Dodaj do ulubionych

mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!!

21.02.07, 15:54
Jestem tu już od jakiegoś czasu i co jakiś czas w tematach l4 ciążowych
wypowiadają się AKTYWISTKI oskarżające niektóre kobiety w ciąży będące na
zwolnieniu że są to kombinowane zwolnienia...bez powodu..itp. Z naszych
podatków i dalej ble ble ble
Kto daje wam prawo oskarżania i KTO DAŁ WAM PEWNOŚĆ ŻE AKURAT BYCIE LUB TEŻ
NIEBYCIE NA L4 NIE URATUJE KTÓREJ CIĄŻY...NAWET JEŚLI SKOŃCZY SIĘ DOBRZE!!
Powiem tak...może jakbym poszła na zwolnienie a nie robiła po 8 h przy kompie
w nerwach...tylko poleżała, odpoczęła...BEZ WYRAŹNYCH ZAGROŻEŃ..to bym to
dziecko uratowała. A tak rano do pracy..a popołudniu dowiedziałam się że
dziecko jest MARTWE.
Więc radzę AKTYWISTKĄ aby nie osądzały bo nigdy nie wiadomo co kogo
spotka...i nigdy nie wiadomo co z ciążą może się zdarzyć nawet wtedy gdy
kobieta i dziecko w danym momencie dobrze się mają!!
No to na tyle. Pewnie mi się teraz dostanie..ale to tylo od tych kobiet które
miały szczęście w ciąży URODZIĆ ZDROWE DZIECKO BEZ BYCIA NA L4. Bo to nic
innego tylko SZCZĘŚCIE. SAMA CIĄŻA JEST JUŻ STANEM ZAGROŻENIA...ZDANIE
LEKARZA GINEKOLOGA.
Obserwuj wątek
    • meeg23 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 15:58
      zgadzam sie z toba w 100%
      • aninka79 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:03
        Brawoooo!!!! Zgadzam się z każdym słowem, które napisałaś smile
      • 1justyna22 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 23.02.07, 19:10
        Zgadzam sie!!!
        22.01.07 urodziłam moją córeczkę w 24 t.c!!!Przez 6 mies. ciąży czułam sie
        okropnie!Nie wyobrażam sobie,że moglabym w tym czasie normalnie funkcjonowac-
        tzn jezdzic do pracy itd!Na badaniach i przy kazdej wizycie wszelkie badania
        wychodziły znakomicie!Po prostu moje samopoczucie było parszywe!Wiec niby ciąza
        nie była zagrożona!Stało sie to co się stałosad(( Uważam wiec ze zadne
        zwolnienie w ciązy nie jest naciagane!!!Kobietom należy sie w tym szczgólnym
        czasie spokoj i odpoczynek.Kochane dziewczyny nie przejmujcie się nikim i
        niczym jeśli nie czujecie sie na siłach proście o zwolnienia.Zróbcie wszystko
        aby w razie trgedii wiedziec ze zrobiłyscie wszystko aby uratować wasze
        dzieciaczki.
    • kask_a Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:10
      mój lekarz, kiedy wspomniałam o chęci przerwania zwolnienia lek. i powrocie do
      pracy stwierdził, iż jeden dzień utrzymania przy zyciu wcześniaka kosztuje
      znacznie więcej niż moja miesięczna pensja....
      • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:18
        i powiedzial Ci to lekarz przy normalnej, zdrowej, nie zagrozonej ciazy? no nie
        uwierze...
    • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:15
      widzisz, i tutaj Cie zadziwie...
      ja zawsze bede potepiac KOMBINOWANE zwolnienia w ciazy (inne wyludzanie
      spolecznych pieniedzy tez), a sama ciaze stracilam... tak jak Ty,
      prawdopodobnie. i chodzilam do pracy, bo nic mi specjalnego nie bylo. powtarzam,
      pisze o zwolnieniach bez powodu.
      w zyciu mi nie przyszlo do glowy brac L4, gdy nie musze. i w zyciu mi nie
      przyszlo do glowy, ze moja obumarla ciaza byla spowodowana chodzeniem do
      pracy... mojemu lekarzowi tez to nie przyszlo do glowy... zdecydowana wiekszosc
      obumarlych ciaz ma podloze genetyczne, tzn zarodek nie byl poprawnie
      uksztaltowany i nie mogl zyc, chocby nie wiem co. czasami sa inne problemy -
      hormonalne, immunologiczne itp. ale pierwsze slysze, ze obumarcie ciazy moze byc
      spowodowane chodzeniem do pracy. moj gin wyraznie powiedzial (a drugi
      potwierdzil), ze w przypadku obumarlej ciazy nie ma ZADNEJ winy ciezarnej, tak
      sie po prostu dzieje ze sporo iloscia wczsnych ciaz i juz, trudno.

      i wiem, przez co przechodzisz, sama stracilam tak ciaze.
      ale skladanie tego na karb chodzenia do pracy to NIEPOROZUMIENIE. mieszkam w
      niemczech i tutaj chyba w ogole nie ma procederu lewych zwolnien w czasie ciazy,
      po prostu ludziom to nie przychodzi do glowy. sprawdza sie tylko, czy warunki
      pracy sa odpowiednie dla ciezarnych i sie te warunki do ciezarnych dostosowywuje
      (alez mnie denerwowalo to zamieszanie...). ale zeby uwazac, ze praca (normalna)
      to zagrozenie w czasie ciazy?

      ciaza nie jest stanem zagrozenia.
      po prostu NATURALNE jest, ze spora czesc mlodych ciaz jest roniona, tylko robi
      sie z tego wielka tajemnice i sekret... i potem kobiety sa zaszokowane (ja
      bylam), gdy im sie to przytrafi... owszem, o poronieniach slyszalam, ale nie o
      ciazy obumarlej... czulam sie swietnie, kwitlam, a jak poszlam na usg w 12
      tygodniu - brak akcji serca... a dziecko wygladalo juz tak "normalnie" na usg...
      niestety nie zylo...
      • meeg23 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:21
        przykre to co piszesz ale nie zgadzam sie z toba kurczak niestety a raczej
        stety lepiej ze pieniadze dostaja kobiety ciezarne na L-$ niz zeby je keadli
        politycy
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:45
          a ja nie chce, zeby te pieniadze kradli ani politycy, ani ciezarne BEZ
          wskazan... wole stosowac jedna miarke (uczciwosc) wobec wszystkich...

          ps. kurczak to moj syn, ja jestem kura smile
      • ano14 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:29
        "(...) sprawdza sie tylko, czy warunki
        pracy sa odpowiednie dla ciezarnych i sie te warunki do ciezarnych dostosowywuje
        (alez mnie denerwowalo to zamieszanie...). ale zeby uwazac, ze praca (normalna)
        to zagrozenie w czasie ciazy?"

        No właśnie - tylko co oznacza normalna praca w Polskich warunkach: nadgodziny w
        wielkich korporacjach? stresujące wyzwania u prywaciarzy, gdzie za każdy
        błąd "leci" się po twojej premii, czy może stojąca po kilkanaście godzin praca
        kasjerki?

        Oczywiście, nie każda praca to stres, ciężkie warunki pracy i nagdodziny. Ale
        skoro lekarze wysyłają kobiety w ciąży na zwolnienie to chyba z jakiegoś powodu
        (mimo, że "bez powodu"). Wystarczającym dla mnie powodem jest odmienny stan. Bo
        każda kobieta zupełnie inaczej sobie z tym radzi, każda inaczej to przeżywa...

        Trochę zrozumienia...
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:44
          dla nieuczciwosci mam MALO zrozumienia, wybacz.
          walczyc trzeba o swoje prawa, czyli godziwe warunki pracy w ciazy, a nie kombinowac!

          oczywiscie, ze lekarze wysylaja kobiety na zwolnienia bez powodu - tutaj jest
          pelno przykladow, dziewczyny sie same przyznaja, ze "po prostu" chca odpoczac...
          na odpoczynek jest weekend albo urlop wypoczynowy. mozna sie tez zwolnic z
          pracy, jesli komus sie nie chce w ciazy pracowac. ale NIC nie robi, gdy wszystko
          jest ok i pobierac za to pensje, to jest oszustwo i zlodziejstwo

          rozumiem, ze popierasz wyludzanie rent przez osoby zdrowe, zdolne do pracy?
          prosze o konkretna odpwoiedz
          • bramasole2 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 17:00
            Wiesz co!!!Krótko napisze, szkoda mi Ciebie i szkoda mi, że kobiety z tak
            bojowym nastawieniem, BEZUCZUCIOWCE tak zawane mają dzieci!!!!!!!!!I uważam że
            nie bez powodu jest to STAN BŁOGOSŁAWIONY.
          • edit38 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 17:32
            kura17 napisała:

            > dla nieuczciwosci mam MALO zrozumienia, wybacz.
            > walczyc trzeba o swoje prawa, czyli godziwe warunki pracy w ciazy, a nie
            kombinowac!

            Walczyć o swoje prawa? O ile się nie mylę to wcześniej pisałaś że mieszkasz w
            Niemczech zapraszam do Polski - spróbuj tutaj powalczyć o godne warunki pracy
            • martynkaaa20 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 08:42
              Mam nie iść na zwolnienie, gdzie moim miejscem pracy jest hala produkcji, gdze
              śmierdzi rozpuszczalnikiem, gdzie trzeba nosic kartony z towarem???? NIE KAZDY
              PRACUJE ZA BIURKIEM A I ZA BIURKIEM MOZE NIE BYC CIEKAWIE KOMPUTER TEZ SZKODZI.
              NIE OCENIAJCIE KOBIET, KTORE SA NA L4 TO SPRAWA INDYWIDUALNA. DOBRZE SIE
              CZUJESZ?? GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!
        • bramasole2 [...] 21.02.07, 17:09
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • meeg23 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:48
        no to kuro ciekawe czy w calym swoim zyciu tez bylas taka uczciwa
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:52
          na pewno nie idealnie uczciwa w calym zyciu
          ale sie STARAM
          i NA PEWNO nigdy nie wyludzilam od nikogo pieniedzy, ktore mi sie nie nalezaly
          niezaleznie od tego, kto te pieniadze pierwotnie mial...
          • ivoral Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 18:02
            kura17 napisała:

            > na pewno nie idealnie uczciwa w calym zyciu

            No wlaście. Jakim wiec prawem krytykujesz innych?
            • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 19:29
              ivoral napisała:

              > kura17 napisała:
              >
              > > na pewno nie idealnie uczciwa w calym zyciu
              >
              > No wlaście. Jakim wiec prawem krytykujesz innych?

              po pierwsze: prawem wolnosci slowa. jeszcze jest, pamietasz?...

              po drugie: krytykuje zachowania, ktorych sama sie NIGDY nie dopuscilam
              uwazam, ze to daje mi prawo do krytyki
              mam w sobie duzo pokory i bardzo rzadko krytykuje grzechy, ktorych sama nie moge
              u siebie wyplenic...

              po trzecie: opuscilas czesc mojej wypowiedzi, w korej napisalam, ze sie STARAM
              zawsze byc uczciwa, wlasne niewlasciwe zachowanie na ogol dostrzegam i staram
              sie wyelimonowac. a ciezarne-kombinatorkin wrecz sie szczyca swoimi oszustwami i
              uwazaja, ze maja do nich prawo
              • jajofka kura - niech pierwsza rzuci kamień.... 22.02.07, 07:59
                ja też tak podchodziłam do życia, w pierwszej ciąży harowałam, nie oszczędzałam
                się, szybko wróciłam z macierzyńskiego, przestałam karmić, żeby być na "pełen
                etat" i co? psu w dupę!! wg pracodawcy z łożyskiem wydaliłam rozum (dosłownie
                tak usłyszałam), teraz jestem w drugiej ciąży i mam gdzieś uczciwość, w polsce
                (specjalnie użyłam małej litery) uczciwość nie popłaca i ja nie zamierzam jako
                uczciwa dostawać kopa w tyłek. Zrobię tak żeby było dobrze mi i mojej Rodzinie.
      • edit38 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 17:28
        kura17 napisała:

        ale zeby uwazac, ze praca (normalna) to zagrozenie w czasie ciazy?

        Dobrze ale kto ma prawo decydować która praca jest "normalna". Moja praca dla
        osoby postronnej jest pracą wymarzoną. Pracuję w dziale administracyjnym - praca
        siedząca, lekka a w związku z tym nie ma przeciwwskazań do tego aby pracować w
        ciąży. Tylko że z tą "normalną" pracą jest problem taki że pracuję cały czas w
        stresie. Jestem w pokoju z czterema osobami których ulubionym zajęciem jest
        obgadywanie innych za plecami(nawet siebie nawzajem).Teoretycznie pracuję po 8
        godzin dziennie ale bardzo często trzeba zostawać po godzinach lub brać papiery
        do domu i każda z nich może się wymawiać brakiem czasu ale jak ja powiem że dziś
        nie mogę to są obrażone przez kilka dni bo przecież ja nie mam dzieci więc co
        mam do roboty (one mają dzieci prawie dorosłe od 15-25 lat więc zajmować dziećmi
        się nie muszą)Na urlop prawie wcale nie chodzę ( obecnie mam jeszcze zaległy
        urlop za 2005-8dni i cały za 2006 no i teraz jeszcze doszedł za 2007) bo zawsze
        się okazuje że jak byłam na urlopie to był taki nawał pracy że nikt mnie nie
        zastąpił i muszę później wszystko nadrobić nadgodzinami za które nie mam
        płacone. Kiedy powiedziałam koleżanką o ciąży (myśląc naiwnie że mnie trochę
        odciążą) to okazało się że wszystkie dodatkowe zajęcia (jakieś dodatkowe
        sprawozdania i analizy) spadły na mnie.
        Obecnie jestem już trzeci miesiąc na zwolnieniu bo okazało się że około 14 tyg
        zaczęła mi się skracać i otwierać szyjka co może być spowodowane stresem i pracą
        po godzinach (opinia mojego lekarza)Zanim zaczęły się problemy z ciążą nie
        myślałam o tym aby iść od razu na zwolnienie i zastanawiam się czy nie zrobiłam
        wielkiego błędu
      • ivoral Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 17:44
        Kura,
        bardzo wspolczuje z powodu starty dziecka.
        Nie wiem do jakiego gina chodzisz, ale nie powiedzial ci prawdy - to
        rzeczywiscie jest skuteczna metoda uspokajania sumienia swojego i lekarza (tak
        lekarza)- mowienie po poronieniu o tym, ze wczesne poronienia sa efektem wad
        genetycznych zarodka. Tak rzeczywiscie jest w czesci przypadkow, ale nie we
        wszystkich - "czesc poronionych ciaz moglaby sie zakonczyc urodzeniem zdrowego
        dziecka - w tej kwestii wiele zalezy od stylu życia matki".
        To cytat z artykułu Polityki z 24.02.2006.
        Może wyjasni on choć troche niedoedukowanym paniom aktywistkom.
        Zreszta na ten temat mozna znalesc bardzo wiele artykułów w necie - zamiast
        tracic czas na wypisywanie w co trzecim poście tych samych bzdur - dziewczyny
        douczcie sie.

        Nie jest tez prawda, jak piszesz w innym poscie, ze w tak wielu przypadkach
        przeprowadza sie badania histopatologiczne plodu i okresla przyczyne
        poronienia - to robi sie jednak dosc rzadko i to raczej przy ciazach bardziej
        zaawansowanych.
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 21:15
          ja nie pisalam o poronieniach, pisalam o ciazach obumarlych. a to roznica. bo
          wlasnie o takim przypadku wspomniala autorka watku.
          oczywiscie, ze do poronienia mozna doprowadzic samemu.
          ale nie do tego, ze serce dziecka nagle przestaje bic, ze ciaza obumiera, choc
          ma idealne warunki rozwoju. umiera, bo jest slaba, "skazona" genetycznie (na ogol).
          i nie sadze, aby moi lekarze byli niedouczeni, lub mnie oszukiwali? po co?
          uslyszalam to samo od 2 ginow w niemczech oraz lekarza w szpitalu i od
          ginekologa w polsce. i podobne informacje znalazlam w necie. zmowa? wszyscy mnie
          oklamuja?
          dodaje jeszcze raz, nie pisze o poronieniach, pisze o ciazach obumarlych, bo o
          nich wspomniala autorka watku.
    • aurinko Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:19
      Zauważ, że to jest forum publiczne i każdy MA PRAWO wyrazić swoje zdanie,
      zarówno jak określasz "aktywistki" jak i Ty.
      Kto jest bez winy, krytyki się nie boi, a tak jak Tobie nie podobają się słowa
      krytyki na temat L4 przy zdrowej ciąży, tak samo niektórym może się nie podobać
      Twoje zdanie na ten temat.
      Skoro sama ciąża to choroba, to dlaczego ciężarna od pierwszego tygodnia nie
      idzie na rentę? Przecież jest niezdolna do pracy z powodu samego faktu ciąży.
      • ivoral Jeszcze do pań aktywistek 21.02.07, 17:57
        To jest forum dla kobiet w ciąży, a kobiety w ciąży potrzebują spokoju (wiem,
        wiem, jedna z was to już kwestionowała w którymś poście - cos w rodzaju -
        troche stresu korzystnie wplywa na dziecko - gratuluje - idealne kandydatki na
        matki dzieci nadpobudliwych).

        Po jaka cholere, wiec zasmiecacie to forum swoimi agresywnymi postami ?
        Skoro pracujecie, to macie w pracy tyle czasu zeby spedzac go przed kompem i
        wypisywac takie bzduzry?
        Czasami sie zastanawiam ile wy macie lat, jakie macie doswiadczenia i co wam
        sie w zyciu tak bardzo nieudalo, ze tworzycie taka atmosfere ?
        Skad tyle nienawisci do ludzi i jadu ?
        Dlaczego moderatorka to toleruje? - A mam odczucie, ze wrecz z tymi
        wypowiedziami sympatyzuje.
        Korzystałam wczesniej bardzo dlugo z forum niepłodność - tam dziewczyny sa dla
        siebie zyczliwe i wzajemnie sie wspieraja. I pisza czasami o tym forum i
        atmosferze jaka tu panuje i uciekaja stad.
        • kura17 Re: Jeszcze do pań aktywistek 21.02.07, 19:35
          pokaz mi, prosze, gdzie w moich wypowiedziach jest nienawisc i jad?
          to, ze osmiele sie napisac, ze ktos zdrowy siedzi w domu na lewym zwolnieniu L4
          i dostaje za to normalna pensje uwazasz za nienawisc i jad?...

          zrozum, w naszym kraju malo sie zmieni, jesli takie bedzie podejscie do prawie
          WSZYSTKIEGO - wszyscy kombinuja gdzie tylko moga i krytykuja tych, ktorzy
          kombinuja gdzie indziej, gdzie oni sami nie moga... patrz chocby wypowiedz
          kogos, kto napisal, ze woli sam okradac zus, niz pozwalac, aby jakis polityk to
          robil... przeciez to jest idealny przyklad moralnosci kalego...

          odpowiesz mi, porosze, na pytanie, czy jestes za wyludzaniem rent przez osoby
          zdolne do pracy?
    • elza78 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 16:25
      widzisz dzieki babskom siedzacym bezpodstawnie na L4 od momentu kiedy tylko
      poczuja plemniki w swojej vaginie na kontrole do ZUS wzywane sa np ciezarne
      ktore maja prikaz lezenia z zagrozona przedwczesnym porodem ciaza, na
      zwolnieniach ktore nie sa kombinowane, dlatego kombinatorkom mowimy NIE
      bo stanowia realne zagrozenie dla innych
      a zdrowa ciaza nie obumarlaby z powodu siedzenia przy komputerze....
      • meeg23 do elza 21.02.07, 16:27
        ale od dzwigania ciezkich skrzynek mozna poronic nie kazdy ma ciepla posadke
        przed komputerkiem
        • kura17 Re: do elza 21.02.07, 16:30
          jesli "posadka" nie jest dostosowana do ciezarnej, to pracodawca ma obowiazek ja
          przeniesc (bez uszczerbku finansowego) na odpowiednia (tj bezpieczna) posade.
          takie jest prawo. i trzeba to prawo egzekwowac, a nie wykorzystywac jako
          "motywacje" do kombinowania!
          • ano14 Re: do elza 21.02.07, 16:37
            Ciekawa jestem (może istnieją jakieś statystyki) ilu pracodawców rzeczywiście
            dostosowuje warunki pracy do ciężarnych...
            Pracuję w wielkiej korporacji - nadgodziny, praca po nocach to norma, za którą
            nikt nie płaci dodatkowych pieniędzy. Wysoka pensja i praca w prestiżowej
            firmie ma ci wynagrodzić wszelkie troski. A weź się nie zgódź... Nie masz po co
            wracać...

            • kura17 Re: do elza 21.02.07, 16:40
              ale zamiast sie skarzyc i kombinowac (np lewe zwolnienia, nie pisze do Ciebie,
              tylko ogolnie), nie lepiej walczyc o swoje prawa??? jak inaczej cos uczciwie
              osiagnac? na swiecie naprawde standardem jest przestrzeganie praw ciezarnych,
              moze warto, aby i u nas na to poswiecic energie, a nie na kombinatorstwo?...
            • aggi11 Re: kombinatorki .....? 21.02.07, 18:25
              czy cos w tym zlego ze wolimy siedziec w domu niz siedziec po 8 godzin za kasa
              w jakims wielkim supermarkecie albo w jakiejs zakichanej fabryce za tasma?
              ciaza to jest najpiekniejszy czas w zyciu kazdej kobiety wiec co jest zlego w
              siedzeniu w domu i w spokoju przezywaniu tego wszystkiego? jeszcze bedziemy
              mialy sporo czasu sie napracowac! a poza tym zadna kobieta nie chodzi"tylko" do
              pracy , musi takze ugotowac, wyprac,posprzatac a jezeli ma jeszcze inne dzieci
              dochodzi troche wiecej obowiazkow WIEC ZADNA Z WAS MI NIE POWIE ZE MAM CHODZIC
              DO PRACY BO TAK ROBIA UCZCIWE KOBIETY!!!
              • kura17 Re: kombinatorki .....? 21.02.07, 19:38
                Aggi, WCALE nie musisz chodzic do pracy - wolna wola, absolutnie sie zgadzam.
                jesli NIE chodzi sie do pracy, to NIE dostaje sie wynagrodzenia, zgadza sie?
                wiec siedz sobie w domu, rob co chcesz, ale nie wymagaj, aby ktokolwiek Ci za to
                placil, dobrze? chyba, ze ktos zgodzi sie Ci placic osobiscie wiedzac, jaka jest
                CALA prawda.
                nikt tu nie pisze, ze kobieta w ciazy musi pracowac! rozmawiamy o przypadkach,
                gdy zdrowe kobiety w zdrowej ciazy bez zadnych komplikacji wyludzaja swiadczenia
                (pensje/zasilki) bez powodu. widzisz roznice?
                • edit38 Re: kombinatorki .....? 21.02.07, 20:05
                  kura17 napisała:
                  > nikt tu nie pisze, ze kobieta w ciazy musi pracowac! rozmawiamy o przypadkach,
                  > gdy zdrowe kobiety w zdrowej ciazy bez zadnych komplikacji wyludzaja swiadczenia
                  > (pensje/zasilki) bez powodu. widzisz roznice?

                  Owszem w tym wątku może i nie były krytykowane wszystkie kobiety które są na l4
                  ale w innych wątkach niektóre osoby wypowiadające się tutaj krytykują kobiety
                  które idą na l4 np z powodu wymiotów doradzając urlop lub zwolnienie się z pracy
                  (nie chce mi się wierzyć w to że one idą na urlop lub tym bardziej zwalniają się
                  z pracy mając np grypę jelitową lub silne zatrucie trwające kilka dni)
                  • kura17 Re: kombinatorki .....? 21.02.07, 20:52
                    nie czytalam wszytskich watkow i nie moge o nich wypowiadac. pisze o tych
                    dyskusjach, w ktorych uczestniczylam.
                    oczywiscie, jesli ktos non-stop wymiotuje, to idzie na zwolnienie i juz.
                    natomiast nie widze powodu do zwolnienia, jesli ktos wymiotuje raz dziennie, np
                    tuz po wstaniu (moja ciocia tak miala we wszystkich 3 ciazach, jeden porzadny
                    rzyg z rana, a potem juz czula sie dobrze smile
          • czelokadka Re: do elza 21.02.07, 16:39
            Mieszkam i pracuje w USA (w wielkiej korporacji gdzie 10 godzin przed kompem to
            norma) i tu NIKT nie bierze zadnych zwolnien lekarskich (nawet takich nie ma,
            nie pracujesz pare dni bo chora to nie dostaniesz 100% pensji) bo jest w
            ciazy..absolutnie nie ma takiego zwyczaju a ciaze traktuje sie jako stan
            NORMALNY...oczywiscie sa ekstremalne przypadki, ze trzeba lezec ale poza tym to
            wszystkie babki normalnie pracuja w pelnym wymiarze godzin

            moja kolezanka w PL cala ciaze siedziala na zwolnieniu bo biedaczka od 9 do 18
            przy komputerze pracowala...
          • meeg23 Re: do elza 21.02.07, 16:40
            istnieja takie male placowki gdzie pracodawca nie ma do kad przenies ciezarnej
            tylko do domu
            • kura17 Re: do elza 21.02.07, 16:46
              ale przeciez nie o takich sytuacjach tutaj rozmawiamy, prawda?
          • kuba12312003 Re: do elza 21.02.07, 16:42
            Po pierwsze siedzenie przed kompem zgodne z przepisami ma wynosić MAX 4 H ...W
            CUDA W POLSCE NIE WIERZE I PODEJRZEWAM ŻE NA PALCACH JEDNEJ RĘKI ODNAJDĘ
            PRACODAWCÓW KTÓRZY STWORZĄ SPOKOJNĄ I BEZPIECZNĄ POZYCJĘ DLA CIĘŻARNEJ.
            PO DRUGIE PANI KURO TWOJA STRATA CIĄŻY NIE MUSI BYĆ MOJĄ...TWOJE PRZYCZYNY
            MOIMI!!!
            A NIKT NA TYM ŚWIECIE NIE WIE CO TAK NAPRAWDĘ JEST POWODEM ŻE SERCE DZIECKA
            PRZESTAJE BIĆ!!! I CZY NAŚWIETLANIE KOMPUTERA NIE PRZYCZYNIA SIĘ!!
            PO TRZECIE KONTROLOWANIE KOBIET...JEŚLI MAJĄ POWODY DO ZWOLNIEŃ TO CZYM SIĘ
            MARTWIĆ!!
            PO CZWARTE ZAUWAŻMY ŻE ZWOLNIENIE DAJE LEKARZ....KTÓRY WIE CO ROBI..
            SPOTKAŁAM SIĘ W MOIM ŻYCIU Z PEWNYM ORDYNATOREM ODDZIAŁU PATOLOGII CIĄŻY KTÓRY
            ZOSTAWIAŁ DZIEWCZYNY NA ODDZIALE TYLKO DLATEGO ŻE MIAŁ PRZECZUCIE CO DO
            CIĄŻY......I POWIEDŹCIE TAKI POWÓD ZWOLNIENIA ZUS-OWI TO WAS TA "CUDOWNA
            ORGANIZACJA" WYCYCKA Z ZASIŁKU
            A JEDNAK W WIĘKSZOŚCI PRZYPADKÓW JEGO PRZECZUCIE PO PEWNYM CZASIE MIAŁO SWOJE
            SKUTKI.
            WIĘC MÓWIĘ JESZCZE RAZ - NIKT NA TYM ŚWIECIE NIE WIE CO MOŻE URATOWAĆ
            DZIECKO....I CO MOŻE JE ZABIĆ....A JA NIE MÓWIĘ ŻE CIĄŻA TO
            CHOROBA..ABSOLUTNIE....ALE TEŻ PRZY CHOROBIE SWOJEJ RZADKO KIEDY TRACISZ KOGOŚ
            TAK DROGIEGO JAK DZIECKO!!! I TO JEST WŁASNIE ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA CIĄŻE I
            DZIECKO.
            • meeg23 Re: do elza 21.02.07, 16:44
              zgadzam sie tak bardzo z kuba
            • kura17 Re: do elza 21.02.07, 16:51
              Kuba, wylacz prosze kapslock, bo ciezko sie czyta smile

              pisze jeszcze raz: przyczyny obumierania mlodych ciaz sa na ogol ZNANE, przeciez
              prowadzi sie badnia histopatologiczne takich plodow, ktore podaja przyczyne
              smierci! wiec nie pisz, ze nie wiadomo - owszem wiadomo, nie jest to wiedza
              tajemna. i przyczyny sa wlasnie glownie takie, jakie podalam.
              prosze, nie pisz o promieniowaniu z monitora... to promieniowanie, nawet jesli
              by bylo w jakiejkolwiek rozsadnej wielkosci, to by sie konczylo kilka milimetrow
              od powierzchni ekranu... nikt tak blisko nie siedzi... pracy przed komputerem
              sie na ogol zabrania z powodu siedzacego trybu takiej pracy, nie z powodu
              promieniowania!

              oczywiscie, ze w ciazy trzeba byc odpowiedzialnym i dbac o siebie. ale nie
              nalezy sie wtedy trzasc nad soba jak nad jajem, bo to nie jest potrzebne. a
              jesli chcesz sie trzasc - a masz takie prawo, zgadzam sie - to za WLASNE
              pieniadze, nie za podatnika. no trudno, za luksus i wlasne fanaberie trzeba
              placic. tak bylo i jest.
              • kuba12312003 Re: do elza 21.02.07, 16:55
                O promieniu trąbią..tylko pewnie nie u Ciebie.
                A po drugie co ja co miesiąc moich ciężko zarobionych pieniędzy odprowadzam do
                zusu jak nie moje pieniądze!!!!
                • kura17 Re: do elza 21.02.07, 16:58
                  zapewniam Cie, ze na promieniowaniu znam sie lepiej od Ciebie, bo to zwiazane z
                  moim wyksztalceniem.
                  a pieniadze, ktore odprowadzasz do zusu sa przeznaczane na choroby, na renty, na
                  emerytury osob, ktore ich teraz potrzebuja. a nie na wypoczynek ciezarnej
                  • edit38 Re: do elza 21.02.07, 17:55
                    kura17 napisała:

                    > zapewniam Cie, ze na promieniowaniu znam sie lepiej od Ciebie, bo to zwiazane z
                    > moim wyksztalceniem.

                    Więc skoro promieniowanie jest związane z Twoim wykształceniem to uświadom mnie.
                    Czy to oznacza że siedzenie 8 czy 10 godzin przy komputerze nie ma ŻADNEGO
                    wpływu na nienarodzone dziecko. Owszem nie twierdzę że ma bo to nie jest
                    udowodnione ale wiem sama po sobie że jeśli się siedzi 8 lub więcej godzin w
                    małym pokoju gdzie pracuje 5 kompów ze starymi monitorami (u mnie w pracy nie ma
                    LCD)to pod koniec tygodnia włosy się elektryzują i iskry przeskakują przy
                    dotykaniu nawet niemetalowych przedmiotów. Więc jestem skłonna zgodzić się z
                    tymi którzy są za tym że długie przesiadywanie przed monitorem szkodzi.
          • ivoral Re: do elza 21.02.07, 18:01
            A mozesz sie pochwalic jakims swoim sukcesem (dlugoterminowym sukcesem
            oczywiscie) w egzekwowaniu swoich praw od pracodawcy?
            Watpie, ze taki osiagnelas, a osoba ktora takiego ie osiagnela nie ma prawa
            wypowiadac sie w ten sposob.
            • kura17 Re: do elza 21.02.07, 19:45
              co to znaczy, ze nie mam prawa wypowiadac sie w ten sposob?
              o ile wiem, ciagle jeszcze mamy wolnosc slowa, wiec prawo mam.
              wydaje mi sie, ze rozsadna konsekwencja faktu, ze ktos moich praw nie
              przestrzega, jest walka o te prawa, a nie oszustwo tego, kto te prawa lamie, prawda?
              ja wiem, ze latwiej jest oszukiwac, niz wlaczyc o swoje prawa, ale tego nie
              akceptuje. mam do tego prawo.

              na ogol mialam szczescie do pracodawcow, zbyt duzo walczyc nie musialam.
              na pewno wywalczylam sobie jedna rzecz - nie musialam przed porodem isc na 6
              tygodni zwolnienia... w niemczech jest prawo, ze ciezarna MOZE wziac 6 tygodni
              wolnego, przed planowanym terminem porodu. moze, ale nie musi. haczyk jest w
              tym, ze jesli je wezmie - placi niemiecka "kasa chorych", a nie pracodawca. mnie
              usilowano zmusic, zeby te 6 tygodni wolnego wziac. nie wzielam.
              • edit38 Re: do elza 21.02.07, 20:19
                kura17 napisała:
                > na ogol mialam szczescie do pracodawcow, zbyt duzo walczyc nie musialam.

                Może właśnie dlatego ciężko Ci zrozumieć kobiety które muszą walczyć o swoje
                prawa i czasami brakuje już im na to siły. Dla przykładu w tym tygodniu miałam
                sprawę w sądzie o niewypłacone mi i innym pracownikom wynagrodzenie - sprawę
                przegraliśmy i sędzina powiedziała na pocieszenie że powinniśmy się cieszyć że
                nie obciążono nas kosztami procesu. Więc nawet Sąd Pracy, który podobno jest dla
                dobra pracownika nie zawsze trzyma stronę poszkodowanych pracowników. Więc jak
                tu walczyć o swoje prawa? Skarżyć pracodawcę i chodzić po sądach narażając się
                na to że będzie trzeba zapłacić koszty postępowania sądowego?
                • kura17 Re: do elza 21.02.07, 20:56
                  Edit, ale powiedz mi, ile z tych kobiet, ktore ida na lewe zwolnienia W OGOLE
                  probuje cos zrobic? one po prostu stwierdzaja, ze im sie nalezy i ida na lewe
                  L4... czasem nawet nie maja powodow sie skarzyc na prace, przyznaja sie do tego
                  same na forum. jakos nie widzialam postow tych, ktore walczyly o swoje prawa i
                  przegraly i POTEM zaczely kombinowac. zawsze jest najpierw "chec odpoczecia" i
                  zaraz potem kombinowanie. pracodawca moze byc zupelnie niewinny (tzn udostepniac
                  wszelkie ciezarne dogodnosci)

                  tutaj chodzi o zwykla uczciwosc. tej naprawde w naszym spoleczenstwie jakos brakuje
                  • edit38 Re: do elza 21.02.07, 21:11
                    Ja osobiście znam jedną taką która próbowała walczyć( nie twierdzę że wszystkie
                    próbują ale jestem przekonana że na tej jednej się nie kończy).Prosiła o
                    zmniejszenie odpowiedzialności o możliwość robienia sobie częstszych przerw a
                    gdy to nie robiło na szefie żadnego wrażenia poszła na zwolnienie. No i po
                    jakimś czasie przyszła do niej komisja z ZUS. Pani kontrolująca ją powiedziała
                    że mieli telefon z zakładu pracy że ona jest na l4 a biega po sklepach
                    budowlanych więc na pewno robi remont(żadnego remontu w tym czasie nie robiła)
                    • kura17 Re: do elza 21.02.07, 21:18
                      skoro remontu nie robila, to chyba jej nic nie mogli zrobic?... wink

                      ja pisze glownie na przykladach postow z forum. tutaj chyba nikt nie opisywal
                      walk o swoje (ja nie czytalam takich watkow), za to mnostwo osob sie chwali
                      lewymi zwolnieniami zupelnie bez powodu i mnostwo osob je popiera.
                      • edit38 Re: do elza 21.02.07, 21:33
                        Jak już pisałam gdzieś wyżej lub niżej w tym wątku też nie pochwalam l4 tylko
                        dlatego że jest się w ciąży gdy nie odczuwa się żadnych "skutków ubocznych"
                        ciąży gdy ciąża jest niezagrożona a pracę się ma niestresującą.
                        A co do tej znajomej to owszem nic jej nie zrobili bo nie mieli podstaw, ale
                        przyznasz chyba że miała prawo się porządnie zdenerwować tym bardziej jak się
                        dowiedziała o przyczynie tej wizyty. Więc dlatego uważam że niektóre dziewczyny
                        nawet nie próbują walczyć o swoje tylko dlatego że znają swoich pracodawców i
                        wolą się nie kłócić z nimi bo wiedzą na co ich stać.
                        Tak na marginesie ja pomimo że mam naprawdę nieciekawą atmosferę w pracy na
                        zwolnienie poszłam dopiero gdy pojawiły się problemy z ciążą (chociaż przyznaję
                        że nie raz się zastanawiałam czy to nie byłoby wskazane dla zdrowia dziecka)więc
                        moje wypowiedzi nie są chęcią usprawiedliwiania samej siebie.
          • binkaa Re: do elza 21.02.07, 20:22
            ha ha ha
            u mnie w firmie nierealne .. to dostosowanie sad
            nawet z 9-cio miesięcznym brzuchem dzwiga się pudła i siedzi przy kompie 8-10
            godzin (zalezy od zmiany)
            koleżanka moja z pracy to przezyła
            w pierszej ciąży pracowała
            nawet PIP był i co popatrzył, posłuchał, dostał zapewne jakiś "gratis" od
            szefostwa i po sprawie, warunki nic a nic sie nie zmieniły
            w drugiej juz na L4 była od początku, zmądrzałam - tak mówi
          • id.kulka Re: do elza 22.02.07, 13:05
            kura17 napisała:

            > jesli "posadka" nie jest dostosowana do ciezarnej, to pracodawca ma obowiazek
            j
            > a
            > przeniesc (bez uszczerbku finansowego) na odpowiednia (tj bezpieczna) posade.
            > takie jest prawo. i trzeba to prawo egzekwowac, a nie wykorzystywac jako
            > "motywacje" do kombinowania!
            >

            To zabrzmiało baaardzooo idealistyczniesmile
            Takie jest prawo - realia są inne. Przeważnie (nie zawszewink jest tak: albo Ty
            się dostosujesz, albo tracisz pracę - albo teraz (trudno jednak zwolnić
            ciężarną), albo po macierzyńskim. Poświęcić się dla idei? Ideami trudno się
            wyżywićwink
            A tak poza tym to masz racjęwink
            • kura17 Re: do elza 22.02.07, 15:04
              ja wiem, ze idealem nie da sie rozdziny wyzywic. ale jesli nie bedzie sie nic
              robic, to zla sytuacja NIGDY sie nie zmieni... a pieniedzy do rozkradania bedzie
              coraz mniej...
              • id.kulka Re: do elza 22.02.07, 16:14
                kura17 napisała:

                > ja wiem, ze idealem nie da sie rozdziny wyzywic. ale jesli nie bedzie sie nic
                > robic, to zla sytuacja NIGDY sie nie zmieni... a pieniedzy do rozkradania
                bedzi
                > e
                > coraz mniej...
                >

                Pewnie masz rację.
                Ale gdy dziewczyna w ciąży staje przed dylematem:
                1. albo pracować w warunkach potencjalnie szkodliwych dla ciąży (przenoszenie
                ciężkich paczek itp)
                2. albo walczyć z pracodawcą o swoje prawa, czyli czasowe przeniesienie na inne
                stanowisko pracy (co może się zakończyć utratą pracy, a droga sądowa może się
                okazać bardzo długa, kręta i stresująca)
                3. iść na zwolnienie
                ...to co wybierze? smile Można powiedzieć, że to pójście na łatwiznę, że trzeba
                coś robić z chorym systemem, a nie się mu biernie poddawać. Ale ja byłabym
                daleka od zbyt pochopnego osądzania.
                Pozdrawiam,
                Monika.
        • m-jak-magi Re: do elza 21.02.07, 16:45
          trzeba sie bylo uczyc w szkole nie dzwigaloby sie skrzynek a siedzialo przed
          komputerkiem.
          • meeg23 Re: do elza 21.02.07, 16:51
            akurat mam wyzszeb wyksztalcenie
          • edit38 Re: do elza 21.02.07, 18:02
            m-jak-magi napisała:

            > trzeba sie bylo uczyc w szkole nie dzwigaloby sie skrzynek a siedzialo przed
            > komputerkiem.

            Moim zdaniem tą wypowiedzią pokazałaś swój poziom. Nie wszyscy z wykształceniem
            mogą znaleźć dobrą pracę (często liczą się znajomości).Osobiście znam wiele osób
            które zrobiły magistra i rozkładają towar na półkach i często są to naprawdę
            bardzo ambitne osoby które musiały schować ambicję do kieszeni aby wykarmić rodzinę
          • binkaa Re: do elza 21.02.07, 20:56
            bardzo wysoki poziom repzerentujesz
            szkoda słów
      • uczula Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 20:50
        Jezeli siedzenie przed kompkiem 8 godzin nie jest tak bardzo zagrazajace ciazy
        to powiedz mi dlaczego w przepisach BHP istnieje zapis, iz PRACODAWCA ma
        obowiazek zapewnic 4 godzinna prace przy kompie a na pozostale 4 godziny
        powinien dac ciezarnej inna prace?
        ja nie wiedzialam o tym przepisie = uswiadomila mnie na rozmowie pani genetyk z
        poradni przy okazji rozmowy na temat ciazy.
        Bylam bardzo zdziwiona i zaskoczona.
        Przy czym ona moim zdanie nie zdaje sobie sprawy jednak z rzeczywistosci, bo co
        innego przepisy a co innego zycie - jezeli w mojej firmie jest tylko mozliwosc
        pracy na kompach to jaka inna prace mi pracodawca zapewni?
        Sprzatanie?
        A moze robienie kawy?
        za te sama pensje?
        no wlasnie...
        Przy czy ja mam naprawde luksus w pracy - zero stresu.
        Naprawde ludziska mile i gadania. a firma jest duza - 400 osob.
        Naprawde bez problemow.
        Ale pracowalam w sumie juz w 4 roznych firmach i w kazdej jakies stresy byly.
        Nie wyobrazam sobie bycia w ciazy i przezywania tego czy szef zaraz na mnie nie
        naskoczy - wierzcie mi.
        To okropne i nie do zniesienia.
        Ciezarne potrafia byc wrez tepione za to ze sa w ciazy i sa obciazeniem dla firmy.
        Walczyc z tym? a za jaka cene?? za cene wlasnego zdrowia?
        Dlatego nie potepiam nikogo kto idzie na l4. Widocznie sa ku temu powody.
        A ja sie ciesze, ze osobiscie - przynajmniej do tej pory ich nie mam.
        Niestety w polsce jest tak, ze prawo sobie a pracodawca sobie...
        Bo mnie pracodawca ani slowem nie wspomnial o owym przepisie BHP...
        Tak na marginesie - mimo, ze prace mam bardzo komfortowa...
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 21:03
          przy pracy przy kompie chodzi glownie o postawe siedzaca, ktora nie jest wskazana.

          wiesz, czemu cizarowki sa tepione?...
          ... a wiesz, czemu nieuczciwi pracownicy sa tepieni?...
          po prostu za wszystkimi ciagnie sie smrod lewych L4...
          oczywiscie nie jest to jedyny powod, ale na pewno dosc istotny.
          czesto sie slyszy - po co mam kobiete zatrudniac, zajdzie w ciaze i zaraz
          pojdzie na zwolnienie, a etat musze trzymac...
          gdyby takie przypadki byly odosobnione, nie byloby az takiego problemu.
          same sobie na to zapracowalysmy (w pewnym stopniu, oczywiscie i nie wszystkie)

          jak chcesz to zmienic, jesli nie walczac o swoje prawa? w innych krajach moze
          byc normalnie (w miare), a u nas nie? dlacztego?
    • deela aktywistKOM 21.02.07, 16:35
      a wiadomo powszechnie ze ciaza to smiertelne zagrozenie dla ciezarnej plodu i
      wszystkich w promieniu 7 m
    • spoti Aktywistkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:37

      • deela kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:40
        i co teraz?
        • kuba12312003 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:43
          NO TO NIC TYLKO GRATULOWAĆ CI WIEDZY MEDYCZNEJ, SKOŃCZONYCH STUDIÓW, DOKTORATU
          I INNYCH SPECJALIZACJI ŻE WIESZ KTÓRA L4 W CIĄŻY TO KOMBINOWANIE A KTÓRE
          ZACHOWANIE OSTROŻNOŚCI!!!
          • deela no tobie tez skoro to wiesz 21.02.07, 16:45

            • kuba12312003 Re: no tobie tez skoro to wiesz 21.02.07, 16:51
              współczuje ci i z drugiej zazdroszczę.....tego braku wybraźni. Ale życie
              uczy..tylko nie życzę ci uczenia się na takich przykrych doświadczeniach.
              POWTARZAM NIKT NA TYM ŚWIECIE NIE WIE CO MOŻE DOPROWADZIĆ DO TEGO ŻE SERCE
              DZIECKA PRZESTANIE BIĆ...TYLKO TRZEBA ZROBIĆ WSZYSTKO CO MOŻLIWE..ŻEBY NIE MIEĆ
              NIC SOBIE DO ZARZUCENIA..ŻER TO PRZEZ CIEBIE TO MALEŃSTWO NIE ŻYJE.
              • malgosiek2 Re: no tobie tez skoro to wiesz 21.02.07, 16:52
                Kuba nie krzyczsmile
                Bo to nie jest zbyt zgodne z netykietą.
                Pzdr.Gosia
              • deela nikt nie wie jak slucznie zauwazylas 21.02.07, 16:53
                i nie zwalaj tego na prace ODPOWIEDNIA DLA ZDROWEJ CIAZY I CIEZARNEj
                bo bedziesz musiala rozszerzyc liste na: mycie
                smarowanie chleba
                sranie
                szamponyy do wlosow
                zanieczyszczenie srodowiska
                zbyt twarde lozko
                zbyt miekkie lozko
                kota sasiadow
                itd itd
                • kura17 nieprawda 21.02.07, 16:57
                  nieprawda, ze nikt nie wie! przeciez robi sie badania histopatologiczne, ktore
                  wykazuja powod smierci plodu (na ogol). i wlasnie te padania pokazuja, ze sa to
                  na ogol wady genetyczne, ktore uniemozliwiaja plodowi przezycie. lub problemy
                  hormonalne lub immunologiczne.
                  wiadomo, ze nie jest to pewne we wszystkich przypadkach, ale w olbrzymiej
                  wiekszosci.
                  dlatego takie gadanie "nikt nie wie" mija sie z prawda
                  • kuba12312003 Re: nieprawda 21.02.07, 17:00
                    No to dyskusja na poziomie doktorskim sie robi..to w takim razie zastanówmy się
                    co wpływa na poszczególne : hormonalne zaburzenia..immunologiczne....i się
                    zaplątamy
                    Mi tylko chodzi o to żeby nie oceniać..bo naprawde nigdy nic nie wiadomo.
                    • deela cywilizacja baardzo na to wplywa 21.02.07, 17:02
                      moze zaszyj sie w dzungli?
                      no a osttanio slyszalam ze na rozwoj lozyska maja wplyw rzeczy ktore robila
                      twoja matka w ciazy z toba i babka jak chodzila w ciazy z matka itd itd
                    • kura17 Re: nieprawda 21.02.07, 19:47
                      na wady genetyczne, problemy hormonalne i immunologiczne nie wplywa normalna
                      praca. tyle.
                  • uczula Re: nieprawda 21.02.07, 21:03
                    ech...histopatologiczne... tak...opowiem pewna historie.
                    w lipcu krwawilam przez 11 dni.
                    z reguly nie mam takich dlugich miesiaczek. W pewnej chwili przestraszyla mnie
                    ilosc krwi jak rowniez to, ze ciagle mnie bolalo.
                    Wyladowalam w szpitalu na czyszczeniu.
                    Na wyniku badania wyskrobin stwierdzono jedynie, ze to zakazenie.
                    i nic.
                    moze to bylo poronienie - ale nikt tego nie stwierdzil.
                    a moze nie.
                    Jezeli zakazenie - lekarz nie podjal tematu i nie... leczyl...
                    na pierwszej wizycie moja gin spytala sie MNIE czy to bylo poronienie.
                    A skad ja mam to wiedziec????
                    a tymi mowisz ze Z REGULY ... sie bada...
                    ech zycie... zycie... a reguly regulami.

                    A tak na marginesie.
                    Zawsze sie chwalilam ( moze to nie odpowiednie slowo) ze ja jako jedna sposrod
                    wielu moich kolezanek nie mialam zadnych problemow z 1 ciaza.
                    Zadnego bolu, zadnego plamienia.
                    Przeszlam ja lekko i spokojnie.
                    Tak - tylko ze ja sobie teraz uswiadomilam, ze ostatnie 6 miesiecy to
                    przesiedzialam w domu. BO najpierw byly wakacje, potem wzielam urlop na
                    uczelni...i nie mialam zadnych zajec ani obowiazkow. Wzielam urlop, poniewaz
                    termin przypadal mi prawie na sesje.Wiec pewnie i tak bym jej nie zrobila.
                    A moje kolezanki podczas ciazy mialy juz prace...Wszystkie jak jeden maz - mialy
                    problemy z donoszeniem ciazy do konca.
                    No sobie pomyslalam, ze to pokolenie jakies takie slabowite...
                    Ale juz w pracy, kolezanki mlodsze ode mnie srednio o 5-8 lat tez... wyladowaly
                    u lekarza ze zmniejszeniem czasu siedzenia przy kompie ( bo taka mam prace).
                    NO to mi wyglada albo na jakas zmowe ( teoria spiskowa dziejow) albo na jakas
                    regule potwierdzajaca wniosek iz jednak nawet praca przy kompie moze byc
                    szkodliwa dla ciazy.
                    • kura17 Re: nieprawda 21.02.07, 21:10
                      dwie rzeczy.
                      raz: ja mialam ciaze w zasadzie idealna, bez krawienia, boli, problemow, nic.
                      pracowalam do porodu, a bylam w ciazy 42 tygodnie. nie bylam na zadnym
                      zwolnieniu, kilka dni na wakacjach, jak kazdy. i co? mam z tego wyciagac
                      wnioski, ze praca idealnie dziala na ciaze? a pracowalam przy komputerze, wiecej
                      niz 8 godzin dziennie (z wyboru).
                      dwa: nie napisalam, ze badania histopatologiczne sie robi kazdemu (choc mi
                      robiono). napisalam, ze wlasnie z takich badan wiadomo, jakie sa (generalnie,
                      statystycznie) przyczyny, ze plod obumiera (nie pisze o poronieniach, bo one
                      moga miec inne przyczyny tez). po prostu przeprowadzono badania naukowe na ten
                      temat i takie dostano wyniki - obumarcie plodu jest w zasadzie nieskorelowane z
                      trybem zycia ciezarnej (pisze o obumarciu, nie o poronieniu, to nie to samo).
                      czyli jest to rzecz, na ktora trudno jest pomoc (ale mozna, gdy przyczyny sa
                      hormonalne, dlatego robi sie/powinno sie robic badania poziomu hormonow na
                      poczatku ciazy, ja mialam robione).
          • aurinko Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:49
            Kuba, po pierwsze nie wal całego postu capsem bo to niezgodne z Netykietą.

            I może mi odpowiedz, dlaczego ciężarne od pierwszego tygodnia ciąży nie idą na
            rentę inwalidzką, skoro sam fakt bycia w ciąży jest zagrożeniem dla życia i
            zdrowia?
            • kuba12312003 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:53
              Życie weryfikuje poglądy..szkoda tylko że przykrymi doświadczeniami. a co do
              renty..tylko sięnie zdziw że kiedyś kiedy będziesz ją potrzebowała...ZUS CI NIE
              PRZYZNA bo on wie lepiej. To tak wramach obrony całej struktury zdrowotnej i
              zus-owskiej naszego kraju.
              ps. co do caps-a jak ktoś nie ma się do czegoś doczepić......
              • deela trudno dostac rente 21.02.07, 16:54
                skoro sie z byle okazji na zwolnienie smiga
                • kuba12312003 Re: trudno dostac rente 21.02.07, 16:57
                  nie wiem na jakim świecie żyjesz..ale wcale nie jest tak jak piszesz. Ale życie
                  i doświadczenia weryfukują poglądy
                  • deela piszesz ogolnikami a fe 21.02.07, 16:59

                  • meeg23 kuba 21.02.07, 17:00
                    to sie porobilo uparte niekture te kobity
                  • mada342 Re: trudno dostac rente 21.02.07, 18:44
                    Dziewczyny ,uspokujcie się!!!!!!!!
                    To forum dla ciężarówek i każda ma swój rozum i zna siebie.Wie czy ma iśc na
                    zwolnienie czy nie.jest to sprawa indywidualna i nie wrzucajmy wszystkich do
                    jednego wora
              • malgosiek2 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:56
                Ale ja się doczepiamsmile
                W necie duze litery oznaczają krzyk.
                Przeczytaj dokładnie netykietę.
                I nie masz co posądzać teraz o złośliwośćsmile
                Pzdr.Gosia
                • kuba12312003 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:58
                  Wyłączyłam...a to że go używałm właśnie podkreślało mój stan duchasmile ale widać
                  nie wolnosmile
                  • malgosiek2 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 17:03
                    Wolno.
                    Niestety,ale źle zinterpretowałaś to co napisałam.
                    Piszesz prawie całe swoje posty dużą literą.
                    Owszem słowa ważne można podkreślić dużą literą,ale nie prawie całe posty.
                    Tylko moja mała dygresja ot co.
                    Innych również bym upomniała jeśli zdarzy sie coś takiego.
                    Pzdr.Gosia
              • agaw00 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 17:01
                ja byłam cała ciaże na zwolnieniu i niestety lezałam plackiem miałam takie
                trudności.ale nawet jak sie chwilami lepiej czułam nie przyszło mi do głowy
                wracac do pracy a oto kilka powodów:
                "pomimo wykształcenia i pracy przy komputerku"kazanomi przeosic ciezkie
                materiały a do ciąży przyznac sie nie mogłam
                po drugie jak lojalnie poinformowałam pracodawce o zamazpójściu i planach
                rodzinnych gdzies za jakies pól roku to moja umowa juz nie doczekała sie finału
                po trzecie juz podczas choroby na poczatku ciazy wystawiono moje rzeczy za
                drzwi...w poprzedniej firmie przy złamaniu nogi jak przerwałam na 1 dzien
                zwolnienie wreczono mi wypowiedzneie
                po czwarte ten stres i poniżanie które niestety nadal jest w iwelu miejscach
                pracy albo np ciagłe wyjazdy słuzbowe zostawanie po godzinach etc zero pzrerwy
                na posiłki
                i teoria teoria co do obowiązków pracodawcy a praktyka bywa niestety smutna
                skonczyłam tak ze moje pryznanie sie do ciąży pzred 3 miesiacem było kolosalnym
                błędem....zero macierzynskiego zero wychowawczego zero praw do
                zasiłki...miodzio prawda i gdzie tu jest polityka państwa prorodzinna albo
                chroiąca kobiety
                popieram 100 proc autorke tego watku sama raz ciaze straciłam i drugi raz nie
                miałam zamiaru nawet ryzykowac.
                • mika_p Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 20:35
                  Jakim cudem nie mogłaś się pracodawcy przyznać do ciąży, a byłaś na zwolnieniu?
                  Nie-ciązowym? Płatnym 80% zaledwie?
          • kura17 Re: kombinatorkom mówimy stanowcze NIE!!! 21.02.07, 16:54
            ale przeciez NIKT nie mowi o ciazach z problemami! i nie potrzeba doktoratu,
            zeby na forum przeczytac o tych, co kombinuja, bo same sie przyznaja, z duma i
            ochota...

            a jesli "ostroznoscia" nazywasz staranie sie o L4, gdy nie ma ZADNYCH wskazan,
            to, coz, jest to kombinowanie, i tyle.
            • deela bo w polszcze 21.02.07, 16:55
              zlodziejstwo i kombinatorstwo jest powodem do dumy
              na dluzsza mete nienawidze polakow
              wstydze sie ze jestem polka
              SZCZEGOLNIE w takich chwilach
              • kura17 Re: bo w polszcze 21.02.07, 17:00
                wiesz, moj maz (niemiec) zupelnie tego zrozumiec nie moze
                jemu sie nie miesci w glowie przekupywanie policjantow, lapowki dla lekarzy czy
                kogokolwiek, wyludzanie rent czy zwolnien... owszem, zawsze takie rzeczy
                istnieja, ale to sa patologie, a nie czyny powszechne, z ktorych wszyscy sa dumni
                a przeciez ubezpieczenia spoleczne tutaj tez sa...
              • ano14 Re: bo w polszcze 21.02.07, 17:06
                Dyskusja się zaostrza. Ja myślę, że obie strony mają rację, ale potrzeba
                rozsądku!. Oczywiście kombinatorstwo nie powinno być powodem do dumy, ale
                zastanawiam się czy np. finansistka, która odpowiada za ogromne finanse firmy,
                a która z powodu zmęczenia i rozkojarzenia związanego z ciążą popełnia raz,
                drugi, trzeci drobne, ale niosące poważne konsekwencje dla firmy - powinna
                pracować czy lepiej iść na zwolnienie. Pytanie zadaję nie tylko z perspektywy
                ciężarnej, dla której takie błędy to dodatkowy stres, ale z perpektywy samej
                firmy...

                Ja osobiście jestem za jak największą aktywnością ciążową - podziwiam kobiety,
                które pracują, gimnastykują się i żyją pełnią życia do samego porodu.

                Ale nie oceniam tych, które idą na zwolnienia. Bo wierzę, że są ku temu powody.
                • deela o naiwna naiwna naiwna jak dziecko we mgle 21.02.07, 17:08
                  malo to bylo postow typu
                  ktory gin mi wystawi zwolnienie bo sie dobrze czuje i moge pracowac i moj mi nie
                  chce dac? a mi sie nie chce pracowac w domu bym se posiedziala
                  oczywiscie gin ktory nie chce dac zwolnienia jest debilem do entej potegi wrogi
                  dzidziom i nie pozwalajacy sie cieszyc urokami ciazowania
                  hahaha a ile odp lecialo typu
                  ZMIEN GINA
                  zalosne
                  • edit38 Re: o naiwna naiwna naiwna jak dziecko we mgle 21.02.07, 18:24
                    deela napisała:

                    > malo to bylo postow typu
                    > ktory gin mi wystawi zwolnienie bo sie dobrze czuje i moge pracowac i moj mi ni
                    > e
                    > chce dac? a mi sie nie chce pracowac w domu bym se posiedziala
                    > oczywiscie gin ktory nie chce dac zwolnienia jest debilem do entej potegi wrogi
                    > dzidziom i nie pozwalajacy sie cieszyc urokami ciazowania
                    > hahaha a ile odp lecialo typu
                    > ZMIEN GINA
                    > zalosne

                    Owszem są takie które chcą l4 tylko dlatego bo im się nie chce pracować(i to
                    zupełnie inna para kaloszy) ale większość z Was w wielu wątkach krytykuje
                    dziewczyny które idą na l4 bo czują się źle fizycznie i psychicznie np z powodu
                    ciągłych wymiotów i nudności ( a chyba,chociaż nie na pewno, zgodzisz się ze mną
                    że żadnej korzyści nie ma z pracownika który cały czas wymiotuje)Krytykujecie
                    też osoby, które chcą iść na zwolnienie z powodu stresującej pracy czy
                    przemęczenia twierdząc że od tego są urlopy- ale nie każdy może sobie pozwolić
                    na taki luksus jak urlop w każdej chwili. Ja jestem tego przykładem o czym
                    pisałam wcześniej
    • beatar9 tym paniom już DZIĘKujemy 21.02.07, 17:01
      witam i popieram,sama do tej pory się nie wypowiadałam bo i po co szarpać sobie
      nerwy...ale teraz głos zabiorę,otóż sama korzystałam z l4 i uważam,że kobieta w
      ciąży powinna mieć prawo zdecydować o tym czy pracować czy nie,zamiast siedzieć
      przed kompem z puchnącymi kończynami dolnymi i bolącym kręgosłupem,myśląc tylko
      ile do końca dnia pracy(to akurat mój błachy przypadek)zamiast wyspać się,na
      luzie zjeść pyszne śniadanko,wyjść na spacer,odpocząć,poczytać bo potem to już
      jakoś niekoniecznie jest czas...to dziewczyny kombinują jak się da,coraz
      częściej dostając zaproszenia do ZUSu...niech aktywistki zajmą się lewymi
      rentami,zwolnieniami bandziorów etc a od dziewczyn w ciąży niech
      się...pozdrawiam i nie stresujcie się tym co piszą tylko róbcie wg własnego
      sumienia,pozdrawiam
      • deela nie szarp se nerwow bo zaszkodzisz dzidzi 21.02.07, 17:04

      • kuba12312003 Re: tym paniom już DZIĘKujemy 21.02.07, 17:04
        Fajnie że nie jestem sama. Ja na ten czas kończę. Niektórych osób się nie
        zmieni....jak zakochanych w Komuniesmile Zyczę tylko wszystkim szczęśliwych ciąż
        i zdrowych dzieci.
        • deela wlasnie komuna nauczyla kombinatorskich zachowan 21.02.07, 17:05
          i zostaly widze w swiadomosci co poniektorych
          • beatar9 bandzior może a ciężarówka nie 21.02.07, 17:12
            bandzior może wyjść z pierdla na lewe zwolnienie???i ty na niego pracujeszsmile)
      • kura17 Re: tym paniom już DZIĘKujemy 21.02.07, 19:53
        beatar9 napisała:

        > niech aktywistki zajmą się lewymi
        > rentami,zwolnieniami bandziorów etc a od dziewczyn w ciąży niech
        > się...

        a czym sie roznia jedni od drugich? i to oszustwo i to oszustwo.
        rozumiem, ze kali moze ukrasc krowe (lewe zwolnienia cizarnych), ale kalemu juz
        nie wolno (lewe renty)...
        • benignusia Re: tym paniom już DZIĘKujemy 24.02.07, 10:23
          dla mnie to nic złego siedzenie na L4 w ciąży.wkońcu niech przyszła mama
          odpocznie...bo później już może nie mieć na to czasu!!
    • dorak8 wspolczuje waszym dziecią.... :( 21.02.07, 17:12

      • kasiulka822 Re: wspolczuje waszym dziecią.... :( 22.02.07, 08:31
        Zamiast współczuć, poczytaj lepiej słownik ortograficzny.
    • bramasole2 aktywistki bez uczuć 21.02.07, 17:38
      Ktoś chyba nie pozwala na wolność słowa na tym forum bo moja ostatnia wypowiedz
      zniknela. Powtórze, aktywistki to bezuczuciowe androidy. Nie chciałam tu nikogo
      obrazac ale akurat w tym przypadku do takich osób mozna skierowac jedynie takie
      słowa.
      • deela [...] 21.02.07, 17:41
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • bramasole2 Re: jestes jak maciarewicz 21.02.07, 17:43
          jeśli ciężarna jest w pełni zdrowa i zadowolona z życia to skąd tyle złości do
          tyhc, które akurat wybrały L4???Z umysłem coś raczej nie w porządku. P.S. Nie
          rób błędów w nazwiskach.
        • bramasole2 Re: jestes jak maciarewicz 21.02.07, 17:48
          i jeszcze jedno. Zdrowa ciężarna a chora ciężarna....dlaczego dla Ciebie to
          jest jak czarne i białe??Skoro ta zdrowa pod wpływem jednego tygodnia stresu w
          pracy może wylądować w szpitalu z zagrożoną ciążą???
          • deela nie kombinuj bo przekombinujesz 21.02.07, 17:58
            juz pisalam wyzej ze ciaza to smiertelne zagrozenie dla wszytkiego to sie rusza
            najlepiej rymnac sie na lwey bok i ani dygnac
      • malgosiek2 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 17:55
        Nie za wypowiedź tylko to co było ciut wcześniej czyli w tzw."Re:...
        Owo słowo było raczej łamiące netykietę i nie na miejscu.
        Pzdr.Gosia
        • bramasole2 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 17:58
          Rozumiem, że leniwe kombinatorki obraźliwe nie jest??? Stronnicza jeste.
          • deela nie obrazliwe tylko szczere 21.02.07, 17:59

        • bramasole2 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 18:04
          Mam propozycję..może utworzyć forum dla tzw. mam aktywistek bo widać MY- Mamy
          kombinatorki na l4 wzbudzamy w nich negatywne uczucia..ale cóż..Ich nic nie
          zabije, ani stres w pracy ani 8 godzin przed kompem, może spróbujcie jakiś
          sportów ekstremalnych..to może też nie szkodzi.
          • malgosiek2 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 18:11
            Przepraszam,nie zauwazyłam tej wypowiedzi.
            Dziękuję za pokazaniesmile
            Już poprawiłam.
            Pzdr.Gosia
          • joanna666 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 18:33
            Deela prowadzi działalność gospodarczą i PŁACI SKŁADKI. Na kombinujące ciężarne i dlatego ich tak nie lubi... Słusznie, ROTFL.
            Przez przypadek przeczytałam na innym forum, że jest tylko figurantem tej działalności - naprawdę prowadzi ją jej mama. Oj, coś mi tu pachnie chęcią obniżenia składek na ZUS. Bo i po co rejestrować działalność na inną osobę niz faktycznie wykonująca? Poza rzadkimi przypadkami np. braku uprawnień, to najczęściej - listen to the money talks:
            - niższy ZUS dla osoby, która po raz pierwszy zakłada własną firmę,
            - przebywanie członka rodziny na rencie/zasiłku przedemerytalnym i niemożność oficjalnego zarabiania.
            Obydwa przypadki nasze aktywistki chyba powinny potępić, chłe, chłe...
            • deela o mam fanke 21.02.07, 19:09
              a prawda jest taka ze prowadzac dzialalnosc tak czy owak placimy skladki
              podwojne bo to SPOLKA CYWILNA z tym ze ja obnizone a wspolniczka zwykle
              a jak chcesz juz koniecznie wiedziec to chodzilo wlasnie o brak uprawnien
              aa ktoz zabrania ci miec firme? miec firme nie znaczy pracowac w niej
              hle hle hle spryciaro ty niedoszla ty
              • deela a tak w ogole widze ze jak posucha w argumentach 21.02.07, 19:12
                to sie zaczynaja osobiste wycieczki? zalosne
              • nat10 zwolnienia cd. 21.02.07, 19:23
                zaden temat na całym forum dzieciowym nie wywoluje tylu emocji co te L4!
                Wolę dopłacić swoją składką do przyszłej mamy,która jest na L4,niż np do
                leczenia alkoholików!Kazda terapia,porady psychologiczne,badania,odwyki w
                szpitalach są bezplatne!I kto za to płaci?Pan płaci i pani płaci itd...
                • monia145 Re: zwolnienia cd. 21.02.07, 21:12
                  Tylko, że alkoholik jest rzeczywiście chorym człowiekiem.
                  Ciąża to nie choroba..naprawdę wolałabys płacić hochsztaplerce, wiedząc, że
                  swobodnie mogłaby pracować w ciąży?
                  No i argument,o tym, że alkoholik jest alkoholikiem na własne zyczenie, tez sie
                  nie sprawdzi, bo w ciązy tez większość jest chyba z wyboru własnego....
          • antyka Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 21:36
            mamy takiego foruma dla aktywistek big_grin
        • eleonoe Re: aktywistki bez uczuć 22.02.07, 08:05
          witam was wszystkie!przeczytalam wszystkie wypowiedzi a w szczegolnosci KURY i powiem tylko jedno: czy z toba kobieto wszystko w porzadku? krytykujesz wszystkie kobiety na zwolnieniu jak leci...a moze warto byloby sie przyjrzec sobie czy jestes taka uczciwa. Polska to nie Niemcy więc się OTRZĄŚNIJ!!!a poza tym jestes kobieta więc..sorry
          • bacha1979 Re: aktywistki bez uczuć 22.02.07, 09:00
            eleonoe napisała:

            > witam was wszystkie!przeczytalam wszystkie wypowiedzi a w szczegolnosci KURY
            i
            > powiem tylko jedno: czy z toba kobieto wszystko w porzadku? krytykujesz
            wszystk
            > ie kobiety na zwolnieniu jak leci...a moze warto byloby sie przyjrzec sobie
            czy
            > jestes taka uczciwa. Polska to nie Niemcy więc się OTRZĄŚNIJ!!!a poza tym jest
            > es kobieta więc..sorry



            Rozumiem, że kobiety niie muszą (nie powinny???) być uczciwe?
            I co masz na mysli piszać Polska to nie Niemcy?
            Zeby zmienic kraj trzeba zmienic mentalność ludzi, mentalnośc kombinatorstwa,
            kecenia itp...
          • kura17 Re: aktywistki bez uczuć 22.02.07, 10:15
            eleonoe napisała:

            > witam was wszystkie!przeczytalam wszystkie wypowiedzi a w szczegolnosci KURY i
            > powiem tylko jedno: czy z toba kobieto wszystko w porzadku?

            wydaje mi sie, ze tak smile mam nadzieje, ze u Ciebie tez!

            > krytykujesz wszystkie kobiety na zwolnieniu jak leci...

            nieprawda. to klamstwo.
            dowody (w postaci cytatow) sa ponizej:
            linijka druga i piata:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57763226
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57765204
            ostatni paragraf: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57775759
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57781049
            pierwszy paragraf:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57765795
            > a moze warto byloby sie przyjrzec sobie czy jestes taka uczciwa.

            juz byl poruszany temat mojej uczciwosci. prosze popatrzec tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57765646
            i tutaj:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=57761784&a=57775168
            powtorze - NIGDY nie wyludzilam od nikogo zadnych swiadczen, ktore mi sie nie
            nalezaly. w tym konkretnie zakresie JESTEM uczciwa.

            > Polska to nie Niemcy więc się OTRZĄŚNIJ!!!

            nie bardzo rozumiem? to niemcy sa jakos inaczej skonstruowani, niz polacy? chyba
            tak, oni nie kombinuja, oni walcza o swoje prawa... tutaj naprawde nie ma
            wyludzania lewych zwolnien w czasie ciazy, takie rzeczy sa nie do pomyslenia...

            > a poza tym jestes kobieta więc..sorry

            nie bardzo rozumiem ta wypowiedz? mozesz wytlumaczyc?
          • efania Re: aktywistki bez uczuc´ 23.02.07, 19:55
            Przepraszam, a Ty umiesz czytac ze zrozumieniem? Przeciez Kura kilkakrotnie podkreslala, ze
            krytykuje tylko te ciezarne, ktore ida na L4 BEZ KONKRETNEGO POWODU. I troche mniej
            agresji. Jesli przeciwnik w dyskusji reprezentuje jakis poziom, postaraj sie mu przynajmniej
            dorownac.
      • kura17 Re: aktywistki bez uczuć 21.02.07, 19:55
        wiesz, co to jest android?...
        pl.wikipedia.org/wiki/Android
        jak na razie nie stwierdzono u mnie zadnych metalowych czesci... innych
        sztzcznych tez nie, sama natura...
      • felicyta13 A propos miejsca pracy 23.02.07, 22:06
        A gdzie ma pracodawca przenieść nauczyciela polonistę? W jaki sposób ma
        dostosować warunki pracy do stanu pracodawcy? Ciekawe!
    • gdynianka_11 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 19:35
      Jak zwykle w tym temacie sporo nerwów na forum. A ja wam chcę powiedzieć, że
      nie znam ani jednej ciężarnej, która poszła na zwolnienie mając lekką pracę,
      świetną atmosferę w pracy i jeszcze czując się doskonale fizycznie. Zawsze są
      jakieś powody i nawet jeżeli jest to stres w miejscu pracy, wredny szef, to
      moim zdaniem ciąża to akurat nie jest najlepszy czas na wojowanie i walkę o
      swoje prawa. Jeżeli chodzi o złe samopoczucie, to zgadzam się, że siedzenie
      przy biurku gdy ciągle mdli, nie można się na niczym skoncentrować i jest się
      ciągle sennym, w pracy jest się nieprzydatnym. Proponujecie, żeby w takiej
      sytuacji iść na urlop, ale każdy dzień urlopu, to potem o jeden dzień krócej z
      dzieckiem. Patrzmy na naszą sytuację realnie, z kulturą pracy w Polsce jest
      różnie, urlop macierzyński jest krótki, a na urlop bezpłatny czy później
      wychowawczy naprawde niewiele kobiet może sobie pozwolić.
      W skrócie: moim zdaniem sters i zbyt ciężka praca, a także typowe ciążowe
      dolegliwości to jest powód do zwolnienia lekarskiego. I wcale nie wydaje mi
      sie, żeby to było kombinatorstwo.
      • edit38 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 19:44
        gdynianka_11 napisała:

        > Jak zwykle w tym temacie sporo nerwów na forum. A ja wam chcę powiedzieć, że
        > nie znam ani jednej ciężarnej, która poszła na zwolnienie mając lekką pracę,
        > świetną atmosferę w pracy i jeszcze czując się doskonale fizycznie. Zawsze są
        > jakieś powody i nawet jeżeli jest to stres w miejscu pracy, wredny szef, to
        > moim zdaniem ciąża to akurat nie jest najlepszy czas na wojowanie i walkę o
        > swoje prawa.

        Ja się z Tobą w 100% zgadzam, ale jest wiele takich, które stres czy wrednego
        szefa nie uważają za wystarczający powód do zwolnienia L4, ale do zwolnienia z
        pracy (spotkałam się z takimi radami na tym forum)Może niektóre z nich same są
        tym wrednym szefem lub koleżankami z pracy które lubią wprowadzać nerwową
        atmosferę w pracy
      • mika_p Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 20:43
        A ja znam jedną cieżarną, która poszla na zwolnienie mając lekką pracę, świetną
        atmosferę i czując się doskonale.
        I jeszcze pracowała prawie na pełnym etacie, będąc na tym zwolnieniu, tak
        sobie z pracodawcą sprytnie wymyślili. Dostawała zasiłek z Zusu i niewielką
        premię od szefa, a szef oszczędzał. Tyle, ze to ładnych parę lat temu było,
        zanim jeszcze rozpleniły się lewe L4 i ZUS nie kontrolowal cieżarówek tak
        ściśle.

        A ja dostałam wezwanie datowane na dzień, w którym przekroczyłam 33 dni
        zwolnienia w ciągu roku. Ciągłego wtedy było koło 3 tygodni bodajże.
        • edit38 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 20:54
          Takie przypadki jak opisuje mika_p należy piętnować, ale dajcie sobie spokój z
          krytyką wszystkich kobiet które są na zwolnieniu nawet jeśli nie jest to ciąża
          zagrożona. Naprawdę nie wszystkie czują się na tyle dobrze aby pracować do
          samego końca
    • peeska Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 21.02.07, 19:51
      Są takie, które leżały w łóżku, nie pracowały i też poroniły...
      • margo_kozak deela 21.02.07, 21:04
        alez ja cie podziwiam. uwielbiasz ten temat!
        • atenette Re: 21.02.07, 21:13
          Nie czytalam wszystkich wypowiedzi, ale mowie stanowcze NIE dla lewych L4! Nie
          mowie tu o sytuacjach kiedy kobieta naprawde zle sie czuje i nie mowie tez o
          sytuacjach kiedy przechodzi w pracy ogromny stres (sama to przezylam i to z
          powodu ciazy), ale o sytuacjach gdzie L4 jest wyludzane bez powodu. Pracujac w
          normalnych warunkach poronic przez to nie mozna, a poronienia zdarzaja sie
          nawet u dziewczyn lezacych plackiem w lozku. Natomiast jezeli nasza praca
          ryzykujemy poronienie (mowie tu o dzwiganiu, o pracowaniu w nadgodzinach itd.)
          to zwyczajnie trzeba walczyc o egzekwowanie swoich praw.
          A najbardziej ze wszystkiego wkurza mnie chwalenie sie kombinatorstwem i
          oszustwami, polecanie sobie ginekologow, ktorzy bez niczego daja zwolnienia
          (powtarzam - bezpodstawne zwolnienia) albo tlumaczenie zwolnien tym, ze jest
          sie zmeczonym.
          Prosze bardzo - ktos nie chce pracowac w ciazy niech idzie sobie na urlop
          bezplatny, a nie oszukuje i naciaga panstwo!
        • deela kazdy ma jakies hobby ROTFL 21.02.07, 21:28

    • minerwamcg Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 21.02.07, 22:38
      ...i bez cienia wyrzutów sumienia. Mam staż pracy 15 lat i za moje - nie
      społeczne, tylko moje osobiście! - pieniądze ZUS już sobie niejedne marmurowe
      schody wybudował. Zaszłam w ciążę późno, bardzo chcę mieć to dziecko i dla jego
      bezpieczeństwa jestem gotowa, jeśli lekarz każe, męczyć się w betach (bo dla
      mnie leżenie w łózku to katorga) aż do rozwiązania.
      • atenette Re: Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 21.02.07, 23:07
        Widze, ze niektorzy nie rozumia sens slowa pisanego. Caly czas mowimy o
        przypadkach gdzie dziewczyny w ciazy bezpodstawnie, bez zadnej przyczyny
        wyludzaja L4 od lekarzy, bo chca sobie posiedziec w domu, a nie o przypadkach
        gdy ciaza jest zagrozona, kobieta fatalnie sie czuje itp. gdzie lekarz daje to
        zwolnienie sam.
        • agaw00 Re: Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 22.02.07, 08:08
          a komu jest ocenic jak sie czujemy w ciąży
          ja osobiście przezyłam męke wszystko co mozna przeczytac w ksiażkach od żygania
          jak kot po pucnięcie rozwarcie na 3 cm i tak dotrwałam lezac plackiem
          kolezanka nie wie nawet ze była w ciazy ale nadszedł taki moment kiedy po
          porstu było jej cięzko wykonywac wiele czynnosci wiadomo...serce szybciej
          pracuje masa ciała etc
          powiedzcie szczerze znacie takie które od poczatku do samego porodu smigały xle
          sie nie czuły nie puchły i jeszcze uprawiały seks na sali porodowej?
          w mojj pracy dziewczyna przede mna miała super warunki ale potem po prostu
          zacukrzyła dzieck oi co czuła sie świetnie ale musiała byc na rygorystycznej
          diecie i czesto jeść
          słuchaj cie jest taki moment w ciaży ze nie d sie funkcjonowac jak kiedys-takie
          jest przy najmniej moje zdanie
          • kasiapfk Re: Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 22.02.07, 08:19
            Mało mnie obchodzi,ze ktoś ma dosyć krytyki NIESŁUSZNYCH L4.
            jestem aobsolutnie PRZECIW wyłudzaniu zwolnień. Uważam też, ze jesli kobieta
            czuje się jakoś niewyraźnie (albo ma bliżej nieokreslone "złe" przeczucia) a
            lekarz zaleci zwolnienie to należy je wziąć bez wyrzutów (pisze jako i
            pracodawca i pracownik) sumienia.
            Moim zdaniem kura ma rację: wyłudzanie zwolnień bo chce się poleżeć i nie
            chodzić do pracy jest dla mnie formą złodziejstwa/oszustwa itp -nagannego
            moralnie i basta. Nigdzie chyban ie napisała,ze dotyczy to kobiet z problemami
            w ciąży.
            Wyłudzanie to wyłudzanie.
            Dla tych, którzy mają problem z czytanie ze zrozumieniem: nie dotyczy to
            oczywiście przyszłych mam ze wskazaniami zdrowotnymi (nawet jeśli to są
            wyłącznie niepokojące bóle brzucha w 4-5 t.c.)
            Jestem PRZECIW chodzieniu na L4 z powodów "bo mi się należy". Jeśli tak dalej
            będzie -to nawet ja - wielka orędowniczka macierzyństwa, mająca jak dotąd
            jeden "przykry" wypadek niesłusznego L4 z pracownicą-przestanę zatrudniać
            dziewczyny w wieku "reprodukcyjnym". Czy tego młode mamy chcą?

            p.s. wiem,ze niesłuszny bo z rozbrajającą szczerością powiedziała,że nie
            chciało jej się juz pracować to poszłą na L4. Co do reszty dziewczyn u nas,
            wierzę,ze to były zwolnienia ze wskazaniami -zresztą one sa genialne i b.
            mądre, a pracują po prawie 9 lat (w miedzyczasie urodziły dzieci i odchowały)
          • agaw00 Re: Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 22.02.07, 08:19
            mało tego znam pracodawców którzy wola jak pracownica idzie na zwolnienie bo po
            prostu jest "mniej wydajna"tak własnie kiedyś usłyszałam.
            a co do zusu który płaci te strasznie wysokie zasiłki etc to zgadzam sie z
            przedmówcami....
            nie jeden budyneczek z basenikiem postawili
            nie jedna imprezka w wieliczce była z anasze pieniądze
            wczoraj ogladałam wiadomosci o umierającym z bólu i eutanazji i braku funduszy
            na znieczulenie....serce pęka
          • kura17 Re: Każą leżeć - będę leżeć. Martwym bykiem... 22.02.07, 10:19
            agaw00 napisała:


            > powiedzcie szczerze znacie takie które od poczatku do samego porodu smigały
            > zle sie nie czuły nie puchły i jeszcze uprawiały seks na sali porodowej?

            seksu na sali porodowej nie uprawialam, bo dziecku tetno spadalo, ale bylam w
            ciazy 42 tygodnie, czulam sie swietnie, 8-9 miesiac to byly moje NAJLEPSZE
            miesiace! mialam pelno energi, chodzilam 2 razy szybciej niz moje zaciazaone
            kolezanki, a przytylam sporo, mloda tez juz nie jestem...
            tak wiec ja mialam taka "idealna" ciaze. owszem, mdlilo mnie na poczatku, bylam
            zmeczona, ale jakos sobie radzilam i potem bylo juz tylko lepiej.
            dokladnie tak samo miala moja ciocia - urodzila 3 dzieci, nie miala zadnych
            klopotow w ciazy, za kazdym razem do szpitala szla z pracy... wiec "cuda" sie
            zdarzaja...
            • deela kura wypraszam sobie 22.02.07, 11:05
              prosze nie opisywac mojej ciazy
              hihihihihihihih
              oprocz sennosci i mdlenia i zapominania mundrych slow i puichniecia i macicy
              dworoznej i skroconych jak sie okazalo sciegien macicy ktore zwyczanie bolaly
              jak sqwysyn w 65-6 m-cu <nie bolaly groznie tylko wlasnie dokuczliwie>
              to cala ciaze przesmigalam i pracowalam do 40 tc wlacznie
              prawde mowiac gorzej poczulam sie juz na zwolnieniu w domu (lekarz mnie wygonil
              jak sie przeterminowalam) i dopiero wtedy zaczelo mnie bolec i dokuczac i
              chodzic nie mialam sily.....
              w pracy bylo lepiej
              ale mnie wlasciciel z dyr opieprzyli ze mam juz nie wracac skoro jestem pare dni
              PO terminie
    • mrowka15 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 09:56
      Witam, ja jestem na bieżaco z tym tematem,zaczynam 4 miesiac. Parcuje niby na
      cieplej posadce bo przy biurku. Tylko że codziennie spedzam 8 godzin przed
      bardzo starym komp, codziennie szef wyladowuje swoje stresy na mnie, pseudo
      koleżanka z biura sprawdza kazda rzecz która robie, bo szuka haka na mnie zeby
      sie przylizać szefowi,jak powiedzialam ze jestem w ciazy to usłyszalam" no i co
      z tego" i mam wiecej pracy która powinna należec do inzyniera technologii a nie
      do sekretarki. nienawidze pracy ale chodze do niej bo jak pojde na L4 dostane
      300 zł mniej.Naprawde chetnie poszlabym na L4 ze względów psychicznych a nie
      fizycznych,ale nie moge bo dla mnie 300 zł to jest ogromna kwota.oczywiscie
      jezeli cos bedzie nie tak z dzieckiem to z miejsca pojde ale niech nikt mi nie
      mówi ze moje warunki pracy sa super.W polsce zawłaszcza w malych firmach
      kobiete w ciazy traktuje sie jak smiecia i to ze chodze do pracy na pewno nie
      zagwarantuje mi tego ze bede miala gdzie wrócic.
    • basik761 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 11:20
      Wolę , żeby podatki "szły "na ciężarne na L4 , niż na tych pijaków , których
      codziennie muszę oglądać przez okno. Mam za sobą dwie ciąże na L4, i ani trochę
      wyrzutów sumienia. Pozdrawiam.
    • mniemanologia Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 11:28
      Wielokrotnie pisałam smile
      Jestem PRZECIW kombinatorstwu i chodzeniu bez powodu na L4.
      To, że ktoś inny kombinuje - nie jest wg mnie ŻADNYM usprawiedliwieniem.
      Nie wykorzystałam ani grosza z odkładanych przez siebie pieniędzy na ZUS ani na
      służbę zdrowia. I wolałabym, żeby nie szło to na ŻADNE lewe świadczenia dla
      kogokolwiek.
      Przykro mi, że zamiast - wzorem obcych państw - walczyć o prawa kobiet
      ciężarnych z nieuczciwymi pracodawcami, w Polsce wolimy kombinować. W ten
      sposób nakręcamy patologie.
      Przykro mi też, że dzięki takiej działalności pracodawcy mogą mieć mniej
      zaufania, jeśli chodzi o zatrudnianie kobiet; że mogę kiedyś mieć problemy z
      dostaniem pracy, bo pracodawca będzie miał złe doświadczenia. Będę wiedziała,
      komu za to dziękować.
      • bulina26 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 11:58
        Witam.
        Dodam coś od siebie. Jestem w 38 tyg ciąży i od 2 tyg jestem na L4, wcześniej
        byłam na początku ciąży 2 tyg ( przez jak to niektóre panie piszą spokojną
        pracę przy biurku prawie straciłam dziecko - kiedy wszystko się uspokoiło
        wróciłam do pracy), późnije jakoś tak w 5 miesiącu byłam na L4 z powodu
        przeziębienia. Ale do rzeczy. Uważam że przebywanie na L4 w ciązy jest każdego
        indywidualną sprawą , ja w pracy akurat zostałam przez pracodawcę potraktowana
        w bardzo pozytywny sposób , ale nie każda kobieta informując swojego pracodawcę
        ma taką samą reakcję właściciela firmy. Kobiety które pracuję odprowadzają
        składki na wszystkie możłiwe "instytucje budżetowe" i w związku z tym uważam
        czemu nie mają korzystać z czegoś co im się należy ( czyli L4). I tak na koniec
        czasami mam wrażenie że panie które bardzo krytykują przebywanie w ciąży na L4
        to panie które pracują w tzw " budżetówce" ( nie mają pojęcia o pracy w
        prywatnych firmach) albo są aktywistkami ZUSu , bo co mnie interesuje czy
        kobieta jest na L4 czy nie, jest to każdej z nas indywidualna sprawa i
        indywidualny przypadek.
        Pozdrawiam
        • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 12:06
          wybacz, ale L4 nalezy sie CHOREJ osobie
          jesli na L4 jest osoba zdrowa (a ciaza, sama w sobie choroba NIE jest), to jej
          sie to L4 NIE NALEZY
          i NIE jest to indywidualna sprawa
          indywidualna sprawa by byla, jakby taka pani na lewym L4 NIE pobierala pensji w
          tym czasie
        • mniemanologia Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 12:38
          Nie pracuję w budżetówce, nie jestem aktywistką ZUSu, po prostu mam oczy
          otwarte i widzę, na co idzie kasa z naszych podatków, a na co nie. I tu mnie
          boli sad
          Przebywanie na L4 jest indywidualna sprawą, ale pobieranie za to pieniędzy z
          ubezpieczenia - już nie. Ubezpieczenie ma to do siebie, że jest sprawą
          społeczną; nie finansujemy sobie zwolnienia z indywidualnie odkładanych przez
          siebie środków, tylko ze środków, na które składają się wszyscy pracujący.
          Wiadomą sprawą jest, że jedni dostają z tego więcej (bo, choć wpłacili tam
          mało, system ubezpieczeń gwarantuje im np. operacje, które są drogie), a
          niektórzy - nic, bo choć wpłacają proporcjonalnie całkiem sporo, leczą się
          prywatnie. Inni jeszcze nie mogą liczyć na pomoc w swoich problemach, bo choć
          powinni liczyć na jakieś zapomogi, to ich nie dostaną, bo nie ma na to środków,
          które są marnotrawione na inne sposoby sad
      • kura17 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 12:04
        mniemanologia napisała:


        > Przykro mi też, że dzięki takiej działalności pracodawcy mogą mieć mniej
        > zaufania, jeśli chodzi o zatrudnianie kobiet; że mogę kiedyś mieć problemy z
        > dostaniem pracy, bo pracodawca będzie miał złe doświadczenia. Będę wiedziała,
        > komu za to dziękować.

        bo widzisz, one wszystkie wiedza, ze to NIC nie da... ze sie nie da nic wywalczyc...
        a poza tym, skoro Ty sama nie walczylas i nie WYwalczylas sobie na stale swoich
        praw z pracodawca, to nie masz prawa sie w temacie wypowiadac i cokolkwiek
        sugerowac...
        ... no i oczywiscie - inne panstwa, to sa inne panstwa, a tu jest polska...

        wszystkie te arumenty uslyszalam w tej dyskusji...
    • kaska175 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 12:46
      Kochane kobietki i po co sie tak denerwujecie na tym forum .Stres w ciaży na
      pewno nie jest wskazany. Te zdrowe zaciążone, którym nic nie dolega Nie dostaną
      zwolnienia -zapewniam. Na prawdę musi sie coś dziać, że ginekolog daje
      zwolnienie.Wiecie co ja też byłam taką pracoholiczką nie dałam sobie nic
      powiedzieć,i do końca ciąży chciałam chodzić do pracy.Niestety od 6 mca ciąży
      byłam na tabletkach żeby nie urodzić za wcześnie.Lekarz mi powiedział że mogę
      iśc do pracy ,on odnotowuje tylko że na własną odpowiedzialność to robię . W
      razie gdyby sie coś stało to on jest kryty.W tym momencie najważniejsze jest
      DZIECKO, pamiętajcie. Praca to nie wszystko zawsze mozna ją zmienić. A
      dziecka nikt nie wróci . Pozdrawiam
      • mmagda34 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 12:56
        Dziewczyny trochę sie opamiętajcie z ta dyskusją i zajadliwością. Każda kobieta
        w ciąży ma prawo przebywac na zwolnieniu. O tym jak ona sie czuje to tylko ona
        samma wie. Zgadzam się, że ciąża to nie choroba, ale nawet złe samopoczucie w
        ciąży jest podstawa do tego aby iśc na zwolnienie, bo nie wiadomo jakie moga byc
        konsekwencje tego złego samopoczucia. Jedne kobiety są aktywne do samego
        rozwiązanie nie maja żadnych dolegliwości, a inne nie. Troche zrozumienia dla
        tych drugich. Każdy organizm jest indywidualny i reaguje sam tylko wie jak na
        ten stan. Ja jestem na zwolnieniu mimo, że nie mam zagrożeonej ciąży, ale mam
        niska hemoglobine szybko sie męczę. Po co mam sie stresować, przemęczać i robic
        soć ponad swoje siły. Jak mi sie poprawią wyniki to na pewno wróce do pracy.
        • aurinko Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 15:08
          mmagda34 napisała:

          > Dziewczyny trochę sie opamiętajcie z ta dyskusją i zajadliwością. Każda kobieta
          > w ciąży ma prawo przebywac na zwolnieniu. O tym jak ona sie czuje to tylko ona
          > samma wie. Zgadzam się, że ciąża to nie choroba, ale nawet złe samopoczucie w
          > ciąży jest podstawa do tego aby iśc na zwolnienie, bo nie wiadomo jakie moga by
          > c
          > konsekwencje tego złego samopoczucia. Jedne kobiety są aktywne do samego
          > rozwiązanie nie maja żadnych dolegliwości, a inne nie. Troche zrozumienia dla
          > tych drugich. Każdy organizm jest indywidualny i reaguje sam tylko wie jak na
          > ten stan. Ja jestem na zwolnieniu mimo, że nie mam zagrożeonej ciąży, ale mam
          > niska hemoglobine szybko sie męczę. Po co mam sie stresować, przemęczać i robic
          > soć ponad swoje siły. Jak mi sie poprawią wyniki to na pewno wróce do pracy.
          >

          Magda, dlaczego i Ty nie możesz zrouzmieć, że chodzi o LEWE zwolnienia?
          Nie chodzi o zwolnienia słuszne, gdy coś się dzieje nie tak, tylko o takie, które ewidentnie są na życzenie ciężarnych, które na forum piszą wprost, że dobrze się czują ale im się nie chce pracować, bo mają 100% płatne za zwolnienie i dziwią się dlaczego lekarz odmawia im zwolnienia. Potem szukają na forum pocieszenia, jaki to lekarz jest be, bo nie dał zwolnienia i otrzymują porady w stylu "masz rację, należy Ci się zwolnienie, zmień lekarza bo Twój jest do niczego".
    • mimarika Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 14:54
      ...bo na tym forum nalezy tylko się zgadzać ze wszystkimi, a jak masz in.
      zdanie - reagują ciętymi słówkami.
      dlatego dziś postanowiłam więcej sie nie wypowiadać.
      • atenette Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 16:24
        Dziewczyny sprawa jest naprawde prosta - ten, kto jest na zwolnieniu, bo
        naprawde cos mu dolegalo nie powinien miec nic na sumieniu, te natomiast, ktore
        nieslusznie wyludzily zwolnienie doskonale o tym wiedza. To jest naprawde
        proste tym bardziej, ze caly czas piszemy o takich przypadkach i nie oceniamy
        nikogo czy zwolnienie wzial slusznie czy nie.
        Nie rozumiem wiec skad tyle glosow broniacych lewe L4??? Skoro wasze zwolnienia
        nie sa zwolnieniami lewymi to z jakiej racy brionicie oszustki?? A moze same
        macie cos na sumieniu?
    • aga.knobel Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 16:31
      Uwazam, ze kwestia lewego zwolnienia nie jest taka prosta, bo co dla jednej
      ciezarnej (albo dla lekarza) bedzie lewym zwolnieniem dla drugiej wcale byc nie
      musi.Jestem teraz w 31 tyg. nie pracuje w biurze lecz w kawiarni, co wiaze sie
      z wielogodzinnym staniem, mam co prawda stolek barowy za lada, gdzie moge od
      czasu do czasu sobie usiasc (takie wymogi, bo prowadze ciaze w kraju podobno
      mlekiem i miodem plynacym czyli w Niemczech)), ale nie za czesto moge z niego
      korzystac, bo nie mam na to czasu. Nie wyrabialam juz fizycznie, bolaly mnie
      plecy i nogi od dlugotrwalego stania. Mam macice dwurozna, co kwalifikuje sie
      do ciaz podwyzszonego ryzyka. Rozmawialam z lekarzem, prosilam o zwolnienie
      (urlopu wypoczynkowego juz nie mam). Bylam bardzo zdziwiona, bo lekarz odmowil
      mi wydania zwolnienia. Powiedzial, ze takowe moze wydac tylko w sytuacji
      bezposredniego zagrozenia ciazy i jesli w innej sytaucji wyda mi zwolnienie
      bedzie ono w jego mniemaniu i niemieckiej kasy chorych LEWE. Nie moglam w to
      uwierzyc, z lekarza bylam do tego momentu bardzo zadowolona. NIE MAJAC INNEGO
      WYJSCIA poszlam do lekarza rodzinnego po "lewe" zwolnienie, ktore ani dla mnie
      ani dla mojej lekarki rodzinnej lewym zwolnieniem nie bylo, bo ona potrafila
      zrozumiec moje obawy i strach o dziecko. Po 2 tygodniach zwolnienia okazalo
      sie, ze skrocila mi sie szyjka macicy. Nawet nie chce myslec o tym co mogloby
      sie wydarzyc gdybym normalnie pracowala. Teraz od dwoch tygodni jestem na
      zwolnieniu od ginekologa, ale byc moze bede musiala wrocic do pracy, gda stan
      sie ustabilizuje. Osobiscie uwazam, ze postapilam slusznie idac do internisty
      po zwolnienie, ktore dla mojego ginekologa byloby lEWE.
      • aurinko Aga, 22.02.07, 16:34
        powtórzę:
        Nie chodzi o zwolnienia słuszne, gdy coś się dzieje nie tak, tylko o takie, które ewidentnie są na życzenie ciężarnych, które na
        forum piszą wprost, że dobrze się czują ale im się nie chce pracować, bo mają 100% płatne za zwolnienie i dziwią się dlaczego
        lekarz odmawia im zwolnienia. Potem szukają na forum pocieszenia, jaki to lekarz jest be, bo nie dał zwolnienia i otrzymują porady
        w stylu "masz rację, należy Ci się zwolnienie, zmień lekarza bo Twój jest do niczego".
      • atenette Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 17:43
        Kwestia lewego zwolnienia jest bardzo prosta aga. Lewe zwolnienie to lewe
        zwolnienie i tak jak napisalam ten kto wzial doskonale o tym wie. Powtwarzam to
        po raz setny (i nie tylko ja) i dziwie sie, ze niektorzy nie potrafia
        zrozumiec - lewe zwolnienie to zwolnienie wyludzone gdy nic nam nie dolega.
        Przyklad?
        Czuje sie dobrze, ale nie chce mi sie juz pracowac. Po co mam pracowac kiedy
        moge sobie pojsc na zwolnienie i dostawac pieniadze za nic. Wkoncu jestem w
        ciazy, nalezy mi sie, czemu tego nie wykorzystac?
        Lewe zwolnienie to tez dla mnie zwolnienie, kiedy dziewczyna jest po prostu
        zmeczona, a nic jej nie dolega i nic nie zagraza ciazy i naszemu malenstwu.
        Czuc sie zmeczony moze kazdy czlowiek bez wzgledu na to czy jest w ciazy, czy
        nie i nie idzie z tego powodu na zwolnienie chorobowe, tylko bierze urlop
        wypoczynkowy.
        Jeszcze dodam tylko jedno - wiem co mowie i wcale nie mam idealnej pracy. Moja
        praca tez jest stojaca i tez czuje sie bardzo zmeczona. Do tego tez mialam
        ogromne problemy z pracodawca kiedy dowiedzial sie, ze jestem w ciazy, wlacznie
        z wyzywaniem mnie glupia suka. Jezeli czuje sie gorzej (powiedzmy boli mnie
        bardzo glowa co czesto mi sie zdarza) biore sobie jeden/dwa dni wolnego
        BEZPLATNEGO!
        • kawka991 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 22.02.07, 18:42
          Dziewczyny, o co tyle hałasu.Przecież ZUS chyba kontroluje zwolnienia. Wtedy
          wychodzą "kwiatki". Wynaleziono broń, wynaleziono i tarczę- lewe zwolnoenia i
          kontrole ZUS. Swoją drogą, czy aż tak częśto ZUS kontroluje zwolnienia ciążowe?
          Przecież wystawia je lekarz, a nie sama ciężarna
    • aniunia1980 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 23.02.07, 09:51
      Witam. Postanowiłam sie wypowiedziec na ten temat bo to rowniez mnie dotyczy.
      Po 3 latach starań o dziecko - udało sie, jestem 15 tyg. ciązy. Od 6 tyg na
      zwolnieniu L4. Powodem skorzystania ze zwolnienie jest decyzja mojego lekarza-
      ginekologa. Powód: 8h przed komputerem i długie staranie o dziecko. Czyli
      według niektórych taki błahy powod. Oprócz tego 24-godzinne mdłosci do 13 tyg.
      ciąży. Teraz gdy czuje sie lepiej mam wrócić ? Na moje stanowisko zatrudniona
      jest inna młoda kobieta. Wracając pozbawie ją pracy. Nie wiem czy czułabym sie
      dobrze z tym. A co będzie gdy znów za pare tygodni poczuje sie źle? Znowu
      zatrudnią inną osobę? Nie czuje się kombinatorką choć niektóre wasze opinie
      świadczą o tym, że nią jestem. Dodam jeszcze ze od 3 roku życia choruje na
      przewlekłą chorobe jaka jest astma. Więc L4 w ostatnich miesiącach ciąży
      napewno bedzie konieczne...
    • anik801 Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 23.02.07, 19:47
      W naszym kraju tak się przyjęło,że kobieta całą ciąże ma siedzieć na zwolnieniu.
      Moja siostra już na pierwszej wizycie została poinformowana,że powinna iść na
      zwolnienie.Nie chciała,bo czuła się dobrze.Na każdej następnej wizycie było to
      samo.Teraz jest w 6mies.i lekarz przymusowo wypisał jej zwolnenie.Ona nie
      rozumie dlaczego,ja zresztą też nie rozumiem.Dziewczyna czuje się ok.pracę ma
      lekką(dwa dni w tyg.wolne+wolne weekendy)na 3/4etatu.Lubi swoją pracę.Gdy
      powiedziała,że nie chce iść na zwolnienie to lekarz i położna patrzyli jak na
      wyrodną matkę.Zaczęli jej dogryzać.Papierek wzięła,a do pracy i tak chodzi.I
      boi się następnej wizyty,bo nie wie czy się przyznać że chodzi do pracy,czy
      kłamać że siedzi w domu?Ja nie rozumiem dlaczego jest takie podejście?Gdyby
      ciąża była zagrożona to rozumiem,że wtedy zwolnienie jest konieczne.A co do
      martwej ciąży atorki wątku.Nie sadzę,by Twoje dziecko umarło od tego,że Ty
      pracowałaś.Ja też miałam martwą ciążę i to się po prostu zdarza.Mi lekarz
      powiedział,że dziecko prawdopodobnie miało jakieś wady(to był 13tydz.).
    • felicyta13 "Kura" od ilu lat mieszkasz w Niemczech? 23.02.07, 21:58
    • cadorna Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 24.02.07, 00:18
      zgadzam się z Tobą
      chociaż ja zamierzałam przepracować aktywnie całą ciążę - efekt był taki, że w
      5-tym miesiącu wylądowałam w szpitalu na patologii ciąży i tam lekarze spytali
      mnie wprost - czy zależy mi bardziej na pracy czy na dziecku ?
      odpowiedź była prosta i do końca ciąży po prostu nie ryzykowałam powtórki z
      rozrywki
      dodam tylko, że ZUS do teraz prowadzi dochodzenie, czy zasiłek chorobowy mi się
      należy czy nie.. no comment
      gdybym była samotną mamuśką to była bym zagotowana - więc kochane Aktywistki -
      nie bójcie się - ZUS bankowo nie wypłaci zbędnej złotówki NIKOMU (mi wiszą kasę
      już za 4 miesiące, a poczekam jeszcze ze 2)
      • wjw2 a co Panie na to??? 24.02.07, 09:33
        > nie bójcie się - ZUS bankowo nie wypłaci zbędnej złotówki NIKOMU (mi wiszą
        kasę
        >
        > już za 4 miesiące, a poczekam jeszcze ze 2)

      • ska_kanka Re: mam DOŚĆ krytyki L4 na tym forum!!!! 24.02.07, 10:01
        Przeczytałam całą dotychczasową dyskusję, i troche podniosło mi to ciśnienie.
        Zdenerwowało mnie porównywanie Polski do Niemiec - z całym szacunkiem dla
        naszego kochanego państwa, ale do Niemiec nam bardzo daleko, zarówno jesli
        chodzi o uczciwość, jak i warunki pracy. Dlatego tez nie odnosiłabym sie do
        sytuacji u naszych zachodnich sąsiadów, bo ma się to trochę jak piernik do
        wiatraka...
        Druga sprawa - to jak stwierdzic ze dana kobieta słusznie jest na zwolnieniu?
        Co moze byc powodem usprawiedliwionego wg aktywistek L4? To że jestem na
        zwolnieniu pomimo dobrych wyników badań to kombinatorstwo? A to ze dochodza
        bardzo indywidualne, trudne do udowodnienia dolegliwości to powód do zwolnienia
        czy nie? No bo jak mam udowodnic aktywistkom i szanownemu ZUSowi, że rwą mnie
        wiązadła jak diabli, a po 4-5 godzinach siedzenia przy biurku boli mnie brzuch
        i kregosłup? Czy powodem zwolnienia moze byc nieuczciwość pracodawcy? (np w
        sytuacji kiedy olewa nasz stan i pomimo nalegan nie zmienia warunków pracy)???
        Zgodzę sie z opinią, że gdyby kazdy (nie ylko ciezarne) przestał po polsku
        kombinowac, zaczełoby sie w tym kraju dziać lepiej. Ale to, ze ciężarne bedą
        harowac nie zmieni sytuacji, jestem pewna. Ryba psuje się od głowy, a tą głową
        w naszym przypadku jest "wspaniały rząd", który daje nam miliony powodów do
        kombinowania - które w wielu przypadkach są najzwyklejszą walką o przetrwanie,
        jak u zwierząt...
        Dodam na koniec ze jestem przeciwna jakimkolwiek lewym zwolnieniom - czy to w
        przypadku przedsiebiorców, czy bandziorów, czy ciezarnych. Jednak nie
        posadzałabym cieżarnych za zło jakie dzieje sie w tym panstwie. Jestem
        przekonana, ze gdyby prawo było bardziej klarowne i przyjazne, zarówno dla
        kobiety jak i pracodawcy, lewych zwolnien byłoby niewiele. Teraz sytuacja
        wyglada tak, że pracodawca ma guzik z tego, że zatrudnia kobiete w ciąży. A
        kobieta ma guzik z tego, że haruje cała ciąze, bo bedac juz matką i tak z
        reguły postrzegana jest jako pracownik mniej dyspozycyjny, bardziej skupiony na
        rodzinie niz na pracy. W tym chorym kraju brakuje (obok mądrych polityków)
        sensownych przepisów.
        Na koniec dodam, ze jestem w 19 tc, od tygodnia na zwolnieniu, z powodu
        wymieniowych wyzej trudnych do udowodnienia dolegliwosci. A od wczoraj, zgodnie
        z zaleceniem lekarza, leże w łózku - inaczej nie miałabym czasu na czytanie tak
        długich wątkówwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka