03.12.06, 09:06
jutro zaczynam 42 tc! ja już nie mogą...jeżdzę tylko na ktg i NIC! Nic się
nie dzieje! ja chcę już! Czy można w szpitalu poprosić o wywoływanie? bo nie
wiem czy ja jeszcze tydzień wytrzymam....

buuu...
Obserwuj wątek
    • intuicja77 Re: 42 tc ! 03.12.06, 09:15
      cierpliwości smile Ja też jeździłam na ktg i nic sie nie działo. Poniedziałek -
      nic,zero skurczy , wtorek-nic , w środę...w środę już nie dojechałam smile
      To się czasami szybko dzieje.
      No w końcu kiedyś musisz urodzić smile
    • koza_w_rajtuzach Re: 42 tc ! 03.12.06, 11:10
      To teraz jak pojedziesz do szpitala to chyba już Ciebie nie wypuszczą. Na tym
      etapie ciąża jest już niebezpieczna dla dziecka, powinni Cię zatrzymać w
      szpitalu i wywoływać poród, powinni też koniecznie zrobić badanie wód płodowych.
    • laur18 Re: 42 tc ! 03.12.06, 11:11
      Mi lekarz powiedział że powinnam się cieszyć że nie ma powodu aby wywoływać,zaczynam 42tc. Dziś całą noc nie spalan mam nieregularne skurcze bardzo bolesne'dziś rano na papierze toal. Było trochę brązowej mazi. A lekarz oznak porodu nie widzi. Kazał mi we wtorek na kontrol. Niewiem tylko co to za maź i czy jechać do szpitala.
      • tess74 Re: 42 tc ! 03.12.06, 11:24
        Wywoływanie porodu to w Polsce norma, natomiast w Holandii kobiety przychodzą
        na kontrolę i daje im sie czas- dziecko rodzi się, kiedy uzna za stosowne (np.
        w 43 tyg.) pod warunkiem oczywiście, że w badaniu usg i ktg wszystko jest w
        porządku, tamtejsi lekarze twierdzą że w ten sposób mają mniej powikłań niż
        mieli wywołując porody. Sama jestem już tydzień po terminie i właśnie
        wywoływanie przeraża mnie najbardziej- podanie oksytocyny powoduje
        nienaturalnie silne skurcze, które nie dość że bardzo bolesne, to jeszcze mogą
        być niebezpieczne- mój pierwszy poród skończył sie cesarskim właśnie po podaniu
        oxy... Tak czy inaczej zdaję sobie sprawę, że jeśli do 8 grudnia nie urodzę to
        mnie to nie ominie. W końcu komuś muszę ufać i skoro mój lekarz uważa to za
        słuszne, to nie chcę ryzykować, że tzw. przenoszeniem ciąży spowoduję jakieś
        inne komplikacje. Wszystkiego dobrego i cierpliwości życzę.
        • pati.kowalska1 Re: 42 tc ! 03.12.06, 11:40
          ta maź to może być czop śluzowy...normalnie powinien być podbarwiony krwią ale
          skoro to już 42 tc to może ma prawo być brązowy? może zadzwoń do swojego gina i
          spytaj.
    • stodwaprocent Re: 42 tc ! 03.12.06, 11:45
      czesc, ja mam dzien po terminie sad
      ale Tobie sie dziwie, ze nie lezysz w szpitalu juz!!!
      2 tyg po terminie to bym juz na leb dostala...chybasmile
      podobno 10dni po sami kaza pacjentkom stawic sie do szpitala na wywolanie?!!!
      powodzenia...
    • majka1979 Re: 42 tc ! 03.12.06, 12:34
      Caroleck, ja mam termin na 5.12 i juz dostaje w glowe. Sprzatam posprzatane,
      prasuje poprasowane, nic nie dziala. Tez mam dosc, nawet sexik z mezem niczego
      nie przyspieszyl sad( Jakbym miala tak jak Ty jeszcze chodzic 2 tyg, to chyba
      bym w glowe dostala i to porzadnie!! Ale nic nie wiadomo.
      Sluchaj, a myslals o znieczuleniu zewnatrzoponowym?? Moze w takim przypadku
      podanie oxy na wywolanie skurczow tak nie boli.. Nie wiem bo to moja 1 ciaza.
      Ja na Twoim miejscu zadzwonilabym do lekarza i powiedziala ze chce przyspieszyc
      porod, albo nawet spakowana pojechalabym do szpitala i tam uparla sie i zostala.
      • delfina77 Re: 42 tc ! 03.12.06, 19:47
        Z tego co wiem, przy podaniu oxytocyny nie można brać znieczuleniasad Ja bym
        poczekała z tym przyspieszaniem, czasami po prostu źle jest wyliczony termin
        porodu. Ja i brat oboje byliśmy przenoszeni prawie o 2 tygodnie i urodziliśmy
        się bez wywoływania - zdrowismile Powodzenia i cierpliwości
    • jolas77 Re: 42 tc ! 03.12.06, 12:53
      Pierwszego syna urodziłam 12 dni po terminie, 10 dnia zostałam położona na
      patologie, robiono ktg, badanie wód płodowych i test oxy. Poród rozpoczął się
      sam po 2 dniach.Dziecko urodziło się bez oznak przenoszenia.
      Drugiego syna urodziłam 10 dni po terminie, poród został wywołany, był zły
      zapis ktg.Wprawdzie rodziłam tylko 1,5 h., cały czas z podłączoną oxytocyną.
      Niestety mogę potwierdzić, że poród wywoływany jest o wiele bardziej bolesny,
      między skurczami nie miałam prawie wcale przerw(nie zdążyłam wziąć
      znieczulenia).Wszystko się dzieje z sposób nienaturalny.Teraz czekam na trzecie
      dziecko (termin na 24.12) i mam nadzieję, że poród rozpocznie się sam, nawet po
      terminie.
      • caroleck Re: 42 tc ! 03.12.06, 19:16
        a jakie są oznaki przenoszenia?
        ech..tak myślałam, że poród wywoływany bardziej boli sad
        • vanessa_io Re: 42 tc ! 03.12.06, 19:42
          Dziewczyny moja siostra leży właśnie na wywołaniu. 42 tc. Zero rozwarcia, zero
          skurczów... Strasznie przeżywa i się boi (to jej pierwsze dziecko). Dzisiaj
          zaczęli podawać jej oksytocynę (przez 5 godzin) miła kilka skurczów, ale po
          odłączeniu znowu nic... Nie mogę jej nawet pocieszyć, bo mój poród był jak z
          bajki, a tu całkiem inna sytuacja.

          Co mam jej powiedzieć? Jak ją pocieszyć...?
          • fittonia Re: 42 tc ! 04.12.06, 10:29
            czesc,wszystkie laski,ktore przenosza ciaze niech sie nie martwia,w koncu
            trzeba kiedys urodzic,jezeli wszystkie zapisy ktg i bad usg jest w
            porzadku,dobrze czujecie ruchy plodu,nie ma sensu wywolywac porodu na sile,bo
            na wlasne zyczenie mozna zafundowac sobie bardzo nieprzyjemne konsekwencje,a na
            koniec wyladowac w trybie pilnym na cc,albo przy porodzie sn wymeczeniem
            dzidziunia,to wszystko tez zalezy od tego jaka jest sytuacja ginekologiczna od
            dolu,jak jest szyjka pozamykana warto chwile poczekac,przy stymulowaniu porodu
            oxytocyna mozna pomyslec o znieczuleniu,to zadecyduje lekarz,jesli jest dobra i
            sprawna akcja porodowa pewnie pozwoli,ale tez trzeba dobic do tych magicznych
            trzech centymetrow rozwarcia aby nie wychamowac postepu porodu,to jest bardzo
            indywidualna sprawa i wymaga ososbnego podejscia do kazdej z nas juz przy samym
            porodzie,duzo zalezy tez od naszego progu bolowego i szybkosci przebiegu
            porodu,czasem znieczulenie jest wprost zbawienne,jak u mnie sie okazalo,i
            przedluzajact sie porod konczy sie raz dwa,najgorzej jest bronic sie przed
            skorczami,bo wtedy nasz organizm nie wspolpracuje,ale latwo powiedziec ,a
            trudniej wykonac,zycze wam powodzenia,ja juz mam za soba ,a nasza gwiazda am
            juz 1,5 roku,a maz wlasnie brzeczy o drugim!!!papa
    • nordynka1 Re: 42 tc ! 04.12.06, 11:16
      Moja córka urodziła się 12 dni po terminie. Jeśli dzeicko nie ma oznak
      niedotlenienia i ogólnie jest z nim wszystko w porzadku to nie ma potrzeby
      wywoływania porodu. Naprawdę. Przesunięcie terminu porodu o kilka czy nawet
      kilkanaście dni nie jest niczym groźnym ani dla dziecka ani dla matki, jest
      natomiast nieźle stresujące. Lekarze obliczają datę porodu zakładając że
      owulacja odbywa sie 14 dnia cyklu, a jej termin może być rózny, wcale nie tego
      14 dnia. Natomiast wywoływanie porodu - stres zwiazany z leżeniem w szpitalu,
      oczekiwaniem na opinię lekarzy i sztuczne przyspieszanie ... - nasłuchałam się
      dość od koleżanek które przez to przeszły. Kioka nie chce więcej dzieci, żeby
      nie musieć tego znów przeżywać. Spokój jest najlepszym sprzymierzeńcem.
      Ja żeby już urodzić, umyłam wszystkie okna w mieszkanu, chodziłam na długie
      spacery (zimą, w śniegu w lesie) i ...nic. Mała sama zaczęła. Wted kiedy była
      gotowa. Nie wiem co to są "oznaki przenoszenia". Ja nie zauwazyłam żadnych.
      Łuszcząca się skórka któą moja Mała miała występuje często u dzieci urodzonych
      w terminie, albo przed terminem.
    • caroleck kiedy urodzę ? 04.12.06, 11:46
      właśnie wracam ze szpitala, mam rozwarcie na 2 palce, na KTG wyszły jakieś
      skurcze (ale ledwo je czułam), USG idealne...
      jak szybko rozwarcia się powiększają?
    • anetina Re: 42 tc ! 04.12.06, 11:51
      ja urodziłam 15 dni po terminie
      wszystko było w porządku
      zrobili tzw. fiku miku
      czt. ginekolog włożył pięść do mnie do środka i "pomieszał"

      rodziłam trochę ponad 2 godziny
      ale ogólnie nie było tak strasznie
      • caroleck Re: 42 tc ! 04.12.06, 12:01
        pięść? łomatko! bolało pewnie...
        a po jakim czasie po fiku miku zaczął się poród?

        bo dziś lekarka mi też włożyła, ale nie wiem co: w sensie czy kilka palcy czy
        pięść...i po 2-3h wyszedł czop (w ogóle nie wiem czy część czy wszytsko, w
        jakich on jest ilośćiach?).... ale nic się nie dzieję...;-]
        • anetina Re: 42 tc ! 05.12.06, 13:39
          zrobił to około 18


          a o 1 poszłam na porodówkę
          leżałam już na OCP
    • gosika78 Re: 42 tc ! 04.12.06, 16:15
      U mnie też w 42tc nic kompletnie się nie działo, umówiłam się na wywoływanie,
      młoda chyba się wystraszyła i sama wyszła smile
    • buzios Re: 42 tc ! 04.12.06, 16:55
      Dziewczyny, dolaczam sie do przeterminowanych, dopiero co prawda 5 dni ale juz
      powoli mi siadaja nerwy... A tu cisza na morzu, zadnych skurczy, zadnych
      czopow, NIC!
      • vanessa_io Re: 42 tc ! 07.12.06, 17:52
        Witam ponownie wink

        Siostra w końcu urodziła... Dzisiaj o 13.06, prawie 3 tygodnie po terminie. Od 6
        dni w szpitalu- wymęczona na wszystkie możliwe spsoby- oxytocyny, żele itp. itd.
        A i tak skończyło się cesarką. Dobrze, że mój siostrzeniec jest juz na świecie
        cały i zdrowy. Siostra dochodzi do siebie. Trzymam kciuki dziewczyny!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka