Dodaj do ulubionych

Nudności i wymioty

IP: *.* 06.03.03, 15:08
Jesli w ciazy mialyscie nudnosci, wymioty lub oba naraz to w ktorym tygodniu to sie u was zaczeło?
Obserwuj wątek
    • Gość: pelapa Re: Nudności i wymioty IP: *.* 06.03.03, 18:19
      Od nudności i wymiotóww to jestem ekspertem. Nudności zaczeły się w 4 tygodniu ciązy, wymioty w 6 tygodniu. Skończyły pod koniec 6 miesiąca.Pozdrawiam
      • Gość: Patynio Re: Nudności i wymioty IP: *.* 06.03.03, 18:50
        Ha, ha na ten temat mogłabym pisać godzinami. W piątym tygodniu ciąży zaczęły się nudności. W pracy przeleżałam na biurku przez kilka miesięcy. Wymioty zaczęły się w czwartym i trwały do 8 miesiąca. Przez te kilka miesięcy zawsze musialam byc w poblizu toalety. Odległość większa niż kilkanaście metrów groziła katastrofa. Oprócz tego wymioty byly równiez reakcja na zapach i widok wody.
    • Gość: piffko Re: Nudności i wymioty IP: *.* 06.03.03, 18:57
      ja mialam nudnosci. zaczely sie w 8 tygodniu i skonczyly w 10. ale podobno nie ma reguly :)Kasia, 21 tydzien :)
    • Gość: Lidek Re: Nudności i wymioty IP: *.* 06.03.03, 19:43
      Ja miałam cały 3 miesiąc. Na nudności pomaga Magne B6, na torsje Torecan w czopkach
    • Gość: irenapodolak Re: Nudności i wymioty IP: *.* 06.03.03, 21:42
      Witaj!U mnie był koszmar...zaczeło sie w 5 tygodniu,nudnosci i wymioty ...i w zasadzie.....trwało do konca!Zaprzeproszeniem rzygałam jak kot!Wystarczył jakis zapaszek i byłam gotowa....serdecznie wspołczuje...Irena
      • Gość: lidqa Re: Nudności i wymioty IP: *.* 07.03.03, 16:31
        Zaczelo sie w 6 tygodniu a jeszcze nie skonczylo. Jestem teraz w 14 itorekan zaczal mi pomagac po do 13 tygodnai nie pomagalo nic. Wymiotowalam 8-10 razy dziennie
    • Gość: agadic Re: Nudności i wymioty IP: *.* 08.03.03, 10:38
      U mnie wymioty i nudności i tez zgaga zaczęły się tak jak w pierwszej ciąży zaraz na początku.Teraz jestem w 3-miesiącu i mam powoli dość,ponieważ trzyma mnie taki stan przez cały dzień!!!BLEEE.....:-(
    • Gość: Kasia_G Re: Nudności i wymioty IP: *.* 08.03.03, 15:17
      Ptysiaczku, ja miałam i mdłości i wymioty do 5 miesiąca. To było okropne, ale pomagało mi picie wody z glukozą (taką spożywczą w proszku)z samego rana, znim jeszcze wstałam z łóżka i doraźnie w ciągu dnia. Ale jak to słyszałam od pewnego lekarza: "Pani powinna się cieszyć, bo jak ma Pani takie objawy to znaczy, że ciąża się rozwija, a na pocieszenie Pani powiem, że słonice chodzą w ciąży dwa lata...." Nic mi nie odpowiedział na moje pytanie, czy słonice przez pół roku mają mdłości :lol: Pozdrawiam cieplutko Ciebie i Maleństwo w brzuszku Kasia mama 5 miesięcznej Gabuni.
    • Gość: bestia Re: Nudności i wymioty IP: *.* 08.03.03, 19:03
      u mnie wymioty zaczęły się w 10 tygodniu a skończyły w 14 tygodniu
    • Gość: aniusiaj Re: Nudności i wymioty IP: *.* 09.03.03, 20:39
      U mnie zaczęło się w 8 tygodniu ciąży i trwało do 22 tygodnia ciąży, po prostu koszmar. Wszystkie zapachy najpierw mnie mdliły a później wszystko kończyło się w kibelku. Do dnia dzisiejszego a jestem w 36 tygodniu ciąży został mi wstręt do mięsa ale już niedługo. Powodzenia
      • Gość: Silije Re: Nudności i wymioty IP: *.* 10.03.03, 14:14
        Ja zaczęłam wymiotować w 7 tygodniu (po kilkanaście razy dziennie, mdłości całą dobę), a w 8 tyg. odwodniona i odchudzona o 9 kg trafiłam do szpitala gdzie zostałam pod kroplówkami przez kolejne 2 mies. niezdolna do normalnego odżywiania. W najgorszym momencie ważyłam 36 kilo na 163 cm wzrostu, dołączyła się nadczynność tarczycy, nie pomagał ani torecan ani diphergan ani zastrzyki z witaminy B6 (też stosowanej w takich wypadkach), odrobinę fenactil no i leki na tarczycę :-( Największy koszmar w moim życiu, skończył się na szczęście po 16 tygodniu. Dziecku nic się nie stało :-) .
        • Gość: asia_z Re: Nudności i wymioty IP: *.* 10.03.03, 19:12
          ja pamietajac o pierwszej ciazy, w ktorej nie mialam mdlosci ani razu, z rosnacym zdziwieniem patrze, na to co sie dzieje teraz :) przez pol dnia codziennie nie moge na nic patrzec, ani nic wachac :)) zaczelo sie w 6 tygodniu, teraz jestem w 12 i dzis udalo mi sie za przeproszeniem zwymiotowac przystanek autobusowy, szczesliwie pomijajac stojacych tam ludzi :))a wiecie co mi pomaga? JEDZENIE, nigdy bym sama w to nie uwierzyla, mdli mnie ze hej, wiec jem z zatkanym nosem udajac ze nie mam kubkow smakowych i dziala :)) niezbyt dlugo, ale zawsze :)no i mam pytanie: piersi mi urosly z A do D no i bola mnie niemilosiernie, zaczelam nosic ciazowe staniki, zeby sie zbytnio nie "poobcierac", ale ciagle sobie przykladam np. łokciem :) czy Wam tez sie to zdaza?pozdrawiam cieplutko,a.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka