Dodaj do ulubionych

Żal po cesarce

IP: *.* 12.02.03, 11:31
Mam pytanie do mam, które mialy cesarskie cięcie. Dwa tygodnie temu urodziłam własnie przez cesarke córeczkę. To był mój drugi poród, pierwszym razem urodziłam naturalnie blixnięta.I cały czas smutno mi, ze teraz tez nie urodziłam naturalnie. Tłumaczę sobie, że to nie moja wina (zagrozenie rzucawką), ale cały czas mi smutno. Wiem, ze jeszcze burza hormonów i może stąd ten nastrój, ąle napiszcie jak wy to przezywałyście. Serdecznie pozdrawiam Asia z Marysią, Szczepciem i Różą
Obserwuj wątek
    • Gość: Behemot Re: Żal po cesarce IP: *.* 12.02.03, 14:34
      Urodziłam dwoje dzieci przez cc i jestem z tego bardzo zadowolona. Może dlatego, że nie mam porównania? Przy pierwszym cięciu miałam znieczulenie ogólne i byłam jakaś zaćmiona przez prawie dwie doby. Wiadomość, że urodziła się zdrowa i piękna dziewczynka przyjełam obojętnie. Mogłam ją zobaczyć dopiero po dobie i ze wstydem przyznaję, że jak ją ujrzałam to pomyślałam "no ładna jest, ale czy piękna?" Może to cecha mego charakteru, może wina tego, że nie rodziłam naturalnie, ale nie czułam euforii, choć śmiało mogę stwierdzić, że byłam i jestem szczęśliwa, że mam dzieci i bardzo je kocham. Pozdrawiam. Gina
    • Gość: ez Re: Żal po cesarce IP: *.* 12.02.03, 14:52
      Oj ciężko było po cesarce. Od razu chciałam druga ciążę żeby urodzić normalnie. Ale mija, mija teraz już nawet nie pamiętam. Mój mąż za to był szczęśliwy bo Asia miała nóżkę źle ułożoną czego nie zobaczono na USG gdyby poród naturalny to kalectwo dlatego złego słowa teraz na cc nie powiem. Uratowało życie moje i dziecka i nie jestem przez to gorsza nawet odrobinkę :) Mamę ocenia się po dziecku a nie po miejscu szwów. Bądź dobrą i kochaną mamą, a zobaczysz uśmiech dziecka wynagrodzi wszystko. Obiecuję...
    • Gość: wilgaa Re: Żal po cesarce IP: *.* 13.02.03, 09:45
      Asiu, moment, w którym w czasie porodu lekarz zdecydował się na cc (po 12 godzinach) był najgorszym przeżyciem w czasie porodu - w ogóle nie byłam na to przygotowana. Najbardziej wzruszył mnie moment, gdy urodziło się dziecko innej kobiecie na sali i gdy usłyszałam jego płacz. A Jagódkę po prostu wyjęli mi z brzucha, pokazali z daleka (a ja krótkowidz...) Ale już po porodzie, a szczególnie po wyjściu ze szpitala, smutek mi przeszedł. Jestem przekonana, że rodzaj porodu - czy cc, czy poród naturalny - nie ma wpływu na kontakt z dzieckiem. Nie myśl o tym, spójrz na to w ten sposób : dzięki temu masz zdrowe dziecko. Tak musiało być, tak było lepiej dla Was. Ja dziękuję Bogu, że zdecydowano się na cięcie, że dzięki temu dziecko jest zdrowe... Dziecko nic przez to nie traci. To zapewne pamięć pierwszego porodu powoduje, że żałujesz, że tym razem było to cięcie. Teraz, dwa tygodnie po porodzie masz już dzieciaczka cały czas przy sobie - ciesz się nim! Nas czeka kolejny poród w czerwcu i nie wiem, jak będzie... Pozdrawiam Ciebie serdecznie :)
      • Gość: AsiaCh Re: Żal po cesarce IP: *.* 13.02.03, 11:30
        Dziękuje Wam serdecznie za odpowiedzi. Ja bardzo się cieszę, że mam maluszkim przy sobie, kocham od samego początku i poza tym, ze mysle o tej cesarce to wszystko jest dobrze. Tylko po prostu jak gdzies czytam o porodzie naturalnymm, to tak mi żal. myślę, ze to niedługo przejdzie. Ciekawqa bylam jak wy to przeżyłyście. Ja wiem, ze droga przyjscia dziecka na swiat nie jest najważniejsza, tylko czasami ciężko to sobie wytłumaczyć. Wilga mam nadzieję, że w czerwcu wszystko ułoży się pomyslnie dla dzieciątka i dla Ciebie.Pozdrawiam Asia z Marysią, SZczepankiem i maleńką Różą

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka