze gdybys nie czula sie swietnie to i nie wygladalabys kwitnaca?A poza tym poczytajcie sobie forum gazety wyborczej- tam niejednokrotnie padaja stwierdzenia ze kobieta w ciazy jest po prostu nieestetycznia, niezaleznie od tego co robi. Moze byc co najwyzej troche mnie nieestetyczna.Ja w swoim otoczeniu raczej widze ze mamy w ciazy o siebie bardzo dbaja, nawet gdy wyglagaja na zmieczone to nie sa przetluszczone, ani brudne.
        • Gość: Pyrtol Re: Ciaza za kare...-Brzuszki sa piekne!!! IP: *.* 24.06.02, 14:10
          Jak to nieestetyczne???? Niestetyczny to moze chyba byc jakis grubas z wylewajacym sie tluszczem , w dodatku spocony i zasapany, a nie kobieta ktora nosi zycie pod sercem. Ja znam mnostwo osob, ktore twierdza ze kobieta w ciazy to najpiekniejszy widok na swiecie ( poglad takze mojego meza). Jesli kos sie zle czuje no to nie wyglada kwitnaca, ale bez przesady, zeby zaraz twierdzic ze ktos jest przez to nieestetyczny??? A co to konkurs pieknosci?? Nasze brzuszki to najpiekniejsze skarby na swiecie i to nie chodzi o piekno zew, ale to wewnetrzne, jedyne niepowtarzalne. A Ci co mowia ze to nieestetyczne to chyba robia to z czystej zazdrosci. A my Brzuchaczki nie dajmy sie upalom i opuchnietym nozkom. Za jakis czas bedziemy takie same jak wszyscy inni, a tych wspanialych chwil z dzieciatkiem pod sercem nie obierze nam nikkt :) . PozdrawiamOla i 36-tyg Brzusio
    • Gość: Kleo Re: Ciaza za kare... IP: *.* 24.06.02, 13:28
      REty- owieczko nie wiem gdzie ty chodzisz na te szkole ale ja swoja wspominam ZUPELNIE inaczej!! MOzesz poczytac sobie moje relacje- to byla szkola Fundacji Rodzic po Ludzku... Nie zauwazylam w naszej grupie posenych, rozlazlych dziewczyn- raczej wesole, zartujace pary- ludzi z ktorymi i fajnie sie cwiczylo i dyskutowalo.. a z prowadzaca mejlujemy sobie!jesli ejstes z Warszawy to polecam te szkole, bo naprawde towj opis to jakas tragedia- uciekaj!!!cleo
      • Gość: Kleo Re: Ciaza za kare...-dopisek IP: *.* 25.06.02, 09:39
        po zastanowieniu musze dodac pare rzeczy do mojego postu: oczywiscie nie mialam na mysli ze jacys inni ludzie trafiaja na zajecia fundacji (w domysle-weselsi, lepsi tp), a inni do innych szkol (w domysle- smutni, rozlazli itd). pamietam jedynie ze gdy nasza grupa poszla goscinnie na zajecia w szkole rodzenia w jednym ze znanych szpitali, to wszyscy odnieslilsmy wrazenie ze "jest jakos inaczej". rzeczywiscie bylo smutno- nikt nie rozmaweial, nie mial pytan... zastanawialam sie nad tym i doszlam do wniosku ze to nie kwestia uczestnikow, ale prowadzacych. U nas zajecia prowadzili psychologowie (polozne byly goscmi) a tam - i gdzie indziej takze- zajecia prowadza polozne zdanego szpitala, ktore raczej nie maja pojecia o takich rzeczach jak np. poczatkowa integracja ludzi w grupie, indywidualne interesowanie sie losem konkretnej pary itd. Moze dlatego tak entuzjastycznie wspominam moja szkole... W szpitalnych szkolach prowadzace sila rzeczy skupiaja sie na opisie technicznej strony porodu w danym szpitalu: jakie sa warunki, oplaty itd... tylko z ta antykoncepcja mnie zadziwilas! :)) cleo
    • Gość: Zilka Re: Ciaza za kare... IP: *.* 24.06.02, 17:10
      A ja się trochę zgadzam z panią owieczką... ;) Co prawda na zadną szkołę rodzenia nie chodzę a większość ciężarnych dziewczyn jakie spotykam jest zadbana i elegancka ale to nie jest kwestia samopoczucia tylko pewnej dyscypliny i podejścia. Ja się nie czuję całą ciążę świetnie, też mam gorsze i lepsze dni ale ponieważ muszę pracować wtykam tłusty łeb pod kran, prasuję bluzkę i idę do pracy a nie leżę na kanapie w legginsach i porastam tłuszczem. Tak samo kwestia tycia w ciąży. Norma to te 12-13 kilo. Oczywiście są kobiety, które tyją po 20 kg z powodu hormonów, etc. etc. ale nie oszukujmy się, generalnie tyje się od jedzenia i jak ktoś w ciąży opycha się bita śmietaną "bo jest w ciąży i może, ma zachcianki, etc." to tyje... A tak w ogóle to jestem w 31 tygodniu i nie sądzę żebym nagle za jakiś czas miała się przerzucić na legginsy - niezależnie od temperatury i brzucha, który i tak już dużo większy nie będzie :) :) :)Ale mi te kobiety w legginsach nie przeszkadzają osobiście, każdy ma i robi to co lubi więc nie ma co się nad nimi "wytrząsać"Pozdrowienia dla wszystkich ciężarówek - tych w legginsach i tych eleganckich :)
    • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare... Mea culpa IP: *.* 25.06.02, 11:25
      No i dostalo mi sie... :( Przepraszam wszystkie dziewczyny, ktore urazila moja wypowiedz. Moze faktycznie odebralyscie to ci napisalam jako " oto ja pieknosc nieziemska zstapilam miedzy ciezarne ziemianki, i nie rozumiejac ciazowych dolegliwosci czepiam sie byle czego"Przykro mi ze tak to odebralyscie bo nie to chcialam powiedziec. :(Ja tez wiem bo przekonalam sie o tym na wlasnej skorze ze moze nie byc wesolo i kolorowo. :( Sama przez jakis czas mialam aplikowane zastrzyki bo wystapilo zagrozenie i ciaza musiala byc podtrzymywana. I wcale nie bylo mi do smiechu. :( Na mnie tez wplywaja upaly, i to nie tylko z powodu ciazy, wczesciej tez czesto bylo mi slabo, niedobrze i mdlalam.I nie chodzilo mi o to by na zajeciach spotkac same dobrze ubrane (modnie, kosztownie ... itp, itd.), tryskajace energia, szczuple kobiety. Ale przytloczyl mnie widok calej sali ponurakow. Jedna z Was napisala ze mnie znielubi, jesli chcialam sie zaprzyjaznic z "czyims wygladem". Nic rownie blednego!!!Ale chyba przyznacie mi racje jesli powiem, ze latwiej jest podejsc do kogos kto ma usmiech na twarzy i wyglada pogodnie, niz do kogos kto patrzy spode lba. :(Czesc z Was napisala, ze dobre samopoczucie to i dobry wyglad, ale moim zdaniem to dziala w obie strony. Czy dobry wyglad nie poprawia Wam czasem samopoczucia? A to naprawde nie kosztuje wiele. Wystarczy umyc glowe, zrobic delikatny makijaz (a nawet nie, jesli ktos nie lubi :) ) i dac wolne tym przyslowiowym legginsom i T-shirtom. Wiem dobrze co jest w sklepach, jak niewielki wybor maja dziewczyny w ciazy :(. Sama mieszkam w miescie gdzie jest tylko 1 (jeden!!!) sklep z taka odzieza a w dodatku dostawy maja raz w miesiacu i to tez zadna rewelacja :(. Z tym tez mozna sobie poradzic, szyjac samemu (gotowe wykroje burda dla ciezarowek) lub proszac kogos kto to umie robic lepiej :)To tyle, bo i tak juz za bardzo sie rozpisalam :)Ciesze sie ze choc kilka z was zrozumialo o co mi tak naprawde chodzilo, i dziekuje goraco :) :) :) juz myslalam ze dostane tytul miss wrednoty :) a tak naprawde rozpiera mnie radosc zycia, szczescie z powodu tej naszej malenkiej istotki i widok tylu smutnych twarzy byl dla mnie jak kubel zimnej wodyPozdrawiam wszystkie z Was i dzieki za opinie :)
      • Gość: Aluc Re: Ciaza za kare... Mea culpa IP: *.* 25.06.02, 13:03
        no dobra, żartowałam z tym znielubieniem :D
    • Gość: szwedka Re: Ciaza za kare... IP: *.* 25.06.02, 14:22
      Owieczko, wiem o czym piszesz.Ja też starałm się być w ciąży piękna, ale taką już mam naturę, że nie wyjdę bez korektora na twarzy z domu ;-). Pewnie, że zdarzają się i gorsze dni.Są różne upodobania, ale ja na przykład bardzo nie lubię "ciążowych ogrodniczek", mimo , że wiele kobiet je uwielbia. Jet różnica między "byciem w ciąży" a potoczną "cieżarówką". Zdecydowanie wolę to perwsze.Całą ciążę przechodziłam w sukienkach z India Shop, uważam, że świetnie nadają się do tego celu. Do końca pracowałam, remontowałam itd.Robiłam henne, malowałam paznokcie. Niewiele trzeba. Najwięcej chyba chęci.A kiedyś w pociągu usłyszałam od przystojnego chłopaka: Zazdroszczę Pani mężowi (ciąża chyba więc może być piękna, co ;-).Pozdrawiam Was wszystkie. Jestem jednak za dbaniem o siebie, a jak ktoś ma ły dzień ,to może lepiej zrobić sobie dzień szlafrokowy i w ogólne nie wychodzić?Bo mnie właśnie wyjście z domu moblizuje najbardziej (dlatego między innymi jestem przeciwna telepacy ;-) (sic!).
      • Gość: piesek Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 11:17
        Witam, chcialam sie tylko podzielic swoimi wrazeniami ze szkoly rodzenia, w ktorej bylam wczoraj pierwszy raz. To jest szkola bezplatna w ramach Maz. Kasy Chorych (tylko 9 godzin). zauwazyla, a wrecz zaskoczylo mnie, ze naprawde wiekszosc dziwczyn byla raczej szczupla - oczywiscie brzuszki i piersi sa wydatne, ale nie bylo jakichs "monstrow" stukilowych ;-). I wszystkie dziwczyny byly naprawde ladnie i schludnie ubrane. Co do legginsow, w nich tez mozna wygladac super - ja mam takie za kolano (tzw. korsarki), do tego zakladam ladna ciazowa bluzke koszulowa dobrana kolorystycznie - i wyglada to naprawde fajnie.... No i trudno przyjsc do szkoly rodzenia na cwiczenia w eleganckiej sukience....agnieszka31
        • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 12:47
          Agnieszka31 napisała/ł:> To jest szkola bezplatna w ramach Maz. Kasy Chorych (tylko 9 godzin). zauwazyla, a wrecz zaskoczylo mnie, ze naprawde wiekszosc dziwczyn byla raczej szczupla - oczywiscie brzuszki i piersi sa wydatne, ale nie bylo jakichs "monstrow" stukilowych ;-). Wiesz Agnieszko, ja rozumiem, ze to byl oczywiscie zart, ale jakos wydal mi sie malo smieszny. Powiedz mi, kochana moja, dlaczego jestes taka szybko do oceniania ludzi po pozorach?Wiesz, pisze te dlatego, ze poczulam sie do zywego dotknieta Twoim postem. Dziewczyno, daj zyc innym, nie uzywaj, nawet w zartach takich glupich sformulowan.Widzisz, jechanie na stereotypach to jedna z najglupszych rzeczy, jakie moze zrobic myslaca kobieta. Naprawde. Nie chcialabym chyba sie z Toba przyjaznic, wiesz?Czuje niesmak. Ogromny.YennaM, wyjatkowo zdrowa psychicznie, 107 kilowa ciezarowka, podobno myslaca i wartosciowa.
          • Gość: Gosia26 Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 13:25
            Daj yen, poglaszcze...nie boli juz?Daje slowo jak przeczytalam ten post Agnieszki, pomyslalam o tobie i ze bedzie ci przykro.I prawde mowiac mialam nadzieje ze nie przeczytasz.... :(
            • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 13:33
              Wiesz Gosiu, ja sie tylko zirytowalam :) Bo wkurzona jestem niebezpieczna ;)Swoja droga draznia mnie takie poglady w ustach kobiet. Mam wrazenie, ze sa co najmniej irracjonalne, o ile nie sa przejawem zwyklej glupoty.W koncu kiedys kazda z nas albo przytyje, albo sie zestarzeje... A to generalizowanie jakos nam oswojenie tej calej fizjologii utrudni niemozliwe...Heh...YM, 107 kg (z ktorych jest ... dumna... tak, tak - grunt to siebie polubic takim, jakim sie jest :) )
          • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare... do Yenny IP: *.* 27.06.02, 20:44
            Moze i poczulas sie urazona postem Agnieszki, a ja z kolei poczulam sie urazona twoimi postami (tym i nastepnym). Najwyrazniej nie tolerujesz innych pogladow niz twoje wlasne. A tak na marginesie, wedlug mnie ty po prostu czujesz sie nieatrakcyjna i szukasz dla tego wytlumaczenia, a ciaza idealnie pasuje, nie? Mozna sie obzerac "bo dzidzius ma ochote", mozna odpuscic sobie nieco dbanie o wyglad bo przeciez stereotyp, (z ktorymi podobno walczysz) i tak glosi, ze kobieta w ciazy i tak jest nieladna, wiec co tam!I nie podoba mi sie przypisywanie obcym osobom glupoty (jak to zrobilas w tym poscie i w nastepnym). Nie wydaje mi sie bys byla madrzejsza niz osoby ktore maja inne zdanie niz ty, co najwyzej mniej tolerancyjna.
            • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... do Yenny IP: *.* 27.06.02, 21:07
              pani_owieczka napisała/ł:> Moze czesc z Was sie zdenerwuje, a moze zgodzi sie ze mna, ale czy kobieta w ciazy faktycznie musi byc rozlazlą masą ciala (TUTAJ POCZULAM SIE NIEWYRAZNIE - YM) w rozciągnietym podkoszulku, z tlustymi przylizanymi wlosami? i tym wyrazem twarzy! inny cytat> A tak na marginesie, wedlug mnie ty po prostu czujesz sie nieatrakcyjna i szukasz dla tego wytlumaczenia, a ciaza idealnie pasuje, nie? Mozna sie obzerac "bo dzidzius ma ochote", mozna odpuscic sobie nieco dbanie o wyglad bo przeciez stereotyp, (z ktorymi podobno walczysz) i tak glosi, ze kobieta w ciazy i tak jest nieladna, wiec co tam!> pani_owieczko, poczekamy, zobaczymy. Dojdziesz do 9 miesiaca, urodzisz dziecko... Bedziesz wstawac co godzine, moze co trzy do malucha przez dwa-trzy lata... Zobaczymy...Nie pisze o obzeraniu sie. Pisze o glupocie niektorych kobiet i o ich nietolerancji. Post nie byl skierowany do Ciebie, ale uderz w stol.Nie bede pisala gdzie sie ubieram, czym sie perfumuje, jaka nosze bielizne i te de bo nie chodzi tutaj o jakies chore licytacje. Nie rozmawiamy o tym. Caly czas mowie, ze kobieta w ciazy ma prawo nie wygladac koncertowo. Ma prawo czuc sie zmeczona. Po prostu ma prawo. Tyle, ze dla mnie "nie wygladam dzis jak laleczka" oznacza: jestem zmeczona, bo dzis w nocy kilka razy wstawalam do mojego malego dziecka, nie mialm czasu sie ubrac, dlatego chodze dzis w jedwabnej koszuli nocnej po domu, nogi mi puchna, bo goraco... Wiesz, mysle, ze kiedys to zrozumiesz. I wiesz co? Ja nikogo nie potepiam za jego styl ubierania sie. Kazdy ubiera sie tak, jak mu pasuje.Widzisz, ja nie musze udowadniac sobie kazdego dnia, ze jestem Barbie mojego Kena. Moj Ken jest dojrzalym mezczyzna i kocha mnie za to, kim jestem. A nie za pudelko.Czy sie czuje atrakcyjna? Ciagle, kochana moja. Wiesz, po 10 latach mazlenstwa rzadko zdarza sie, zeby facet wydzwanial co godzine po to, zeby powiedziec, ze kocha. A jednak... Moj wydzwania. Pomimo tego, ze sie zle czuje, ze nie moge chodzic, bo mam rozwarcie na palec i mnie wszystko boli, bo mi wody niedawno ciekly w ciazy.On rozumie, ze moge nie znalezc czasu na umycie wlosow, bo ktos caly dzien musial nosic malego na rekach (pal licho, ze ciagle to rozwarcie pobolewa i te de). Mam nadzieje, ze kiedys zrozumiesz, o czym pisze. > I nie podoba mi sie przypisywanie obcym osobom glupoty (jak to zrobilas w tym poscie i w nastepnym). Nie wydaje mi sie bys byla madrzejsza niz osoby ktore maja inne zdanie niz ty, co najwyzej mniej tolerancyjna.Widzisz, epitet "stukilowe monstrum" jest zenujacy. Naprawde. Stad moja reakcja. Zaden madry, kulturalny czlowiek by tego nigdy nie powiedzial. Wiecej na ten temat w poscie na emamie w watku "Chyba jestem feministka... Co za poglady".Przepraszam, ale tym razem (wiem, ze to niegrzeczne) nie bede dalej tlumaczyc. Chyba i tak nie zrozumialas, o co mi chodzi...PozdrawiamYennaM
          • Gość: piesek Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:12
            YennaM napisała/> Wiesz Agnieszko, ja rozumiem, ze to byl oczywiscie zart, ale jakos wydal mi sie malo smieszny.Przepraszam, ze Cie urazilam. Uwierz mi, ze nie bylo to moim celem, po prostu nie przemyslalam do konca swojej wypowiedzi. >Dziewczyno, daj zyc innym, nie uzywaj, nawet w zartach takich glupich sformulowan.Postaram sie lepiej uwazac na to co wypisuje, czy mowie. Powinna tu zadzialac zasada "nie rob (i nie mow) drugiemu, co tobie niemile". Zagalopowalam sie jednak.... Oczywiscie sama tez nie chce byc nazywana monstrum, czy to ze wzgledu na moja tusze, czy, powiedzmy, duzy nos. Jeszcze raz Cie bardzo przepraszam.Agnieszka31
    • Gość: Fuga Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 16:14
      Droga Owieczko,Wydaje mi się, że wygląd w ciąży jest sprawą o której sie nie dyskutuje. To znaczy, jesli dziewczyna dba o siebie i jest ładna i uśmiechnięta to chwała jej za to - a jesli nie - to NIKT NIE MA PRAWA TEGO OCENIAĆ - bo ona nosi pod sercem małego człowieczka i ten mały człowieczek jest w tym momencie całym sensem jej zycia - jeśli nie ma ochoty o siebie dbać, niech nie dba - okurat w ciąży ma do tego święte prawo.Słowem chciałabym powiedzieć, że aż mnie rzuca jak słucham jakiś idiotów z forum GW którzy mówią, że kobieta w ciąży jest nieestetyczna - a ciekawe, że sami siedzieli w takiej niestetycznej kobiecie i jakoś im to nie przeszkadzało ;)JA w ciąży czułam się FATALNIE i mimo, że jak jechałam rodzić ważyłam 66 kilo przy 172 wydawało mi się, ze jestem potworem, byłam spuchnięta i przerażona jak to będzie.Aha - Owieczko, załączam Ci na forum zobaczcie moje zdjęcie w 8 miesiącu - jak masz ochotę to do mnie napisz, jeśli jestem wystarczająco zadbana, pogodna i zachęcająca ;)PozdrawiamGosia - Fuga
      • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 27.06.02, 18:20
        Oj, Fuga, pojde tak i zovacze, czy aby komocluch nie jestes ;)YennaMPS: Fugunia, jestes wielka. Ryczalam ze smiechu, kiedy czytalam Twoj post :)
      • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 27.06.02, 21:02
        Gosia napisała/ł:> Wydaje mi się, że wygląd w ciąży jest sprawą o której sie nie dyskutuje. To znaczy, jesli dziewczyna dba o siebie i jest ładna i uśmiechnięta to chwała jej za to - a jesli nie - to NIKT NIE MA PRAWA TEGO OCENIAĆ - bo ona nosi pod sercem małego człowieczka i ten mały człowieczek jest w tym momencie całym sensem jej zycia - jeśli nie ma ochoty o siebie dbać, niech nie dba - okurat w ciąży ma do tego święte prawo.A dlaczego sie nie dyskutuje? Moim zdaniem kobieta w ciazy nie zyskuje (przez sam fakt bycia w ciazy) anielskich skrzydel. Nadal obowiazuja ja te same prawa fizyki co przed ciaza, prawda? Owszem zgodze sie ze ciaza to wyjatkowo piekny stan, i moze wlasnie dlatego zewnetrzny wyglad ma dla mnie znaczenie, bo w pewien sposob odbija to wewnetrzne piekno tworzacego sie zycia. A jesli kobiecie wszystko jedno jak wyglada, a raczej normalne dla niej jest to, ze w ciazy wyglada sie brzydko bo ma sie do tego prawo, to cos tu jest nie tak. To tak jakby zapakowac komus najpiekniejszy nawet prezent w gazete. > Słowem chciałabym powiedzieć, że aż mnie rzuca jak słucham jakiś idiotów z forum GW którzy mówią, że kobieta w ciąży jest nieestetyczna - a ciekawe, że sami siedzieli w takiej niestetycznej kobiecie i jakoś im to nie przeszkadzało ;)Z tym sie akurat zgodze, bzdura totalna, ale przyznac tez musze, ze niektore kobiety same "pracuja" na taki wizerunek wszystkich ciezarowek. "Nieestetyczny" wydaje mi sie jednak okresleniem bardzo nie na miejscu.> Aha - Owieczko, załączam Ci na forum zobaczcie moje zdjęcie w 8 miesiącu - jak masz ochotę to do mnie napisz, jeśli jestem wystarczająco zadbana, pogodna i zachęcająca ;)Zdjecia jakos nie moge znalezc, ale jak widzisz pisze i nie ma to nic wspolnego z tym jak wygladasz.Pozdrawiam i podejrzewam, ze do nastepnego postu, bo pewnie znow sie ktos zbulwersuje :) :) :)
        • Gość: 1402 Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 27.06.02, 21:50
          Cześć Drogie Dyskutantki!Po przeczytaniu wszystkich postów postanowiłam jednak do dyskusji nie dołączać. Powiedzcie mi tylko gdzie się ubieracie (chodzi mi np. o sklepy) i w co, aby wyglądać apetycznie. Jestem w 26 tyg. i to dla mnie nie jest sprawą taką łatwiutką. W mieście, w którym mieszkam nie ma sklepu z odzieżą ciążową. Jeśli wybiorę się na zakupy do Łodzi- jeden sklep, ceny wysokie, asortyment nie zachwyca (dużo rzeczy z poliestru, niemodne tkaniny). Wychodzi na to, że muszę kupować to co jest, a nie to w czym chciałabym chodzić. Poradźcie. Chętnie przejadę się do W-wy w poszukiwaniu czegoś fajniutkiego, tylko dajcie mi namiary.
          • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 27.06.02, 22:06
            Ja nie kupuje rzeczy w sklepach z odzieza dla ciezarnych. Obiecalam sobie na poczatku tej ciazy, ze w zadne ciuchy typowo ciazowe nawet nie bede wlazic.Jesli nie chcesz wydac masy kasy - moze pochodz po bazarach. CZasem mozna tam kupic fajne, eleganckie rzeczy na wiekszy rozmiar. No i wyjdzie taniej, niz ubieranie sie w sklepach z ubraniami ciazowymi (niedawno weszlam do wroclawskiego Mama i ja i padlam z wrazenia - ceny ciagle nieporownywalnie wysokie, ale to prawie monopolista we Wrocku). W Wawie na stadionie chyba mozna cos fajnego znalezc. Ale trzeba poszukac :)No, ja poki co chodze w spodenkach na kancik i marynareczkach. Ew. w sukienkach i marynareczce do tego. I z tego, co widze, pochodze do konca.Mi sie udalo kupic garnitur (o wiele przyzwoitszy gatunkowo, niz ten z markowego sklepu - daltego ostatnio nie chodze w tym markowym) za 100 zl.Gorzej z biustonoszami, bo na mnie akurat tylko drogie rzeczy wchodza w gre, a i tutaj rozmiarowka sie konczy powoli ;) Tyle dobrego, ze taka droga bielizna po dwoch latach wyglada jak nowa (przetestowalam). Ale wydatek jest - fakt.
            • Gość: Adzia Re: Ciaza za kare...do Yenny i nie tylko IP: *.* 28.06.02, 08:05
              No miałam się nie wtrącać, ale coś mnie ruszyło - Yen, gdzieś Ty kobieto znalazła garnitur za stówę??????? ;-) U nad nawet na bazarze na Dołowej nie kupisz tak tanio...A co do tematu - mnie się ten temat wydaje w ogóle tematem zastępczym, takim sezonowo - ogórkowym ;-) - bo w życiu nie uwierzę, że liczba zaniedbanych kobiet w ciąży jest tak wysoka, że stanowi problem społeczny ;-) Wiecie, dziewczyny, ja w ciąży niespecjalnie przytyłam, ale za to porządnie spuchłam i naprawdę nie wyglądałam zbyt ciekawie, w dodatku przyplątały mi się problemy z cerą...ciekawe ile osób pomyślało sobie o mnie "grubas" albo "pryszczata"...;-) - pomino, że również unikałam ciuchów ciążowych (aha, prawda, że ciąża wyzwala konfekcyjną kreatywność? ;-) )Trochę empatii, dziewczyny...Aha, jeszcze coś - moje drogie, nie wiem czy wiecie, ale kobieta w ciąży MA PRAWO się obżerać, podobnie jak kobieta nie w ciąży i jak mężczyzna, bo to jest wolny kraj. I to tylko jej sprawa - to ona zapłaci dodatkowymi kilogramami, i co najwyżej może sobie na siebie ponarzekać - albo może siebie zaakceptować, bo do diaska - kanon piękna z Cosmopolitan i forum Wyborczej wcale nie jest uniwersalny.No i wychodzi na to, że źródłem kompleksów kobiet są...inne kobiety :-( które chcą się dowartościować.Pozdrawiam Agnieszka
              • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare...do Yenny i nie tylko IP: *.* 28.06.02, 08:56
                Adzia, we Wrocku na Zielinskiego :) ale stargowalam troche ;)Na Swiebodzkim pewnie tez kupi sie takie rzeczy, skoro caliek przyzwoite normalne ubrania do rozmiaru 50 (informacja dla ciezarowek z Wrocka) mozna kupic w Arenie - ale w Arenie sie raczej nie starguje :)
          • Gość: piesek Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 28.06.02, 09:45
            asiak napisała/ł:\r> > Powiedzcie mi tylko gdzie się ubieracie (chodzi mi np. o sklepy) Chętnie przejadę się do W-wy w poszukiwaniu czegoś fajniutkiego, tylko dajcie mi namiary.\rW warszawie jest kilka sklepow ciazowych, jednak zaopatruja sie chyba w tej samej hurtowni, wiec zbyt duzych roznic w asortymencie nie ma.W Mothercare przy Marszalkowskiej jest troche fajnych rzeczy, ale bardzo drogo (ja tam kupilam tylko majtki).Jest sklep Maternity przy Mazowieckiej - duzy, przestronny, w miare wygodne przymierzalnie. Ale, paradoksalnie, nic tam dla siebie nie znalazlam. Jest sklep Agnes przy Al. Solidarnosci, gdzie znalazlam fajne spodnie z lejacego sie, cienkiego materialu w kolorze ecru (70zl, ale musialam dolozyc 26 za skrocenie u krawcowej) - nie ogrodniczki, w ktorych wygladam fatalnie (jestem niska). wada tego sklepu jest niezbyt mila obsluga, i ciasnota, rowniez w przymierzalniach.kupilam tez fajne legginsy (fuj, fuj) w sklepiku dla ciezarnych na bazarku przy ul. Czluchowsikiej (po przeciwnej stronie co Hala) - melanz bezowy (sa tez szare, grafitowe, czarne, granatowe), 3 dlugosci: sa dlugie, ktore lekko rozszerzaja sie od kolan, za kolana (korsarki) i przed kolana (kolarki). Sa to legginsy ciazowe, z miejscem na brzuch i regulowana guma w talii.Troche ciekawych rzeczy widzialam w sklepie Bella mama w dawnym DT Wola, np. spodnice typu "bojowki" sciagane u dolu...Ale najfajniejesze rzeczy widzialam w Poznaniu (Polna 40) - duzy wybor, ladne fasony i dobre tkaniny (np. lniane spodnie, sukienki, spodnice, bluzki). Ale jest tam dosc drogo...Ja osobiscie wole kupowac ubrania ciazowe, bo zwykle w duzych rozmiarach po prostu nie wystarczaja na dlugo, a kupowanie co miesiac nowych chyba mija sie z celem. Poza tym ciezko je dopasowac (gl. pisze o spodniach, bo czesto je nosze), bo jesli w talii sa dobre, to w biodrach i udach strasznie wisza, no i sa za dlugie).Ubolewam, ze jakos nie ma w sklepach zwyklych szortow z regulowana gumka - dominuja ogrodniczki, w ktorych wygladam fatalnie. Spodnice tez najczesciej maja fason "ogrodniczkowy". Rowniez za maly jest wybor sukienek z rekawami - te bez rekawow sa tak nisko wyciete pod pachami, ze nie da sie ich nosic bez bluzki, a ja w takim zestawie jakos nie czuje sie dobrze. Nie mam ciagle czasu wybrac sie na buszowanie po sklepach indyjckich - mysle, ze tam tez jest szansa na znalezienie jakiejs fajnej sukienki, szczegolnie na lato.agnieszka31
            • Gość: MartusiaBe Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 28.06.02, 14:18
              Ja również jeżeli chodzi o Warszawę polecam sklep w Al. Solidarności i na Mazowieckiej. W Mathercare nie polecam bo te rzeczy są kiepsko skrojone i szyte wyłącznie dla osób niskich - nawet w fajnych sukienkach wyglądam koszmarnie bo wszystkie szyte są na wzrost zdecydowanie poniżej 176. A i ciążowe ubrania są lepsze .Do 6 miesiąca ubierałam się na zasadzie - co miesiąc nowe ubrania, teraz mam już stały asortyment w którym ciążę dochodzę. Nie bardzo sobie wyobrażamy jakbym miała założyć np. normalną sukienkę czy spodnie. Zwlaszcza iż przytył mi tylko brzuch. Chyba wyglądałabym komicznie. W sklepie na Mazowieckiej kupiłam 2 bardzo fajne krótkie spódnice, rybaczki, sukienkę i całkiem przyzwoite jasne spodnie. A w sklepie w Al. Solidarności zakupiłam śliczną lnianą sukienkę. Fakt nie zawsze można coś dostać. A jeżeli chodzi o koszule to kupiłam parę do pracy z elastycznej tkaniny w KappAhi i jak dotąd do pracy w nich paraduję. Aczkolwiek wolałabym z miejscem na brzuch - ale widać producenci nie przewidzieli, iż kobiety w 8 miesiącu ciąży pracują :(. A te w sklepach ciążowych są rzeczywiście nie do przyjęcia. Ach jak mi dobrze jeszcze tylko parę tygodni i mam nadzieję że w szybkim tempie wrócę do swoich rozmiarów .... :)Pozdrawiam Was wszystkie i życzę udanych zakupów
        • Gość: piesek Re: Ciaza za kare...do Gosi IP: *.* 28.06.02, 09:03
          > Moim zdaniem kobieta w ciazy nie zyskuje (przez sam fakt bycia w ciazy) anielskich skrzydel. Racja!>A jesli kobiecie wszystko jedno jak wyglada, a raczej normalne dla niej jest to, ze w ciazy wyglada sie brzydko bo ma sie do tego prawo, to cos tu jest nie tak.masz tu troche racji, ale wiem, ze sa takie sytuacje (takie zmartwienia, zle samopoczucie), kiedy naprawde czlowiekowi jest wszystko jedno. Ja mialam taka sytuacje raz, akurat nie zwiazana z ciaza, kiedy moja mama ciezko chorowala, mnie bylo wszystko jedno jak wygladam, kiedy jechalam ja odwiedzic w szpitalu. natomiast jesli kobieta o siebie nie dba, bo jej sie nie chce, to - jej prawo, ale niech nie oczekuje zachwytow... Jednak ani ty ani ja nie wiemy, czy zaniedbanie wynika z lenistwa czy z rzeczywistej trudnej sytuacji. Agnieszka31
      • Gość: Gosia26 Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:30
        ... i pociagajac dalej to co napisala Gosia ;) jak ja wejde na wage i pokaze ona 66 kg to padne z wrazenia i kupie nowa wage bo stara sie popsula a potem sie zaczne martwic czy ja nie chora bo taka chudziutka ;)A pani owieczka napisla to co ja zauwazylam na watku na emamie. Jak nie daj boze taka gruba (nie bawmy sie w puszyste ;) ) sie LUBI i nie zamierza sie odchudzac, ale z drugiej strony nie pasuja jej epitety w stylu monster, bo akurat we wszystkich horrorach to kosciotrupy kroluja ;), to znaczy ze:a. ma kompleksyb. klamiejesli ktos w tym momencie obrazil sie za kosciotrupa to jak najbardziej ma racje! I ja za tego kosciotrupa przepraszam unizenie byl potrzebny...Droga pani owieczko, To jak kobieta wyglada w ciazy w ogromnej mierze zalezy od jej samopoczucia. jesli czuje sie atrakcyjna- to wyglada dobrze nawet w legginsach (moj ulubiony raczej stroj, bo wygodny). Jesli czuje sie opuchnieta i rozdeta to tak wlasnie wyglada.Ocenilas po wygladzie panie ze szkoly rodzenia. Nie przyszly do pracy tylko do szkoly. nie wiesz ile za tym wygladem siedzialo historii, wymiotow, rozwarc byc moze spuchnietych nog i rak itd. Moze byly zestresowane tym spotkaniem? Mnie sie henna na glowie w czasie ciazy nie trzyma a wlosy przetluszczaly sie tak ze musialam je codziennie myc a i tak wieczorem byly do niczego. Z checia zaszylabym sie na ten czas na bezludnej wyspie, niestety musialam codziennie konaktowac sie z bliznimi ;)Reasumujac- jesli dla kogos atrakcyjne sa osoby z BMI ponizej 23 ;) to ja mu wspolczuje ;) bo strasznie zaweza sobie grono znajomych.
    • Gość: Fuga Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 07:44
      Droga Owieczkoa propos zdjęcia to trzeba troche czasu zanim Aneta - Moderator umieści je na stronie - ja sama nie mogę tego zrobić, bo zdjęcia z mojego aparatu cyfrowego są za ciężkie, abym je sama mogła załączyćale zapraszam do obejrzenia mojej córeczki KArolinkipozdrawiamGosiaPS i przykro mi, że tak napadasz na Yenne z podejrzeniami iz czuje się nieatrakcyjnie - troszkę spokoju, i pobłażliwości, przyda się jak raz przy dziecku.
      • Gość: AnetaDr Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:43
        KochaniChciałam tylko wtrącić, że zdjęcia już są na "Zobaczcie". Nie ukrywam, że jak mi rano (jak Cię Gosiu zobaczyłam) szczęka opadła, tak jej do tej pory szukam pod biurkiem ;-).PozdrawiamAneta
        • Gość: Gosia26 Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:52
          Gosi mysle ze kto jak kto ale ty przeszlas kwalifikacje pani owieczki...yenna tez jest na forum Zobaczcie ;)Mnie kusi alenie mam skanera a chcialabym sie dowiedziec czy przypadkiem nie jestem zaniedbanym monsterem ;)
          • Gość: Aluc Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:57
            Fuga, mogę się z tobą zaprzyjaźnić? :lol: lasko jedna
        • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 08:52
          Aneta, mi szczena opadla z piatego pietra wprost do piwnicy. Musze po nia zjechac winda.. :)
      • Gość: piesek Re: Ciaza za kare...jeszcze pewne wytlumaczenie IP: *.* 28.06.02, 08:54
        Przepraszalam juz YenneM wyzej, ale powtorze jeszcze raz: Nie mam prawa nazywac kogos monstrum ze wzgledu na wyglad tej osoby. Na to nie ma usprawiedliwienia. Przepraszam!Ale chcialabym dodac jednak pewne wytlumaczenie mojego podejscia do tuszy. Po prostu, nie sadze, zeby osoby z nadwaga czy tusza, ktora nie jest spowodowana choroba, a jedynie jedzeniem zbyt duzej ilosci lub zbyt kalorycznego jedzenia, mialy prawo do jakiegos specjalnego traktowania. Podobnie nie bede sie uzalac nad osoba z rakiem krtani, ktory zostal ewidentnie wywolany paleniem 20 paczek papierosow dziennie. Byc moze swiadczy to o mojej nietolerancji, ale coz, akurat w tej kwestii takie mam poglady. sama nie jestem chuda, ale staram sie utrzymywac wage w normie (tej zalecanej przez lekarzy, a nie tej anorektycznej, lansowanej z uporem w mediach) i uwazam, ze jestem to winna nie tylko sobie, ale i mojemu dziecku. A w szerszym kontekscie zyska na tym rowniez cale spoleczenstwo - bo moze nie zachoruje na jedna z dolegliwosci indukowanych przez nadwage...a wiec nie mowie tu o wadze ciala jako takiej (bo uswiadomilam sobie, ze wysoka i postawna kobieta moze wazyc w ciazy i 115 kg,czy nawet wiecej, szczegolnie jesli jest to ciaza blizniacza), ale o tuszy, ktora jednak norma nie jest.Agnieszka31
        • Gość: Aluc Re: Ciaza za kare...jeszcze pewne wytlumaczenie IP: *.* 28.06.02, 09:07
          Aga, nikt nie mówi o specjalnym traktowaniu!Jeśli dobrze zrozumiałam Yennę, chodzi właśnie o zupełnie normalne traktowanie i niedyskryminowanie z powodu sadełka jeno :Dja nie będę się użalać nad panienką rozmiar 34, która utyła do 36 :lol: ani nad tą, która z 48 przeleciała do 52 :lol: ale nie będę również jednej określać mianem kościotrupa, a drugą zwalać do szufladki "monstra stukilowe" i przyjaźnić się w zależności od wyglądujak również dla przyjemności innych sama nie będę skracała sobie zbyt długiego nosa ani zmniejszała cycków :lol: choć to znacznie prostsze niż osiągnięcie modelowych 55 kilojak ktoś tu powiedział - wolny kraj, każdy może się obżerać lub głodzić na własną (nie)odpowiedzialność, w ciąży czy nie, chłopak czy dziewczyna. Tłuszcz z hormonów nie jest w niczym lepszy ani gorszy od tłuszczu z czekolady i schabowego z kapustą. Ani od braku tłuszczu - z jakiegokolwiek powodu.
          • Gość: monikap Re: Ciaza za kare...jeszcze pewne wytlumaczenie IP: *.* 28.06.02, 10:13
            A ja mialam 106 w rok po ciąży a teraz mam 90.I wiecie jakos nie czulam ani nie czuje sie stukilowym monstrem (mimo nadal 30 kg nadwagi)choc sie nie lubie z tą wagą :)i zmieniam to powoli :)Rozmowa jest sorki z gruntu debilna.Nie dogada sie osoba - jeszcze raz przepraszam - przewrazliwiona na punkcie swojego wyglądu z osobą, która jest przewrazliwiona...troche mniej.LUDZIE DAJCIE ŻYĆ INNYM. Czy to naprawde ważne jak kto wyglada ? czy dzieki temu jest bardziej lub mniej wartościowszym człowiekiem ?Toz to rasizm.monikap
    • Gość: Basia_mama_Patryka Re: Ciaza za kare... IP: *.* 28.06.02, 11:15
      No cóż...Ja w ciąży przytyłam całe /tak CAŁE/ 34 kilo :) Nie miałam problemów hormonalnych, nie jadłam jak smok, a jednak... przy wchodzeniu na wagę w ósmym miesiącu, poprosiłam położną żeby nie zdradzała mi mojej masy ciała :lol: pomimo takiego "przybytku" nie czułam się zaniedbana, ani nie widziałam siebie jako monstrum ;) Przyznaję że miałam lepsze i gorsze dni, czasami fruwałam jak sikorka, następnego dnia czułam się jak słonica. Lecz NIGDY /podkreślam to nigdy/ nie usłyszałam od nikogo że wyglądam źle, koszmarnie, monstualnie, ani żadnego innego z epitetów ;) Być może dlatego że chodziłam z brzuszkiem i głową podniesionymi do góry :)Czego i Wam obecnym i przyszłym ciężarówkom życzęPozdrawiam cieplutko i trochę deszczowoBasia
    • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare...Koncze te wywody IP: *.* 28.06.02, 13:39
      Ja nie zamierzam juz wiecej bic piany na ten temat, szczegolnie, gdy moje wyjasnienia przynosza wrecz odwrotny skutek od zamierzonego.Pozdrawiam wszystkie panie :)
      • Gość: heniu Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 28.06.02, 14:34
        Tak sobie po cichutku sledze te damskie potyczki :) i smiac mi sie chce :) bo wyglada to mniej wiecej tak: Kurtyna w gore!Wielki targ na ktorym stoja rozne stragany, a na nich nasze bohaterki:Owca (o dosc infantylnym nicku), Dzena-PyskataFuga, Miss Mama 2002,Agusia Babo-bojna i kilka matek rozancowych tworzacych grupe wsparcia. I tak oto zaczyna sie przekrzykiwanie.Owieczka meczy: "Jaka ja sliczna, zadbana, wyczesana"Dzena-Pyskata "A ja wielotonowa, dumna ze swych gabarytow i do tego w odroznieniu od wszystkich pozostalych jaka MONDRA!!!"Fuga, Miss Mama: "Juz ja wam pokaze jaka jestem sliczna!" no i pokazuje :)Agusia Babo-bojna: "Przepraszam, czy moglabym cos wyjasnic?" (po pierwszej wpadce nie przestaje przepraszac zamieszczajac kolejne wyjasnienia)Grupa wsparcia (chorem): "Grube jest piekne!" "I chude tez jest piekne!" "I Glupie tez jest piekne!" "I madre!" "Wszystko jest piekne!" "Bo jest w ciazy i ma prawo!" "Wiec moze byc brzydkie jak chce!"Owca:"No nie o to mi chodzi!"Dzena-Pyskata: "A moj maz to mnie kocha"Fuga:"Tak jest, i dobrze wygladasz! " (jak na swoje sto-pare kilo)Agusia Babo-bojna: "Ale jednak grube od cukru jest brzydkie"Grupa wsparcia:"Zmienmy temat, co? Na jakim bazarze sie ubieracie? "Owca: "Nie chce mi sie z wami gadac"Dzena-pyskata: "I dobrze! bo to ja wiem wszystko najlepiej!"Publicznosc: (wymiotuje) Kurtyna w dol!!!A prawda jest taka ze jak was widza tak was pisza, wiec pani owieczka powiedziala tylko to co reszta mysli.Gruby czy chudy, nie wazne, gdy nie lubi swojego wygladu, to od razu sie napuszy i rusza do ataku, bo ktos go smial obrazic!!! A do tego "dorobi" sobie filozofie: "Jestem gruby/chudy/niezadbany/mam tluste wlosy bo tak mi sie podoba/bo mam do tego prawo/ bo zle sie czuje" itp, itd.Moze tez zakrywac swoje kompleksy pod pelerynka innych zalet "Patrzcie jaka madra jestem!!! i to wam powinno wystarczyc, a jak nie to sie wypchajcie!"Moze tez po prostu zakonczyc kwitujac opinie innych osob krotkim : "co wam bede tlumaczyc i tak nie zrozumiecie!(za glupi jestescie)"I na zakonczenie, moze niektore z was maja mezow, ktorym totalnie wisi jak wygladaja ich zony. Moze pogodzili sie z tym, ze akurat ich zona nalezy do tych ktore dbaja o siebie tylko na etapie polowania na goscia, a po slubie... a w ciazy, no to juz w ogole...ale powiem wam, ze obserwujac zwiazki moich znajomych, przyjaciol i rodziny, dochodze do wniosku, ze dosc szybko zaczynaja im oczy uciekac na boki (choc nadal wiernie trwaja przy swoich polowicach) i jest tak jak w tym dowcipie o malzenstwie, ktore mozna porownac do wyjscia do restauracji, czlowiek patrzy w karte, zamawia cos smakowitego, a potem patrzy co maja inni i zaluje, ze tego nie wzial.Pozdrawiam, i ciekawy jestem jaka wywola to burze :)
        • Gość: Adzia Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 28.06.02, 14:54
          Jako matka różańcowa z grupy wsparcia ;-) która ma akurat fajnie bo jej natura dała niezłą przemianę materii, zastanawiam się, czy Heniu też tak ma, a może jakby był kobietą i tak nie miał, i w ciążę czasem zaszedł, i parę słówek miłych usłyszał, to by zrozumiał o czym tu mowa ;-)
        • Gość: YennaM Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 28.06.02, 15:10
          heh, heniu.Oczywiscie usmialam sie.Ale wiesz, to, czy cos nam sie podoba to kwestia gustu po prostu.Bo widzisz, ja na przyklad taka zoboczona jestem, ze mnie rajcuja grubi faceci.I co? Po prostu - kazdy ma, co lubi.Dla mnie grube jest piekne. Dla innego rude, niskie i te de...Nie rozumiem wywodow na temat twoich kolegow, co to maja jakies tam zony... Co ma piernik do wiatraka? rozmawialismy na temat samopoczucia baby w ciazy i jego wplywu na jej prezencje.A co to qrna? W konkursie miss Polonia startujemy? Wiesz, odbieranie kobiety przez pryzmat opakowania jest nieco... dziwne. Z samym opakowaniem na dluzsza mete sie nie da zyc (dziala w dwie strony).A jak kobieta raka miec bedzie i jej piers odejma to co? Dla takiego pustaka (oj, sorry, ale MONDRA DZENNA nie potrafila sie oprzec i ciagle jest cyniczna) co to kobiete przez pryzmat pudelka ocenia, szkoda czasu, moj drogi. Piers odejma - towar niepelnowartosciowy - won.Z reszta - Wy, mezczyzni, tez sie starzejecie, tyjecie, macie problemy ze wzwodem, prostata i paroma innymi sprawami.I jakos nie widze dyskryminacji z tego powodu. A kobiecie nie wypada...Nie wiem, czy grube jest piekne, ale na pewno nie jest gorsze. Tak jak gorszy nie jest facet z malym, no wiesz, co nie, heniu? ;) Albo taki, co to zarobic na rodzine nie potrafi ;) Albo...Stereotypy moj drogi...Nic wiecej. hehe ;)Wszystko to kwestia gustu, czasem smaku. Ale przede wszystkim klasy.
        • Gość: Aluc Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 28.06.02, 16:41
          ja, matka z grupy wsparcia, dość prosto jestem skonstruowana, więc nie wiem, czy dobrze cię heniu zrozumiałamotóż podsumowaniem tego wątku jest postawienie tezy, że "przyczyną zeza rozbieżnego (tzw. uciekanie oczu na boki)u mężczyzn jest zaniedbanie estetyczne ich żon, przy czym zez ten nie ma wpływu na wierność małżeńską, zaś czynnikiem ryzyka jest przebywanie w restauracjach"tylko jednego nie chwytam - jak on patrzy w ten jadłospis, to już mu oczy uciekają na boki czy jeszcze nie?he he he :lol: głuchy telefon, czy co :lol: :lol:
        • Gość: cobraverde Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) - do henia IP: *.* 28.06.02, 17:23
          Wiesz co heniu-podwórkowy psychologu? Właśnie przypomniałeś mi reklamę, w której mądry mężczyzna uświadamia głupiej kobiecie jakiego proszku ma używać, żeby koszule jej męża były śnieżnobiałe.Pozwól, że ci coś heniu powiem: nie masz zielonego pojęcia o ciąży, porodzie, tyciu w ciąży, opuchliźnie w ciąży, głodzie w ciąży, rzyganiu w ciąży i wielu innych rzadkich fizjologicznych przyjemnościach, których ci Bóg poskąpił (wiedział co robi - gdyby to faceci chodzili w ciąży i rodzili, gatunek ludzki od wieków by nie istniał). Błagam cię więc śliczny i mądry heniu, zamiast podniecać się burzą, którą masz nadzieje wzniecić, poczytaj sobie po cichutku, to może się czegoś nauczysz. A jeśli siedzenie cicho, gdy nie masz nic mądrego do powiedzenia cię nudzi, to przenieś się na jakiś ciekawy erotyczny czacik - tam na pewno są same gorące, superzgrabne i zadbane panienki, wśród których może wywołasz burzę emocji.zuza i 31 tyg. Jaś (pewnie już też "najmądrzejszy na świecie", a swoją drogą jak faceci to łapią? z powietrza?)
        • Gość: Basia_mama_Patryka Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka -do Henia IP: *.* 29.06.02, 09:33
          Nie wywoła to żadnej burzy, ponieważ forum "Ciąża i poród" służy ku temu, aby wszystkie ciężarne mamy /podkreślam jeszcze raz - WSZYSTKIE/ mogły dzielić się swoimi wątpliwościami, rozterkami i kłopotami, których /uwierz mi Heniu/ w ciąży jest caaaałe mnóstwo. Więc dalszą dyskusję uważam za zbyteczną.PozdrawiamBasiaModerator forum "Ciąża i poród"
        • Gość: Gosia26 Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 29.06.02, 13:29
          heniu ( o dosc infantylnym nicku)"przyjmuj z radoscia co ci lata dogadzaja z wdziekiem wyrzekajac sie spraw mlodosci"To Dezyderata. I bardzo adekwatne slowa do tej dyskusji. Nie znaczy to ze kobieta PO ciazy jest juz stara baba. Ale z pewnoscia nie stajemy sie mlodsze. A w ciazy nie stajemy sie bardziej sprawne. I uwazam ze jest w zyciu kazdego czlowieka pora na dbanie o siebie wieksze i jest i taka pora gdy powinien moc sobie to dbanie odpuscic nie narazajac sie na stres niwymowny ze sie zaniedbal. Cwaniaczek jestes,bo jak tobie brzuszek urosnie, to kazdy powie ze sateczny mezczyzna. A nie ze fleja. A kobieta w ciazy? spuchnie taka nie daj Boze.. zmeczona? A czym? Przeciez ciaza to taki piekny i optymistyczny stan...No wlasnie nie dla wszystkich piekny i optymistyczny. Bo ciaza nie jest celen tylko srodkiem do posiadania dziecka i kazdy ten stan przezywa inaczej. Niektorzy fruwaja przez 9 miesiecy pod sufitem. inni maja okresy radosci przerywane deprasjami.jeszczeinni maja ciagla depresje. Wazne jest jedno- zeby przygotowac sie na przyjscie dziecka. Jesli to wyjdzie i czlowiek uzysta jaka taka rownowage to dobrze. Jesli nie- nalezy sie zastanowic- a moze w ciazy to sie za bardzo skoncentrowalna sobie, swoich odczuciach i wygladzie zamiast na tym ze jest mama. I czy tego chce czy nie- jego zycie wykonalowlasnie wolte i juz nic nie bedzie tak samo. Co nie znaczy ze bedzie gorzej. inaczej. Ciekawiej. Na miejsce jednych radosci przyjda inne, wartosci wymienia sie miejscami.Kolegom oczy biegaja? Nie ma cudow- zadna zona z dwudziestoletnim stazem, chocby z cialem bylej bogini, zadbanym, nakremowanym i odessanim przy 16 z kolczykiem w idealnie plaskim,opalonym pepku, nogami do ziemi, malych cycuszkach, ktore nie wymagaja biustonosza itd wyglada wg mnie (no ja nie jestem facetem) alb jak zapasiona krowa, albo jak wyschla mumijka. obiektywnie i zewnetrznie. jesli cialo jest jej jedynym atutem rzecz jasna. Bo jesli ma inne przymioty to ma pewne szansze ;)A swoja droga nie wiem czy zwrocilyscie uwage. Kiedy przy pierwszych nockach mann zastaje ukochana w swojej koszuli to na ogol to takie urodze... a po porodzie- ona w jego koszuli??? TAKA ZANIEDBANA???? wpadamy w pulapki jakis glupich uwarunkowan.....yen... tam bez piersi... to zes z grubej rury pojechala.... przeciez taka zona po porodzie to juz pochwy nie ma takiej ciasnej ;) tam na zlom ja..... cc mogla zrobic jakby henia lub jego kolegow chciala zatrzymac...
        • Gość: Andzja Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 29.06.02, 15:08
          Hej! Kłócicie się i licutejecie nie wiem o co! Jak ktoś chce ważyc 40 kg przy wzroście 175 - jego sprawa. Jak chce ważyć 150 przy wzroście 160 to też jego sprawa. A facetom uciekaja oczy na boki nawet jak ich żona jest laską nieprzeciętnej urody - natura !!!!! :ouch:Kobitki tez wola popatrzeć na faceta co ma mięśnie nie tylko od browaru. ;)Sama wiem jak po ciąży zgubić te kilogramy. Nawet jak nie jesz, to i tak ciągle te sadełko wpędza w stres. I nikt nie powie mi, że "kochanego ciała nigdy za wiele" bo sama wiem jak te dodatkowe kilogramy ciążą. I nie tylko chodzi o opinię innych ludzi, ale o swoje własne samopoczucie.A forum jest przecież po to, żeby każdy mógł powiedzieć, to co mysli i czuje. Każdy może mieć odmienne zdanie, a Wy tylko gnoicie i gnoicie ... i gnoicie. Nie wiem czemu na tym forum jest tyle zawiści, złości i negatywnych wibracji.LUDZIE !!! Więcej luzu !!! Życie jet takie krótkie.Anka, co to już nie wie, czy śmiac sie tych waszych przekomarzań, czy martwić :what:
        • Gość: agnes Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 15:06
          Cześć.Wiesz heniu, jesteś wzruszający.Mój mąż cały ten czas, który Ty poświęciłeś czytaniu postów nt ciąży, poświęciłby na zgoła coś innego. Nie związanego z ciążą, ba! nie związanego z dziećmi. A Ty dzielnie przebrnąłeś przez babskie wynurzenia i na dodatek coś od siebie dorzuciłeś.Jestem pod wrażeniem.Pozdrawiam.jaga
          • Gość: heniu Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 19:37
            Jaga, dziekuje Ci bardzo :)Wbrew temu co sie niektorym zdaje, nie jestem nieczulym potworem, ktory tylko krytykowac potrafi :)ja tez co nieco wiem o ciazy. Moja zona spodziewa sie naszego 3 dziecka, a ze musi do konca juz lezec wiec drukowalem jej co ciekawsze posty, zeby sobie chociaz troche poczytala :) nieboze :)A swoja droga, ciekawe dlaczego Yenna poczula sie taka urazona, skoro i czuje sie i wyglada atrakcyjnie :) :) :) gdyby ktos za mna na ulicy zawolal : "eeee, lysy" to bym sie raczej nie odwrocil :)Pozdrawiam wszystkie piekne* ciezaroweczkihenryk* od autora: przymiotnik odnoszacy sie do tych ktore czuja sie piekne, bez wzgledu na standarty :)
            • Gość: YennaM Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 19:50
              heniu napisała/ł:> A swoja droga, ciekawe dlaczego Yenna poczula sie taka urazona, skoro i czuje sie i wyglada atrakcyjnie :) :) :) gdyby ktos za mna na ulicy zawolal : "eeee, lysy" to bym sie raczej nie odwrocil :)drogi henryku,poczulam sie urazona, bo mnie po prostu draznia sformulowania niekulturalne. A jesli jestem czytelnikiem - moge jako czytelnik czuc niesmak, ot co. Kompleksow u mnie niet, bo musi byc roznorodnosc na swiecie. Rownanie pod kreske byloby monotonne. No a poza tym de gustibus non disputandum est ;)Wiesz, poza tym wyrazajac sie w taki sposob o cudzej odmiennosci byc moze dziewczyny przyczynily sie do powstania (nasilenia) czyis kompleksow, moze anoreksji czy bulimii. Pamietaj, ze temat wygladu to temat chyba dosc delikatny (spotkalam naprawde piekne dziewczyny, ktore notorycznie sie odchudzaly z niczego).Troche luzu, dziewuchy. Tym bardziej, ze jak powiedzialam, wyglad w ciazy to sprawa zalezna od samopoczucia, czyli po prostu zdrowia, a z tym w ciazy czesto bywa kiepsko.YennaM
        • Gość: Zosia28 Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 19:36
          Brawo Heniek!Ja tez znam babiszony, ktore na widok zadbanej kobiety na ulicy gotowe sa posadzic ja o: a) posiadanie sakramencko bogatego chlopa,ewentualnie tatusia lub jakiegolwiek innego darczyncy (zrodlo sponsoringu pozostawiam kwestii wyobrazni, b)zajmowanie wysokiego stanowiska w firmie (a to tylko i wylacznie dzieki temu, ze bzykaly sie z szefem), c)chamskie wypaczenie stereotypu kobiecosci (nie maja dzieci w wieku lat dwudziestu paru i w ogole sa strasznie fuj, poniewaz zyja w konkubinatach, a to nie idzie w parze z nauka Ligii Polskich Rodzin, poza tym...co to za zwiazek, w grzechu... A i tak, wszyscy wiemy, ze piekne i zadbane kobiety sa glupie (nie mowie tu oczywiscie o pieknych blondynkach, bo te z zalozenia sa idiotkami i lepiej niech siedza cicho), a w ogole to na pewno anorektyczki i nimfomanki.Wiadomo zas, ze grube jest naturalne i sila rzeczy bierze gore nad jakims tam chudym. Jezeli w dodatku jest to grube "ciazowe" lub "pociazowe", nabiera wartosci po tysiackroc wiekszej, po pierwsze - uswieconej cierpieniem, bo tak trzeba, bo jak sie nie cierpi, to sie nie wie, ze sie urodzilo, po drugie - ukrytej pod malo rzucajacym sie w oczy uniformem - za duzy o kilka numerow T-shirt (najlepiej taki z bazaru, bo przeciez i tak sie zniszczy)plus legginsy. Makijaz, rzecz jasna,nawet najbardziej delikatny, zniszczylby caly, tak skrupulatnie pielegnowany obraz Matki Polki. Maz jest glupi, to nie on rodzil, nic nie rozumie, a jego uwagi na temat wygladu zony sa co najmniej tak obrazoburcze, jak stwierdzenie, ze Cindy Crawford jest ladna (na pewno ma rozstepy i celulitis).Liga broni, Liga radzi itd...Smutna jest ta nasza malomiasteczkowosc.PozdrawiamZoska (tez mama i tez wymiotuje niczym ww. publicznosc).
          • Gość: pani_owieczka Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 19:44
            Zosia jestes GIGANTKA :) :) :)Wydrukowalam to sobie i powiesilam nad biurkiem :) :) :)ale sie usmialam!!!Ania
          • Gość: YennaM Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 19:59
            Zosiu28, wiesz generalnie sie z Toba zgadzam, ale ciagle twierdze, ze wyglad w ciazy to kwestia samopoczucia. Z reszta nie tylko w ciazy. Tyle ode mnie.A co do wagi - coz, to wolny kraj. Ale prawda jest rowniez i taka - jesli dobierasz sobie znajomych (nie pije tutaj do Ciebie, zeby bylo jasne, dygresja jest raczej abstrakcyjna) tylko wg kryterium wygladu, to niech mnie Bog broni przed takimi znajomymi :)A ze sie cos tam nie podoba ;) Rany boskie... nikt Ci sie nie kaze na taka gruba babe rzucac na srodku ulicy w celu zgwalcenia jej, na przyklad ;)Pozdrawiam serdecznieYM
          • Gość: heniu Oskar dla Zosi :) IP: *.* 01.07.02, 20:00
            Zosiu, a mi nie pozostaje nic innego jak chylic przed Toba czola :)Jednoglosnie i nieodwolalnie za ten post dostajesz ciazowego Oskara :) :) :)Lece pokazac zonie, jak zobaczy, to moze ze smiechu urodzi :)PozdrawiamHeniuPS, tylko teraz uwazaj, bo Yenna zla jest, jak sama napisala, niebezpieczna :) :) :)
            • Gość: YennaM Re: Oskar dla Zosi :) IP: *.* 01.07.02, 20:12
              heniu... bez przesady, czesciowo zgadzam sie z Zosia. Nie czytasz mnie uwaznie.
          • Gość: Berenika Re: Meskie trzy grosze czyli taka sobie bajeczka :) IP: *.* 01.07.02, 20:51
            Ja chyba tracę rozum. to pewnie przez to niedospanie...Jeżeli ktoś uważa, że kobiety, które w ciązy źle wyglądają, starają się ze wszystkich sił ten efekt osiągnąć, to żadne tłumaczenie nic tu nie pomoże.Pozostaje pozazdrościć poglądów. Życie niewątpliwie wydaje się prostsze.
    • Gość: E.T. Re: Ciaza za kare... IP: *.* 29.06.02, 16:34
      Od tlustych wlosow do zbednych kilogramow i polemiki z mezczyznami co akurat o ciazy wiedza najmniej - bardzo sie temat rozwinal, a nie wynikly z niego zadne nowe konkluzje. Jak swiat swiatem kobiety zachodzily w ciaze, czuly sie lepiej lub gorzej i tak samo wygladaly. Zgadzam sie ze nie zawsze nastroj i samopoczucie w tym blogoslawionym stanie pozwalaja na robienie sie na bostwo. Ale ostatnio watek chyba zszedl na kobiety w ogole a nie tylko ciezarne. No wiec ladna okladka nie znaczy ze ksiazka bedzie ciekawa (te najbardziej interesujace maja okladki zniszczone) i zechce sie do niej wracac. A gdy moj maz przebakuje o moim pojsciu na diete (bo przed slubem bylam niby taka szczupla) nawet teraz gdy jestem w ciazy (a w 6 m-cu przybylo mi tylko 3kg) to mowie ze teraz ma wiecej do kochania i to go zatyka! Grunt to dobrze sie czuc we wlasnej skorze, inni niech pilnuja siebie i wlasnego wygladu skoro to dla nich takie wazne. A poza tym jesli mezom tak bardzo zalezy na ponetnych zonach (w ciazy czy nie) to moze zafundowaliby im w prezencie dzien u kosmetyczki, fryzjera i pare nowych ubran :) zamiast ciagle narzekac?
    • Gość: Brenda Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 10:17
      Dodam swoje trzy grosze do tej dyskusji. Spotkałam się kiedyś ze stwierdzeniem ,żę kobiety dzielą się na takie które ciążę traktują fizjologicznie i na te traktujące ją emocjonalnie. I naprawdę nie ma sensu naskakiwać na siebie. Jeśli ktoś nie jest chory to dla otyłości nie ma żadnego wytłumaczenia (oczywiście ciąża jest wyjątkiem)i to potwierdzi każdy lekarz. Kiedy ja byłam w ciąży i w niebezpiecznym tempie przybywałam na wadze usłyszałam od lekarza, że mam się pilnować, bo fizjologia właśnie pozwala przytyć do 20kg. Wszystko co ponad to, jest niebezpieczne i trudne do zrzucenia. I tu się z nim zgadzam. Nie dopuszczam również zaniedbania w ciąży. Ale cały czas myślę o ciąży przebiegającej bezproblemowo. Ja przez 9 m-cy pracowałam, wstawałam o 6 rano, myłam przetłuszczony łeb i jazda 40 kilosów do roboty. O 17:30 - fajrant i tak od poniedziałku do piątku. Nikt, absolutnie nikt nie odczuł mojej ciąży. Nie robiłam z siebie sieroty i niw wyglądałam jak sierota. Ale (tu pewnie sypnie się na mnie grom) do głowy mi nie przyszło, żeby robić sobie codziennie full makijaż, a po porodzie nie wyobrażam sobie zajmowania się dzieckiem z paznokciami długimi na kilka centymetrów. I nie ma najmniejszego sensu zamieszczanie swoich zdjęć po to tylko żeby innym pokazać ...no właśnie, co? Niech każdy żyje tak jak chce i nie próbuje na siłę narzucać innym swoich racji.Chaos kompletny w tym poście ale już mnie naprawdę wkurzyło to licytowanie się: ja jestem gruba a ja szczupła i piękna.A ja jestem normalna. I taka mam nadzieję pozostać.Pozdrawiam, Brenda
      • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 14:07
        Brenda, jestes wielka! :)Dzieki za ten glos zdrowego rozsadku!Ania
        • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 14:46
          pani_owieczko, nikt nie kaze Ci sie zachwycac ;) Tylko trzymac pewien poziom w dyskusji. Kulturalni ludzie pewnych okreslen w stosunku do innych nie uzywaja. Bo popatrz, jakby poczula sie osoba szczupla, ktora by nazwac anorektyczną Barbie? Ja na jej miejscu bym sie obrazila... Albo zrobilo mi sie dziwnie...YM
          • Gość: pani_owieczka Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 19:53
            YennaM napisała/ł:> pani_owieczko, nikt nie kaze Ci sie zachwycac ;) Tylko trzymac pewien poziom w dyskusji. Kulturalni ludzie pewnych okreslen w stosunku do innych nie uzywaja. Bo popatrz, jakby poczula sie osoba szczupla, ktora by nazwac anorektyczną Barbie? Ja na jej miejscu bym sie obrazila... Albo zrobilo mi sie dziwnie...> > YMYenna, slonko, wlasnie o to mi chodzi :)ciagnac ten watek moznaby dopisac: a jak by sie poczula osoba madra, ktorej przypisuje sie glupote?A to akurat mozna w twoich postach znalezc, wiec badz tak mila i nie zarzucaj nikomu obnizania poziomu dyskusji, dobrze?Wbrew twojemu obrazowi wlasnej osoby, mozna odniesc calkiem inne wrazenie. A skoro domagasz sie poszanowania dla wlasnego zdania, wykaz troche tolerancji, o ktorej tyle piszesz, i nie odmawiaj innym prawa do zdania innego niz twoje.Anna
            • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 20:04
              pani owieczko, ja ciagle uwazam, ze wina za dyskryminacje plciowa nalezy przypisac w duzej czesci kobietom. I tutaj zachowanie kobiet uznam za glupie czy irracjonalne.Sluchaj, to chore, zeby kobieta nie mogla normalnie sie zestarzec, przytyc czy cos tak w podobnym stylu (dlaczego wlasnie nie piszecie o mezczyznach, ktorzy tyja, starzeja sie jako o obrzydliwych?).Chodzi mi o pielegnacje pewnego schematu.Bo z nim za cholere sie zgodzic nie moge.Mam nadzieje, ze kiedys porozmawiamy jeszcze jak matka z matka ;) Na innym forum i bardziej przyjaznie.I wylaze z tego watku, bo chyba dalsza dyskusja nie ma sensu.YM
      • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 14:30
        brenda, dokladnie o to chodzi.A czemu sie zirytowalam? Sorry, ze epitety pod adresem tych "wiekszych" z cyklu "rozlazka amsa ciala" - cytat z pani_owieczki - (pani_owieczko, jednak bredna pisze o czyms innym niz Ty), czy inne "monstery" ;) sa po prostu niekulturalne. To cos w rodzaju licytowania sie trzylatkow w piasklownicy, czyja mama jest jaka (twoja gruba, twoja szkielet) ;)I tylko o to chodzilo.A odsylanie do fotek chyba bylo tylko i wylacznie sposobem wysmiania wartosciowania obcych ludzi po wygladzie ;)Jak slusznie zauwazylas- wszystko jest kwestia samopoczucia i te de.PozdrawiamYM
      • Gość: agnes Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 15:15
        Witaj Brendo!Chyba o to właśnie chodzi, bardzo trafne uwagi w Twoim poście. Masz dużo zdrowego rozsądku. Pozdrawiam cieplutko.jaga
    • Gość: YennaM Re: Ciaza za kare... IP: *.* 01.07.02, 20:27
      i moze zamknijmy ten watek, bo dyskusja zeszla na to, czy lepiej byc szczesliwym, zdrowym, bogatym i pieknym, czy tez nieszczesliwym, chorym, biednym i brzydkim na dodatek ;)
    • Gość: yoko Re: Ciaza za kare- do Pani Owieczki bo w tamtym wątku nie dało już rady :( IP: *.* 03.07.02, 09:19
      Uffff tak właśnie myślałam, ale teraz po upewnieniu się kamień spadł mi z serca.:) :) :) I z tego co widzę całkiem niepotrzebna była ta dyskusja (nie zawsze miła), ale wydaje mi się że to dlatego że nie sprecyzowałaś co Cię najbardziej zasmuciło w widoku tamtych kobiet w ciąży (chodzi o to spotkanie). A z drugiej strony większość osób zrozumiało to w sposób zbyt prosty i dosłowny nie zastanawiając się o co Tobie tak naprawdę chodziło i niekt nie raczył nawet dowiedzieć się czy to chodzi o ten wygląd czy po prostu o samo zachowanie się tych kobiet.Pozdrawiam Wszystkie uśmiechnięte ciężarówki (i te co się dobrze czują i te co się czują źle).Aga mama Cezarka i 17-sto tyg. fasolki w brzuszku
    • Gość: kabat Re: Ciaza za kare... IP: *.* 05.07.02, 07:34
      No to wybrałaś kiepską szkołę. Ja chodziłam do Idei przy szitalu na Madalińskeigo w Warszwie i było bardzo fajnie. cCałe paty i czasami spotykamy się w marketach przy pólkach z pieluchami czy odżywkami i wymieniamy doświadczenia.Lidka i roczny Maciek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka